„Jerzy Leszin Koperski, Andrzej K. Waśkiewicz” w opracowaniu Piotra Smolińskiego

Kategoria: z dnia na dzień Opublikowano: czwartek, 05, lipiec 2018 Drukuj E-mail

Leszek Żuliński

TANDEM LITERACKI

Niedawno byłem w warszawskim Klubie Księgarza na promocji książki pt. Jerzy Leszin Koperski, Andrzej K. Waśkiewicz. Koneserzy literatury wiedzą jak wspaniały był to tandem literacki. Leszin (1935-2013) i Waśkiewicz (1941-2012) przez wiele lat współpracowali: opisywali bieżącą literaturę, animowali nowe talenty, wydawali almanachy, inspirowali różne imprezy. A mieszkali daleko od siebie: Leszin w Warszawie, a Waśkiewicz najpierw w Zielonej Górze, a potem w Gdańsku. Wszystko to zaczęło się w warszawskim klubie Hybrydy w latach 60-tych.
Tę książkę zainspirowała i wydała Magda Koperska, córka Leszina i właścicielka Wydawnictwa ANAGRAM. Opracował ją Piotr Smoliński, który ze stosów dokumentacji, tekstów i korespondencji wybrał to, co najważniejsze i najciekawsze. Fascynująca to lektura, ale też przypominająca czasy prawdziwego boomu wydawniczego i galopadę tzw. „nowych roczników”. Oj, działo się, działo!

Ten tandem był niemalże „wybrykiem natury”. Jurek i Andrzej to były dwa na słońcach swych przeciwne bogi. Jurek był natus, a Andrzej doctus. Jurek impulsywny, żywiołowy, Andrzej opanowany, wielce racjonalny. A jednak ich kooperatywa wydała imponujące plony.
O tym wszystkim w Klubie Księgarza opowiedział prof. Marian Kisiel, który przyjechał do nas z Katowic. Jego zresztą podsumowanie działalności tego tandemu znajduje się w tej książce, która liczy niemal 400 stron, a zamyka ją obfity wybór różnorodnych zdjęć.
Były na promocji też dwie ważne damy, a więc wspominana tu Magda, córka Leszina, i Anna Sobecka, wdowa po Andrzeju K. Waśkiewiczu. Jednym słowem, mieliśmy znakomite podsumowanie życia literackiego tamtych lat.

Pełny tytuł książki brzmi: Relacje: Warszawa – Zielona Góra, Gdańsk. Jerzy Leszin-Koperski – Andrzej K. Waśkiewicz. Korespondencja, autobiografia, dzieła. Piotr Smoliński opowiadał nam, że cała dokumentacja współpracy i relacji między Jurkiem a Andrzejem, to był materiał wręcz nie do ogarnięcia. Na szczęście zachował się. Było w czym wybierać.
Andrzej i Jurek mieli najpierw swoją bazę we wspomnianym Klubie Hybrydy, a potem w Młodzieżowej Agencji Wydawniczej. Wydawali tomiki, serie, almanachy, no i na bieżąco komentowali „przestrzeń poetów wstępujących”.

Książka ma aż czternaście rozdziałów i skrupulatnie opowiada o działalności tych obu tytanów. Na dodatek jest tu korespondencja obu panów – listy od roku 1968 do 2005. Oraz listy niedatowane. Także ciekawe listy Leszina do Stachury. A potem Anna Sobecka porządkuje bibliografię prac obu tych krytyków i animatorów. Więcej jest tego wszystkiego, ale to sobie już daruję w tym sprawozdaniu. Rzecz nie do ogarnięcia, lecz ogarnięta przez autorów tej książki.
Marian Kisiel m.in. pisze: Leszin i Waśkiewicz towarzyszyli trzem ruchom pokoleniowym: kręgowi Orientacji, Nowej Fali i Nowym Rocznikom. Pokolenie’60 (albo Orientacja Poetycka Hybrydy). Było ich naturalnym kręgiem generacyjnym. Za młodzi na włączenie do grona starszych poetów, które reprezentował – niejednolite przecież – Pokolenie ’56, wśród rówieśników urodzonych pod koniec lat trzydziestych i na początku XX wieku poszukiwali idei, które pozwoliłoby im odejść od poezji zorientowanej na programy wcześniejszego pokolenia. „Poezja jako zjawisko kulturowe, jako suma aluzji i formuł ogólnych – oto ideał (…)”. Tak pisał w posłowiu do jednej z antologii Zbigniew Bieńkowski. Tego ideału poszukiwali wśród autorów wchodzących do literatury.

Czy nas ktoś „podsumuje”? Trudna sprawa… Życie literackie rozlało się jak mleko na drodze. Ja pierwszy swój tomik wierszy wydałem w roku 1975, a wtedy ukazało się w Polsce tylko 35 debiutów. Można było to jakoś opanować i podsumowywać. Dzisiaj jest to niemożliwe, bo książkę każdy wydać może trochę lepiej lub gorzej.
Każda sytuacja ma swoje wady i zalety. W tamtych czasach PRL-u chyba jednak na tej niwie źle nie było. A teraz czytam znakomitą pointę prof. Kisiela: Chciałbym ich tak zapamiętać. Obydwu. Odchodzących, lecz nie odeszłych. Szczęśliwych, obłąkanych poezją. Z projektami na kolejne dni. Z teczkami kolejnych szkiców do kolejnego numeru pisma. Już nie „Orientacji”, już nie „Integracji”, może – „Przypomnień”? Mieli rację ironiści: z takim zapałem i zdolnością budzili ruch wokół poezji – tylko oni!

Nie da się tej solidnej, wielotematycznej i opasłej książki opowiedzieć. W każdym razie dla mojego pokolenia jest ona bezcenna. Czy teraz znajdzie się ktoś, kto równie skrupulatnie opisze bieżące lata literatury wstępującej? Obawiam się, że to jest niemożliwe, bo „mleko literackie” rozlało się jak ocean. Ale może nie jest to żaden kłopot, tylko róg obfitości?

„Relacje: Warszawa – Zielona Góra, Gdańsk. Jerzy Leszin-Koperski – Andrzej K. Waśkiewicz. Korespondencja, autobiografia, dzieła”, opracowanie: Piotr Smoliński, Wydawnictwo ANAGRAM, Warszawa 2018, str. 394

Leszek Żuliński