Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

„Pomerania” czerwcowa

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: czwartek, 18 czerwiec 2020

Jest dostępny w sprzedaży szósty tegoroczny numer kaszubskiego miesięcznika społeczno-kulturalnego „Pomerania” (nr 6 [543] 2020). Wewnątrz numeru umieszczono osobno paginowaną wszywkę dodatku edukacyjnego „Najô Ùczba”. A przy numerze znajdziemy kwartalny bezpłatny literacki dodatek kaszubskojęzyczny ”Stegna” 2/2020 [56].
A co między okładkami czerwcowego wydania? Między innymi:

Sławomir Lewandowski: „Po raz pierwszy stworzyliśmy taką historię, jakiej nikt do tej pory nie napisał” – rozmowa z prof. Józefem Borzyszkowskim, kierownikiem projektu, autorem tomu III (1815 – 1920) i tomu IV (1920 – 1945) Historii Kaszubów w dziejach Pomorza;

P.D.: „Wspólnota mimo przeciwności” – rozmowa z prof. Cezarym Obracht-Prondzyńskim, autorem piątego tomu Historii Kaszubów w dziejach Pomorza, poświęconego dziejom najnowszym;

Agnieszka Latarska: „Musimy nauczyć się żyć w nowej rzeczywistości” – rozmowa z psycholog Bienias-Cichowską z poradni psychologiczno-pedagogicznej nr 3 w Gdańsku;

Edmund Szczesiak: „Kolebka i trumna” – 3 (fragment przygotowywanej części trzeciej cyklu Śladami Remusa);

Czytaj więcej: „Pomerania” czerwcowa

Ogólnopolski Konkurs Literacki im. Mieczysława Stryjewskiego

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: środa, 17 czerwiec 2020

Organizatorami konkursu są: Burmistrz Lęborka i Rada Miejska w Lęborku, Zarząd i Rada Powiatu Lęborskiego, Oddział Miejski Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana w Lęborku, Zarząd Główny oraz Oddział w Lęborku Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, Miejska Biblioteka Publiczna w Lęborku, Liceum Ogólnokształcące nr 1 w Lęborku i Lęborskie Centrum Kultury Fregata.

Konkurs ma charakter otwarty.
Na konkurs można przesyłać poezję (4 wiersze) i prozę (nowele, opowiadania, reportaże oraz eseje o objętości do 10 stron maszynopisu).

Tematyka utworów może być dowolna. Mile widziane będą prace o tematyce regionalnej.
Utwory nie mogą być wcześniej publikowane ani nagradzane w innych konkursach.

Prace wydrukowane w 5 egzemplarzach należy przesyłać pocztą (szczegóły w regulaminie).

Nagrody:
• Nagroda główna – Grand Prix Marszałka Województwa Pomorskiego.
• 3 nagrody w kategorii poezji.
• 3 nagrody w kategorii prozy.

Czytaj więcej: Ogólnopolski Konkurs Literacki im. Mieczysława Stryjewskiego

„Wielostronna” Uty Przyboś

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 14 czerwiec 2020

Anna Krasuska

WYJĘZYCZYĆ SIEBIE I ŚWIAT

Dla mnie najważniejsze jest słowo: czy daje radę, w jakimś sensie, unieść ten świat. 
 Uta Przyboś

Nie mogła wyrzec się przeznaczenia określonego imieniem. Choć – trzeba przyznać – „trochę” zwlekała. Wybrała sztuki plastyczne i związane z nimi studia, prace. Ale skoro otrzymała imię Uta, co po japońsku znaczy poezja, to musiała zaistnieć i w tym wymiarze twórczości. Zresztą prawie od razu z ogromnym powodzeniem. Żeby wspomnieć tylko: w 2016 roku laureatka Nagrody im. Cypriana Kamila Norwida, nominowana do Nagrody Literackiej „Nike”, finalistka Nagrody Poetyckiej im. K. I. Gałczyńskiego i do tejże nagrody Orfeusza nominowana w 2019 roku.

Imię zobowiązuje. Tak jak więzy krwi. Bo mowa o Ucie Przyboś, córce Juliana Przybosia.

Nieprzypadkowo stwierdzenie Poetki – Dla mnie najważniejsze jest słowo: czy daje radę, w jakimś sensie, unieść ten świat [ https://www.rp.pl/Sztuka/310309946-Slowo-niesie-swiat---rozmowa-z-Uta-Przybos-corka-Juliana-Przybosia.html ] – uczyniłam mottem refleksji o jej najnowszym tomie „Wielostronna”. Tak jak dla malarza farba, dla rzeźbiarza najczęściej drewno, metal czy kamień, tak dla pisarza słowo jest materiałem, za pomocą którego tworzy. Każdy więc człowiek, a poeta w szczególności, zmierzyć się musi w praktyce z maksymą Ludwiga Wittgensteina Granice mojego języka są granicami mojego świata. Wyzwanie to nie lada. Poeta nie może go nie podjąć, a swój wywód w tej sprawie wykłada albo wprost w poetyckim credo, albo czyni to w sposób bardziej zawoalowany, uciekając się do metafor, porównań, aluzji literackich itp. A co napotykamy u Uty Przyboś?

Czytaj więcej: „Wielostronna” Uty Przyboś

„Sacrum & Profanum” Andrzeja Sochaja

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: sobota, 13 czerwiec 2020

Leszek Żuliński

ASCETYCZNA POEZJA MĄDROŚCI

 Czytam: Dr Andrzej Sochaj, Wiceprzewodniczący Zarządu Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”, Odział w Szczecinku – teolog, pisarz, poeta, działacz społeczny…
 Autora tego wcześniej nie znałem, ale czytam w Wikipedii: Andrzej Sochaj (urodzony w 1977 roku w Szczecinku, woj. zachodniopomorskie) – teolog, filozof, pisarz, poeta, publicysta, działacz społeczny. W latach 1997–2004 studiował w Wyższym Seminarium Duchownym Redemptorystów w Krakowie i Tuchowie. W 2005 roku ukończył studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, a w 2008 roku studia podyplomowe z filozofii na Uniwersytecie Szczecińskim. Jest katechetą w Zespole Szkół nr 5 w Szczecinku, radnym miasta Szczecinka oraz autorem książki „Jan Paweł II Wielki. Pontyfikat Jana Pawła II i jego poprzedników. Podobieństwa i różnice (2008)”.

 Dr Sochaj opublikował już osiem książek. Były to książki nieliterackie. Wielce interesujące, ale nie starczyłoby mi tu miejsca na ich zasygnalizowanie. Tak czy owak dobrze się stało, że w końcu złapał się za „pióro literackie”.
 Pytanie podstawowe brzmi: czy to są wiersze? Raczej nie; raczej sentencje. To jednak jest kwestia drugorzędna, o którą nie ma się co spierać. Zresztą tak zwana „sentencja” to zacna sztuka.

Czytaj więcej: „Sacrum & Profanum” Andrzeja Sochaja

„W pośpiechu rzeka płynie” Anny Frajlich

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 12 czerwiec 2020

Jolanta Szwarc

WYJAZD

Ten wyraz znany jest nam dobrze. „Mały słownik języka polskiego” PWN zamieszcza na str. 1057 hasło: „wyjazd m. IV. D. – «opuszczenie jakiegoś miejsca za pomocą jakiegoś środka lokomocji, pojazdu»: W. służbowy, W. w góry, W. za granicę.” Czegoś mi jednak w tej definicji brakuje. To „coś” nie jest zbyt uprzejme i nie popularyzuje naszej polskiej gościnności. To zwrot: Wyjazd (mi stąd)! Poznaniacy częściej używają synonimu – spierdalaj. Słownik klasyfikuje go jako wulgaryzm, toteż lepiej zastąpić go wyrazem „uciekaj”, ale trzeba przyznać, że odcień znaczeniowy jest zupełnie inny.
Anna Frajlich zatytułowała swój zbiorek poetycki „w pośpiechu rzeka płynie” trzecim wersem pierwszej zwrotki wiersza „Powrót w nieznane”.
Nieznanych dla nas miejsc na świecie jest bardzo dużo, ale jak można do nich wracać. Dwunastego czerwca 2014 r. w Biszkek powstał wspomniany wiersz … nikt nie zna celu swojej drogi / nie wie rzeka / po co płynie tam // ja nie znałam zapachu tej ziemi / a teraz znam. Po siedemdziesięciu dwóch latach Anna Frajlich odwiedziła swoje miejsce urodzenia. To było tam, w Kirgistanie 10 marca 1942. Smutny czas II wojny światowej. Rodzinny Lwów to tragedie jedna za drugą. Masakry więzienne i pogromy Żydów później mogą być utrwalane przez Stanisława Lema mieszkającego z rodziną w pobliżu „Brygidek” i innych pisarzy.
Aczkolwiek to takie niewyraźne. Trudno powiedzieć, co przeważa: chęć utrwalania czy zapominania. Lwów przestał być Lwowem. Kto chciał być Polakiem – nie mówię o pochodzeniu – wyjeżdżał stamtąd. Na przykład (Napiszę jak mnie uczono.) na Ziemie Odzyskane. Były takie – „ziemie odzyskane”, a nie mówiono o ziemiach utraconych. Lwowianin w Szczecinie to trochę dziwne, prawda?

Czytaj więcej: „W pośpiechu rzeka płynie” Anny Frajlich