Przed gabinetem, Terapia światłem

Kategoria: poezja Opublikowano: niedziela, 21, luty 2010 Drukuj E-mail


Miłosz Kamil Manasterski

 

PRZED GABINETEM

w przychodni
zapanowała ciemność

pielęgniarka
schowała słońce
do szafki z opatrunkami

siedzimy w półmroku
kończy się gaz w zapalniczkach

ci z dalszymi numerkami
układają się do snu

pani z reumatyzmem
rodzina przyniosła kanapki

młodzież pije z butelek
ukrytych w kieszeniach płaszczy

w nocy robi się zimno
kobiety tulą się do mężczyzn

do toalety kolejka
w męskiej ktoś zasnął w kabinie

kobieta w mini
opowiada jak rozstała się z mężem

poznała kogoś
przed gabinetem urologa

 

TERAPIA ŚWIATŁEM

nad ranem
przylatują ptaki

na parapecie
wszystkie kolory
piór

gdybym nie leżał
na podłodze
w przychodni

może nigdy
nie zobaczyłbym
wschodu słońca

promienie wypisują
na twarzach
złote recepty

ktoś cudownie ozdrowiały
robi ze skierowania jaskółkę

wyrzuca przez otwarte okno
ku słońcu



Latarnia Morska 2 (6) 2007