Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

„Topos” nr 4/2017

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: czwartek, 07, wrzesień 2017

Od niedawna dostępny jest w sprzedaży czwarty tegoroczny numer sopockiego dwumiesięcznika literackiego „Topos” - z fotografią „Przedświt” Piotra Perki na okładce. Bieżące wydanie liczy 200 stron. Do numeru dołączono dwa nowe zbiory wierszy: Zbigniewa Chojnowskiego Widny kres oraz Artura Daniela Liskowackiego Późne popołudnie. Do tomików odniesiemy się osobno, w swoim czasie. A co w „Toposie” nr 4? Numer otwierają wiersze ks. Jerzego Szymika z cyklu „Mysterion”.
Dalej: poświęcony niedawno zmarłemu Tomaszowi Burkowi tekst Marii Woś „Słowo wstępu – po trzydziestu sześciu latach”. O T. Burku pisze też Krzysztof Krasuski w eseju „Mistrz nie tylko >Toposu<”.

Czytaj więcej: „Topos” nr 4/2017

„Protokół Kulturalny” nr 62 – 2017

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: wtorek, 05, wrzesień 2017

I jest już sześćdziesiąty drugi numer kwartalnika „Protokół Kulturalny” - publikowanego przez poznański Klub Literacki „Dąbrówka”. Nowe wydanie, podobnie jak uprzednie, liczy 20 stron (formatu A4). W numerze wykorzystano fotogramy z wystawy „Drzewo – oś świata”, których autorami są Czesław Woś, Janusz Nowacki, Henryka Bałchnio, Andrzej Haegenbarth, Bożena i Stanisław Kotlarczykowie, Maria Orzechowska oraz Andrzej Szmal. O wystawie, a też jej idei na stronie otwierającej/okładce pisze Andrzej Haegenbarth („Drzewo i człowiek”). I na tejże stronie wyeksponowany większym liternictwem utwór „Westchnienie”, zmarłej w tym roku wybitnej poetki Julii Hartwig.

Czytaj więcej: „Protokół Kulturalny” nr 62 – 2017

„cztery czwarte” Anny Nawrockiej

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: poniedziałek, 04, wrzesień 2017

Leszek Żuliński

ZBIERANIE SZEPTÓW

To jest debiut! I to firmowany posłowiem Mirki Szychowiak. Myślę, że ta autorka mogła debiutować ciut wcześniej, ale co się odwlecze, to nie uciecze. Tak czy owak habemus poetkam, co oznajmiam urbi et orbi z satysfakcją.
Zacznijmy od wyimku rekomendacji Piotra Mosonia. Pisze on: Jest ów lepki miąższ słodyczy, są gorzkie pestki, zdarza się nadgnicie lub zamierzona przejrzałość tekstu, ale w całokształcie otrzymujemy nie tylko owoc pracy warsztatowej i talentu. Otrzymujemy poetycki sad z owocami. (…) Jeśli Poezja jest Rajskim Ogrodem, to „cztery czwarte” Ani Nawrockiej jest Drzewem Wyłącznie Dobrych Wierszy.
No, ładnie powiedziane, a na dodatek po lekturze podpisuję się pod emocją Mosonia. No ale teraz ad rem…

Zacznijmy od tego: przedwojenni awangardyści hołdowali zasadzie jak najmniej słów. Nawrocka słów nie skąpi; posługuje się językiem „wylewnym”, opisowym, kochającym szczegóły. I okazuje się, że to jej siła.

Czytaj więcej: „cztery czwarte” Anny Nawrockiej

Poczta lyteracka (czerwiec - wrzesień 2017)

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 03, wrzesień 2017

Jan Chrzan

Sebastian M. Szanowni Państwo, dlaczego od marca nie ukazała się nowa „poczta lyteracka”. Zawsze była co kwartał, w czerwcu nie było. To moja ulubiona rubryka. (...)

Szanowny Panie Sebastianie, a też inni internauci – uważnie śledzący naszą „pocztę lyteracką”. Nie pierwszy to sygnał/protest w tej sprawie. Wypada przeprosić za przerwę, co niniejszym czynię. I wyjaśnić. Nie z zaniedbania przerwa wynikła, a z powodu hakerskich ataków na nasz portal, dewastujących zawartość. Szczęśliwie zakończyliśmy naprawę i odzyskiwanie utraconych materiałów. Obecnie trwa jeszcze modernizacja. Ze swej strony dołożymy starań, by poczta dalej ukazywała się regularnie – to jest jak dotychczas, w rytmie kwartalnym. Czyli następna: w grudniu.

Czytaj więcej: Poczta lyteracka (czerwiec - wrzesień 2017)

Notatki na marginesach (5)

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 01, wrzesień 2017

Bartosz Suwiński

Bystrzyca Kłodzka. Ogród. Ale nie byle jaki. Czego tu nie ma. Najbardziej wychylone ku granicom ogrodu są krzaki malin i jeżyn. Fasola strączkowa wschodzi w sąsiedztwie buraków czerwonych i białych. W ich nogach rośnie bazylia, na skraju skórzana szałwia, w dali kasztan jadalny. Jeszcze dalej czereśnia. Ale wracajmy między grządki. Cukinie, również te dyniowate, ogórki, ziemniaki, pomidory koktajlowe, prawie przy ziemi, gęsto obrodziły na cienkich gałązkach. W środku szklarnia, w której kwitną pomidory, niemalże czarne, papryki i podłużne, gładkie ogórki. Obok stoi śliwka z mnóstwem przejrzałych i gnijących owoców na ziemi. Tymianek, pnie się szczaw i szpinak, kapusta i roszponka. Po bokach lubczyk, cebula, oset. Mięta, melisa, oregano, różaneczniki. Ale to dopiero początek. Krzaki cytryn i figi. Kaktusy. Drzewa: brzoza, wierzba, morela. Winogrona. Kwiaty: lilie, róże, rododendron, lawenda, oleander, piwonia, hortensje, pelargonia. Tulipanowiec, pigwa, tuje. Świerki srebrzyste i lipa. Wiśnia i orzech. I jeszcze inne widzenia: wrzos, awokado, begonie, fuksje, liść laurowy. Życie, życie i życie. W różnych formach, pod innymi postaciami, pulsujące w korzeniach, w zamkniętych obiegach kolców i liści, w pyłkach nasion, w szypułkach, łodygach, pędach i owocach. Poezja istnienia, wydana wiatrom, deszczom, słońcu, obrotom ziemi, pogodzie. Pomysłom Mefistofelesa, czarnego jak węgiel, nowofundlanda. W siłę rośnie przekonanie, które pożyczam od Wallace’a Stevensa: „ Zapach / Ziemi przenika głębiej niż wszystkie słowa” (przeł. J. Gutorow). I najważniejsze. Wschodzi Siedem kwiatów:

Czytaj więcej: Notatki na marginesach (5)