Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

Człowiek zaradny i człowiek praktyczny

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 04, sierpień 2017

Janusz A. Korbel

Mieszkam na Litwie. Chociaż dzisiaj nazywa się to Polską a nawet Europą czyli że należymy do cywilizacji zachodniej, przez większość historycznego czasu była tu Litwa. W najstarszych opisach określano tę ziemię jako krainę wielkich lasów, wielkich rzek i mokradeł. Lasy były trudnodostępne, rzeki szeroko rozlewały na wiosnę, użyźniając łąki ale i niszcząc niejedno i dlatego przysłowie: rzeka daje – rzeka odbiera, pochodzi właśnie z Litwy. To powiedzenie zawiera prastarą mądrość, że chociaż co roku ogromne tereny są zalewane, ma to również swoją dobrą stronę. Wielka rzeka, podobnie jak wielki las – uczy pokory. Wobec takiego ogromu nie można być chciwym, bo zaraz przyroda nas ukarze.
Kiedyś żyli tu jacyś nieznani nam ludzie. Zostały po nich kurhany. Później zaczęły się „wchody”. Z Kijowa i Brześcia w te lasy i mokradła wchodzili i osiedlali się Ukraińcy. Od północy Białorusini. Kolejni władcy przywozili nowych osiedleńców, ale królowała litewska przyroda i ludzie musieli się z nią liczyć, bo byli za słabi, żeby ją ujarzmić.

W dalekich krajach, tzw. cywilizacji zachodniej ujarzmienie przyrody poszło szybciej. I zaczął się szybki postęp. Dzisiaj nowocześni ludzie nie oglądają się na przyrodę i nie dbają o oszczędzanie dóbr. Nowoczesny człowiek nie jest zachłanny – jest zaradny. Zachłanność stała się normą pod takimi nowoczesnymi określeniami, jak „postęp” i „sukces”. Człowiek odnoszący sukces, to człowiek zaradny i nowoczesny.

Czytaj więcej: Człowiek zaradny i człowiek praktyczny

Tobiasza Grotkowskiego żegluga ku brzegom literatury

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: poniedziałek, 31, lipiec 2017

Jacek Klimżyński

Zapewne nie zależało mu na tym, aby przedsięwzięcie miało spotkać się z jakimkolwiek rozgłosem. W kilkanaście miesięcy po opisywanych zdarzeniach rzecz ukończył i starannie kaligrafując wygotował stronę tytułową:

P O D R O Ż  M O R S K A
DWU STUDUIĄCYCH POLAKOW

Gdy się z Amsterdamu do Gdańska Okrętem pławili
Powracaiąc z Akademii Leydeńskiey
do Granic Oyczystych.

Opisana krotko przez T:[objasza] G:[rotkowskiego]
Con: R:[ektora] Gym:[nasium] Słuc:[kiego]
w Słucku Miesiąca Lipca
Roku 1760.

Choć strażników czystości języka natychmiast zirytuje miesiącem lipcem, to jednak i oni przyznają, że skrupulatnie zadbał o uszczegółowienie okoliczności eskapady, nie ulegając przesadnej skromności przy wyeksponowaniu własnej osoby.

Czytaj więcej: Tobiasza Grotkowskiego żegluga ku brzegom literatury

Stare książki i przyroda

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: sobota, 29, lipiec 2017

Remigiusz Okraska

Lektura wyłącznie współczesnych autorów wysusza mózg
Nicolas Gomez Davila

O oddzieleniu człowieka od przyrody świadczą nie tylko widoczne gołym okiem spustoszenia ekologiczne. Nie tylko statystyki ze skumulowanymi liczbami tyczącymi się tego, co niewidoczne. O dokonanym rozbracie z duchem natury dobitnie przekonuje mnie co zupełnie innego i rzadko dostrzeganego przez wszelkiej maści "ekologów". Tym mniej popularnym, ale równie znamiennym świadectwem jest język, w jakim formułujemy swoje wypowiedzi o przyrodzie. Uwidacznia on wielką i głęboką przepaść, która dzieli nas od lasów, pól, łąk, jezior i rzek. Od orła i puchacza, wilka i susła, dębu i wiązu, storczyka i dziewięćsiła.
Nasze słownictwo dotyczące przyrody przypomina albo quasi-naukowy bełkot, albo techniczno-eksploatatorski żargon, albo jakąś wydelikaconą new age'ową nowomowę. Nie potrafimy już oddać słowami tego, co istotne w naszym odbiorze przyrody. Nasz język wyraża nie ducha, lecz literę. Jesteśmy ubożsi o umiejętność wyrażania emocji powstałych na styku człowieczego wnętrza oraz tchnienia królestwa flory i fauny.

Czytaj więcej: Stare książki i przyroda

O czwartej władzy, manipulacji i nieustawaniu w uwadze

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: czwartek, 27, lipiec 2017

Wojciech Czaplewski

Dziennikarz, który występuje przeciw regułom moralnym,
nie do końca jakby wie,
o co chodzi w tym ważnym społecznie zawodzie.
Małgorzata Litwinowska

Jedną z naczelnych, o ile nie najważniejszą z zasad etyki dziennikarza jest rzetelność informacji, czyli – mówiąc prościej – prawdomówność. Zasada ta bywa jednak często, na różne sposoby, łamana lub co najmniej nadwerężana. W sposób oczywisty dzieje się tak wtedy, gdy dziennikarzem kierują złe intencje, to znaczy gdy świadomie odbiorcę informacji okłamuje. Takie przypadki w społeczeństwach demokratycznych zdarzają się rzadko, na przykład wtedy, gdy dziennikarz – zastraszany, korumpowany bądź poddawany innym formom nacisku – w swoich publikacjach kłamie albo prawdę zataja. Znacznie częściej mamy jednak do czynienia z sytuacjami mniej oczywistymi.

Współczesne środki przekazu bywają określane mianem „czwartej władzy”. Na czym władza nad ludźmi polega? Na skutecznym powodowaniu pożądanych zachowań. Pożądane zachowania można powodować za pomocą stanowienia prawa – taką możliwością media nie dysponują. Można też sprawować władzę za pomocą środków przymusu – ale i one nie należą do arsenału mediów. W jaki więc sposób media rządzą, jak sprawowana jest „czwarta władza”?

Czytaj więcej: O czwartej władzy, manipulacji i nieustawaniu w uwadze

Konkurs na mural inspirowany twórczością Stanisława Lema

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: wtorek, 25, lipiec 2017

Organizatorem konkursu jest Fundacja Aktywnych Obywateli im. Józefa Dietla z siedzibą w Krakowie.
Konkurs ma charakter otwarty.
Uczestnicy konkursu mają za zadanie zaprojektować mural inspirowany twórczością Stanisława Lema. Zwycięski projekt zostanie przeniesiony na północną elewację budynku Galerii Krakowskiej w Krakowie.

Zgłoszenia należy przesyłać droga elektroniczną.

Zwycięzca konkursu otrzyma nagrodę w wysokości 15.000 zł.

Czytaj więcej: Konkurs na mural inspirowany twórczością Stanisława Lema