Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

Roczniki kołobrzeskie

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 27, maj 2018

Praktycznie każde, zwłaszcza większe, miasto z ambicjami gromadzi dokumentację wydarzeń o charakterze publicznym. Gromadzi i ogłasza. Przeważnie w cyklach rocznych, z reguły zachowując porządek chronologiczny. A bywa, że takie annały co do formy mieszają się z kronikami, gdzie obok zestawień faktów spotykamy komentarze, artykuły o znaczeniu przekrojowym oraz inne materiały bezpośrednio lub pośrednio nawiązujące do przedmiotu zainteresowania.
Takie też wydają się właśni opublikowane „Roczniki kołobrzeskie” – a konkretnie dwa pierwsze tomy, ogarniające lata 2013 - 2014. Trudu przedsięwzięcia podjęło się wydawnictwo REDA Kazimierza Ratajczyka. Wydawnictwa, formatu B5, są bogato ilustrowane – fotografiami i grafikami. Wkrótce ukażą się następne tomy, obejmujące lata 2015 i 2016.
A co znajdziemy między okładkami roczników? Między innymi:

Czytaj więcej: Roczniki kołobrzeskie

Konkurs na projekt i wykonanie rzeźby/instalacji plenerowej

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: sobota, 26, maj 2018

Organizatorem konkursu jest Prezydent Kołobrzegu. Konkurs jest adresowany do studentów szkół artystycznych, artystów plastyków, pracowni artystycznych, firm zajmujących się projektowaniem obiektów małej architektury.
Uczestnicy konkursu mają za zadanie zaprojektować wolnostojącą rzeźbę lub instalację plenerową. Tematyka pracy może być dowolna. Zwycięzca konkursu zrealizuje swój projekt na terenie zielonym przy ul. Rzecznej w Kołobrzegu.

Projektowana rzeźba/instalacja powinna wywoływać u odbiorców pozytywne emocje, mieć charakter pogodny bądź żartobliwy. Projektowany obiekt powinien wchodzić w interakcje z oglądającymi, intrygować, cieszyć, uruchamiać wyobraźnię.

Czytaj więcej: Konkurs na projekt i wykonanie rzeźby/instalacji plenerowej

„Liryka” Krzysztofa Gąsiorowskiego

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 25, maj 2018

Leszek Żuliński

„ESENCJA EGZYSTENCJALNA” KRZYSZTOFA GĄSIOROWSKIEGO

Salon 101 to był prawdziwy salon literacki, który przez lata prowadziła w Warszawie siostra Krzysztofa Gąsiorowskiego (1935-2012) Małgorzata Bocheńska (1949-2018). Byłem tam kilka razy, a potem Małgosia wyjechała za granicę i już nie wróciła. W ostatnich latach swego życia utrzymywała kontakt z Andrzejem Wołosewiczem, który przez niemal dekadę studiował dorobek „Gąsiora”, by jakoś go nam przekazać.
I oto ledwo co ukazała się książka pt. Liryka. W zasadzie nie książka, a księga licząca ponad 500 stron. Wiersze, wiersze, wiersze… Książkę zamykają trzy rozmowy z Gąsiorowskim: Ireny Wiszniewskiej, ś.p. Ryszarda Ulickiego i Przemysława Szubartowicza.

Czytaj więcej: „Liryka” Krzysztofa Gąsiorowskiego

„Muzeum Dusz Czyśćcowych” Wojciecha Gawłowskiego

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: czwartek, 24, maj 2018

Jolanta Szwarc

ŁAŃCUCH POKARMOWY

Wojciech Gawłowski w trzecim wierszu, licząc od końca, tomiku „Muzeum Dusz Czyśćcowych” przywołuje z pamięci podmiotu lirycznego kobietę, która po przeczytaniu nekrologu powiada z zapłakaną twarzą – Historia została opętana / przez Szatana! To stwierdzenie nie wyczerpuje treści wiersza „Moja jawo, mój śnie”. Jeśli cofniemy się o ponad dwa tysiące lat, to zobaczymy opętanego, który wyszedł z grobów, a Jezus mu powiedział: „Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka.” I wyszły demony, cały legion i poprosiły, by Pan posłał je w świnie. „Tak duchy nieczyste wyszły i weszły w świnie. A trzoda około dwutysięczna ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora. I potonęły w jeziorze.” Tak pisał o tej historii św. Marek, a autor ciągnie dalej. Galopujemy / na grzbietach świń, / w które weszły demony / wypędzone przez Pana / z opętanego mieszkańca cmentarza.

Czytaj więcej: „Muzeum Dusz Czyśćcowych” Wojciecha Gawłowskiego

Róża, która nie więdnie

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: środa, 23, maj 2018

Jerzy Żelazny

W tym roku Kancelaria Prezydenta do tak zwanego Narodowego Czytania wytypowała powieść Stefana Żeromskiego Przedwiośnie. To ważna powieść okresu międzywojnia, napisana i opublikowana w kilka lat po odzyskania niepodległości. Ważna ze względu na wagę przedstawionych w niej problemów społecznych i narodowych kształtującego się po przeszło stuletniej niewoli państwa, ważna z uwagi na jej walory narracyjne. W stulecie odzyskania niepodległości wybór, moim zdaniem, trafny.
W czasach licealnych Stefan Żeromski był dla mnie postacią mityczną. Podobnie miejsca z nim związane, z jego młodością, z postaciami jego utworów. Zamierzałem je poznać, włóczyć się, śladami pisarza lub jego postaci literackich. To jedno z wielu moich niespełnionych marzeń młodości. Sądzę, że każdy człowiek ma jakieś niespełnione marzenie. Należę do nich również. I nie piszę tu o jakichś wielkich planach, marzeniach nie do spełnienia, ale małych, których urzeczywistnienie jest niejako w zasięgu ręki, a jednak umknęły nam, przez długie łata były w sferze naszych projektów, a po jakimś czasie przestały budzić emocje.

Czytaj więcej: Róża, która nie więdnie