Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

„Ukraińska Nadzieja. Antologia poezji”

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: wtorek, 20, luty 2018

Jolanta Szwarc

NOWE OTWARCIE

Antologia „Ukraińska Nadzieja” powstawała długo. Jak pisze w posłowiu jej redaktor Eugeniusz Sobol, pomysł zrodził się jeszcze w lutym 2014 podczas akcji „Czytamy dla Ukrainy”.
W książce znajdują się wiersze ukraińskich poetów opublikowane początkowo w antologii „Niebiańska Sotnia”, utwory Polaków i Ukraińców nagrodzone na konkursie „Ukraińska nadzieja”, który odbył się w 2015 roku w Gdańsku, a także teksty, które powstały podczas polsko-ukraińskich warsztatów translatorskich.
Zbiór jest obszerny. Dziwi tylko dysproporcja – na 52 autorów ukraińskich przypada raptem 15 Polaków.

Najbardziej interesujące wydają się wiersze poetów ukraińskich: Ołeksandra Andrijewskiego, Julii Kropywjańskiej, Olhi Kis, Ołeha Kocarewa, Kateryny Buckiej, Dmytro Łazutkina, Kateryny Babkinej, Pawło Korobczuka, Katriny Haddad, Ołesi Mamczycz, Oksany Hłuska, Oksany Kowalowej, Andrija Lubki, Hałyny Kruk, Natalii Belczenko, Nadii Pozniak, Iryny Sażyńskiej, Marii Starożyckiej, oraz polskich: Andrzeja Mestwina, Bożeny Ptak, Bogumiły Salmonowicz i Rafała Gawina.

Czytaj więcej: „Ukraińska Nadzieja. Antologia poezji”

Dworzanin na pełnym morzu

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: poniedziałek, 19, luty 2018

Jacek Klimżyński

W słownikach biograficznych i w encyklopediach z reguły występują obok siebie. Jeśli bywają odnotowani w opracowaniach historycznoliterackich, to częściej Andrzej. W szkicach marynistycznych Andrzej występuje sam. Prawie rówieśni stryjeczni bracia - Andrzej (ok. 1565 - ok. 1608) i Piotr (1569 - 1649) Zbylitowscy herbu Strzemię, ten drugi szczodrze wyróżniony długowiecznością. Obydwaj sposobieni do karier dworskich, obydwaj wyjawiający ambicje literackie.

Mierząc ich rangę twórczą 19-wieczna "Encyklopedia powszechna" Orgelbranda suchą wzmianką mocno sprawę gmatwa. Andrzeja nazywa poetą, Piotra zaś zdolnym wierszopisem. Pozwoliło to jej ustalić, że „dzieła jego wyższe talentem i treścią od dzieł poprzedzającego są”. Wierszopis więc bierze górę nad poetą. Jednakże - jak czytamy dalej - obydwaj należeli „do licznego zastępu tych szlachetnych rymotwórców, którzy wykształceni na literaturze starożytnej i obeznani z utworami Kochanowskiego, rozwijali w formie wierszowej swe polityczne, obyczajowe i społeczne poglądy, wznosząc się niekiedy na prawdziwe poetyczne stanowisko.”

Czytaj więcej: Dworzanin na pełnym morzu

„Z domami ludzi” Karola Samsela

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 18, luty 2018

Leszek Żuliński

SUKCES AUTORA, KLĘSKA KRYTYKA

To już dwunasta książka Karola Samsela. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że pierwsza wyszła w roku 2003, a więc takich autorów nazywamy „płodnymi”. Zazwyczaj takie tempo nie idzie w parze z wielkimi sukcesami, w przypadku Karola jednak to nie dziwi. On siedzi po uszy w literaturze i w szybkim czasie zyskał sobie wysoka markę. Tak!, Samsel to autor i naukowiec (akademik z doktoratem; pracujący nad habilitacją) z wysokiej półki – talent nieprzeciętny. Biorąc pod uwagę, że jest teraz 32-latkiem, to imponujące.
Kiedy zrecenzowałem 2014 roku jego tomik Więdnice, Karol odezwał się do mnie listem, którego fragment przytaczam:Tomik był pisany krwią i kością, Leszku. Jak żaden inny. Był moment w tworzeniu tej książki, w którym dochodziłem do bardzo niebezpiecznego wniosku, że szaleństwo pisarza erudycyjnego, człowieka posiadającego słownik, może doprowadzić do poszerzenia granic języka literackiego, do ostatecznego (na miarę naszych małych ostateczności) wysłowienia. I zmierzałem w kierunku tej szczeliny.

Czytaj więcej: „Z domami ludzi” Karola Samsela

„Pomerania” lutowa

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: sobota, 17, luty 2018

Nowy rok rozkręcił się, przynosząc drugi numer (2/2018) kaszubskiego miesięcznika społeczno-kulturalnego „Pomerania”. Periodyk - liczący 76 stron (w tym odrębnie paginowana wszywka dodatku edukacyjnego „Najô Ùczba” [nr 2/114]) - otwiera artykuł Jerzego Nacela „Pamiętajmy o zaślubinach Polski z morzem”. A co w głębi lutowego wydania? Między innymi:

Sławomir Lewandowski: „Nowe przystanki Pomorskiej Kolei Metropolitalnej” (‘Transport na Pomorzu’)”;

Witold Wantoch Rekowski: „Rynszt, wieś na granicy. 2” (‘Historia’);

Stanisław Salmonowicz: „>Inne czasy, inni ludzie<?” – o książce Tomasza Krzemińskiego Codzienność mniejszych miast Pomorza Nadwiślańskiego końca XIX i pierwszych dziesięcioleci XX wieku (z cyklu 'Gawędy o ludziach i książkach');

Czytaj więcej: „Pomerania” lutowa

„Szalona Monika” Jana Drzeżdżona

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 16, luty 2018

Jerzy Żelazny

UWIODŁA MNIE SZALONA MONIKA

Proza Jana Drzeżdżona uwiodła mnie dawno temu, potem mi przeszło to uwiedzenie na wiele lat. Po przeczytaniu Szalonej Moniki powróciło zwielokrotnionym zachwytem.

Jan Drzeżdżon to pisarz wybitny, aczkolwiek osobny. I niezbyt znany większej liczbie czytelników. Tak mniemam - niesłusznie zapomniany, a niegdyś jego powieści budziły namiętne spory za przyczyną Henryka Berezy, który o twórczości autora „Leśnej Dąbrowy” napisał: „ Jan Drzeżdżon jako autor tylko do roku 1977 włącznie opublikowanych utworów jest pisarzem wybitniejszym niż Llosa i Cortazar razem wzięci z Borgesem na przyczepkę”. (cyt. H. Bereza, „Taki układ” 1981, str. 338). Ta opinia wzbudziła powątpiewanie i sprzeciw innych krytyków i pisarzy.

Czytaj więcej: „Szalona Monika” Jana Drzeżdżona