Marcowy numer "Miesięcznika"

Kategoria: z dnia na dzień Utworzono: wtorek, 29, marzec 2011 Opublikowano: wtorek, 29, marzec 2011 Drukuj E-mail

Liczący blisko 90 stron numer 3 (128) 2011 koszalińskiego "Miesięcznika" mocno akcentuje tematy związane z teatrem. Nic dziwnego, wszak w marcu obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Teatru - i to już po raz pięćdziesiąty. Znajdziemy w bieżącym zeszycie materiały o nowych przedstawieniach Bałtyckiego Teatru Dramatycznego oraz Teatru Propozycji "Dialog", o książce Elżbiety Baniewicz Erwin Axer. Teatr słowa i myśli (Kraków 2010) - pióra Walentyny Trzcińskiej, wiersz Wisławy Szymborskiej "Wrażenia z teatru", a przede wszystkim bardzo ciekawą rozmowę z Januszem Kukułą "O specyfice Teatru Polskiego Radia, wpływie dzieciństwa na przyszłe losy człowieka i noszeniu teczki za Adamem Mickiewiczem".

"Miesięcznik" ma swoje stałe działy i stałych autorów. I tak m. in. w dziale "Wydarzenia" opublikowano tekst Izabeli Nowak "Pasje według świętego Włodzimierza". Rzecz dotyczy Międzynarodowego Festiwalu Filmów Dokumentalnych o Włodzimierzu Wysockim - jego dziewiątej edycji, która jest zasługą Marleny Zimnej, założycielki i dyrektora prywatnego Muzeum Włodzimierza Wysockiego, a też tłumaczki i autorki biograficznych książek poświęconych Wysockiemu.
Dział "Historia kultury" zapełnia interesujący materiał Anny Mosiewicz o historii zwierciadła - jego kontekstach w literaturze i sztuce. Ta sama autorka pisze też o wystawie w koszalińskim muzeum "Polska sztuka współczesna 1945-2000" ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Toruniu. Cykl "Ludzie z pasją" tym razem poświęcono fotografowi Wojciechowi Szwejowi, od niedawna członkowi koszalińskiej Rady Kultury. Maria Ulicka pisze o zdolnym młodym gitarzyście Adamie Wochu, koncertującym jako solista i w zespołach kameralnych w kraju, a też we Włoszech, Austrii i Hiszpanii. Natomiast Ewa Werner publikuje w cyklu "Szlakiem europejskich zabytków" materiał o bawarskim miasteczku Bamberg. Nadto w numerze nowy felieton Zygmunta Broniarka, refleksje Joanny Rawik (na tapecie Thomas Bernhard i Fiodor Dostojewski) i tekst polanowskiego pisarza Jerzego Żelaznego o zdrowiu w wieku podeszłym.
Gdy o poezję idzie, w numerze goszczą także wiersze Konstantego I. Gałczyńskiego, Juliana Tuwima oraz Krystyny Koneckiej. Jest też trochę o książkach - ostatniej z wymienionych, a także Macieja A. Zarębskiego Dwory i pałace w widłach Wisły i Pilicy (2010) - omawia Eugeniusz Kabatc. Prócz tego prezentacja dwóch tomików wierszy Janusza Kukuły. Autor (rocznik 1953), urodzony w Koszalinie, bardziej kojarzony jest z twórczością radiową niźli poetycką. Od 1986 r. reżyser Teatru Polskiego Radia, od 1992 r. jego dyrektor - glówny reżyser. Laureat licznych nagród, w tym Złotego Mikrofonu.
Wróćmy może na koniec do rozmowy otwierającej marcowy numer Miesięcznika", przeprowadzonej przez Ryszarda Ulickiego. Warto poświęcić kilka minut na zapoznanie się z refleksjami doświadczonego "radiowca", który swoją twórczość traktuje serio i z coraz rzadziej spotykaną rzetelnością. Powiada między innymi:
Radio jest tylko jedną z wielu możliwości włączenia się w jakąś dyskusję. A jednak słuchowiska, najczęściej bardzo literackie i, co tu dużo mówić: trudniejsze w odbiorze niż telenowela - czasem wymagające ogromnego skupienia w czasie słuchania - nadal znajdują odbiorców, także mlodych. Teatr radiowy - nie tylko w Polsce - jest nadal miejscem, które interesuje młodych twórców, jest teatrem,  którym jest możliwa naszybsza reakcja artystyczna na toczące się wydarzenia.
A w innym miejscu kilkustronicowej rozmowy z Januszem Kukułą czytamy:
W gruncie rzeczy do tego, aby z sukcesem tworzyć przed mikrofonem, aktorowi zawsze trzeba tego samego: wrażliwości na tekst i na partnera, wyobraźni, no i pewnej magii kryjącej się w głosie. To trudna sprawa. Nie chodzi o to, by mieć tylko "piękny głos", trzeba umieć zasugerować słuchaczowi wygląd postaci, rodzaj przeżywanych przez nią emocji, dramat sytuacji, w jakiej uczestniczy.

Wanda Skalska