Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

Zmutowani

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: środa, 27, wrzesień 2017

Anatol Ulman

Od wieku prawie (wkrótce stuknie mi setka) szukam odpowiedzi na pytanie dla mnie podstawowe: skąd bierze się ścierwo? To ścierwo, co wypełza z otchłani szaletu i lokuje się na trybunie, by głosić, że godni ludzie są łajnem, a ono, ścierwo, cnotą i miłością. To, co lęgnie się w stajni i utytłane wychodzi między ludzi jako ogier wiejski, przybierając stopień generalissimusa strażników ognia, i opowiada, że naśladowanie złachmanionych moralnie rodziców przez dzieci jest wsiowym prawem, świętą tradycją nepotyzmu i korupcji. To ścierwo, które motłoch czerpie beczkami ze skondensowanych ścieków oraz odchodów cywilizacji, wnosi na telewizyjne salony kultury i radośnie wylewa, by wezbranymi rynsztokami poprzez media wpływało matołom do wydrążonych umysłów. To, co zamienia świątynie w chlewy. Które powoduje, że bezwstydna dziwka, ordynarna niby nieokrzesany producent gnoju, bezczelna i grubiańska złajdaczona pracownica portowego zamtuza (udał mi się nadzwyczajnie ten portret damy z progu XXI wieku!) staje się powszechnie wielbioną idolką wielkich stad pustych dziewuch i chamskich, miejskich parobasów.

Czytaj więcej: Zmutowani

„eleWator” nr 21 zbliża się

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: poniedziałek, 25, wrzesień 2017

Fundacja Literatury im. Henryka Berezy wspólnie z pozostałymi organizatorami zapraszają na spotkanie promocyjne 21. numeru kwartalnika literacko-kulturalnego „eleWator”.
28 września 2017 r. (czwartek), godz. 18:00; Dom Kultury 13 Muz, Szczecin, pl. Żołnierza Polskiego 2.

Tematem wiodącym bieżącego wydania jest woda.

W numerze publikują m.in. Uładzimier Arłou, Anna Augustyniak, Jerzy Franczak, Dariusz Muszer, Damian Nowicki, Magda Pietrucha, Andrzej Turczyński i Urszula Zajączkowska.

Gościem specjalnym spotkania będzie Piotr Michałowski, autor tomu szkiców Z narożnika mapy.

Czytaj więcej: „eleWator” nr 21 zbliża się

„Podróż jak życie” Anny Wiśniewskiej

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 24, wrzesień 2017

Wanda Skalska

PRZED SIEBIE – W DAL I W GŁĄB

Właśnie jestem po lekturze liczącej blisko trzysta stron książki Podróż jak życie, będącej relacją z długiej i egzotycznej wyprawy Anny Wiśniewskiej. Nim jednak o książce, przedtem kilka słów o jej autorce. Kim jest? Informuje zwięzła nota wydawnicza na okładce. Publicystka, eseistka, absolwentka polonistyki UAM w Poznaniu i slawistyki Uniwersytetu Wiedeńskiego. Od lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku mieszka w Wiedniu. Swoje teksty publikowała w prasie austriackiej i australijskiej, również polskiej – m.in. w czasopismach „W Drodze”, „Ruch Muzyczny”, „Odra” i „Pegaz”. Jak poetka debiutowała w austriackim miesięczniku „Lichtungen”, w roku 2012 publikując tomik wierszy „Miniaturki”.

I teraz książka – przedmiot obecnego przybliżenia.
Wiadomo, konkurencja autorów wydających książki podróżnicze jest ogromna. Przyzna to każdy choć odrobinę interesujący się tego rodzaju publikacjami. Bo na współczesnym rynku czytelniczym brylują obecnie Jacek Pałkiewicz, Wojciech Cejrowski, Martyna Wojciechowska, Beata Pawlikowska, Tony Halik, Arkady Fiedler – by na tej wyliczance poprzestać.

Czytaj więcej: „Podróż jak życie” Anny Wiśniewskiej

Poezjobójstwo

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: sobota, 23, wrzesień 2017

Jacek Świerk

 

Facet z ostatniego rzędu
zadał poecie „idiotyczne” pytanie:
Co miał Pan na myśli, pisząc to i tamto?
Publiczność spojrzała w tył i w przód,
zachichotała porozumiewawczo. Pytający
zapalił się ze wstydu. Prowadzący
uśmiechnął się z politowaniem,
a poeta się żachnął.

Czytaj więcej: Poezjobójstwo

Opowiastki

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 22, wrzesień 2017

Grzegorz Pełczyński

NAJMŁODSZY OGRODNIK

Dyrektor Ogrodu Botanicznego, jak zwykle na początku roku, rozdawał pracownikom zadania.
- Ty, Wojtku – zwrócił się do najmłodszego ogrodnika – zajmiesz się perykozami.
Pozostali z cicha zachichotali. Perykozy to niskopienne drzewa z różnobarwnymi kwiatami, rosnące w Amazonii. W Polsce wymagają wielu żmudnych zabiegów, aby wydać nieliczne listki.
Wojtek postanowił, że z perykozami pod jego opieką będzie inaczej. Że pokryją się bujnym listowiem i zakwitną. Zaczął więc chodzić do biblioteki Instytutu Botaniki. W jakiejś książce przeczytał przepis na doskonały nawóz, dzięki któremu perykozy dobrze rosną nawet w chłodniejszych klimatach.
By sporządzić ów nawóz, zdobyć musiał kilka dość rzadkich składników. Następnie pomieszać je w odpowiedni sposób. I skrupulatnie nadzorować ich fermentację. Sporo zatem się natrudził, zanim obłożył nawozem egzotyczne drzewka.
Wreszcie pozostało tylko czekać na kwiaty i zdziwioną minę dyrektora, a także innych ogrodników.
Minął marzec, kwiecień, maj. Pod koniec czerwca pojawiło się kilka listków. A potem już nic więcej.
Gdy dyrektor w środku lata lustrował ogród, Wojtek stał przy perykozach ze spuszczoną głową.
- Powinienem powiedzieć ci coś mądrego – uśmiechnął się dyrektor – ale nic nie przychodzi mi do głowy.

Czytaj więcej: Opowiastki