Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

Poczta lyteracka (grudzień) 2019

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: poniedziałek, 30, grudzień 2019

Jan Chrzan

Katarzyna K. Po kolejnych lekturach mojego eseju dochodzę do wniosku, że publikacja na stronie "Latarni Morskiej", która ma dużą oglądalność, może wywołać burzę w szklance wody. Ludzie nie dorośli do prawdy - ani by ją mówić, ani by jej słuchać. Muszę poszukać czegoś mniejszego, trudniejszego do powielenia, czyli niszowego druku papierowego. Przepraszam, jeśli rozczarowałam wycofaniem tekstu. Może uda mi się jeszcze kiedyś napisać coś mniej kąśliwego. Choć  rzeczywistość polsko-polska nastraja raczej, jeśli już do żartów, to zdecydowanie czarnego humoru.

Szanowna Pani Katarzyno, dziękuję za kilka ostatnich listów. Wahanie sprawą normalną. Jasne, że można tekst wycofać. Choć już przymierzaliśmy się do publikacji nadesłanego eseju. Poprawność jest nudna. A przeciw kąśliwościom nic nie mamy – byle sensownie lokowane były, z odpowiednią motywacją. No i bardzo ważne, by nie powielać stereotypów. A rzeczywistość polsko-polska? Hmm. Nasuwa się parafraza słynnych słów Joachima Benedykta Chmielowskiego z „Nowych Aten”: „Koń jaki jest, każdy widzi”...

Czytaj więcej: Poczta lyteracka (grudzień) 2019

„Topos” nr 6/2019

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: sobota, 28, grudzień 2019

Ostatni tegoroczny numer sopockiego dwumiesięcznika literackiego „Topos”, liczący jak poprzedni 200 stron, zdobi na okładce „Kod kreskowy Sopotu, 2019” Waldemara Żyszkiewicza (zdjęcie przedstawiające światła sopockiego nabrzeża wykonane wieczorem z ostrogi mola zamykającego marinę). Do pisma przyłączono dwa tomiki poetyckie: Zygmunta Ficka Dzień po długiej drodze oraz Joanny Chachuły Krew. Numer otwierają wiersze Jana Polkowskiego.
A co znajdziemy wewnątrz bieżącego wydania? Między innymi:

‘Poezja’: Bogdan Jaremin, Jan Kasper, Kazimierz Brakoniecki, Uta Przyboś, Józef Kurylak, Dariusz Wasielewski, Paweł Tański, Janina Osewska.

‘Proza / wspomnienia / dzienniki’: Wojciech Kass „Notes (42)”, Marek Pogorzelski „Słaby punkt”, Katarzyna Buczkowska „Miniatury”, Waldemar Żyszkiewcz „ZAA i RAA”.

‘Sto tomów na stulecie 1918 – 2018 (typowanie)’: Bogusław Wróblewski, ks. Jan Sochoń, Dorota Walczak-Delanois, Maciej Urbanowski, Marek Kazimierz Siwiec, Piotr W. Lorkowski.

‘Eseje / aneksy krytyczne / przyczynki’: ks. Jan Sochoń „Metafizyczność poezji”;

Czytaj więcej: „Topos” nr 6/2019

„wołynie i inne wiersze” Roberta Kani

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 27, grudzień 2019

Leszek Żuliński

WIERSZE ISTOTNE

Robert Kania wydał do tej pory dwa tomy wierszy. Ten jest trzecim. Pierwszy tom opublikował w roku 2014. Świadczy to o tym, że Kania pisze nieśpiesznie, co cenię u autorów, bo wiersze muszą „dojrzewać”.
Na tylnej okładce książki rekomenduje ten tomik Leszek Szaruga. Między innymi zauważa: Kania próbuje nadać nowy sens zużytemu pojęciu poezji zaangażowanej w taki sposób, by nie było ono kojarzone z ideologią. Umiejętnie łączy ze sobą doświadczenia historyczne z rozpoznaniami zagrożeń współczesności. Przy tym jedną z wartych uwagi zalet tych wierszy jest ich wpisanie – za sprawą nawiązań – w poetycki dialog międzypokoleniowy.
Podzielam to zdanie, bowiem coraz częściej bieżąca poezja jest introwertyczna i „wsobna”. Ego stało się ważniejsze od konstatacji uniwersalnych i „ideowych”. Aż sam się zdziwiłem tym poprzednim słowem, bowiem „ideowość” gdzieś tam sobie drzemie.

Oto tytułowy wiersz tomiku – wołynie: dom spalony drzewa ścięte syn zastrzelony / tylko strumyk jak płynął tak dalej płynie / szum tamtych czasów nosi wciąż w sobie / i woła i woła opowiada trawom ptakom poetom / poeci nie słyszą.

Czytaj więcej: „wołynie i inne wiersze” Roberta Kani

Błyskawiczny konkurs świąteczny „Latarni Morskiej” i „eleWatora”

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: poniedziałek, 23, grudzień 2019

Jak co roku o tej porze ogłaszamy błyskawiczny konkurs świąteczny. Cytujemy wiersze siedmiu poetów. Kto rozpozna i poda nazwiska przynajmniej czterech autorów, weźmie udział w losowaniu nagród.

Adres korespondencji: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Termin nadsyłania odpowiedzi mija 31 grudnia 2019 r. o północy.

Tradycyjnie już wśród spełniających warunki uczestników konkursu rozlosujemy archiwalne numery „Latarni Morskiej” i „eleWatora”, a także wydane przez „Latarnię Morską” i „eleWator” książki.

Prosimy o podawanie fizycznych adresów przy nadsyłanych odpowiedziach – by nagrody mogły trafić do rąk uczestników konkursu.

Prawidłowe odpowiedzi, a też listę nagrodzonych, podamy 1 stycznia 2019 roku. Nagrody rozesłane zostaną w ciągu tygodnia.

A tymczasem, Drodzy Czytelnicy i Autorzy, błogosławionych świąt Bożego Narodzenia. Dzielmy między sobą radość z przyjścia Pana. Niechaj nie braknie nam siły duchowej, a Światło pobudzało do twórczej refleksji - niosąc dobre spełnienia.

Czytaj więcej: Błyskawiczny konkurs świąteczny „Latarni Morskiej” i „eleWatora”

Proza użytkowa fantasy

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 22, grudzień 2019

Anatol Ulman

Marzą mi się takie, szczere do krwi ostatniej, prawdziwe do rdzenia mózgu, uczciwe strony ogłoszeniowe w gazetach, internecie, telewizji, na słupach, murach i naturalnie telebimach, gdzie pożerający nas żywcem producenci oraz sprzedawcy wszystkiego bez żadnej hipokryzji objawią swe wiarogodne, nieustępliwe, niezłomne moralnie intencje.
Pozwolę sobie podać wybrane, szlachetne przykłady takiej prozy mych marzeń:

Ociekające krwią naszych mniejszych (i większych) przyjaciół oraz szlamem sojowym Zakłady masarskie im. Ciepłej Wszechmiłości poszukują biegłego, silnego i bezwzględnego hydraulika do wtłaczania przemocą hektolitrów wody w produkowane, przepyszne wyroby wędliniarskie.

Okręgowa mleczarnia pilnie, niezwłocznie zatrudni solidnego specjalistę od przemieniania zużytych smarów maszynowych oraz deszczówki w staropolskie masło o smaku masła.

Kilogramowe bochenki chleba o wadze trzystu gram oraz dziesięciodekagramowe bułki o wadze pięciu deko tylko w naszych wolnych, niepodległych piekarniach. Tamże ciasta i torty z mąki plastykowej oraz sacharydowej mazi z dodatkiem przezroczystych gilów.

Imperialistyczny market koniecznie oferuje poszukującym roboty twardą, ciężką pracę za nędzarskie głodowe wynagrodzenie, za to w niehigienicznych warunkach bez opieki medycznej. Dobrze widziane panie chętne do obłapki na zapleczu, do figlowania w pomidorach hiszpańskich oraz płatach śledziowych „Bismarck”.

Czytaj więcej: Proza użytkowa fantasy