Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

„Tam jesteś, gdzie cię pragną ludzie”. Obraz Boga w poezji Zbigniewa Jankowskiego

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: sobota, 15, grudzień 2018

Agnieszka Kołwzan

Zbigniew Jankowski, urodzony w Bydgoszczy w 1931 roku, nazywany bywa jednym z najznamienitszych nestorów polskiej poezji współczesnej [1]. Od debiutu, jakim był zbiór miniatur lirycznych Dotyk popiołu (1959), aż do najnowszej książki Biała przędza (2014) opublikował ponad trzydzieści tomów poezji.
Aktywność twórcza Jankowskiego obejmuje jednak nie tylko lirykę, jej autor bowiem pisał także: teksty krytycznoliterackie, autobiograficzne, antologie, ponadto zajmował się: dziennikarstwem radiowym, kierowaniem domami kultury oraz zakładaniem grup poetyckich, z których najbardziej znaną była Kołobrzeska Grupa Poetycko-Plastyczna Reda [2]. Bogata znaczeniowo twórczość Jankowskiego interpretowana jest zarówno w marynistycznym, metafizycznym jak i religijnym kontekście. Wszystkie te trzy obszary, nacechowane silną obecnością wątków autobiograficznych, splatają się ze sobą, tworząc interesującą historię doświadczania wiary.
Wiara w Boga nie jest jednak w twórczości Jankowskiego wartością stałą. Podlega bowiem przemianom, przekazując zarówno w prozie jak i poezji obraz ewolucji postrzegania Najwyższego [3].

Czytaj więcej: „Tam jesteś, gdzie cię pragną ludzie”. Obraz Boga w poezji Zbigniewa Jankowskiego

Konkurs Poetycki im. A. Świrszczyńskiej „Książkowy debiut poetycki”

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: czwartek, 13, grudzień 2018

Organizatorem konkursu im. Anny Świrszczyńskiej jest Wydział Kultury i Dziedzictwa Narodowego Urzędu Miasta Krakowa. W konkursie mogą wziąć udział autorzy, którzy nie wydali samodzielnej książki poetyckiej.

Na adres Organizatora należy przesłać zestaw wierszy opatrzony tytułem. Tematyka dowolna. Organizatorzy nie określają liczby wierszy w zestawie. Utwory nie mogą być wcześniej publikowane w formie książkowej.

Nagrodą jest profesjonalne wydanie zgłoszonego do konkursu tomiku wierszy, spotkanie autorskie i promocja tomiku podczas 9. edycji NOCY POEZJI.

Czytaj więcej: Konkurs Poetycki im. A. Świrszczyńskiej „Książkowy debiut poetycki”

Hej, hej, ułani...

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: wtorek, 11, grudzień 2018

Jerzy Żelazny

To zdarzyło się pod koniec lat sześćdziesiątych poprzedniego wieku. Przyjaźniłem się z sympatycznym brodaczem, mieszkającym w bloku na trzecim piętrze. Lokum naprzeciwko zajmowała pięcioosobowa rodzina, czyli małżeństwo dociągające do wieku średniego, dwoje dzieci w wieku ostatnich klas szkoły podstawowej oraz dziarski pan o posturze emerytowanego wojskowego, oficera niechybnie, być może kawalerzysty, który podchorążówkę ukończył jeszcze za czasów Rydza-Śmigłego, elitarną szkołę w Grudziądzu, mieście mej szkolnej młodości. Był teściem głównego lokatora, a ten prezesował w spółdzielni handlowej. Natomiast córka owego pana była główną księgową w Radzie Miejskiej, nosiła się z pańska, zadzierając dumnie już i tak zadarty nosek. Zresztą zajęcia sąsiadów mego kumpla nie mają nic do rzeczy w zdarzeniach, o których chcę tu opowiedzieć.

Czytaj więcej: Hej, hej, ułani...

Poezja i żywioł*

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: poniedziałek, 10, grudzień 2018

Zbigniew Jankowski

1.
Pod naszymi domami szumi morze. Gdziekolwiek w tym mieście pójdziemy, słychać Bałtyk. Nie można od niego oderwać słuchu ani oczu. Podniesione spojrzenie rozprzestrzenia się w mewach, o których wiemy, że przed chwilą odbiły się od morza. Tu każda ulica ma swój nagły wiatr, świeży i gęsty jak woda, bijący wilgotną płetwą po twarzy. Tu żywioł wchodzi w słowo, w pół słowa, zamyka nam usta. Tu, na styku, na szczycie żywiołów, nie wymyśla się wierszy, nie podejmuje morskiego tematu, ale się wobec niego staje z całym wewnętrznym morzem człowieka i artysty, z wyzwolonym przez żywioł własnym obszarem niepokoju i pytań, przerastających nas często metafizycznym wymiarem i potrzebnym poezji głębokim patosem. Tutaj, między lądem, morzem i przygniatającym żagle bezkresem, poezja otwiera swój region najwyższy, który Józef Czechowicz nazwał jej piątą warstwą i w którym pytanie, jak w wierszu Mieczysława Jastruna, można pozostawić bez odpowiedzi: Kto rozkołysał tę wielką kołyskę.

Żywioł, ten, powiedziałbym, patos namacalnego świata, najbliższy jest sztuce, tkwi w niej immanentnie, ona bowiem sama jest jakby kontynuacją żywiołu, jego uczłowieczoną modulacją. Dlatego, jak to już kiedyś sformułowałem – autentyczny poeta nie pisze na temat morza, ale morzem na temat siebie.
Takie stwierdzenie, jeśli nie ma być połyskliwym ogólnikiem, wymaga kilku dopowiedzeń.

Czytaj więcej: Poezja i żywioł*

„Ładne kwiatki” Artura Grabowskiego

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: sobota, 08, grudzień 2018

Leszek Żuliński

NOWA DYKCJA, INNY ŚWIAT

Od pewnego czasu stykam się z tomikami, o których autorach wiedziałem nic albo niewiele. Ci autorzy (polscy) przebywali lub nadal przebywają za granicą, mają solidne wykształcenie, a ich dotychczasowy dorobek literacki jest warty atencji. Tak czy owak zalew książek poetyckich jest tak duży, że my, krytycy, już za tym nie nadążamy.
To samo dotyczy Artura Grabowskiego, o którym dotychczas nic nie słyszałem. Dlatego przytaczam w całości jego niepospolity biogram: Artur Grabowski – rocznik 67’, dzieciństwo spędził w Krakowie, wczesną młodość w Nowej Hucie, potem trochę osiadł w Londynie, na trochę w Rzymie, dużo czasu spędził na południu Europy; studiowała polonistykę i filozofię, ponad trzy lata wykładał na amerykańskich uniwersytetach, kilka miesięcy żył w Indiach. Pisze we wszystkich rodzajach i gatunkach, pracuje jako dramaturg w teatrach, prowadzi warsztaty dla twórców, wykłada na Uniwersytecie Jagiellońskim. (…) Opublikował 6 tomów wierszy, ponad 8 dramatów, traktaty teoretyczne o wierszu i o dramacie, 3 zbiory esejów o literaturze nowoczesnej, o teatrze i o malarstwie., powieść w formie dziennika i kilka opowiadań, przekłady z angielskiego i włoskiego.

Czytaj więcej: „Ładne kwiatki” Artura Grabowskiego