Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

Bogdan Jaremin - Wiersze

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: wtorek, 22, styczeń 2019

13 styczeń 2019 r., dla A.

STYCZNIOWA COFKA

zimowa cofka, wiatr wpycha przeszłość
na nabrzeża Motławy, historia jak woda
wzbiera, brodzimy po kolana, po język coraz
głębiej, coraz trudniej oddychać, w końcu
ta rzeka, która kiedyś, gdzieś nieśmiało wybiła
z czystych źródeł, z wnętrza ziemi, teraz zrywa
umowę, cumy, porywa i unosi śmieci, ścieki
brudną pianę, łodzie snów, śluzy pamięci
i mosty między nami, między brzegami,
a morze nie chce przyjąć bagiennych mułów
zapewnień, tłumaczeń, ani mętnych słów
niebieskie światełko nad Długim Targiem, nad
starymi spichrzami odbija się, musi się przebić
przez szare chmury, dotrzeć do nieba

Czytaj więcej: Bogdan Jaremin - Wiersze

„Rzeczy, których nie wyrzuciłem” Marcina Wichy

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: poniedziałek, 21, styczeń 2019

Magdalena Tarasiuk

ESEJ O PAMIĘCI I UTRACIE

Pierwszy raz przeczytałam książkę dwa razy z rzędu w ciągu zaledwie półtora dnia. Pierwszy raz połknęłam ją i, aby się nie zadławić, sięgnęłam po raz drugi. Musiałam ją przeżyć, poczuć, a niekoniecznie trawić.
Wystarczy taką książkę współprzeżyć i współpoczuć. Czy to jest zachwyt? Niekoniecznie. Raczej zadziwienie, zazdrość, że tak można, że TO  s i ę  m o ż e  udać.

„Kiedyś sądziłem, że ludzi pamiętamy, dopóki możemy ich opisać. Teraz myślę, że jest odwrotnie: są z nami, dopóki nie umiemy tego zrobić.” – powiada Marcin Wicha w swej książce.
I właściwie to zamyka temat. To zamyka mnie. Ale skoro on (autor) się odważył, może inni również, może ja… kiedyś. Kiedy? Żeby tylko zdążyć.
Ale co nam daje pamiętanie, a co niepamiętanie. Czy zapisane w formie opowieści wystarcza? I komu?

Czytaj więcej: „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” Marcina Wichy

„Oficyna Kołobrzeskich Poetów i Malarzy” numer 10

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 20, styczeń 2019

Z końcem roku 2018 ukazał się dziesiąty numer nieregularnika „Oficyna Kołobrzeskich Poetów i Malarzy”. Periodyk – w formacie A4, liczący 30 stron, z barwnymi reprodukcjami i fotografiami – wydawany jest przez Stowarzyszenie Kołobrzeskich Poetów. Ukazuje się dziewiąty rok dzięki finansowemu wsparciu miejskiego urzędu.

Teksty zredagował Wojciech Czaplewski. Rzecz opracowała graficznie Marzena Izabela Lubszczyk. Wewnątrz numeru grafiki Klaudii Barbary Lubszczyk, a także reprodukcje obrazów Zygmunta Barskiego.

Numer otwiera wstęp Eugeniusza Koźmińskiego „Minął rok…” oraz „Kilka słów wprowadzenia do Oficyny Kołobrzeskich Poetów i Malarzy” autorstwa Emanueli Czeladki, debiutującej niedawno zbiorem wierszy Napływ.

Czytaj więcej: „Oficyna Kołobrzeskich Poetów i Malarzy” numer 10

Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2019

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: sobota, 19, styczeń 2019

Organizatorem konkursu jest Galeria Bielska BWA. W konkursie mogą wziąć udział absolwenci wyższych szkół artystycznych, a także malarze (osoby pełnoletnie), którzy nie posiadają dyplomu, ale mogą wykazać się dorobkiem artystycznym.

Do konkursu można zgłaszać prace z lat 2017–2019, wykonane w dowolnej technice i konwencji malarskiej, niedające się powielić jako oryginały, niebędące kopiami dzieł innych autorów, uprzednio nienagradzane i niewyróżniane na innych konkursach, będące własnością autora. Uczestnik musi zgłosić trzy prace.

Konkurs jest dwuetapowy.
I etap – uczestnicy przesyłają zdjęcia prac, korzystając w tym celu z formularza na stronie konkursu.
II etap – jury ocenia oryginały prac, które zostały zakwalifikowane do drugiego etapu konkursu.

Czytaj więcej: Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2019

„Wykrzesać ogień. Taki stan” Łucji Dudzińskiej

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 18, styczeń 2019

Leszek Żuliński

DRUGIE DNO MĘSKOŚCI

Kolejny tomik Łucji Dudzińskiej – solidny! Zacznę od rekomendacji Żanety Nalewajk, która zamieściła krótką notę na plecach okładki: W tomie „wykrzesać ogień. Taki stan” Łucja Dudzińska z powodzeniem podejmuje wyzwanie wykreowania męskiego bohatera lirycznego oraz prezentuje poetyckie, eksperymentalne studium stanów jego świadomości, relacji i emocji. Substancja tych wierszy jest nie tylko liryzm, lecz także narracyjność ujawniająca się nie tyle w wyborach gatunkowych autorki, ile w kompozycji tomu. Włączone do niego teksty układają się bowiem w spójną opowieść przesyconą poetyckością, a zarazem odpowiadającą w pełni wymogom prawdopodobieństwa. Te wiersze są rezultatem wnikliwej obserwacji, której nie powstydziłby się wytrawny prozaik realista, a jednocześnie efektem twórczej pracy nad kształtem i brzemieniem słowa poetyckiego.

No cóż… Dosyć ogólnikowa to notka i niewiele z niej się dowiadujemy, więc ja postaram się opowiedzieć, co czytamy w tych wierszach. To „wykreowanie męskiego bohatera lirycznego” samo w sobie jest czymś rzadkim, bo to przecież my, mężczyźni, częściej „kreujemy” w naszych wierszach kobiety niż one nas.

Czytaj więcej: „Wykrzesać ogień. Taki stan” Łucji Dudzińskiej