Z DNIA NA DZIEŃ, Z TYGODNIA NA TYDZIEŃ

Kolorowy kruk

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: środa, 22 kwiecień 2020

Janusz Korbel

Kruk zataczał niewielkie kręgi nad granicą lasu i łąki. Trzepotał skrzydłami, jakby chciał się opędzić od natarczywego skomlenia lisa, który opowiadał mu sensacyjne plotki o ptakach, które kruk spotykał w swoim rewirze. Krr, krr - skrzeczał, jakby chciał powiedzieć lisowi: niczym mnie nie zaskoczysz, w lesie ptaki przybierają różne ochronne barwy, a ja za długo tu latam, żebym wierzył w ich kolorowe formy. Nie chcę słuchać twoich skomleń, zachowaj to dla siebie, jak ja to robię.

Tymczasem po łące przesuwał się ruchem okrężnym nieruchomy cień, aż zaczął maleć znikając w blasku słońca. Nagle, spod tarczy słonecznej oderwał się szary punkt i w jednej chwili spadł na lecącego chybotliwie kruka. Ten zdążył się odwrócić w ostatniej chwili i wystawić swoje szpony, które w ułamku sekundy zwarły się ze szponami orła przedniego. Wczepili się w siebie i jak kamień spadali, wirując wokół własnej osi i chaotycznie machając skrzydłami. Czarne skrzydła kruka przeplatały się na tle nieba z większymi, brązowymi skrzydłami orła, które raz się składały, obejmując swojego partnera, by za chwilę rozpostrzeć się na ułamek sekundy i wyhamować spadanie. Koziołkowali w przestrzeni, aż zniknęli w koronach drzew. Przestraszony lis czmychnął w brzozowy zagajnik i tam rozmyślał, dlaczego kruk nie chciał wysłuchać takich sensacyjnych plotek o innych ptakach?

Czytaj więcej: Kolorowy kruk

Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. Kazimierza Ratonia

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: poniedziałek, 20 kwiecień 2020

Organizatorami Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Kazimierza Ratonia są Galeria Literacka przy Galerii Sztuki Współczesnej Biuro Wystaw Artystycznych w Olkuszu oraz Stowarzyszenie Literacko-Artystyczne FRAZA.

Konkurs ma charakter otwarty.

Każdy uczestnik może zgłosić do konkursu zestaw wierszy zawierający od 5 do 8 utworów (łącznie około 150 wersów). Wiersze nie mogą być wcześniej publikowane w wydawnictwach zwartych ani nagradzane w innych konkursach.

Prace oceni jury w składzie: Magdalena Rabizo-Birek (krytyk literacki, redaktor naczelna kwartalnika „Fraza”), Joanna Oparek (poetka) i Karina Stempel (poetka).

Opłata za udział w konkursie wynosi 30 zł.

Wiersze wydrukowane w 4 egz. należy przesyłać pocztą (szczegóły w regulaminie).

Główną nagrodą jest druk autorskiego tomiku poetyckiego. Przewidziane są również nagrody pieniężne i książkowe.

Czytaj więcej: Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. Kazimierza Ratonia

„Boski Order. Opowieści reportera lotniczego” Eugeniusza Tomana

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 19 kwiecień 2020

Jerzy Żelazny

ROMANTYKA LATANIA

Tak pięknie pisać o samolotach, lataniu, pilotach może tylko człowiek, który posiadł wielkie umiejętności w tej dziedzinie, pokochał ten zawód, a stał się on spełnieniem chłopięcych marzeń, pasją życia, zwłaszcza dla młodego mężczyzny wywodzącego się z pegeerowskiej rodziny. I tragedią, gdy zapadł wyrok, że nie może latać ze względu na stan zdrowia, konkretnie wzroku. To orzeczenie lekarskiej komisji zapadło wtedy, gdy bohater i jednocześnie autor książki „Boski Order”, Eugeniusz Toman, w pilotowaniu samolotów odrzutowych osiągnął wysokie umiejętności, czyli II klasę pilota wojskowego na odrzutowcach.
Relacjonuje w swej książce w dużej mierze autobiograficznej: Po trzech latach (latania – J.Ż.) to wszystko się urwało. Od przeciążeń pilotażowych obniżyła mi się nieco ostrość wzroku. Medycyna lotnicza wykluczyła mnie z zawodu - pisze w opowieści pt. „Być pilotem” ( str. 106). Już wcześniej o tej osobistej tragedii wspomina, w pierwszej opowieści „Romantyka latania”. Całkiem zrozumiałe, że dla lotnika taki werdykt to przeżycie traumatyczne, skoro bycie pilotem było marzeniem od najmłodszych lat. I by to osiągnąć, trzeba było wiele z siebie dać, ponieść trudy szkolenia, ciężary wojskowego drylu. „Boski Order” jest poniekąd - jakby to cynicznie nie zabrzmiało - efektem orzeczenia komisji o niezdolności jej autora do latania. Próby odwołań od tej decyzji nie pomogły – w polskim lotnictwie nie można latać w okularach, jak to zdarza się gdzieindziej, na przykład w Japonii.

Czytaj więcej: „Boski Order. Opowieści reportera lotniczego” Eugeniusza Tomana

Platon w piwnicy

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: sobota, 18 kwiecień 2020

Anna Krasuska

Wszystko przez przymusowe zamknięcie z powodu pandemii. Pomysł na sprzątanie nie był wcale odkrywczy. Ot, taki przerywnik między początkowym lenistwem, czytaniem, oglądaniem filmów czy słuchaniem muzyki. Coś trzeba było robić, przestrzegając zaleceń izolacji: „zostań w domu”. Oczywiście, rozumiała celowość odosobnienia i wcale nie zamierzała go łamać. Robienie porządku potraktowała więc, jak wszyscy, jako naturalne wypełnienie czasu. Najszybciej poszło jej z odkurzaniem, trochę dłużej z szafą czy zawartością szuflad. Ale bez przesady, ma raptem dwa pokoje, czterdzieści parę metrów. Dopiero później zebrała się na odwagę i postanowiła siłą rozpędu, bo dobrze jej szło, posprzątać też piwnicę. A dokładnie co? Zdecydowała, że przejrzy i wyrzuci na makulaturę gromadzone przez lata zapisane, zadrukowane kartki, karteczki, wszelkie swoje szpargały. Surowce wtórne przydadzą się gospodarce jak znalazł – myślała, wykładając z regałów równo ułożone stosiki – wszak papier toaletowy był jeszcze miesiąc temu najszybciej wykupionym towarem.

Że nie był to dobry pomysł, zrozumiała, kiedy już zasłała papierami całą podłogę. Nie było odwrotu. Upchanie zawartości z powrotem mogłoby okazać się dosyć problematyczne, a co ważniejsze, byłoby dowodem, że nie dotrzymała danej sobie dawno obietnicy: wezmę się za „to”, gdy będę miała trochę więcej czasu.

Czytaj więcej: Platon w piwnicy

„Obietnice składane przez życie” Anny Przybyll

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 17 kwiecień 2020

Leszek Żuliński

WAŻNY DEBIUT

 Ten tomik wpadł w moje ręce ni stąd ni zowąd, bo o istnieniu jego Autorki nic nie wiedziałem. Nawet wydawnictwo nic mi nie mówiło. Ale szybko połapałem się, że to debiut dobrej klasy.
 Na plecach okładki jest taka oto nota: Anna Przybyll urodziła się jesienią 1984 r. w Warszawie, gdzie nadal mieszka. Od najmłodszych lat jest zakochana w literach. W tomiku znajdują się wiersze z okresu 1990-2019. Dotyczą one triady tematów, które fascynują autorkę: podróż – miłość – wojna.
 Nawiasem mówiąc, aż dziwne, że tyle lat Autorka wkładała swoje wiersze do szuflady. W końcu stało się! – alea iacta est – Rubikon został przekroczony.
 Książka jest podzielona (jak zaznaczyłem) na trzy „rozdziały”: Podróż, Miłość i Wojna. Ale zanim jeszcze przejdę do sedna, to chcę podkreślić, że to jest późny tomik wczesnego pisania. Kilka linijek wyżej dowiedzieliście się, że w latach 90-tych Pani Anna już była poetką. Dlaczego tak długo zwlekała urbi et orbi ze swoim pisaniem? Tego nie wiem. Na szczęście jednak teraz „kurtyna poszła w górę”. A więc habemus poetkam, że się tak uniosę…

Czytaj więcej: „Obietnice składane przez życie” Anny Przybyll