Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

Teresa Tomsia – Nowe wiersze

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 16 październik 2020

 

PO RAZ PIERWSZY

Nie szukałam ich, a zewsząd przybywały i zachęcały,
żeby je poznać, więc pragnęłam zapisać każde z nich
w zeszycie z okładką w biało-zieloną kratkę. Ojciec
dał mi go do ćwiczenia zadań z matematyki, bo liczenie
nie wychodziło mi zbyt dobrze, za to słowa zjawiały się
na zawołanie jak nasz harcerski zastęp i przemawiały.

To było wtedy po raz pierwszy, gdy nie byłam w stanie
pojąć tego, z czym przyszły. Czuwaliśmy grupą u grobu
kolegi ze starszej klasy. Zniszczony rower wkładano z nim
do ziemi. Południe grzało. Garść piachu chłodziła dłonie.
Matka stała nieruchomo wpatrzona w kopiec kwiatów.
Głos księdza drżał podczas błogosławieństwa.

Czytaj więcej: Teresa Tomsia – Nowe wiersze

Wojciech Czaplewski – Nowe wiersze

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: wtorek, 13 październik 2020

 

ZDARZENIA, KTÓRYCH NIE MOŻNA SIĘ SPODZIEWAĆ

na skraju ogrodu zbieramy zbłąkane jeże, ciągną ponaklejane folie, 
reklamy igrzysk, plątaniny nici, traw, ptasich spalenizn, zanurzamy
je w specjalnym płynie, wtedy gęstymi kroplami kapią, wsiąkają
zostawiają lepki ślad, dowód nieistnienia. dalszego

ciągu nie będzie, surowa pani w obcisłym sweterku nie chce
słuchać tej historii, ma własną. upragnione niedostępne
wilgocie, znikania za zakrętem, popioły. pani mówi
to co wczoraj, wyciągnijcie zeszyty. oczom

naszym ukazują się mrowiska zrobione ze słów, a słowa z mrowisk,
ruch niedostrzegalny i dotkliwy zarasta horyzont ciemnymi
geometriami. i oto kiedy już zanurzamy się

w czeluście obrysowane jaskrawym flamastrem, surowa pani rozchyla
i dobywają się stamtąd jeże, fala za falą ślepych różowych
zwierzątek o igiełkach białych, uległych i miękkich

Czytaj więcej: Wojciech Czaplewski – Nowe wiersze

Kolberg w kąpielisku morskim Sopot

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 11 październik 2020

Jacek Klimżyński

Zachwytów krajobrazem morskim nie odnotował, choć morza prawdopodobnie nigdy wcześniej nie widział. Podczas swej jedynej podróży na Pomorze w 1875 r. był już w zaawansowanym wieku, a sama podróż miała ściśle badawczy cel. Przez półtora miesiąca latem wspomnianego roku zbierał interesujące go materiały z rozległego obszaru kaszubszczyzny. Ich plon późniejszym badaczom folkloru i etnografii nie okazał się szczególnie przydatny, z wyjątkiem zagadnień dotyczących obrzędowości i jak zawsze pieczołowicie zbieranych teksów pieśni wraz z ich melodiami.

Oskar Kolberg (1814-1890) był gruntownie wykształconym muzykiem. Od wczesnych lat dziecinnych pobierał lekcje gry na fortepianie, a studia muzyczne kontynuował u Józefa Elsnera (1830), Ignacego Franciszka Dobrzyńskiego (1932-34), a w latach 1835-36 podjął studia kompozytorskie w Berlinie, równolegle z kursami buchalterii w akademii handlowej.

Zachęcony serdeczną opinią sędziwego J. Elsnera, który zaliczył go "do rzędu znakomitych artystów miasta Warszawy", podjął próby w dziedzinie kompozycji, na tyle chłodno przyjęte, że rychło ich zaniechał. Krytycznie oceniając swoje umiejętności pianistyczne, nie podjął działalności koncertowej. Poprzestał na udzielaniu lekcji gry na fortepianie, by pod koniec lat 30. XIX w. zainteresować się zagadnieniami folkloru muzycznego na tyle mocno i owocnie, że w tej właśnie dziedzinie zasłynął w historii kultury polskiej.

Czytaj więcej: Kolberg w kąpielisku morskim Sopot

Ogólnopolski Konkurs na Recenzję Poezji

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: sobota, 10 październik 2020

Organizatorami konkursu są Dom Literatury w Łodzi i Stowarzyszenie Pisarzy Polskich Oddział w Łodzi.
Konkurs jest adresowany do młodych autorów, którzy nie posiadają w dorobku książki krytycznoliterackiej lub literaturoznawczej.

Na konkurs można przesyłać teksty krytycznoliterackie poświęcone twórczości wybranych poetów piszących w języku polskim, którzy wydali co najmniej jedną książkę poetycką.

Organizatorzy nie określają formy gatunkowej ani zakresu pracy konkursowej, może to więc być zarówno eseistyczna próba ujęcia całokształtu twórczości wybranego poety, jak i recenzja danej książki czy książek (również z wierszami wybranymi).

Objętość pracy konkursowej powinna mieścić się w przedziale od 3 do 5 stron znormalizowanego wydruku komputerowego (5400–9000 znaków ze spacjami).
Teksty nie mogą być wcześniej publikowane ani nagradzane w innych konkursach.

Czytaj więcej: Ogólnopolski Konkurs na Recenzję Poezji

„Złamana symetria” Janiny B. Sokołowskiej

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 09 październik 2020

Leszek Żuliński

INTROWERTYCZNE WIERSZE

 Zacząłem tę lekturę od tylnej okładki. Marian Kisiel między innymi napisał: Janina Barbara Sokołowska zakryła lustro, nie musi pytać o drogę poetów innych. Weszła w świat, który jest tylko jej – niepodzielny. Afirmuje go, choć ją rani. Szczodrze dzieli się nim, jak opłatkiem. Nawet jeśli mówi, że jest to świat „złamanej symetrii”, to nacisk kładzie na „symetrię”. Poezja Sokołowskiej jest apologią postawy stoickiej. Poetka wie: „żyć to umierać powoli”.
 Mądrze, ładnie Kisiel to zaanonsował. Ja podczas lektury miałem podobne doznania.

 Te wiersze jednak nie są łatwą lekturą. Ich źródło pulsuje niby w doznawanej rzeczywistości, lecz jest tak wielce „wsobne”, że podczas lektury musiałem sobie interpretować różne „opowieści” i wyznania.
 Owszem, symetria to niełaskawa Pani. Toczą się w niej różne piruety, które musimy trzymać na smyczy. Niby nic w nich strasznego, ale tylko mądrość życia wskazuje (a często nie) nam drogę.

Czytaj więcej: „Złamana symetria” Janiny B. Sokołowskiej