Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

„Widny kres” Zbigniewa Chojnowskiego

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: poniedziałek, 16, październik 2017

Anna Krasuska

WOKÓŁ POEZJI ZBIGNIEWA CHOJNOWSKIEGO

Zaczyna się kolejny dzień, jak wczoraj, jak przedwczoraj. Świt – na granicy nocy i dnia – zasklepia minione chwile, nie leczy z nich, ale właśnie zabliźnia. Wydobywa z mroku domy, drzewa, drogę, zapewne niejedną. Utwardza (…) to, co dopiero powstanie. Pierwszym wrażeniem towarzyszącym narodzinom dnia staje się niemoc, w dodatku natarczywa, która jak intruz przyćmiewa widzenie. Co więc począć, kiedy zewsząd nawołują się nicoście? Człowiek chciałby się wtedy spełnić w roli zaklinacza dnia, bo kiedy dopada go marazm (im bardziej przy świtaniu świat się utwardza, tym bardziej rozmięka go bezsilność), kiedy w jednolitą masę rozpuszczają się imiona, twarze, pragnienia bycia razem, chciałby, oby mniej, chociaż trochę mniej bolało. Nie jest to jego jedyne pragnienie. Równie ważne (a w różnych sytuacjach – śmiem podejrzewać – dla poety może i ważniejsze) staje się dążenie do oswojenia świata za pomocą słów. Bo żeby odnaleźć się w świecie, trzeba go podejść mową, wyjęzyczyć.

Czytaj więcej: „Widny kres” Zbigniewa Chojnowskiego

Bartosz Suwiński WIERSZE NOWE

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 15, październik 2017

BINDUGA

Jest mnie mniej niż mało,
wykluwam się z jaja nocy,
schodzę światłu z drogi,
w bliźnie powieki
rozcięty jest mój świt.

Czytaj więcej: Bartosz Suwiński WIERSZE NOWE

Leszek Żuliński z Nagrodą im. Jarosława Iwaszkiewicza

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: sobota, 14, październik 2017

Donosimy w trybie pilnym (i tylko jednodniowym opóźnieniem) o wyróżnieniu, jakie spotkało naszego wieloletniego współpracownika, poetę i krytyka Leszka Żulińskiego. Podczas 46 Warszawskiej Jesieni Poezji otrzymał nagrodę im. Jarosława Iwaszkiewicza.
Jak zareagował nagrodzony? Przeczytać można emocjonalny zapis na Jego blogu (http://www.zulinski.pl/) – rozpoczynający się słowami „Spadło to na mnie jak piorun z nieba.”

A niemal w tym samym czasie ukazała się Jego najnowsza książka Moje podróże literackie. Do książki odniesiemy się niebawem osobno.

Angelika Kauffmann jako malarka i „piękna dusza” w powieści Alioth "Wnikliwe spojrzenie"

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 13, październik 2017

Barbara Rowińska-Januszewska
Gabrielle Alioth (ur. 1955 w Bazylei) jest współczesną, niemieckojęzyczną pisarką szwajcarską, od połowy lat 80tych zamieszkującą w Irlandii. Podobnie jak jej rodaczka Eveline Hasler, Alioth specjalizuje się w powieści historycznej. Do jej najbardziej znanych utworów należy dwuczęściowa powieść Narzeczona z Bizancjum (Die Braut aus Byzanz, 2008) i Grecka Cesarzowa (Die griechische Kaiserin, 2011). Alioth nie zamyka się w jednym gatunku, pisze także literaturę faktu, sztuki teatralne, książki dla dzieci i młodzieży (z motywami magicznymi), a także nie unika wypowiadania się na tematy bieżące, społeczno-polityczne, jak np. Unia Europejska. Alioth uwielbia twórczy proces pisania, a w pisarstwie interesują ją „historie, które nas dotyczą, historie o poszukiwaniu i znajdowaniu, o rozstaniu i ponownym spotkaniu, o miłości i śmierci” (Alioth: Schreibinseln). W roku 2007 ukazała się jej powieść Wnikliwe spojrzenie (Der prüfende Blick – tytuł oznacza badawcze, uważne, wnikliwe spojrzenie) poświęcona Angelice Kauffmann, znakomitej malarce klasycystycznej pochodzenia szwajcarsko-austriackiego. Przygotowując się do napisania powieści Alioth odbyła podróż śladami malarki, przestudiowała wiele dostępnych materiałów (w tym pisma Mengsa i Winckelmanna). Pisarka stara się trzymać historycznych faktów, budując na nich fikcyjną opowieść, jednocześnie rezerwując dla siebie odpowiedni zakres wolności twórczej: w wielu wywiadach podkreśla niemożność pełnego odtworzenia historycznych wydarzeń, postaci i ich mentalności.

Czytaj więcej: Angelika Kauffmann jako malarka i „piękna dusza” w powieści Alioth "Wnikliwe spojrzenie"

Wieloznaczność motywu mewy w poezji Zbigniewa Jankowskiego

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: wtorek, 10, październik 2017

Agnieszka Kołwzan

W wielowiekowej tradycji polskiego pisarstwa ptactwo zajmuje miejsce szczególne. Wyrazem tego jest ilość symbolicznych znaczeń przypisywanych temu gatunkowi; ptak konotuje bowiem nie tylko wzniosłość ducha, wyobraźnię, szybkość myśli, ale także twórcę, stwórcę, pośrednika, a z drugiej strony powietrze, płodność, ogień czy miłość [1]. Licznym przedstawicielom nadaje się konkretne cechy ludzkie, np. sowie – mądrość, pawiowi – dumę, gołębiowi – wierność małżeńską. Mewy, choć nie posiadają tak skodyfikowanej i zakorzenionej w ludzkiej świadomości alegorii, stanowią temat wielu legend żeglarskich, według których te morskie ptaki to dusze zatopionych marynarzy.
Zbigniew Jankowski, jako poeta żywiołów, a w szczególności morza, mimo że nie sięga bezpośrednio do podań znanych wilkom morskim, tworzy własną, nowatorską i bogatą semantycznie symbolikę mewy. Na potrzeby niniejszej wypowiedzi z całej gamy znaczeń wybrałam cztery skrajnie różne od siebie ujęcia mewy.

Czytaj więcej: Wieloznaczność motywu mewy w poezji Zbigniewa Jankowskiego