Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

Danuta Gałecka-Krajewska: WIERSZE

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 10 kwiecień 2020

 

CHWILA ZADUMY

Co mi daje poezja?
Nieskończone podróże
do stacji Wołomin
przez Wolne Miasto Gdańsk
rozchwiany Golden Bridge
z postojem w Swiss Cottage
i sentymentalną przesiadką
na opustoszałej Fentiman Road
Koła zakreślane cyrklami duszy
w ślepym dążeniu do źródła
przy którym kolejna pigułka losu
da się łatwiej przełknąć
choć nadal „It’s a long way to Tipperary”
Ta wędrówka w górę lub w dół
skrzypiącymi schodami
pełnymi ludzi i zwierząt
przyzwoleń
wygnań
utraconych pryncypiów
i odnalezionych absurdów…

Czytaj więcej: Danuta Gałecka-Krajewska: WIERSZE

Błyskawiczny konkurs wielkanocny „Latarni Morskiej” i „eleWatora”

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: środa, 08 kwiecień 2020

Jak co roku o tej porze – wspólnie z redakcją kwartalnika „eleWator” - ogłaszamy błyskawiczny konkurs świąteczny. Podczas ostatnich edycji skupialiśmy się na poetach polskich. Tym razem cytujemy wiersze siedmiu poetów obcojęzycznych. Kto rozpozna przynajmniej cztery utwory i poda nazwiska autorów, weźmie udział w losowaniu nagród.
Pomocniczym tropem mogą być nazwiska tłumaczy. I tak - przedstawione niżej utwory przekładali: Michał Sprusiński, Maria Leśniewska, Katarzyna Krzyżewska, Jan Roztworowski, Piotr Sommer i Stanisław Barańczak.

Adres korespondencji: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Termin nadsyłania odpowiedzi mija 13 kwietnia 2020 r. o północy.

Tradycyjnie już wśród spełniających warunki uczestników konkursu rozlosujemy archiwalne numery „Latarni Morskiej” i „eleWatora”, a także wydane przez „Latarnię Morską” i „eleWator” książki.

Prosimy o podawanie fizycznych adresów przy nadsyłanych odpowiedziach – by nagrody mogły trafić do rąk uczestników konkursu.
Prawidłowe odpowiedzi, a też listę nagrodzonych, podamy 14 kwietnia 2020 roku. Nagrody rozesłane zostaną w ciągu tygodnia.

Czytaj więcej: Błyskawiczny konkurs wielkanocny „Latarni Morskiej” i „eleWatora”

„Dziennik pandemiczny”

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: wtorek, 07 kwiecień 2020

Organizatorem konkursu literackiego "Dziennik pandemiczny" jest Instytut Literatury z siedzibą w Krakowie.
Konkurs jest adresowany do osób pełnoletnich.

Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 w niewyobrażalnym jeszcze kilka miesięcy temu stopniu zmienia życie jednostek i społeczeństw. Aby uchwycić ten moment wielkiego przeobrażenia świata, Instytut Literatury ogłasza otwarcie naboru na konkurs "Dziennik pandemiczny".
Czekamy na osobiste świadectwo obecnych czasów, spisane w formie dziennika i dokumentujące zmiany, które w związku z plagą koronawirusa zachodzą w prywatnej, zawodowej, społecznej i politycznej sferze naszego życia.

Dziennik powinien obejmować okres od marca do czerwca 2020 roku.

Chęć udziału w konkursie należy zgłosić mailem (szczegóły w regulaminie).

Rejestracja uczestników: do 10 kwietnia 2020 r.

Przesyłanie prac: od 30 czerwca do 5 lipca 2020 r.

Zwycięskie prace zostaną wydane nakładem Instytutu Literatury. Minimalna pula nagród wynosi 20.000 zł.

Czytaj więcej: „Dziennik pandemiczny”

„Nieludzka ręka” Marcina Królikowskiego

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 05 kwiecień 2020

Leszek Żuliński

POEZJA INNA NIŻ INNE

 To pierwsze moje zetkniecie z Marcinem Królikowskim, o którym dotychczas nie słyszałem, choć obaj mieszkamy w Warszawie. Wydał to tej pory dwa tomiki, a ten – pod tytułem Nieludzka ręka – ukazał się niedawno, w roku 2019. Notka na plecach okładki informuje, że tomik, który recenzuję otrzymał w Konkursie Literackim Miasta Gdańska nagrodę imienia Bolesława Faca.
 Kłopot będę miał z cytowaniem wierszy, bo niemal wszystkie są sporego formatu, a na dodatek pisane bardzo szeroką frazą. No ale zrecenzować tomik, to powinność mojego fachu.

 Na początek przeczytajcie wiersz pt. Transmutacja. Oto on: Wyrośliśmy z roślin w pierwszych kroplach rosy, / ktoś bardzo ciekawy bólu w jeszcze ślepe oczy wbijał / pustą igłę słońca, potem wyssał soki, napełniał alembik / naszą płynną duszą, cierpliwie rozcierał w miseczce moździerza / światło odłupane z tabletki księżyca i kwiatów paproci, / i tak stworzył wieś, i była alchemia // Potem nasze skóry wytrawione z ognia układał na stole, / czasem głaskał chropawą fakturę, drewniejące palce / przytykał do ust, kreślił kredą znaki i szeptał zaklęcia, / krzątał się po zapadłych chatach, pleśniejących izbach, / z twarzą rzeźbioną mistycznym obłędem łamał nam łodygi, / i tak powstał herbarz, i ze wsi wyszliśmy.

Czytaj więcej: „Nieludzka ręka” Marcina Królikowskiego

Borsalino*

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: sobota, 04 kwiecień 2020

Jerzy Żelazny                                

Fryz Jerski przypomniał sobie - przecież w podobny sposób, jak panią o włosach anielskich w niebieskie pasemka, z pieprzykiem nad górną wargą, poznał Lilli – też naszedł ją, ale sam, gdy całkiem naga, skryta nieco między kępami nadrzecznych krzewów berberysu, cieszyła się słońcem zsyłającym na jej ciało dyskretny brąz. Zobaczywszy go, chciała się otulić  kocem, na którym leżała, a  słońce eksponowało  jej tęskne  kształty, ale też kuszące, baraszkując czule na krągłościach, niczym narzeczony w pierwszych dniach ich nieprzytomnego zauroczenia.
- Niechże pani nie skrywa tego, co zachwyca… Przypominasz Wenus - zaczął bez namysłu i od razu forte, i nieco śmiesznie, z czego zdawał sobie sprawę. Przesunął słomkowe borsalino na tył głowy i ten gest sprawił, że poczuł się pewniej, nie zamilkł, mówił w sposób kwiecisty, trochę bufoński. -  Mam wrażenie, że zerknąłem na obraz Sprangera, ujrzałem Wenus w cudownym rozkwicie, a Adonis, który był ledwie jej tłem, całkiem okrył się cieniem. Jej cieniem.
Skwitowała jego słowa uśmiechem pokrętnym, chociaż zabrzmiał swobodnie, a nawet rozrzutnie. I zrezygnowała z otulenia się szarym kocem w czerwonawą kratę.
- Jednakże jest to sytuacja krępująca, wstydliwa. Proszę nie patrzeć tak natarczywie.
- Wstydliwa? Przecież twoja nagość, pani, sugeruje, że wymknęłaś się z innego obrazu, również w roli Wenus, z Sądu Parysa Rubensa, jesteś tą, którą on uznał za najpiękniejszą kobietę, czyli Wenus właśnie.

Czytaj więcej: Borsalino*