Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

„Kajetany” Czaplewskiego nagrodzone

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 17, grudzień 2017

Miło nam donieść o nagrodzie głównej, przyznanej naszemu wieloletniemu współpracownikowi Wojciechowi Czaplewskiemu, w Ogólnopolskim Konkursie na Prozę Poetycką im. Witolda Sułkowskiego. Corocznie organizowany przez Dom Literatury w Łodzi i SPP Odział Łódź konkurs bierze na celownik utwory utrzymywane w konwencji groteski, absurdu, pastiszu i żartu poetyckiego.

Nasza satysfakcja tym większa, że miniatury poetyckie W. Czaplewskiego z tego cyklu publikowaliśmy na łamach portalu od 2013 roku kilkukrotnie. Teraz, za zgodą autora, przedstawiamy zestaw siedmiu miniatur nagrodzonych.

......................................

Czytaj więcej: „Kajetany” Czaplewskiego nagrodzone

„Neony – Tożsamość” numer 4 – 2017

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: sobota, 16, grudzień 2017

Końcówka bieżącego roku przynosi też ostatni (a w ogóle ósmy) numer kwartalnika artystyczno-historycznego „Neony – Tożsamość”, wydawanego – warto wspomnieć – przez Stowarzyszenie Przyjaciół Pruszcza Gdańskiego i Okolicznych Gmin. Bezpłatne pismo, poza dystrybucją lokalną jest osiągalne w siedzibie redakcji (ul. Obrońców Wybrzeża 2B, 83-000 Pruszcz Gdański) lub po kontakcie pocztą elektroniczną (Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.). Bogato ilustrowany barwnymi reprodukcjami periodyk, liczący 60 stron formatu A4, obejmuje październik, listopad i grudzień.
A co między okładkami? Między innymi:

Czytaj więcej: „Neony – Tożsamość” numer 4 – 2017

„Prowincja” - nr 4/2017

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 15, grudzień 2017

I oto mamy ostatni tegoroczny numer kwartalnika społeczno-kulturalnego Dolnego Powiśla i Żuław „Prowincja”. Bieżące wydanie pisma, publikowanego przez Stowarzyszenie Inicjatyw Obywatelskich TAKA GMINA w Sztumie, tym razem liczy 220 stron. Z barwnymi, utrzymanymi w lirycznych tonacjach, ilustracjami na I, III i IV stronach okładek autorstwa Mariusza Stawarskiego. O którego twórczości w głębi kwartalnika pisze Agnieszka Albrecht („Księżyc w labiryncie. Malarstwo Mariusza Stawarskiego w malborskim zamku”). Zaś w odredakcyjnym wstępie czytamy: Idzie zima. Idą święta. Czas na prezenty. Spieszymy z naszym kwartalnikiem. Dobra okazja, żeby ludziom życzliwym zanieść dobrą nowinę prowincjonalnych treści. (…) Na świąteczny czas Bożego Narodzenia i na cały przyszły rok życzymy samego dobra każdego dnia, rodzinnego ciepła, wiernych przyjaciół i nieustającego zaczytania w „Prowincji”.
A co jeszcze znajdziemy w trzydziestym już numerze pisma? Między innymi:

Czytaj więcej: „Prowincja” - nr 4/2017

„Za wcześnie na rytuały” Barbary Janas-Dudek

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: czwartek, 14, grudzień 2017

Leszek Żuliński

STAN EGZYSTENCJALNY

Barbara Janas-Dudek debiutowała w roku 2009. Do tej pory wydała trzy tomiki i jeden arkusz poetycki. Tomik Zakład pracy chronionej doczekał się też „emisji” teatralnej. W środowisku literackim pojawiła się szybko i energetycznie. Innymi słowy: znamy ją i cenimy.
Ten najnowszy tom jest kolejnym krokiem do przodu. Otwiera go wiersz pt. wieszczba. Cytuję w całości: wszyscy wyszliśmy z wody, więc cztery lata deszczu nie / powinny wyrządzić nam większej krzywdy. tymczasem dom / obraca się w dryfujący statek pośrodku oceanu, do którego / tak trudno się dostać. Rebeka nadal żywi się ziemią, później wymiotuje, nigdy nie urodzi dziecka. Urszula wegetuje / upstrzona wstążkami i farbą. niebo upuszcza ostatnie krople. słońce wynurza się z wody. jeszcze wszystko można / naprawić. otworzyć okiennice i drzwi. przejdą zmarli / utrapieni z innego świata. odmalujemy ściany, odymimy / kąty, rozlejemy wosk. nikt nie powie, że wszystko zostało / zapisane i będzie toczyć się wokół bez ratunku dla / kogokolwiek. będzie wolno zamieniać się w pył.

Czytaj więcej: „Za wcześnie na rytuały” Barbary Janas-Dudek

13 grudnia 1981 (zwyczajnie)

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: środa, 13, grudzień 2017

Magdalena Tarasiuk

Ponieważ nie byłam już dzieckiem, „Teleranka” nie włączałam, a więc nie było szokiem, że go nie ma. Załamał mnie raczej brak normalnej „Trójki” (dziś mam zamiennie TOK FM, wtedy wszędzie przemawiał Jaruzelski). Samego momentu konstatacji „rzeczywistości wojennej” nie pamiętam również. Raczej histerię mojej matki. Biegała po przedpokoju z rozwianym porannie, niedzielnie nieprzyczesanym włosem, krzycząc, wojna, wojna! Co my teraz z tobą zrobimy w szóstym miesiącu ciąży?! Gdzie cię ukryjemy? Musisz iść na zwolnienie i się schować! A jak będą zabierać kobiety w ciąży, żeby wymóc na mężczyznach lojalność?!
Moja przytomna babka do matki. – Idiotko, uspokój się! Naszą Madzię zabiorą?! Ta do czegoś na pewno im się przyda! Z brzuchem! A poza tym Jaruzelski nie będzie strzelać do kobiet w ciąży! Puknijcie wy się wszyscy w łeb! Gotuj mleko! A ty – zwróciła się do mnie – rób mężowi śniadanie!

Czytaj więcej: 13 grudnia 1981 (zwyczajnie)