Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

„Neony – Tożsamość” numer 3 / 2019

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: poniedziałek, 02, grudzień 2019

Z pewnym opóźnieniem dotarł do naszej redakcji trzeci tegoroczny numer kwartalnika artystyczno-historycznego „Neony – Tożsamość”, wydawanego – warto przypomnieć – przez Stowarzyszenie Przyjaciół Pruszcza Gdańskiego i Okolicznych Gmin. Bezpłatne pismo, poza dystrybucją lokalną, jest osiągalne w siedzibie redakcji (ul. Obrońców Wybrzeża 2B, 83-000 Pruszcz Gdański) lub po kontakcie pocztą elektroniczną (Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.). Można też przeczytać na stronie www.neony.pruszcz.com i www.powiat-gdanski.pl. Bogato ilustrowany kolorowymi reprodukcjami periodyk, liczący 62 strony formatu A4, obejmuje lipiec, sierpień i wrzesień. Okładkę zdobi grafika cyfrowa Danuty Kraszewskiej pt. „Wolność”.
A co wewnątrz numeru? Między innymi:

Proza: Barbara Harbul „Zła się nie ulęknę…” (fragmenty); Magda Bielicka „Zaginiona”; Agnieszka Ciesielska „Włóczęga”.

Poezja: Magdalena Kuśmirek, Tadeusz Karmazyn, Hanna Glok-Lejk, Jan Stanisław Smalewski, Andrzej Sikorski, Zbigniew Ignacy Brzostowski, Roman Ciesielski, Tadeusz Jałoszyński, Małgorzata Mikos, Jerzy Fryckowski, Roman Brodowski, Paweł Karmazyn, Zofia Maria Smalewska, Aleksandra Borzęcka, Elżbieta Kruglik.

Szkic: Kazimierz Babiński „O morskim wątku w noweli Kot i mysz G. Grassa (Prawda i zmyślenie)”.

Czytaj więcej: „Neony – Tożsamość” numer 3 / 2019

Jest taka kraina*

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 29, listopad 2019

Janusz Korbel

                                                                                                              Hen, daleko za bagnami,
                                                                                                              tam, gdzie cisza włada głucha,
                                                                                                              w puszczy z prastarymi pniami
                                                                                                              sędziwa żyje Szeptucha.
                                                                                                              - wierszyk przytaczany w Internecie

Jesteśmy tacy, jakie mamy doświadczenie. Dlatego ważne jest gdzie mieszkamy, z kim mamy związki i jakie jest otoczenie, będące tym codziennym doświadczeniem właśnie. Coraz częściej naszą krainą jest Internet. Wychodzimy „na spacer” wchodząc na interesujące nas portale, przeglądamy wiadomości i obrazy, prowadzimy dyskusje i spory z osobami, których nawet nie widzieliśmy. Moja córka, kiedy jest chora zaczyna od przeglądania stron internetowych poświęconych jej dolegliwości. Ja sam od dawna kupuję właściwie wszystko poza żywnością przez Internet. Na szczęście jaja mam od kury, bo mieszkam na wsi! Ale co to za wieś? Sąsiad z chaty obok pyta spotkany pod sklepem czy czytałem forum na stronie Kuriera? Rolników tu już nie ma, a po Puszczy wszyscy chodzą z GPS – nie można się zgubić!

A jednak ciągle jest tu trochę inaczej. Tutejszo. Wszędzie jest „tutejszo”, ale tu na przykład jest zimniej! Nie mam telewizora ale i tak słyszę w radio komunikaty o temperaturach tej zimy: „W Białymstoku najzimniej – minus 15C” A mnie się robi gorąco ze złości, że media zawsze kłamią ... Na ganku mam dzisiaj o 10 rano –23C, drugi termometr przy oknie pokazuje trochę cieplej – 22C. Po oblodzonej drodze za oknem, ograniczonej ponad metrowej wysokości zwałami śniegu, suną sanie z podlaską „duhą”.

Czytaj więcej: Jest taka kraina*

„Wiersze z lamusa” Leszka Żulińskiego

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: środa, 27, listopad 2019

Bogdan Zdanowicz

WIERSZE, KTÓRE BOLĄ

Leszek Żuliński jest twórcą, którego dorobek trudno zliczyć (36 książek, kilkaset wystąpień w mediach, kilka tysięcy recenzji i artykułów…), a jeszcze trudniej resztę ocenić. Pozostanę więc przy próbie opisu jego ostatniej, niewielkiej objętościowo książki poetyckiej Wiersze z lamusa.
Musimy jednak zacząć od magnum opus autora – od tomu Ja, Faust, który ukazał się w roku 2008 (i w tym samym roku otrzymał tytuł „Najlepszej książki poetyckiej” na Festiwalu Międzynarodowy Listopad Poetycki w Poznaniu). Księga oparta na motywie Fausta i Małgorzaty jest współczesnym odczytaniem wielu mitów na temat Miłości, a przez Nią zrozumienia losu człowieka. Miłość jako siła sprawcza posłużyła też do rozważań o sztuce, jej prawdzie i znaczeniu dla nas. W Wierszu, który boli napisał Żuliński: …pozostał nie napisany przez Fausta wiersz, // który go boli.

Wiersze z lamusa mogą być odczytywane właśnie jako efekt przeżywania tego odwiecznego „bólu”. Znajdujemy bowiem tu kontynuację tematów i problemów nurtujących wcześniej poetę. Choć w Słowie od autora czytamy: …większość (tych wierszy – bz) leżała w lamusie. Specyfikują się one tradycyjną, niemodną dziś dykcją... Przy czym Słowo jest pierwszym z utworów tomu. Nie możemy zatem wierzyć Leszkowi Żulińskiemu – tylko na „Słowo”.

Czytaj więcej: „Wiersze z lamusa” Leszka Żulińskiego

A gdyby tak pożenić?

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: wtorek, 26, listopad 2019

Anatol Ulman

Tak sobie myślę. Głupio, bo osobno. Kto myśli na uboczu, nie razem, nie jak większość, głupi on i durny pomiot jego. Niech będą przeklęte niedorozwinięte jego szczenięta! I sczezną niech. Przecież jednak i głupiec prawo ma opisać, co dostrzega wściekle okiem krzywym, ale bacznym, zatrutym prawdą smutną.
Przedmiotem zaś medytacji czynię sport. Zwany także, a jakże, kulturą.
W słownikach oraz encyklopediach dziedzina definiowana jest zabawnie, a jednocześnie wrednie oraz kłamliwie, jako ćwiczenia i gry służące podnoszeniu i nabywaniu sprawności fizycznej i wyrabianiu pewnych cech charakteru, jak wytrwałość, lojalność, nawyk przestrzegania reguł. W założeniu więc służyć ma powszechnemu zdrowiu fizycznemu i moralnemu, co ja bym na klęczkach chwalił. W rzeczywistości stanowi jednak środek do zdobywania wielkiej kasy i znaczenia.

Przede wszystkim deklaracja: lubię sport, te cierpliwe, pełne wyrzeczeń wieloletnie często ćwiczenia przygotowujące do zmagań, głównie w zadawaniu śmierci. Takie bowiem historycznie były i są założenia oraz cele tak zwanej kultury fizycznej.
Po co ludzkiemu zwierzęciu gibkość, zwinność, szybkość, siła? A w łapie oszczep, młot, łuk ze strzałami. Albo karabinek do trafiania w mózgi, czy ćwiczący sprawność mechanicznego zabijania pistolet automatyczny. Florety do dźgania, szable do rozpruwania, szpady do nadziewania. Jak to po co? Żeby dopaść innych, zażreć, zadusić, zamordować. Toż i młotem zręcznie ciśniętym da się zmiażdżyć, czyli pokruszyć czerep wrogiego naszym mniemaniom drania. A i kulą ładnie rozwalić przeciwnika. Aby pożywić się i miejsce zrobić potomkom do rozwoju dziedziczącego umiejętności.

Czytaj więcej: A gdyby tak pożenić?

Nagroda Poetycka im. Wisławy Szymborskiej 2020

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: poniedziałek, 25, listopad 2019

Organizatorem konkursu jest Fundacja Wisławy Szymborskiej.

W roku 2020 Nagroda im. Wisławy Szymborskiej zostanie przyznana w dwóch kategoriach:
1) za książkę poetycką wydaną oryginalnie po polsku w roku 2019,
2) za książkę poetycką przetłumaczoną na język polski, wydaną w roku 2018 lub 2019.

Książki mogą być zgłaszane przez autorów, wydawnictwa, instytucje kultury, media o literackim charakterze. Do każdego zgłoszenia należy dołączyć osiem egzemplarzy książki oraz wersję elektroniczną w formacie pdf.

Nagrodę dla autora tomu napisanego po polsku stanowią statuetka oraz 100 tysięcy złotych.
W kategorii za przekład, nagroda w wysokości 100 tysięcy złotych dzielona jest między autora tomu napisanego w języku obcym i jego tłumacza lub tłumaczy.

Termin przyjmowania zgłoszeń: 15.01.2020 r.

Strona konkursu: nagrodaszymborskiej.pl/

Czytaj więcej: Nagroda Poetycka im. Wisławy Szymborskiej 2020