„Ciemna strona światła” Lesława Nowary

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: niedziela, 24, marzec 2019 Drukuj E-mail

Ewa Witke

JAK TO JEST UTRACIĆ ŚWIATŁO

Większość wierszy Lesława Nowary cechuje niebanalna aura, mająca w sobie osobliwe skrzenie i zaskakującą światłość. Jednak nie ma co tu liczyć na błysk euforycznych uniesień autora. To poezja wyważona. Dojrzała. Nasycona intymnością. Co ciekawe, żadnej mowy o rozkoszy. Zdecydowanie bliżej do obszarów zacienionych, aniżeli do światła będącego objawieniem radości duchowej - lub arkadyjskiego, sielskiego życia. Niewiele też płomiennego uśmiechu. Najwyraźniej nie chodzi tu o światło, jako zapowiedź ukojenia czy znak porządku.
Wobec tego, „co z tym światłem” w wierszach Lesława Nowary. Czy jest symbolem niepokoju, niedosytu, ubywania? Ile w jego ciemnej stronie demiurgicznej siły? Oraz infernalnych zjawisk/wydarzeń przyczyniających się do ziemskiego znużenia? I czy jeszcze, tym psychicznym przeciążeniem, "zeszpeceniem" można zaskoczyć czytelnika?

światło jest płaskie i ostre / kiedy z chrzęstem wchodzi / we wszystkie szczeliny / tak jakby nas w stogu siana / ukrytych / po omacku szukało widłami // a przed nami / niebo jak biały lej / otwiera się / i nas wciąga / na wpół oślepłych / na wpół uduszonych / zwabionych zapachem / płonących skrzydełek
(z wiersza ciemna strona światła)

Dokładnie takie światło: kapryśne i zmienne towarzyszy w uciążliwych wędrówkach po ciemnej stronie. Jakby ostrzone, by oślepiać na ścieżce wiodącej do sacrum uświęconego przez eudajmonizm. Skoro tak wiele w człowieku gnieżdżących się bezustannie irracjonalnych rozwiązań i zmiennych stanów świadomości, to w jaki skuteczny sposób poddać się ataraksji, by przetrwać; osiągnąć równowagę, a może stan szczęśliwości.
Jak z dobrym skutkiem być czynnym i sprawnym, pełnym energii, kiedy:

moje pragnienia / mają ręce i nogi / nie mają ciała / nie mają niczego prócz głodu
(z wiersza czerwone motyle)

to właśnie tutaj / mężczyzna / przykładany do wzorca / powoli nabiera kolorów / tutaj ociosywany jest i skracany / przycinany na wymiar / uzyskując właściwy ciężar i kształt / właściwy rozmiar / w sam raz odpowiedni/dla dziecka
(z wiersza układ)

Autor nie sugeruje podpowiedzi jak żyć. Natomiast, potrafi być magiem.
Odczarowuje i mnoży w nas pytania. Zda się – wiecznie powracające. Tak jak w człowieku nie ulegnie wyczerpaniu dobrze znany puls nerwowych scaleń obcych światów. I nie umilknie jazgot dostrajania się do rzeczywistości. Ależ to wysoki dźwięk, drenujący mózg – siedlisko lęków, bolączek i przeświadczeń o rzekomej nijakości bytu.

zwiastuje to ciągłe rozpamiętywanie, grzebanie w sobie jak w śmietniku, wywlekanie nadających się do spożycia resztek / i głębiej // by za każdym razem odkryć celtycki grobowiec / cały czas czyham na siebie / próbując się przyłapać na drgnięciu / na wzruszeniu ramion / uniesieniu brwi / przez szczelinę ust / przez szpary moich źrenic / przesącza się na zewnątrz światło / więc wokół ciemność
(z wiersza w zawieszeniu)

Autentyczność wierszy Lesława Nowary potrafi wzruszyć. To jest poezja może nie tyle z przemyślaną wizji literacką, co mająca cechy spontanicznego, klarownego przekazu - będącego owocem wnikliwych obserwacji. Bez symulowania przeżyć, dotknięć mających wpływ na temperaturę krwi. Autor wprowadza nas w świat emocji bez kombinacji językowej. Nie skłania czytelnika do wielkich wysiłków „rozumienia”. Wobec czego możemy mówić o przejrzystości tekstu, w którym umiejętnie zespolone słowa budują napięcie godne każdej minuty czytania.

Kobiety – a jakże. Bez tematu kobiet, tom poetycki Ciemna strona światła, byłby niekompletny.

kobiet nie czyta się do poduszki / nie rozbiera gramatycznie ani logicznie / kobiety się rozbiera do naga // kobiety czyta się na głos / powtarza po cichu / głośno się powtarza / uczy się na pamięć // kobiety są pisane mężczyzną / na skórze / po wewnętrznej stronie / kobiety są mężczyznom pisane
(z wiersza pismo obrazkowe)

„Kiedy z poezji wyjdziemy, bo nikt nie potrafi w niej zamieszkać na stałe, byłoby to lekką przesadą” cyt. A. Zagajewskiego.

To być może, wiersze o ojcu i matce, wyjdą z nas ostatnie.

ciągle jeszcze świeży jest zapach / smażonego na patelni chleba / i wodzionki ze skwarkami / szykowanych dla ojca / to już ponad rok / odkąd siadam na jego krześle / o jedno miejsce/ bliżej mojej matki

Z przyjemnością analizuję w poezji Lesława Nowary werwę w obrazowaniu. Pasję, zryw. Wiarygodność, a nie złudzenie. To istotne walory tomu. Zatem jeśli ktoś powiedziałby, że nic tu nie znalazł dla siebie, to jakby poddał w wątpliwość rzetelność lektury. Przypuszczalnie tylko zajrzał do książki.

możemy przejść przez pryzmat / podążając za światłem // wtapiając się w białe widmo
(z wiersza białe widmo)

Światło - w istocie rzeczy, wątek wiodący, tutaj, w tej poezji, poniekąd obrazuje rzeczywistość widzianą oczami autora. Dość często zauważa się w literaturze tendencje do opisywania świata w racjonalny sposób. Lecz rozum tutaj nie wystarcza. Irracjonalizm - typowa postawa dla okresu romantyzmu i realizmu (Ojciec zadżumionych J. Słowackiego czy Zmierzch S. Żeromskiego – utwory, w których światło jest symbolem cierpienia) - uruchamia nie tylko siłę intelektu, ale istotniejszy środek poznawczy: intuicję. Która, w twórczości Lesława Nowary staje się nie tyle złudzeniem, co zaświadczeniem o… przewidywalności. Być może, ta przeczuwalność wynika z zaszczepionych w dzieciństwie obiegowych poglądów, dogmatów.
Niewykluczone też, że wyrosła z racji przekonań i doświadczeń mających uzasadnienie w empiryzmie.

Bez względu na to, jakie były powody i zamysł powstania tomu poetyckiego Ciemna strona światła koreluje z wrażliwością nie pomijając istoty dystansu: wystudzonych emocji.
Choćby dzięki tym przesłankom wybór wierszy Lesława Nowary potrafi przykuć uwagę, a nawet przejąć i w dobrej pamięci zachować.

Lesław Nowara „Ciemna strona światła. Wybór wierszy”, Wydawnictwo ŚLĄSK, Katowice 2019, str. 147

Ewa Witke

 

Przeczytaj też u nas wiersze L. Nowary (dział ‘poezja’), a w dziale ‘boja literacka’ jego maksymy sygnowane tytułem „Ludek fatalista”