Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

Vrbov

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: poniedziałek, 13, listopad 2017

Marian L. Bednarek

Obszedłem całe Vrbov i wylądowałem na pustym placu zabaw ze skrzypiącą furtką, ale tylko dlatego, że stało tam coś podobnego do stolika, który był mi potrzebny do zanotowania tych kilku słów. Puste uliczki w miasteczku. Koń w zagrodzie, a dalej dwie białe kozy przy potoku. Trochę bliżej mnie kot nie lubiący obrzydliwych słów „wałęsanie się”. To jedyni mieszkańcy tej mieściny, reszta pochowana gdzieś. Dzieci miały się bawić, ale się nie bawią. Tylko ja tu sam palcem ruszam. A jest 12.11 w południe, raz słońce, raz deszczyk, raz hejnał na wieży kościelnej zanucił swoją melodyjkę. Psy skamlą i tyle, nie znam ich tajemnych spraw. W nocy zapisałem: gonić na Słowacji tłusty tyłek, ziemia obrośnięta Cyganami, a właściwie gonić te wszystkie choróbstwa we Vrbovie, za 10 Euro w źródłach termalnych, gdzie siarą zalatuje, ale to ponoć dla naszego zdrowia. Gonić to, niech zwiewają stąd. Przyszło dwóch podrostków, chyba miejscowi i zaczęli się podciągać na drążku, ledwo ledwo po jednym razie dali radę i poszli. Może to te moje siwe włosy wygoniły z nich wszelką inspirację do dalszych wyczynów?

Czytaj więcej: Vrbov

Spotkanie z Mirosławą Piaskowską-Majzel

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 10, listopad 2017

16 listopada 2017 (czwartek), o godzinie 18.00 w szczecińskim Domu Kultury 13 Muz (pl. Żołnierza Polskiego 2) odbędzie się promocja powieści Mirosławy Piaskowskiej-Majzel „36 i 6”. Spotkanie poprowadzi Damian Romaniak. Wstęp wolny.

„36 i 6” to książka o godzeniu się! O godzeniu się na i o godzeniu się z.
„36 i 6” wydaje się być stanem normalnym. Ale co jest normą? Czy jest nią stan uśpienia cywilizacyjnego, czy może stan nieustannego borykania się?
„36 i 6” to stan pomiędzy tym, co jest i co nie jest rzeczywistością.
A może jest po prostu stanem życia.
Jest życiem.

Czytaj więcej: Spotkanie z Mirosławą Piaskowską-Majzel

Traktat o człowieku

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: czwartek, 09, listopad 2017

Wojciech Czaplewski

Dokończywszy napełniony blaskiem sen o lataniu, budzi się człowiek i słyszy szczebiot ptaków za uchylonym oknem, w drugim pokoju dzieci jako błazenkowie kuglują (to z Mikołaja Reja), uśmiecha się żona pachnąca jeszcze snem. Przeciąga się człowiek jak kot, aż wszystkie stawy trzeszczą, i czuje jak mości się w nim świetlista rzeźkość. W taki poranek przychodzi bez trudu cnota nadziei, współczucie cierpiącym, wyrozumiałość dla głupców, zwłaszcza gdy zdarza się cud: z okna naprzeciwko ta aria Mozarta (to Stanisław Barańczak), melodia, która stawia kropkę nad „i” – nad bezwarunkową radością z bycia. Idzie człowiek rozsłonecznionymi ulicami miasta i widzi, że wszystkie kobiety są piękne, wszyscy mężczyźni dzielni, wszystkie drzewa zielone. I tak dalej, do końca życia lub chociaż do końca dnia.

Czytaj więcej: Traktat o człowieku

Z plaż Połągi na skałę Ajudahu

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: środa, 08, listopad 2017

Jacek Klimżyński

Niektóre juwenilia Mickiewiczowskie (prawda, że nieliczne) wyraźnie sugerują również morski trop drogi twórczej poety. W kilku pierwocinach poetyckich filomata Adam (świetne wyniki studiów, rozległe zainteresowania, zalążki niepospolitego talentu poetyckiego) wyraźnie myśli morzem. Objaw to przyjętej konwencji, czy autopsji? W swym życiu dojrzałym zobaczy jeszcze wiele mórz, ale młodzieńczą wyobraźnię kształtuje mu jednak Bałtyk. Kiedy go ujrzał po raz pierwszy, trudno ustalić. Marta Piwińska ("Wolny myśliwy" słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2003) zauważa: pierwszy raz zobaczył morze mając dwadzieścia lat.
I stwierdza dalej, że poemat o Kolumbie prawdopodobnie zaczął pisać w r. 1819, zanim pojechał do Połągi. Można teraz wdać się w skomplikowane wyliczenia dni, miesięcy i lat, ale i tak każdy wynik podsyci niepokój o kontekst wiersza wygłoszonego przez poetę na posiedzeniu Towarzystwa Filomatów we wrześniu 1818 r. Oto jego początek:

Czytaj więcej: Z plaż Połągi na skałę Ajudahu

Ogólnopolski Konkurs Poetycki „Refleksy”

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 05, listopad 2017

Organizatorem konkursu jest Dom Kultury „Klub Skolwin” w Szczecinie. Konkurs ma charakter otwarty. Każdy uczestnik może zgłosić do konkursu zestaw 5 wierszy.
Utwory nie mogą być wcześniej publikowane w formie drukowanej ani nagradzane w innych konkursach.
Prace wydrukowane w czterech egzemplarzach należy przesyłać pocztą.
Nagrodzone wiersze zostaną opublikowane w kwartalniku literacko-kulturalnym eleWator.

Czytaj więcej: Ogólnopolski Konkurs Poetycki „Refleksy”