„Obserwator Morski” nr 4 (23) 2010

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: piątek, 23, kwiecień 2010 Drukuj E-mail

Od dwóch lat w Szczecinie wychodzi dwujęzyczny (polsko-angielski) miesięcznik „Obserwator Morski” – całkowicie poświęcony sprawom morza; głównie gospodarce morskiej, transportowi, spedycji, logistyce, rybołówstwu i turystyce. Sporo miejsca poświęca także kulturze.
Kwietniowy numer, obok wielu interesujących materiałów – m. in. dotyczących „Daru Młodzieży”, a też berkantyny „Concordia”, która w lutym tego roku zatonęła u wybrzeży Brazylii – publikuje artykuł Krystyny Pohl o kapitanie żeglugi wielkiej Eugeniuszu Daszkowskim, pisarzu maryniście.


Kpt.ż.w. Eugeniusz Daszkowski (rocznik 1930), dziś osiemdziesięciolatek, debiutował w 1967 r. opowiadaniem drukowanym na łamach „Głosu Szczecińskiego”. Pierwszą książkę (Wachta) opublikował w 1972 r. nakładem Wydawnictwa Morskiego w Gdańsku. Od tego czasu ukazało się kilkanaście jego książek prozatorskich, do dziś chętnie czytanych – jak na przykład Do portu przeznaczenia (1975), Ostatni rejs „Narwika” (1982), Blindziarze z San Pedro (1986). Niektóre z nich doczekały się nagród i kolejnych wydań – jak było ze zbiorem opowiadań Afrykańskie spotkania: literacka nagroda Josepha Conrada i dwukrotne wznowienie.
Powiada kapitan Daszkowski w artykule:
Dziś literatury marynistycznej prawie nie ma na rynku, a jeśli się pojawią nowe książki, to ich nakłady oscylują w granicach 500 do 1000 egzemplarzy. Problemem nie są wydawnictwa ale brak sponsorów i fatalna dystrybucja.
To mnie zniechęca do napisania ciągu dalszego ‘Morskich manowców’ mimo że mam już kilka rozdziałów. Ta książka była wielką sensacją i została sprzedana błyskawicznie. Akcja oparta na faktach rozgrywa się w szczecińskim środowisku ludzi morza okresu stalinizmu.