"Miesięcznik" - omówienia numerów

Opublikowano: sobota, 01, grudzień 2012 Drukuj E-mail

 

Poczwórny numer „Miesięcznika”

Bieżący numer koszalińskiego „Miesięcznika” obejmuje okres od czerwca do września 2016 r. Jak wspomina we wstępie redaktor naczelny pisma społeczno-kulturalnego Maria Ulicka, kłopoty finansowe nie ustępują. I to jest przyczyna zaburzeń w rytmie wydawania. A też komasacji numerów.
Poczwórniak otwiera wywiad Ryszarda Ulickiego z zastępcą prezydenta Koszalina Przemysławem Krzyżanowskim „O tym, komu równy jest wiceprezydent na zagrodzie, o meandrach polskiej oświaty, semantycznym znaczeniu pojęcia >status<, losach sześciolatków i być może niezmarnowanych jeszcze talentach”. A co dalej? Między innymi:

Izabela Nowak: „35. Koszaliński Festiwal Debiutów Filmowych >Młodzi i Film< - wielkie święto młodego kina” oraz werdykt jury tegoż festiwalu;

Izabela Nowak: „...Dawnych wspomnień czar... XIII Ogólnopolski Festiwal Piosenki aktorskiej REFLEKTOR 2016” i werdykt jury tegoż festiwalu;

Joanna Rawik „Wilno – magia i rzeczywistość” (cykl 'Romantycznie');

Waletyna Trzcińska: „Lawa nienawiści” (cykl 'Perskim okiem');

Aleksandra Pieterwas: „A jakby my tak byli sercowe?!” (felieton);

Janusz Termer: „Pocztówka z Collodi” ('Włoskie reminiscencje');

Marek Wawrzkiewicz: „Warszawskie Jesienie Poezji”;

Ewa Werner: „Andrzej Grabowski – Kawaler Orderu Uśmiechu i twórca Międzynarodowej Galicyjskiej Jesieni Literackiej” i program XXVI MGJL „Polska – Ukraina – jednym głosem”;
red.: „XX Jubileuszowy Miedzynarodowy Festiwal Piosenki i Kultury romów Ciechocinek 2016”;

Jerzy Żelazny: „Genia i żołnierz wyklęty” (opowiadanie);

Ewa Werner: „Szybenik – perełka adriatyckiego wybrzeża” (cykl 'Szlakiem europejskich zabytków – klejnoty Chorwacji');

Anna Mosiewcz: „Dachy chat dymią po wsiach już z daleka” (cykl 'Historia kultury');

Anna Mosiewcz: „Dwadzieścia pięć lat dla sztuki” (o koszalińskiej Galerii Na Piętrze);

INKA: „>Miasto< ma 10 lat!” (o jubileuszu tygodnika);

Izabela Nowak: „X Letnie Spotkania z Folklorem. ...nigdy nie zaginie ludowa muzyka...”;

Izabela Nowak: „Garden Party, czyli w ogrodzie sztuk wszelakich...” (zorganizowane przez Filię Biblioteczną nr 9 w Koszalinie spotkanie z Magdą Omilianowcz, Gretą GrabowskąElżbietą Okupską);

Joanna Nowińska (fot. Izabela Rogowska): „Ryszard III – niejednoznaczny i tajemniczy...” (Bałtycki Teatr Dramatyczny – sztuka W. Szekspira w reżyserii Piotra Ratajczaka);

Izabela Nowak: „...Serce mam chętne, a głowa gotowa na pieśń...” (Teatr Propozycji 'Dialog' – recital autorski Marka Majewskiego);

Joanna Nowińska: „Kto się nie chowa, ten...” (Teatr Propozycji 'Dialog' – premiera monodramu opartego na motywach Dziennika Anny Frank w reżyserii Marzeny Wysmyk i wykonaniu Kingi Wójtów);

INKA: „Marek Gałązka śpiewa ballady Edwarda Stachury” (Teatr Propozycji 'Dialog');

Joanna Nowińska (fot. Kazimierz Jurkowski): „Byłam wróbelkiem – sekrety Edith Piaf” (Teatr Propozycji 'Dialog' – spektakl muzyczny w reżyserii Waldemara Patlewicza i wykonaniu Elżbiety Okupskiej, przy akompaniamencie Ewy Zug – fortepian i Marka Andryszki – akordeon);

Izabela Nowak: „W oczekiwaniu na >Dni Monodramu<”.

(wrzesień 2016)
--------------------------------------------------------------------------------------------------

 

„Miesięcznik” kwietniowo-majowy

I jest nowy podwójny numer koszalińskiego pisma społeczno-kulturalnego „Miesięcznik” (189/190). Bieżące wydanie liczy 112 stron, jak zwykle obficie wzbogacone fotografiami. Nie licząc tradycyjnego wstępniaka redaktor naczelnej Marii Ulickiej pismo otwiera rozmowa Ryszarda Ulickiego z prezydentem Koszalina Piotrem Jedlińskim „Ludzi warto słuchać”. A zaraz potem materiał Izabeli Nowak „IV Ogólnopolski Konkurs Gitarowy >Hity na gitarze<" (z dołączonym werdyktem jury). A co dalej? Między innymi:

Ewa Werner: „VIII Gala Koszalińskiej Kultury - święto kochających kulturę”, też Gala w obiektywie Kazimierza Jurkowskiego oraz wisienka na torcie - „Almanach Kultury Koszalińskiej 2015 – nowa odsłona” (omawia INKA);

Tomasz Miłkowski: „Komu Nobla?” (felieton);

Marek Wawrzkiewicz: „Czytelnictwo a wujek Władek” (felieton);

Joanna Rawik: „To jest Ameryka” (felieton);

Aleksandra Pieterwas: „Pożar w burdelu. Nie gasić!” (felieton);

Walentyna Trzcińska: „Baranku, gdzie jesteś?!” (z cyklu 'Perskim okiem');

Ewa Werner: „Trogir - >Mała Wenecja< nad Adriatykiem” (z cyklu 'Szlakiem europejskich zabytków – klejnoty Chorwacji');

Anna Mosiewicz: „Plemeinność dzisiejsza” (z cyklu 'Historia kultury');

Izabela Nowak: „Grażyna Preder – rok pełen sukcesów” (z cyklu 'Ludzie z pasją');

„Podwójny czterdziestolatek” - rozmowa MariiRyszarda Ulickich z jubilatem Arturem Krzyżostaniakiem, twórcą „Krystynek” i „Makowych Panienek”;

Ewa Werner: „Regionalne media w koszalińskiej >Kuźni<” (z fotografiami K. Jurkowskiego);

Izabela Nowak: „Z Podlasia do Szkocji – promocja nowej książki Grzegorza Śliżewskiego”;

(red.): „Zbigniew Milewski – laureatem nagrody UNESCO dla poety polskiego” (plus dwa wiersze);

INKA: „Halszka Olsińska – Małostki” (recenzja książki, autorstwa Anny Łozowskiej-Patynowskiej, dostępna też na naszym portalu);

Izabela Nowak: „Tacy ludzie, takie czasy – promocja książki Joanny Wyrzykowskiej”;

Anatolij Wasiljew: „Orędzie z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru 2016” (przekład Andrzej Bubień);

Joanna Nowińska (fot. Izabela Rogowska): „Prawda w sieci kłamstw i kłamstewek” (premiera Prawdy Floriana Zellera w reżyserii Rafała Matusza – Bałtycki Teatr Dramatyczny);

Izabela Nowak: „Spotkanie z poezją Jerzego Fryckowskiego. ...Najtrudniej jest być prorokiem we własnym kraju...”;

Joanna Nowińska: „Rzadko na moich wargach... Rozmowy o ojczyźnie” (poetycki spektakl oparty na tekstach M. Hamera, J. Kasprowicza, I. Krasickiego, J. Pietrzaka, T. Różewicza, W. Szymborskiej, K. Wierzyńskiego i R. Ulickiego w reżyserii Marii Ulickiej – Teatr Propozycji „Dialog”;

Anna Mosiewicz: „Jekyll Hyde” malarstwo i collage Jana Miśka (wystawa w Galerii Na Piętrze w Koszalinie);

(red): „Koszalińskie krajowbrazy – imaginacje. Wystawa cyfrografii Bogusława Siwko” (Karliński Ośrodek Kultury);

(red): „Pożegnanie Jerzego Patana”;

(red): „Pożegnanie Marleny Zimnej”.

(maj 2016)

-------------------------------------------------------------------------------------------

 

„Miesięcznik” nr 1-3 (185/186/187) 2016

Widać kłopoty finansowe koszalińskiego pisma trwają, skoro nie podwójny (jak ostatnio), a już potrójny numer wychodzi. Obejmujący miesiące styczeń, luty i marzec. 104 strony, bogato ilustrowane fotografiami. Przyjrzyjmy się zawartości. Potrójniak otwiera wywiad Ryszarda Ulickiego zKrzysztofem Sadowskim – prezesem Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego, muzykiem, kompozytorem i animatorem kultury „O fenomenie jazzu, jego polskiej historii i służbie społecznej wobec twórców kultury i sztuki oraz o dziedziczeniu talentów”. A co dalej? Między innymi:

Joanna Rawik „Książki i ludzie” (cykl 'Romantycznie');

Waletyna Trzcińska „Bar zamknięty!” (cykl 'Perskim okiem');

Aleksandra Pieterwas „Jak podróż przez otwarte okno” (felieton);

Ryszard Ulicki „Nauka w służbie populizmu – oportunizm czy znak czasu?” (felieton);

Jerzy Żelazny „Gdyby Łomnicki zawołał dzisiaj” (cykl 'Przed odlotem');

Ewa Werner „Split – serce Dalmacji” (cykl 'Szlakiem europejskich zabytków – klejnoty Chorwacji');

Anna Mosiewcz „Śpieszą magowie z darami...” (cykl 'Historia kultury');

Izabela Nowak „>Pięterkowe< Zaduszki Jazzowe” ('Wydarzenia');

Joanna Nowińska (fot. Izabela Rogowska) „Cykor – bojąca dusza” (Bałtycki Teatr Dramatyczny) i „Seans z urodziwymi duchami” (Bałtycki Teatr Dramatyczny);

Izabela Nowak „Zaduszki - Ocalić od zapomnienia” (Teatr Propozycji 'Dialog');

Joanna NowińskaOpis obyczajów według Mikołaja Reja” (Teatr Propozycji 'Dialog');

INKA „...Odpowiednie dać rzeczy słowo...Turniej Recytatorski im. Cypriana Kamila Norwida” (Teatr Propozycji 'Dialog');

Izabela Nowak „Ballady kolędowe. Paweł Orkisz w Koszalinie” (Teatr Propozycji 'Dialog');

Janusz Termer „Ghardaja w Dolinie królów” (esej);

Ryszard Ulicki „Od long way do last way” (opowiadanie);

Marek Wawrzkiewicz „Te kilka linijek z wierszy Gąsiorowskiego” (wspomnienie);

red. „Zmarł Michał Jagiełło”;

Piotr Nowiński „Poradnik, który może zmienić szkołę: Jak zwiększyć skuteczność szkolnej edukacji?”;

red. „Prestiżowa nagroda dla redaktor Grażyny Preder” (wydarzenia);

Anna Mosiewcz „Pejzaż i makro w fotografii Mikołaja Kobusa (wystawa w Galerii Ratusz w 70-lecie urodzin autora oraz 60-lecie ZPAP okręgu koszalińsko-słupskiego)” oraz „Im memoriam artystom – w Muzealnej Antresoli oraz w Galerii 'Na Piętrze' Jadwigi Kabacińskiej”;

Anna MosiewczKolędować małemu... - wystawa strojów, rekwizytów i instrumentów muzycznych grup kolędniczych Kaszub i Beskidu Żywieckiego w Muzeum w Koszalinie, 6 grudnia 2015 – 31 stycznia 2016”;

Kazimierz Jurkowski (fotoreportaż) „Świat przyrody Marka Jóźkowa – wernisaż fotografii w Galerii Zorza (Sianów 28.01.2016)”;

Radosław Brzostek (fotoreportaż) „Jubileusz 40-lecia Miejskiego Ośrodka Kultury. Centrum Kultury 105 w Koszalinie”.

(marzec 2016)

----------------------------------------------------------------------------------------------

 

„Miesięcznik” nr 11/12 (184-185) 2015

Pojawiło się ostatnie w tym roku wydanie koszalińskiego pisma społeczno-kulturalnego „Miesięcznik”. Numer podwójny (obejmujący listopad i grudzień 2015), liczący 100 stron, otwiera rozmowa Ryszarda Ulickiego z harcmistrzem Markiem Płazą „O społecznikowskich pasjach, wierności harcerskim ideałom oraz braku cenników na dary ludzkich serc”.

A co dalej w bieżącym „podwójniaku”? Między innymi:

Izabela Nowak: „12. Europejsi Festiwal Filmowy >Itegracja Ty i JaStrzała Północy 2015<”;

Ewa Werner: „KAMBEK I JUBILEUSZ w Domku Kata – Miesięcznik ma piętnaście lat! -”;

Joanna Rawik: „Magiczne ognie jesieni” (z cyklu 'Romantyczne');

Walentyna Trzcińska: „O Chopinie, o teatrze i – nie tylko” (z cyklu 'Perskim okiem');

Aleksandra Pieterwas: „Podaj cegłę” (felieton);

Małgorzata Kołowska: „Trzy tygodnie na emigracji” (z cyklu 'Pomyśleć warto”);

Jerzy Żelazny: „Czekam w Dolinie Jozafata” (opowiadanie);

Ewa Werner: „Dubrownik – perła Adriatyku” (z cyklu 'Szlakiem europejskich zabytków – klejnoty Chorwacji');

Anna Mosiewcz: „Wzniosą grób pyszny, zawieszą na szczycie wieniec wawrzynów...” (z cyklu 'Historia kultury');

Maria Ulicka: „Andrzej Zborowski i jego pasje” (z cyklu 'Z pomorskich albumów');

Izabela Nowak: „Jubileusz Anny Rawskiej. 35 lat przy radiowym mikrofonie” (z cyklu 'Ludzie z pasją');

Joanna Nowińska (fot. Izabela Rogowska): „Zakazana miłość w scenerii bezwietrznego lata” (Bałtycki Teatr Dramatyczny);

Joanna Nowińska: „Magiczne METAMORFOZY” (Teatr Propozycji 'Dialog');

Izabela Nowak: „Od przodu do tyłu – witamy w osiemnastowiecznej Polsce!” (Teatr Propozycji 'Dialog');

Anna Mosiewcz: „60 x 60, czyli moje widzenie świata” (wystawa prac Waldemara Jarosza, Bałtycka Galeria Sztuki w Koszalinie);

Redakcja: „Jubileusz Zbigniewa Adrjańskiego”;

Janusz Termer: „Ten obłędny Jerzy Krzysztoń” ('Remanenty pamięci');

„Nowy tomik Ewy Marii Zelanay” (zbiór wierszy Alla prima).

(grudzień 2015)

----------------------------------------------------------------------------------------------

 

Piętnastolecie „Miesięcznika”

Podwójny numer (09/10 - 2015) koszalińskiego pisma społeczo-kulturalnego „Miesięcznik” uświadamia nam, że mija piętnaście lat od ukazania się pierwszego numeru. Na okładce foto sprawców: Marii orazRyszarda UlickichR. Ulicki zauważa wewnątrz bieżącego wydania: W ciągu piętnastu lat istnienia „Miesięcznika” wciąż ktoś nam zadaje pytanie: kto za wami stoi? Nie wszyscy chcą wierzyć, że „stoi za nami” nasze marzenie.

A co wewnątrz nowego numeru? Między innymi:

Ryszard Ulicki: „Spełniło się piętnaście lat temu”;

Justyna Hofman-Wiśniewska: „Ulickich cud”;

Marek Wawrzkiewicz: „Trzy lata temu”;

Leszek Żuliński: „Felietonik jubileuszowy”;

Izabela Nowak: „ 34. Koszaliński Festiwal Debiutów Filmowych >Młodzi i Film<” oraz „Polonijna Akademia Chóralna 2015 – najnowsza odsona koszalińskiej tradycji polonijnej”;

Joanna Rawik: „Wszystkie uroki pogranicza”;

Wojciech Młynarski: „Jesienny pan”;

Walentyna Trzcińska: „O marzeniach”;

Julia Hartwig: „Aleja”;

Aleksandra Pieterwas: „Parawaning, czyli jak dobrze mieć sąsiada”;

Małgorzata Kołowska: „Co wypada, gdy pełnia wypada, czyli myślę, więc jestem...”;

Jerzy Żelazny: „Przemijanie jest piękne”;

Ewa Werner: „Szlakiem europejskich zabytków. Miśnia – romantyczna kolebka Saksonii i królestwo >białego złota<”;

Anna Mosiewicz: „Łodzią do rzeki zapomnienia...”;

Jerzy Liebert: „Początek jesieni”;

Maria Ulicka: „Z pomorskich albumów: Bożena Kaczmarek”;

Ewa Werner: „Piotr Gadzinowski w koszalińskiej >Kuźni<”;

Joanna Nowińska: „Allo, allo!”;

Anna Mosiewicz: „6 x SZTUKA”;

Maria Ulicka: „Wisia i jej galeria”;

„Galeria >Na Piętrze<”;

Stanisław Nyczaj: „Wspomnienie o Julianie Przybosiu (1901-1970)”;

Janusz Termer: „Letnie >odkrycia<”;

Andrzej Grabowski: „A to już...”;

„Program XXV Międzynarodowej Galicyjskiej Jesieni Literackiej 27 IX – 11 X 2015”;

Anetta Wiśniewska: „Lalka, czyli Narodowe Czytanie 2015”;

„Międzynarodowy Plener Malarski >Czas i miejsce dla sztuki<”.

Drodzy twórcy „Miesięcznika” - następnych piętnastu lat i jeszcze następnych. Wiemy coś o trudzie majstrowania periodyków papierowych – choćby z doświadczenia własnego (nam udało się wydać jedynie 15 numerów – gdy tu, proszę, ponad 180!). I z tej perspektywy tym bardziej doceniamy. Gdyby jeszcze „Miesięcznik” zaczął ukazywać się również w wersji internetowej (choćby skróconej) – byłoby znacznie lepiej. Tak na marginesie zauważając.

(październik 2015)

-----------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

„Miesięcznik” nr 7/8 (180-181) 2015

Co w najświeższym wydaniu koszalińskiego pisma społeczno-kulturalnego „Miesięcznik”? Podwójny numer otwiera rozmowa Izabeli Nowak z prof. dr. hab. Przemysławem Pałką, dziekanem Wydziału Dyrygentury Chóralnej Edukacji Muzycznej i Muzyki Kościelnej Akademii Muzycznej im. I.J. Paderewskiego w Poznaniu, dyrektorem artystycznym koszalińskiej Polonijnej Akademii Chóralnej „O miłości do muzyki i morskich fascynacjach, o życiu pedagoga i chórmistrza, o wielkiej życiowej przygodzie z polonijną pieśnią i o emocjach towarzyszących corocznym spotkaniom z rozśpiewaną Polonią”. A co dalej wewnątrz numeru? Między innymi:

Izabela Nowak: „45 lat polonijnej tradycji w Koszalinie – między historią a współczesnością”;

Grażyna Anna Sztark (senator RP): „Wielka polonijna rodzina jest wspólnotą dusz...”;

Piotr Zientarski (senator RP): „Od Polonii uczymy się patriotyzmu...”;

Izabela Nowak: „Polonijna Akademia Chóralna 2015. Podajcie bracia dłonie. Polonia w sercu śpiewa...”;

Joanna Nowińska: „VI Koszalińskie Konfrontacje Młodych >m-teatr<;

Joanna Rawik: „Kicz nad Wisłą” (z cyklu „Romantycznie”);

Walentyna Trzcińska: „To lato leśnych ludzi” (z cyklu „Perskim okiem”);

Aleksandra Pieterwas: „Obrazki z piaskownicy” (felieton);

Małgorzata Kołowska: „Miękka konfrontacja” (z cyklu „Warto pomyśleć”);

Jerzy Żelazny: „Coraz większa pustka” (z cyklu „Czas odlotu”);

Ewa Werner: „Lizbona – perła Portugalii” (z cyklu „Szlakiem europejskich zabytków”);

Anna Mosiewicz: „Jaspisowy grot w nefrytowej jaskini” (z cyklu „Historia kultury”);

Aleksandra Pieterwas: „Uwodzicielka w krainie porcelany” (plastyka);

Anna Mosiewicz: „Strach na wróble i zmęczony car (wystawa W realu w Galerii Antresola Muzeum w Koszalinie)”; „Denar palatyna Sieciecha. Wystawa skarbów numizmatycznych ze zbiorów Muzeum w Koszalinie”;

Ewa Werner: „10. jubileuszowa promocja >Almanachu Kultury Koszalińskiej 2014<”;

INKA: „Spisek barbarzyńców. Stanisław Srokowski w Koszalinie”;

Joanna Nowińska: „Wiersze Julii HartwigMówiło wielu i pięknie, ale pozostał w pamięci ten, kto mówił rzeczy najważniejsze...” (Teatr Propozycji >Dialog<);

fotoreportaż Ilony Łukjaniuk: „Siódemka - fragmenty nowej książki Ziemowita Szczerka w >Dialogu<”.

(sierpień 2015)

-----------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

„Miesięcznik” nr 5/6 (178-179) 2015

Koszalińskie pismo społeczno-kulturalne „Miesięcznik” - podwójny numer, obejmujący maj i czerwiec. Otwiera się rozmową Ryszarda Ulickiego z pułkownikiem Krzysztofem Olkowiczem, dyrektorem Okręgowego Inspektoratu Służby więziennej w Koszalinie „O rewolucji w polskim karaniu, szansach na jej zwycięstwo i batoniku, który poruszył opinię publiczną, skali zainteresowań teoretycznie przekraczającej możliwości jednego człowieka, nawet w randze pułkownika oraz społecznych wyobrażeniach skali dolegliwości >odsiadki<”. A co dalej wewnątrz numeru? Między innymi:

 

Ewa Werner „VII Gala Koszalińskiej Kultury – święto ludzi kultury i sztuki”;

Izabela Nowak „XII Ogólnopolski Festiwal Piosenki Aktorskiej REFLEKTOR 2015 – święto piosenki artystycznej – francuskiej i nie tylko...”;

Joanna RawikKalina i inni”;

Walentyna Trzcińska „Słonie w teatrze”;

Aleksandra Pieterwas „Usiądź, dziecię... czyli lekcja sztuki”;

Małgorzata KołowskaNon omnis...”;

Ewa Werner „Madryt – olśniewające Museo del Prado”;

Anna Mosiewicz „Prawda jest na dnie studni”;

Izabela NowakMichalina Olszewska – rok pełen sukcesów”;

Joanna Nowińska (fot. Izabela Rogowska) „Międzynarodowy Dzień Teatru w BTD”;

Izabela Nowak „Przekraczające granice. Magdalena Omilianowicz promuje swoją najnowszą książkę w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym”;

Joanna Nowińska „Międzynarodowy Dzień Teatru w >Dialogu<”, „Edyp cię kocha” (fot. Izabela Rogowska);

Izabela NowakNie tylko dla siebie”;

Joanna NowińskaI ciągle jeszcze płyną Ciemnawki”;

INKA „Nie tylko dla jazzfanów – koncert Lecha Szprota”;

Jerzy Małkiewicz (fotoreportaż) „Promocja nowej książki Ryszarda Ulickiego Kambek i inne utwory sceniczne – Warszawa, 29 kwietnia”;

Jerzy Żelazny „>Kwadraty< Lecha M. Jakóba”;

Andrzej TchórzewskiKamila Kampa – Aforyzmy”;

Anna Mosiewcz „Mityczna tożsamość architektury PRL. Wystawa malarstwa Rafała Podgórskiego, marzec – kwiecień 2015”.

(czerwiec 2015)

-----------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

„Miesięcznik” nr 3/4 (176-177) 2015

Dotarł do naszej redakcji nowy, podwójny numer koszalińskiego pisma społeczno-kulturalnego „Miesięcznik”, obejmujący marzec i kwiecień 2015 r. Podwójniak, liczący 118 stron, otwiera rozmowa Ryszarda Ulickiego z aktorką Sławomirą Łozińską „O teatrze polskim, jego kondycji, niewidzialnej ręce wolnego rynku i atmosferze, która może być tlenem albo czadem”.
A co dalej w bieżącym wydaniu pisma?

Izabela Nowak: „>Pasje według świętego WłodzimierzaWłodzimierzu Wysockim”. I wykaz laureatów tegoż Festiwalu.
Izabela Nowak: „III Ogólnopolski Konkurs Gitarowy >Hity na gitarze<”. Oraz werdykt jury tegoż Konkursu.
Joanna Rawik: z cyklu 'Romantycznie' „Kultura uśmieciowiona”.
Aleksandra Pieterwas: felieton „Hejt polski”.
Walentyna Trzcińska: z cyklu 'Perskim okiem' „Czy pamięć można zapisać?”.
Małgorzata Kołowska: z cyklu 'Warto pomyśleć' „Kiedy się dziwić przestanę, będzie po mnie”.
Jerzy Żelazny: z cyklu 'Czas odlotu' „Trzynaście...”.
Ryszard Ulicki: o szkolnictwie wyższym „Marsz! Marsz Bolonia!”.
Ewa Werner: z cyklu 'Szlakiem europejskich zabytków – klejnoty Hiszpanii' „Madryt – olśniewające Museo del Prado”.
Anna Mosiewicz: z cyklu 'Historia kultury' „Z potopu liść nadziei niesiesz, gołębico...”
Izabela Nowak: z cyklu 'Ludzie z pasją' „Idealny projekt – funkcjonalność, wygoda, niezawodność, przyjemność” (o Dawidzie Żebrowskim).
Ewa Werner: Obraz regionu we współczesnej prozie Jerzego Żelaznego” (Klub Myśli niezależnej 'Kuźnia').
Joanna Nowińska: „Cudowna lampa Aladyna”, „...Snem krótkim jest życie...” (Bałtycki Teatr Dramatyczny).
Joanna Nowińska: „Ziemia jest wielką Jabłonią...”, „Człowiek i karzeł. ...Dokąd idziesz, człowieku przeklęty?...” (Teatr Propozycji 'Dialog').
Aldona Borowicz: „Między zmysłowością a refleksją” (o poezji Agnieszki Tomczyszyn-Harasymowicz).
Anna Mosiewcz: „XIII Ogólnopolska Wystawa Marynistyczna. W 110. rocznicę powstania Związku Nauczycielstwa Polskiego (20 stycznia – 17 lutego)”, „Traczyk, konik na biegunach i Befana (Wystawa ludowych zabawek w Muzem w Koszalinie, grudzień 2014 – luty 2015)”.
„Otwarcie wystawy jubileuszowej Roseline Łazowskiej (6 lutego – Galeria Jednego Autora w Klubie KSM 'Na Skarpie')”; Otwarcie wystawy tkaniny artystycznej Zofii Szreffel (24 luteg- -Galeria N)”.
Maria Czekałowska (fot. Jerzy Małkiewicz): „Najlepsi przyrodnicy w Koszalińskiem”.
Kazimierz Jurkowski: fotoreportaże „Spotkanie z prezydentem Słupska Robertem Biedroniem”, „Świat przyrody. Wystawa Marka Jóźkowa z okazji 50-lecia pracy twórczej”.
Maria Ulicka: „Wspomnienie o Jerzym Dominie”.
Nadto wiersze Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, Jonasza Kofty i Jana Lechonia. Rysunki: Ryszard Dąbrowski.

(kwiecień 2015)

----------------------------------------------------------------------------------------------




„Miesięcznik” nr 12/02 (173-175) 2014/2015

Prawie trzy miesiące trwało czekanie na nowe wydanie koszalińskiego „Miesięcznika” - wreszcie jest. Numer potrójny – obejmujący miesiące grudzień, styczeń i luty przełomu lat 2014/2015. Liczący 124 strony potrójniak  zdominował Jerzy Żelazny – o czym za chwilę. A bieżący numer otwiera przypomnienie wywiadu sprzed kilkunastu lat – Ryszarda UlickiegoAleksandrem Małachowskim „Dobry czas? Zły czas?”, poprzedzony wspomnieniem rozmówcy o zmarłym w styczniu 2004 roku polityku, działaczu opozycyjnym w czasach PRL, publicyście, wolnomularzu, pośle na Sejm kilku kadencji i wicemarszałku Sejmu w latach 1993-1997.

Jerzy Żelazny – polanowski pisarz, opublikował ostatnio powieść nową pt. Tango we mgle (której omówienie, pióra Jolanty Szwarc, dostępne jest na naszym portalu w dziale „port literacki”). W bieżącym wydaniu „Miesięcznika” publikuje nowe opowiadanie „Odszedłeś ścieżką”. Wypowiada się R. Ulicki w materiale „Lokując akcję książek w małym miasteczku stara się uczynić z niego swego rodzaju 'dziurkę od klucza', przez którą ogląda dużo szersze przestrzenie – o twórczości Jerzego Żelaznego i nie tylko”. A pod koniec pisma znajdziemy jeszcze fotoreportaż Kazimierza Jurkowskiego obrazujący spotkanie 5 grudnia w Klubie Myśli Niezależnej „Kuźnia” zatytułowane „Obraz regionu w prozie Jerzego Żelaznego” zorganizowane przez Środkowopomorski Oddział Stowarzyszenia Dziennnikarzy Rzeczypospolitej Polskiej i redakcję „Miesięcznika”.

Co poza tym w koszalińskim piśmie społeczno-kulturalnym? Między innymi:

Izabela Nowak „2. Koszalińskie Ogólnopolskie Dni Monodramu – Debiuty - >Strzała Północy 2014<”. I wertykt; (fot. Monika Kalkowska) „XI Ogólnopolski Festiwal Piosenki Aktorskiej >Reflektor 2014piosenki z tekstem<”. I werdykt.

Joanna Rawik „W cieniu Beethovena”.

Walentyna Trzcińska „Bez szaleństwa na niebiosach...”.

Aleksandra Pieterwas „Dobra rada Hermiony”.

Małgorzata Kołowska „O szkodliwości palenia”.

Leszek KreftJan Maziejuk nagrodzony”.

Izabela Nowak „Jubileuszowy koncert w Centrum Rozrywki >Na Pięterku<”.

Joanna Nowińska „55. urodziny koszalińskiego Teatru Propozycji >Dialog<”.

Ewa Werner „Spotkanie samorządowe – prolog nowego etapu w życiu Eugeniusza Żubera”.

Izabela Nowak „...Sztuka ściga się z życiem... Maja Komorowska w Koszalinie”.

Jerzy R. Lissowski „Spełnione marzenie muzykujących dinozaurów”.

Ewa Werner „Klejnoty Hiszpanii – Madryt”.

Anna Mosiewcz „A mury runą, runą, runą i pogrzebią stary świat?”.

Joanna Nowińska (fot. Izabela Rogowska) „KALI BABKI być jak John Travolta”.

Anna Mosiewicz „Zegary Beaty Jasionek. Wystawa w Centrali Artystycznej w Koszalinie październik 2014”; „Interdyscyplinarna wystawa Fala (Centrum Kultury 105 w Koszalinie, 21.11.2014 – 5.01.2015)”; „Menażeria Waldemara Jarosza. Wystawa w Galerii Antresola Muzeum w Koszalinie (27.11.2014 – 31.12.2014)”; „Interpretacja – Układ zamknięty, układ otwarty. Wystawa w Galerii Na Piętrze w Koszalinie (17.10-15.11.2014)”.

Red. „JolantaAndrzej Rudnikowie nagrodzeni”.

(INKA) „...Nad Kapuletich i Montekich domem... Turniej Recytatorski im. Cypriana Kamila Norwida. Spotkanie z twórczością wielkich romantyków”.

(styczeń 2015)

----------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

"Miesięcznik" nr 10-11 (171/172) 2014

Pojawił się jesienny, podwójny, numer koszalińskiego czasopisma społeczno-kulturalnego „Miesięcznik” - liczący blisko sto stron. Periodyk otwiera rozmowa Ryszarda Ulickiego z redaktorem Władysławem Królem „O licznych aspektach prawie półwiecznego królowania na antenach Polskiego Radia”. Zauważa m.in. - w kontekście kondycji współczesnego dziennikarstwa radiowego -  W. Król: (…) podniosła się jego operatywność i szybkość przekazu, głównie za sprawą coraz doskonalszego instrumentarium elektronicznego, ale obniżyła się treść i forma tego przekazu. Dość często jest to pogoń za sensacją, płytkość treści uprawianych gatunków, brak pogłębionej refleksji.

A co w głębi „podwójniaka”?
Izabela Nowak: „33. Koszaliński Festiwal Debiutów Filmowych >Młodzi i Film<” - a także werdykt jury tegoż festiwalu,
Izabela Nowak: „Polonijna Akademia Chóralna – śpiewają sercem i duszą - ”,
Izabela Nowak: „Europejski Festiwal Filmowy INTEGRACJA TY I JA >Film – podróż bez barier<” (fotografie Ilony Łukjaniuk i Wojtka Szweja) – oraz werdykt jury tegoż festiwalu,
Joanna Rawik: „Od Orwella do Wyspiańskiego”,
Wisława Szymborska: „Klucz”,
Walentyna Trzcińska: „Kant a sprawa nie tylko polska”,
Aleksandra Pieterwas: „Niech żyje Osiecka!”,
Małgorzata Kołowska: „Homo homini sapiens i ludens”,
Jerzy R. Lissowski: „W oczekiwaniu na benefis muzykujących dinozaurów i ich lidera”,
Jerzy Żelazny: „Wygrałem babcię w oczko”,
Ewa Werner: „Klejnoty Hiszpanii – Toledo, miasto z marzeń”,
Anna Mosiewcz: „Śmierć pióra, czyli skowronki w czereśniach”,
Izabela Nowak: „Radiowy Klub Obieżyświata – spojrzeć inaczej na świat”,
Redakcja: „Drewniane wesele Wisi i Andrzeja Słowików” (zdjęcia Ilony Łukjaniuk),
Konstanty Ildefons Gałczyński: „Już kocham cię tyle lat...”
Joanna Nowińska: „Wyjątkowo Szalone nożyczki” (fot. Izabela Rogowska),
Walentyna Trzcińska: „Szara strefa książki”,
„XVIII Międzynarodowy Festiwal Piosenki i Kultury Romów w Ciechocinku – 1-2.08.2014” (fotoreportaż Leszka Czapulaka),
Anna Mosiewcz: „Fifty-fifty. Wystawa fotografii Wojtka Szweja w Galerii Antresola Mozeum w Koszalinie sierpień 2014”,
Jan Lechoń: „Czerwone wino”,
Anna Mosiewcz: „W miedzianej trawie. Jubileuszowa wystawa grafili i malarstwa Ewy Miśkiewicz-Żebrowskiej w Bałtyckiej Galerii Sztuki w Koszalinie (5 września – 5 października 2014)”,
Redakcja: „Grażyna Preder nagrodzona”,
INKA: „Międzynarodowy sukces 'Canzony'. Brązowy Dyplom w Rimini”,
Jerzy Harasymowicz: „Droga”,
Redakcja: „21 września 2014 odeszła współpracująca z 'Miesięcznikiem' Justyna Hofman-Wiśniewska.

(listopad 2014)

-----------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

"Miesięcznik" nr 7-8-9 (168/169/170) 2014

Po poprzednim potrójnym numerze koszalińskiego pisma społeczo-kulturalnego „Miesięcznik”, ukazał się nowy potrójniak, obejmujący lipiec, sierpień i wrzesień. Widać kłopoty finansowe trwają, jednak periodyk nie poddaje się. Liczący 116 stron numer otwiera rozmowa Ryszarda UlickiegoPiotrem Kuncewiczem „O literackich pożytkach płynących z nieszczęść epoki i skrzyżowania specyfiki narodowej z momentem historycznym”. To przypomnienie wywiadu sprzed dekady (P. Kuncewicz, ur. w 1936 r., zmarł w 2007 r.). O tyle zasadne, że postawione wtedy diagnozy sprawdzają się teraz. Co świadczy o przenikliwości autora Agonii i nadziei (1991-1994) – wielotomowej panoramicznej historii literatury polskiej.

A co dalej w numerze? Między innymi:

Izabela Nowak: „Ofensywa młodego teatru” (Koszalińskie Konfrontacje Młodych „m-teatr” w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym);

Werdykt jury 33. Koszalińskiego Festiwalu Debiutów Filmowych „Młodzi i Film”;

Joanna Rawik: „Z Brazylią w tle”;

Walentyna Trzcińska: „Kto mieczem wojuje...”;

Aleksandra Pieterwas: „Sezon ogórkowy odwołany z powodu afer”;

Małgorzata Kołowska: „M jak mieszane... uczucia”;

Jerzy Żelazny: „W eS. są zombie” (fragment powieści Tango we mgle);

Anna Mosiewicz: „Przed Twe ołtarze zanosim błaganie...”;

Ewa Werner: „Alhambra – mauretańska baśń z tysiąca i jednej nocy w Grenadzie -”;

I. Nowak: „Moja podróż. Przez sześć kontynentów do Swisłoczy - promocja albumu Edwarda Grzegorza Funke”; „Jubileusz 20-lecia MuzeumWłodzimierza Wysockiego”; „Roztańczone i rozśpiewane. VIII Letnie Spotkania z Folklorem”;

E. Werner: „Kulturalna Pecha Kucha. Promocja Almanachu Kultury Koszalińskiej 2013”; „Klub Myśli Niezależnej >Kuźnia

INKA: „Wielki sukces młodej skrzypaczki Kornelii Figielskiej”;

Jerzy R. Lissowski (fot. Jan Maziejuk): „Wieś kulturą darząca”;

I. Nowak: „Młody zdolny w Koszalinie. Czyli prace teatralne Macieja Prusa w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym” (panel dyskusyjny);

Joanna Nowińska (fot. Izabela Rogowska): „Krótki(ego) zarys historii teatru”; „Collage z Herberta”;

Jacques Brel (przekł. Wojciech Młynarski): „Aria Do Głupoty”;

R. Ulicki: „Cienie na rozwietrze – tom poezji, który miał się nie ukazać (Wydawnictwo Adam Marszałek)” (o zbiorze Aldony Borowicz – recenzja zbioru dostępna na naszym portalu); „Leszek Żuliński i poezja jego czasu” (tom esejów Poezja mojego czasu, którego omówienie znaleźć także można w „porcie literackim” naszego portalu);

Anna Łozowska-Patynowska: „O 'ciele liryki' Wojciecha Kassa” (zbiór poezji Ba! I dwadzieścia jeden wierszy, o którym również można przeczytać w naszym „porcie literackim”);

Andrzej Tchórzewski: „Widziane z Krakowa” (o twórczości poetyckiej Wojciecha Kawińskiego);

A. Mosiewicz: „Artystyczna mapa Grety Grabowskiej (Plan na spacer po Koszalinie)”; „Człowiek w nieludzkiej przestrzeni. Wystawa grafikiWitolda Kalińskiego w koszalińskiej Galerii na Piętrze (maj-czerwiec 2014)”;

Kazimierz Jurkowski (fot.): „Fotoprzestrzeń. Wystawa fotografii Moniki Kalkowskiej w Galerii Ratusz”.

I finalny nawrót w stronę rozmowy R. Ulickiego P. Kuncewiczem. Tak zaczyna się ów interesujący wywiad sprzed dekady:

R.U.: Jesteśmy szczęśliwcami, którzy mogli żyć na styku dwóch wieków. To się nie każdej generacji zdarza. Jeden wielki wiek za nami i chyba równie wielkie stulecie przed nami. Czy można powiedzieć, że ten, który minął, był wiekiem literatury?

P.K.: To był najwspanialszy wiek literatury polskiej, jaki nam się kiedykolwiek zdarzył. W XX wieku mielismy cztery nagrody Nobla:SienkiewiczaReymonta, Miłosza i Szymborskiej. Jest to jedna dwudziesta piąta w ogóle wszystkich nagród literackich Nobla przyznanych w ubiegłym stuleciu. Czyli – co dwadzieścia pięć lat – cztery razy. Zwracam więc uwagę, że nagrodzono dzieła napisane w języku polskim – choć mówi nim kilkadziesiąt milionów ludzi, czyli znacznie mniej niż setki milionów mówiących i piszących w języku angielskim, chińskim, hiszpańskim, francuskiem, niemieckim i tak dalej... i tak dalej...

Wobec tego – te cztery nagrody Nobla rysują się w sposób szczególny na tle porównawczym – rysują się jako wspaniały sukces. A przecież mieliśmy jeszcze kilku kandydatów, którym się nie powiodło, ale byli bardzo, bardzo blisko! Takich jak na przykład Gombrowicz czyKuncewiczowa.

To z racji naszych nieszczęść i kłopotów tak się zdarzyło, że literatura polska dwudziestego wieku była tak bogata i po prostu wspaniała.(...)

(sierpień 2014)

-------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

"Miesięcznik" nr 4-5-6 (165/166/167) 2014

Ukazał się potrójny numer pisma społeczo-kulturalnego „Miesięcznik”, obejmujący kwiecień, maj i czerwiec. Jak zauważa we wstępniaku redaktor naczelna Maria Ulicka, przyczyną tego były kłopoty ze zdobyciem środków na wydanie. Ból ów aż nadto dobrze w kulturze znany. Ale do rzeczy, czyli koszalińskiego potrójniaka, który liczy 108 stron. Numer otwiera rozmowa z Wincentym Stachowskim „O drodze z Pińska do Koszalina, Czerwonych Beretach, muzycznym dziennikarstwie i klasztornej ciszy”.

A co dalej w numerze?

Izabela Nowak: „>Hity na gitarze

Joanna Rawik: (cykl „Romantycznie”) „Śpiewać każdy może”.

Walentyna Trzcińska: (cykl „Perskim okiem”) „Pożegnanie z Tadeuszem?”

Aleksandra Pieterwas: felieton „Okruchy określonej epoki, czyli dokąd sny prowadzą”.

Halina Poświatowska: wiersz „O moim domu”.

Małgorzata Kołowska: (cykl „Warto pomyśleć”) „Krótkie szczęśliwe życie”.

Jerzy Żelazny: „Utonęli w rzece zapomnienia” (fragment powieści Tango milonga w „Piekle”, która ma się ukazać jesienią tego roku).

Ewa Werner: (dział „Wydarzenia”) „VI Gala Koszalińskiej Kultury”.

Ewa Werner: (cykl „Szlakiem europejskich zabytków”) „Granada – Perła Andaluzji”.

Anna Mosiewcz: (cykl „Historia kultury”) „Konajcie tatulu, bo gromnica gaśnie...”

Maria Ulicka: (cykl „Z pomorskich albumów”) „Wyjątkowy Koszalin?”

Izabela Nowak: (dział „Ludzie z pasją”) „Magda Omilianowicz – miłośniczka niebanalnych ludzi, nietuzinkowych biografii i dalekich podróży”.

Joanna Nowińska (fot. Izabela Rogowska): relacja „Wielki jubileusz Bałtyckiego Teatru Drmatycznego”.

(INKA): (dział „Wydarzenia”) "Dla tych, którzy pachną wiatrem..."

Joanna Jankowska: wiersze.

Joanna Nowińska: (dział „Literatura i teatr”) „Bliskie spotkania z Hamletem”.

Izabela Nowak: (Teatr Propozycji „Dialog”) 15 listów – promocja. Marek Wawrzkiewicz w Koszalinie.

Marek Wawrzkiewcz: wiersz „Dla Aarne Puu”.

(INKA): (Teatr Propozycji „Dialog”) „Czytamy Żeromskiego”.

Izabela Nowak: (Teatr Propozycji „Dialog”) „Recital piosenek Jacka Kaczmarskiego. >Trio Łódzko-Chojnowskie< w Koszalinie”.

Joanna Nowińska: (Teatr Propozycji „Dialog”) „Międzynarodowy Dzień Teatru w >Dialogu<”.

(INKA): (Teatr Propozycji „Dialog”) „Aktorki – dramat przemijania”.

Anna Mosiewcz: (dział „Koszalińskie Galerie”) „Głowa w chmurach i karwał w Kenii. Wystawa malarstwa Iwony Ostrowskiej w Galerii Antresola Muzeum w Koszalinie”.

Anna Mosiewcz: (dział „Koszalińskie Galerie”) „Artystyczna grafika unikatowa Krzysztofa Wieczorka. Wystawa w koszalińskiej Galerii Na Piętrze, marzec 2014”.

Anna Mosiewcz: (dział „Koszalińskie Galerie”) „Stary Koszalin. Wystawa obrazów Zbigniewa Murzyna w Galerii Ratusz”.

Anna Mosiewcz: (dział „Koszalińskie Galerie”) „Plakat i kostium teatralny na wystawach inaugurujących 60-lecie Bałtyckiego Teatru Dramatycznego”.

Julian Piotr Sawiński: (dział „Fotografia”) „O Międzyszkolnym Konkursie Fotografii Dziecięcej – Koszalin 2013”.

(mił): (dział „Wydarzenia”) „Pracodawca Przyjazny Pracownikom. Jedyni w województwie”.

(red): z ostatniej chwili - „Krzysztof Majka – Doctor of Laws, Honoris Causa”.

(czerwiec 2014)

------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

"Miesięcznik" nr 2-3 (163/164) 2014

Co w najnowszym, podwójnym numerze koszalińskiego „Miesięcznika”? Bieżący numer pisma - ukazującego się od 2000 roku - otwiera rozmowa Ryszarda UlickiegoBolesławem Szargutem, autorem niedawno wydanej książki Kultura i Polityka w Polsce w latach 1945-2011 z perspektywy Pomorza Zachodniego: „O kongresach kultury, ich konsekwencjach, pieniądzach i o Szczecinie jako europejskiej metropolii”.

A co w głębi numeru, liczącego 100 stron?

Jonasz Kofta: wiersz „Droga”.

Izabela Nowak: „XII Międzynarodowy Festiwal Filmów o Włodzimierzu Wysockim Pasje według świętego Włodzimierza”.

Redakcja: „Koszalińskie Orły 2013”.

Wiesława Olbrych: „Wielcy Teatru Polskiego. Ocalić od zapomnienia – Elżbieta Barszczewska”.

Joanna Rawik: „Polski beton, filozofia i karaluchy”.

Walentyna Trzcińska: „Ja i piąta klepka”.

Jonasz Kofta: wiersz „Czułość”.

Aleksandra Pieterwas: „Białe szaleństwo”.

Małgorzata Kołowska: „Pod mocnym wrażeniem”.

Jerzy Żelazny: „Ale nas zbaw ode złego”.

Ewa Werner: „Skarby Andaluzji – Walencja (cz. 2)”.

Anna Mosiewicz: „Krwiożerczy bogowie”.

Maria Ulicka: „Nasze stare szlaki nie tylko handlowe”.

Izabela Nowak: „Radosław WilkiewiczLubię trudne wyzwania...”.

Joanna Nowińska (fot. Izabela Rogowska): „Podróże Guliwera”.

Joanna Nowińska (fot. Izabela Rogowska): „Love Forever w poszukiwaniu lekarstwa na miłość”.

Joanna Nowińska: „Cicer cum caule, czyli groch z kapustą – finał Roku Juliana Tuwima w koszalińskim DIALOGU”.

Izabela Nowak: „Pogodnie, balladowo, lirycznie... Anna PietrzakBronisław Kornaus w Koszalinie”.

Anna Mosiewicz: „Krakowskie szopki – wystawa w koszalińskim muzeum”.

Władysław Broniewski: wiersz „Dzień dobry, kochana!”

Anna Mosiewcz: „XII Ogólnopolska Wystawa Marynistyczna – wystawa w Galerii N Związku Nauczycielstwa Polskiego w Koszalinie 21 stycznia – 11 marca 2014 r.”

Jerzy Liebert: wiersz „Śnieg”.

Julian Piotr Sawiński: „Wyjątkowa książka: Marzena ŻylińskaNeurodydaktyka. Nauczanie i uczenie się przyjazne mózgowi”.

Jan Zdzisław Brudnicki: „Lam – poeta wietnamsko-polski”.

Lam Quang My: wiersze (w przekładzie Autora i Agnieszki Żuławskiej-Umedy).

(INKA): „Promocja. Nie z tego ogrodu”.

Grażyna Mulczyk-Skarżyńska: wiersze z tomiku Nie z tego ogrodu.

Anna Topol: „Posypały się nagrody dla dziennikarzy Radia Koszalin”.

Redakcja: „Pożegnanie Wiesławy Krodkiewskiej”.

(marzec 2014)

--------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

"Miesięcznik" nr 12/1 (161/162) 2013/2014

Na przełomie 2013/2014 pojawił się nowy, podwójny numer koszalińskiego „Miesięcznika” - pisma ukazującego się już czternasty rok. Liczy 124 strony. Numer otwiera rozmowa Ryszarda UlickiegoJoanną Rawik „O czerniowieckim akumulatorze życiowym, przedniojęzykowym 'ł', drodze do kariery oraz budowaniu wielorakiej i niepowtarzalnej postaci scenicznej”.

A dalej znajdziemy:

Izabela Nowak: „I Koszalińskie Ogólnopolskie Dni Monodramu – Debiuty >Strzała Północy 2013<”, a też werdykt Rady Artystycznej Ogólnopolskich Dni Monodramu. I. Nowak: „Młode talenty w blasku REFLEKTORA – dziesiąta odsłona Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Aktorskiej. INKA: „Londyn i Bruksela – zagraniczne podróże koszalińskiego festiwalu >Integracja Ty i Ja<”. „Jubileusz 60-lecia Radia Koszalin”.

INKA: „Kolejne sukcesy Grażyny PrederJolanty Rudnik”. „60-lecie Radiowych Giełd Piosenki”. Joanna Nowińska: „Paweł Palcat laureatem plebiscytu >Bursztynowy PierścieńJoanna Rawik: Spotkanie z Camusem”. Walentyna Trzcińska: „O roku ów! Kto ciebie widział w naszym kraju...”.

Zima, zima, śnieg – piosenka z repertuaru zespołu Czerwone Gitary”. Aleksandra Pieterwas: „Pat, mat, zusomat”. Małgorzata Kołowska: „Igrzyska śmierci, inteligenci!” Ryszard Dąbrowski „Plastyczne impresje”. Jerzy Żelazny: „Musiałem się wałkonić”.Joseph Mohr (przekład Piotr Maszyński) „Cicha noc”.

Ewa Werner: „Szlakiem europejskich zabytków: Skarby Andaluzji – Walencja”. Anna Mosiewicz: „Szły na łowy w butach charty... J. Słowacki, >Kordian<”. Stanisław Grochowiak: „Pastorałka”.

Maria Ulicka: „Z pomorskich albumów – Koszalińskie knajpy i knajpki”. I. Nowak: Ludzie z pasją – " Ewa i Maciej Osada-Sobczyńscy – zgrany duet w życiu i na scenie”. Aldona Borowicz: „Trzy poematy (prawie) gnostyckie”. Marek Wawrzkiewicz: „Modlitwa”.

Ewa Werner: „Nie z tego ogroduGrażyna Mulczyk-SkarżyńskaPoezja jest kwintesencją życia.... Grażyna Mulczyk-Skarżyńska: wiersze z tomiku Nie z tego ogrodu. I. Nowak: „Ballady żeglarskie i morskie” - Paweł Orkisz w Koszalinie. INKA: „Romanse,dumki, czardasze... Zespół >Ornament< w Koszalinie”.

I. Nowak: „Jestem samotnym wilkiem...” - Lech M. Jakób w Koszalinie. J. Nowińska: „Turniej Recytatorski im. Cypriana Kamila Norwida. Spotkanie z twórczością wielkich romantyków”. I. Nowak: „Zaduszki Jazzowe”. Julian Piotr Sawiński „W poszukiwaniu zwykłego szczęścia”. Redakcja: „Ambasadorowie Sztuki”. A. Mosiewicz: „Konstrukcja i dekonstrukcja (wystawa w Galerii na Piętrze w Koszalinie)”, „Kawałek podłogi Doroty Waligóry (październikowy benefis artystki w Ustroniu Morskim)”, „Malarstwo Piotra Jakubczaka (wystawa w Galerii Antresola Muzeum w Koszalinie)”, „Fala (interdyscyplinarna wystawa twórczości plastycznej w Centrum Kultury 105 w Koszalinie)”.

(styczeń 2014)

-----------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

"Miesięcznik" nr 10/11 (159/160) 2013

Mamy jesienny, podwójny numer koszalińskiego „Miesięcznika”. Liczy 112 stron. A otwiera go rozmowa Ryszarda Ulickiego z artystą plastykiem Zygmuntem Wujkiem (obchodzącym 75-lecie urodzin) „O pieczęci życia, megalitach sprzed 8000 lat, twórczych inspiracjach chroniących dzieło przed sprowadzeniem go do roli propagandowego hasła i sposobach naprawiania świata”. Po nim „Polonijne Lato 2013 – tradycja wciąż trwa” Izabeli Nowak, ze zdjęciami Pawła Mielcarka.

A co dalej?

Ponownie I. Nowak: „Jubileuszowa >Integracja Ty i Ja<” (z fotografiami Ilony ŁukjaniukWojtka Szweja). „KOSZART 2013” (O III Festiwalu Sztuki Przestrzeni Publicznej). Joanna Rawik: „Tajemnicza moc muzyki”. Walentyna Trzcińska „Niecodzienny jubileusz” (o pisarce Zofii Posmysz). Felieton Aleksandry Pieterwas „Nie od razu, miła, nie od razu...”. Małgorzata Kołowska: „Magia integracji” (o Europejskim Festiwalu Filmowym >Integracja Ty i Ja<).

Jerzy Żelazny: „Książka po kiju” (o zbiorze opowiadań Po kiju Lecha M. Jakóba). Leszek Żuliński: „Jubileusz 70-lecia Ryszarda Ulickiego”. I „Ryszard Ulicki w trzech odsłonach” Ewy Werner (z fotami Kazimierza Jurkowskiego). Ewa Werner: „Alkazar w Sewilli – mauretański raj”. Anna Mosiewicz: „...W cieniu skrzydeł twoich ukryj mnie...” (o skrzydłach w historii kultury).

Maria Ulicka „Ludzie z Armii Czerwonej (2)” (o koszalinianinach Pawle NiedzielskimZbigniewie Rogowskim oraz Mieczysławie Olejarzu). Wiersz Władysława Broniewskiego „Triolety jesienne”. I. Nowak: „Muzyczne pasje Wiktorii” (o wokalistceWiktorii Wizner). Wiersz Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego „Jesień”.

Opowiadanie Andrzeja Żora „Europa, Europa...”. Joanna Nowińska: „Rok jubileuszowy – na dobry początek” (o romantycznej komedii Motyle są wolne Leonarda Gershe'a w reżyserii Zbigniewa Lesienia, wystawionej przez Bałtycki Teatr Dramatyczny) – z fotografiami Izabeli Rogowskiej. Poetycka impresja Agnieszki Osieckiej „Długie te nasze jesienie”.

J. Nowińska: „Noc poety w BTD” (o poetycko-muzycznym spektaklu opartym na twórczości Jonasza Kofty, wyreżyserowanym przez Żanettę Gruszczyńską-OgonowskąKatarzynę Ulicką-Pydę, AliasaPiotra KrótkiegoWojciecha Rogowskiego).INKA: „Jubileusz w >DialoguDialogMiesięcznika< Marii Ulickiej) – dopełniony fotami I. Łukjaniuk.

Leszek Żuliński: „Rozmowny Jubilat” (o tomie wywiadów Ludzie jak kamienie R. Ulickiego). A. Mosiewicz: „Rycerze Apokalipsy. Jubileuszowa wystawa rzeźb Zygmunta Wujka w Muzeum w Koszalinie.

Fotorelacja I. Łukjaniuk „Wystawa Stanisława Dróżdża >Czasoprzestrzenie/ OD DO< w Galerii na Piętrze. Justyna Hofman-Wiśniewska: „Organizowanie chaosu” (o twórczości plastycznej Rafała Chołodzińskiego).  Ponownie wiersz K.I. Gałczyńskiego - „A ja tobie bajki opowiadam”. Fot. Marii Wierzbowskiej „Plener w ogrodzie” ( o plenerze „W świecie bajki i kwiatów” zorganizowanym przez Oddział Koszaliński Związku Plastyków Artystów Rzeczpospolitej Polskiej – w ogrodzie Krystyny Wajs). (jd): „Koguty, gęby i autoportrety” (o wystawie prac koszalińskiego artysty malarza Waldemara Jarosza w galerii Centrum Promocji Kultury w Warszawie).

A to jeszcze nie wszystko. Warto zajrzeć do jesiennego „podwójniaka” pisma.

(listopad 2013)

----------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

"Miesięcznik" nr 7/8/9 (156/157/158) 2013

Koszaliński periodyk, systematycznie ukazujący się od trzynastu lat, widać ma (oby przejściowe) kłopoty, skoro trzy miesiące - lipiec, sierpień, wrzesień - pomieszczono w jednym wydaniu. Potrójniak, liczący 108 stron, niesie rząd interesujących materiałów. A numer otwiera rozmowa Ryszarda Ulickiego z Anną Mosiewcz, opatrzona barokowo rozbudowanym tytułem "Między innymi o tym, jak długo można interesować się lalkami, o wspólnocie zainteresowań profesorów Malinowskiego i Burszty oraz zesłańca Piłsudskiego, a także o poznańskich badaniach istoty synkretyzmu religijnego na Bałkanach".

Etnograf nigdy nie ocenia, notuje fakty, próbuje wyłuskać je z kontekstu historycznego, zestawia, porównuje. Wyszukiwanie podobieństwa pomiędzy różnymi kulturami, w różnych kontekstach i bardzo sobie przeciwstawnych społecznościach jest dla mnie pewnym sposobem na życie, realizacją zainteresowań, zaspokajaniem ciekawości - powiada m. in. w wywiadzie stała autorka "Miesięcznika", co wyeksponowano - obok jej fotograficznego portretu - na okładce pisma.

Co dalej?
Nie zawiodą się czytujący stałe felietony. W tym numerze Joanna Rawik - "Barwy świata", Walentyna Trzcińska - "HGW, czyli - dziękujemy politykom?", Aleksandra Pieterwas - "Wszyscy jesteśmy dziennikarzami", Małgorzata Kołowska - "Kanikuła, czyli Psia Gwiazda lub pieśń świętojańska o Sobótce..."

Nadto między innymi:
Adam Bartosz "Wolność nie jest za darmo",
Izabela Nowak "Koszalińskie święto młodego teatru",
I. Nowak "Festiwal MŁODZI I FILM - czterdzieści lat minęło...,
werdykty jury Konkursu Debiutów Pełnometrażowych (a też Krótkometrażowych) 32. Koszalińskiego Festiwalu Debiutów Filmowych "Młodzi i Film",
Jerzy Żelazny (cykl "Czas odlotu") "Brzoza",
Ewa Werner (cykl "Szlakiem europejskich zabytków") "Skarby Andaluzji - Sewilla" (część 2),
Anna Mosiewcz (cykl "Historia kultury")  "Kość albatrosa lub ząb krokodyla (czyli prawie wszystko o tatuażu)",
Julian Piotr Sawiński "Czas na mobilną edukację i kulturę",
I. Nowak (cykl "Ludzie z pasją") Joanna Chojecka - Historyk z duszą odkrywcy",
"Jolanta Rudnik Reportażystką Roku".

I w głębi numeru:
"PRO ARTE dla Barbary Bielińskiej-Jaroszyk",
INKA "Warszawski sukces koszalińskiej >Gracji<",
E. Werner (cykl "Wydarzenia") "Pecha Kucha z kulturą. Promocja >Almanachu Kultury Koszalińskiej 2012<",
Wiesława Olbrych "Epopeja >Życie i los< Wasilija Grossmana gościnnie na scenie Teatru Narodowego w Warszawie,
"Romanse i opowiadania Aleksandra Wertyńskiego",
A. Mosiewcz "Siedemdziesiąte urodziny Andrzeja Słowika. Wystawa w Galerii Na Piętrze, maj 2013",
A. Mosiewcz "Artyści z Białorusi w Galerii Antresola. Wystawa w Muzeum w Koszalinie",
A. Mosiewcz "Asamblaże Władysława Hasiora. Wystawa w Zespole Szkół Plastycznych w Koszalinie".

Rzecz jasna, jak zawsze, nie brakuje literatury. W potrójniaku znajdziemy jeden wiersz Władysława Broniewskiego, po dwa wiersze Juliana Tuwima, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego i Leszka Żulińskiego. Ten ostatni pojawia się też w materiale I. Nowak "Poezja dzisiaj. Leszek Żuliński w Koszalinie" (w związku z promocją jego nowego zbioru wierszy Totamea - o którym bliżej przeczytać można też w "porcie literackim" naszego portalu. O twórczości poetyckiej L. Żulińskiego pisze też współpracowniczka "Latarni Morskiej" Anna Łozowska-Patynowska ("Faust w niebie, piekle i czyśćcu").
Jest też anons nowej książki R. Ulickiego Ludzie jak kamienie milowe - zawierającej pięćdziesiąt wywiadów publikowanych w "Miesięczniku". Sam autor, nieco krygując się, daje słowo o tej publikacji.
Z kolei W. Olbracht poświęca stronę recenzji wydawnictwu Bogdana Klukowskiego i Marka Tobery W tym niezwykłym czasie. Początki transformacji polskiego rynku książki (1989-1995) (2013).

(wrzesień 2013)
----------------------------------------------------------------------------------------------




"Miesięcznik" nr 5/6 (154/155) 2013

Kolejny podwójny numer koszalińskiego "Miesięcznika" (maj i czerwiec), liczący trochę ponad 100 stron, otwiera rozmowa ("Liry nie wolno oddać nikomu") Piotra Dumina z Czesławem Kuriatą - koszalińskim pisarzem, który w kwietniu obchodził swoje siedemdziesiąte piąte urodziny. To przypomnienie rozmowy przeprowadzonej w 1988 r., a opublikowanej w "Poezji". Nadto tenże autor zamieszcza dwa materiały: "Poezja chlebem powszednim?" a także "Po dwudziestu pięciu latach!" - plus dwa wiersze. Wierszy w "Miesięczniku" jest więcej - odpomniano pojedyncze utwory (wplatając między inne materiały) Juliana Tuwima, Marii Konopnickiej, Jonasza Kofty, Kazimierza Wierzyńskiego i Tadeusza Nowaka.

Stałe działki felietonowe wypełniają: Joanna Rawik ("Dusza stada"), Walentyna Trzcińska ("Zanim ruszył król na wojnę"), Aleksandra Pieterwas ("Cudze myśli"), Małgorzata Kołowska ("Z pięknych mitów straszne sny").
Dział "Wydarzenia" w całości poświęcono (opis Izabeli Nowak) piątej Gali Koszalińskiej Kultury, która miała miejsce w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym. Nagrody prezydenta Koszalina (obecnie jest nim Piotr Jedliński) wręczano kreatorom i animatorom kultury, artystom o znaczącym dorobku twórczym, a także utalentowanej młodzieży. W tym roku przyznano również nagrodę specjalną - tytuł "Artystki Roku" za wybitne osiągnięcia artystyczne i twórcze (przypadła dyrygentce Marzenie Diakun). W sumie Kapituła pod kierownictwem Krystyny Kościńskiej rozpatrzyła 66 wniosków, rekomendując 39. I tyleż nagród rozdano.

Ewa Werner dalej nas wiedzie szlakiem europejskich zabytków. Tym razem "Skarby Andaluzji - Sewilla".
Interesujący cykl "Historia kultury" bierze na celownik piszczałki. Pisze o tym Anna Mosiewicz w artykule "Ulubiona zabawka Hermesa".
W dziale "Ludzie z pasją" "Wojciech Bałdys - Z muzyką w genach" I. Nowak.
"Z pomorskich albumów": "Ludzie z Armii Czerwonej" Marii Ulickiej.
"Koszalińskie galerie": A. Mosiewicz "Malarstwo Jacka Maślankiewicza".

O premierze spektaklu Wojna nie ma w sobie nic z kobiety w reżyserii Pawła Palcata (opartego na książce białoruskiej dziennikarki Swietłany Aleksijewicz) w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym pisze Joanna Nowińska (a fotografuje Izabela Rogowska). I ten sam duet przybliża kolejną premierę w BTD: Intrygę Jaimego Saloma w reżyserii Zdzisława Derebeckiego.
Z kolei E. Werner szerzej informuje o nowym spektaklu w Teatrze Propozycji "Dialog". To Miasto oparte na zbiorze esejów Lekka przesada Adama Zagajewskiego, w reżyserii Marka Kołowskiego.

W "Dialogu" także inne wydarzenia. Ponowny występ musicalowej artystki Marii Meyer z Chorzowa - z repertuarem Marleny Dietrich (notuje I. Nowak), siedemdziesięciolecie urodzin aktora Jerzego Litwina (notuje J. Nowińska), a także spotkanie z Jerzym Żelaznym "W Migotkach, czyli wszędzie..." (I. Nowak) - opowiadającym o swej nowej powieści Fatałaszki. Z J. Żelaznym spotykamy się raz jeszcze w tym numerze pisma, bowiem nieco wcześniej publikuje tekst "O słowiczym okrucieństwie".

Pod koniec numeru smutne "Pożegnanie Anatola Ulmana". Redakcja w paru słowach przypomina postać i twórczość wybitnego pisarza, przez wielu krytyków uznawanego za jedno z najbardziej oryginalnych zjawisk w polskim życiu literackim. A. Ulman zmarł 14 kwietnia 2013 roku w Gdańsku.

(czerwiec 2013)
----------------------------------------------------------------------------------------------




"Miesięcznik" nr 3/4 (152/153) 2013

Podwójny numer "Miesięcznika" (marzec/kwiecień 2013), wyraźnie szczuplejszy od poprzednich, otwiera rozmowa "O losach rodu Gramczewskich, sztuce uprawiania rzemiosła rozpiętego między troską o ludzkie zdrowie i życie a migiczną wiarą w moc kominiarskiego guzika" Ryszarda Ulickiego z kominiarzem Adamem Gramczewskim. Wiosennemu wydaniu pisma sekundują przypomnienia stosownych do "okoliczności przyrody" i Wielkiej Nocy wiersze Jana Lechonia, Jerzego Harasymowicza, Adama Ziemianina, Konstantego I. Gałczyńskiego, Jonasza Kofty, Leszka Długosza i Juliana Tuwima. To, by tak rzec, przeploty tekstów formalnie i treściowo odmiennej natury.

Nie zawodzą stali felietoniści: Joanna Rawik ("Wolność bez kasy"), Walentyna Trzcińska ("Punkty odniesienia"), Aleksandra Pieterwas ("Oko Wielkiego Brata") oraz Małgorzata Kołowska ("Gombro Mo Grey").
W dziale "Wydarzenia" Izabela Nowak zamieszcza materiał "Muzealne podróże z Wysockim i nie tylko z Wysockim...", a INKA przedstawia konferencję prasową "FATAMORGANA? - powrót po dwudziestu latach".
Ewa Werner kontynuuje cykl "Szlakiem europejskich zabytków" - tym razem na celowniku "Skarby Niderlandów - Królewskie Muzea Sztuk Pięknych w Brukseli - Muzemu Sztuki Dawnej".
Z kolei cykl "Historia kultury" Anny Mosiewcz wzbogacony został o "Wojsko jeleni przy lwie hetmanie".
Dr Julian Piotr Sawiński pomieszcza tekst tyczący edukacji: "O wolności i wolnej kulturze uczenia się".

Dział "Ludzie z pasją" wypełnia I. Nowak artykułem "Architektura w duchu racjonalizmu, logiki i prostoty" - na tapecie Wojciech Subalski, Dariusz Herman, Paweł Śmierzewski z koszalińskiej pracowni architektonicznej HS99 uhonorowanej GRAND PRIX prestiżowego konkursu "Życie w architekturze".
Dział "Z pomorskich albumów" - wspomnienie Marii Ulickiej "Zielone lata w Koszalinie".

Recenzja Joanny Nowińskiej ze spektaklu Olga. Eine Charmante Frau w reżyserii Stanisława Miedziewskiego i wykonaniu Moniki Dąbrowskiej (Teatr Propozycji "Dialog"). J. Nowińska przygotowała też materiał przedpremierowy Bałtyckiego Teatru Dramatycznego "Paweł Palcat: Teatr powinien być pełen emocji..." - mowa tu o szykowanym spektaklu Wojna nie ma w sobie nic z kobiety opartym na książce białoruskiej dziennikarki Swietłany Aleksijewicz.

A co w koszalińskich galeriach? A. Mosiewcz informuje w artykule "Nie tylko szata zdobi..." o wystawie ze zbiorów Muzeum Misyjno-Etnograficznego księży werbistów w Pieniężnie, by nieco dalej napisać o wystawach fotografii Andrzeja Maciejewskiego w Bałtyckiej Galerii Sztuki ("Garden of Eden") oraz instalacji Anny Szklińskiej w Galerii na Piętrze ("Sen o ciele").

I literatura. Oprócz wspomnianych wierszy mamy prozę. Opowiadania Andrzeja Żora "Krótka opowieść o zabiciu kota" i "Zostałeś tylko ty" Jerzego Żelaznego. J. Żelazny właśnie wydał nową powieść - pod tytułem Fatałaszki. I o tejże pisze R. Ulicki (również na naszym portalu w "porcie literackim" można przeczytać recenzję tej powieści).

Jeszcze na koniec cytacyjny powrót do felietonu M. Kołowskiej "Gombro Mo Grey", w którym autorka ubolewa nad tendencją zaniżania poziomów literackich dzieł. Swój felieton finalizuje tak:
"Gyby nie obecna łatwość (techniczna głównie) pisania i publikowania (bo, jak już wiemy, każdy może) można by wierzyć, że obfitość księgarskiej oferty idzie w parze z jej jakością i gwarancją przynależności oferownych tytułów do LITERATURY, tu pisanej wielkimi literami, ale myślę tu i o tej lżejszego kalibru, ale szukającej choćby metaforki, choćby uogólnionka, choćby refleksyjki... Żal, że w sztywnych okładkach pojawia się proza niezdolna wznieść się... ponad prozę życia i drukowane poetyckie tomiki pisane wedle zasady: widze zachód słońca - opisuję zachód słońca, bo przecież widok to piękny lirycznie. Śmierć jest smutna, przyjaźń - szlachetna, no, z miłością bywa różnie...
Chińskie przysłowie powiada: Kiedy przeczytam nową książkę, to tak, jakbym znalazł nowego przyjaciela, a gdy przeczytam książkę, którą już czytałem - to tak, jakbym spotkał się ze starym przyjacielem. Nie dajmy się zwieść fałszywym przyjaźniom."

(kwiecień 2013)

---------------------------------------------------------------------------------------------





"Miesięcznik" nr 2 (151) 2013

Lutowy numer koszalińskiego pisma otwiera rozmowa Beaty Patrycji Klary z Leszkiem Żulińskim "Z obozu - do wieży Babel". Wrócimy do niej pod koniec prezentacji. A jako że Rok Tuwimowski, przypomniano pięć wierszy tego poety. Zaś w dziale "Wydarzenia" Izabela Nowak publikuje materiał "XI Międzynarodowy Festiwal Filmów Dokumentalnych o Włodzimierzu Wysockim >Pasje według świętego Włodzimierza<". Festiwal zrodził się z artystycznych fascynacji koszalinianki dr Marleny Zimnej, która jest również założycielką, kustoszem i dyrektorem jedynego w Polsce prywatnego Muzeum Włodzimierza Wysockiego. Ten legendarny poeta, aktor teatralny i filmowy, pieśniarz i kompozytor - gdyby żył - w tym roku skończyłby 75 lat.

Jak zwykle nie zawodzą stali felietoniści: Joanna Rawik ("Pies Odyseusza"), Walentyna Trzcińska ("Jedni - za wcześnie, inni - za późno"), Aleksandra Pieterwas ("Gdzie jest mój dom"), Małgorzata Kołowska ("Coming out z dołka"). I nowy kawałek prozy ("...rozgwieżdżone niebo") przedstawia polanowski pisarz Jerzy Żelazny.
Ewa Werner kontynuuje publicystyczną wędrówkę szlakiem europejskich zabytków. Tym razem "Skarby Niderlandów - Antwerpia". Z kolei Anna Mosiewcz w cyklu "Historia kultury" wzięła na celownik sierp - jego znaczenie na przestrzeni dziejów ("Zapuścili swe sierpy na ziemi...").

Drugą połowę liczącego ponad sto stron "Miesięcznika" otwiera recenzja inscenizacji "Calineczki" Hansa Christiana Andersena w reżyserii Małgorzaty Wiercioch, a przedstawionej przez Bałtycki Teatr Dramatyczny (pisze Joanna Nowińska, fotografuje Izabela Rogowska).
"I gołąb i żmija, i piołun i miód..." to tekst J. Nowińskiej o premierowym spektaklu koszalińskiego Teatru "Dialog", a opartym na twórczości Sofoklesa, Wisławy Szymborskiej, Gabrieli Zapolskiej, Agnieszki Osieckiej, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Jonasza Kofty, Juliana Tuwima i Ryszarda Ulickiego.
W "Dialogu" jeszcze dwa wydarzenia. Występ musicalowej artystki Marii Meyer z Chorzowa oraz obchody 100. rocznicy urodzin koszalińskiego pisarza Gracjana Bojara-Fijałkowskiego (którego sylwetkę prezentujemy też na naszym portalu w dziale "Pisarze nieobecni, książki zapomniane").
Reżyserowi teatralnemu Krzysztofowi Rotnickiemu poświęca następny materiał E. Werner ("Krzysztof Rotnicki: Rozpoczynam nowy etap swojego życia"). A o Jadwidze Ślipińskiej, w dziesięciolecie jej śmierci, pisze Maria Ulicka.

Nowe książki. Aldona Borowicz pisze o zbiorze wierszy Ewy Urbańskiej-Bartoszewicz "Dorianie, Dorianie". Publikację Elżbiety Musiał "Na zdjęciu wciąż żyjemy" przybliża L. Żuliński. Zaś R. Ulicki przedstawia dwie rzeczy: książkę Bolesława Szarguta "Kultura i polityka w Polsce lat 1945-2011 z perspektywy Pomorza Zachodniego" oraz "Świętokrzyski Kwartalnik Literacki".

Co ponadto? Materiał A. Mosiewicz o XI Ogólnopolskiej Wystawie Marynistycznej, informacje o dwóch nowych płytach Regionalnej Rozgłośni Polskiego Radia w Koszalinie ("Unplugget Radia Koszalin" i "Bałtyk Festiwal Media i Sztuka 2012") i rozdaniu "Koszalińskich Orłów" (w dziedzinach "Gospodarka", "Kultura" - tu nagrodę otrzymała za wybitne osiągnięcia dyrygenckie Marzena Diakun, "Sport", Społeczna odpowiedzialność" oraz "Edukacja"), a także wiele innnych, mniejszych i większych tekstów tyczących życia społecznego i kulturalnego Koszalina.

I powrót do obszernej rozmowy B.P. Klary z L. Żulińskim (rocznik 1949) - poetą, krytykiem i publicystą, autorem ponad dwudziestu książek. B.P. Klary zdrowo pociągnęła za język rozmówcę. Powiedział między innymi:
Pytasz o ciemne strony świata (światka?) literackiego... (...) Dla mnie tak naprawdę ciemną stroną życia literackiego są rządzące nim antagonizmy i brutalizmy. Ta strona medalu ma dwa poziomy. Pierwszy zaliczyłbym do naturalnych, egocentryzm natury artystycznej i jej swoisty narcyzm powodują, że ludzie pióra często są do siebie uprzedzeni, zawistni, pozostający w stanie "niezdrowej" rywalizacji. Na to, jak świat światem, rady nie ma. Problemem o wiele gorszym jest nieustająca wojna polityczna. Ona się brutalizowała już w sposób widoczny w dwudziestoleciu międzywojennym. Główny front był szczególnie paskudny, pisarze z Falangi kontra pisarze pochodzenia żydowskiego. Po wojnie, przez ponad dwa pierwsze dziesięciolecia, mocna ręka najpierw Bieruta, potem Gomułki, nie dawały pola jakimkolwiek animozjom politycznym. To się skończyło w roku 1968. A zaraz potem zaczęła powstawać opozycja polityczna, do której nie wszyscy ludzie pióra włączyli się. Stanowiska obu "obozów" szybko się zaostrzyły. Jedni tkwili w PZPR, drudzy z niej występowali, jedni budowali KOR, inni go zwalczali, jedni przerzucili się do tzw. drugiego obiegu, inni uczestniczyli w tym pierwszy, oficjalnym. Jedni zostali w ZLP, inni, na znak protestu, założyli SPP. Od najgorętszych lat osiemdziesiątych minęły już ponad dwie dekady, a ta "honorowa" wojna nie ucichła. I to jest, moim zdaniem, najbardziej szokujące. Choć, bo ja wiem... Może naturalne w demokracjach... Tak czy owak, od długiego czasu, to właśnie uważam za najciemniejszą stronę naszego życia literackiego, w niej nie ma "pięknych różnic", dominuje pogarda, a nawet nienawiść. Oczywiście, opozycja prodemokratyczna wykazała się odwagą i podjęła godne podziwu ryzyko. Poniosła wielkie ofiary (casus Pawła Jasienicy czy pisarzy internowanych w latach stanu wojennego). Zwyciężyła, co wyszło Polsce na dobre. Tylko sama demokracja dla wszystkich stron okazała się bardziej trudna niż ktokolwiek przypuszczał. I to chyba dopiero załatwi za nas następne pokolenie i jeszcze następne pokolenie. Bo my już "z lasu" nie wyjdziemy, już naszych okopów nie opuścimy.

(luty 2013)

--------------------------------------------------------------------------------------------------





"Miesięcznik" nr 12/1 (149/150)  2012/2013

Bieżące wydanie społeczno-kulturalnego "Miesięcznika" usiadło okrakiem na końcówce roku 2012 i początku roku 2013 - pyszniąc się numerem 150. Imponująca to liczba, systematycznie narastająca od startu koszalińskiego pisma w roku 2000. Imponująca zwłaszcza w kontekście niestabilnej sytuacji finansowej w kulturze oraz chybotliwości rynków prasowych. Żywot periodyka trwa - mimo braku strony internetowej (co dziś jest już normą). Jednak sam papier nadal posiada walory nie do zbagatelizowania.
A co w grudniowo-styczniowym numerze?

Między nowe materiały zeszytu wpleciono kilka wierszy z motywami świątecznymi - Ewy Lipskiej, Krzysztofa Dzikowskiego, Stanisława Młodożeńca, Cypriana Kamila Norwida, Jana Twardowskiego i Czesława Miłosza. A numer otwiera (nie licząc tradycyjnego wstępu redaktor naczelnej Marii Ulickiej) rozmowa Ryszarda Ulickiego z koszalińską aktorką Żanettą Gruszczyńską-Ogonowską "O cieniach i odcieniach zawodu aktorskiego, życiowych wyborach, o tym, czy istnieje teatr prowincjonalny oraz o tym, czym jest funky house, a także dziecięca wrażliwość...".

Izabela Nowak publikuje tekst "IX Ogólnopolski Festiwal Piosenki Aktorskiej REFLEKTOR (Liczy się osobowość, naturalność i czar...)". Są jeszcze dwa materiały tej autorki: "Pasje z architekturą na pierwszym planie" (o twórczości Grety Grabowskiej) oraz "Zaduszki Jazzowe".

Jak zwykle nie zawiodły stałe felietonistki "Miesięcznika". I tak swoje najnowsze felietony ogłaszają Joanna Rawik ("Niezapomniany Roman Wilhelmi"), Aleksandra Pieterwas ("Jeden dzień po"), Walentyna Trzcińska ("Inne życie") oraz Małgorzta Kołowska ("Iluzja porzeczkowej iluminacji").
Świeżą prozę prezentuje w cyklu "Fatałaszki" polanowski pisarz Jerzy Żelazny: "...sprowadźmy sobie Niemców".

Dalej - Anna Mosiewicz i jej "Muzealny jubileusz" (o stuleciu Muzeum w Koszalinie). Ta sama autorka pisze też o wystawie fotografii Janusza Foglera w koszalińskiej Galerii Edwarda Funkego. I Ewa Werner - kontynuująca cykl "Szlakiem europejskich zabytków" rzeczą "Skarby Niderlandów - Bruksela cz.2". Z kolei M. Ulicka w dziale "Z pomorskich albumów" przedstawia sylwetkę Sefana Turowskiego (nauczyciela i długoletniego samorządowca).

I książki. R. Ulicki razy dwa - jako recenzent i autor. Jako recenzent omawia publikację Lidii Stanisławskiej Jak nie zrobić kariery czyli potyczki z show-biznesem, jako autor publikuje opowiadanie ("ja chcieliśmy zarobić na >amsterdamach<") ze swojej najnowszej rzeczy prozatorskiej Opowiadania spod parasola. Książkę omawia Leszek Żuliński ("Śmiech przez łzy"). A o jej promocji w Teatrze Propozycji "Dialog" nieco dalej pisze E. Werner. Jest też nota z reprodukcjami okładek debiutanckiej powieści Skrzydlica ognista Ludmiły Janusewicz.

To nie wszystko z lokalnych wydarzeń. Pod koniec numeru znajdziemy jeszcze m. in. fotoreportaże Ilony Łukjaniuk ("Fala - wystawa interdyscyplinarna") oraz Kazimierza Jurkowskiego ("VIII Hanza Jazz Festiwal 2012"), informacje o 31. edycji plebiscytu Bursztynowy Pierścień w Szczecinie, rondzie imienia Henryki Rodkiewcz w Koszalinie, Turnieju Recytatorskim im. Cypriana Kamila Norwida.

Na finał prezentacji grudniowo-styczniowego numeru pisma zostawiliśmy wielce interesujący szkic Anny Mosiewicz "Z młotem w dłoni" (opublikowany w cyklu "Historia kultury"). Czytamy w domknięciu szkicu:
(...) W heraldyce, która rozwinęła się w średniowieczu, to narzędzie, a wcześniej broń, symbolizuje przemoc, gwałtowność, niezłomną wolę, siłę, moc, wytrwałość. (...)
Młotki były amuletami, widnieją także na nagrobkach w krajach Europy Północnje. Miały one zapewnić zmarłym spokój i ochronę przed złymi wpływami. Po śmierci każdego papieża uderza się złotym młotkiem w ściany pokoju, w którym umarł po to, aby dać jego zgonowi prawomocny wyraz.
Zwykłe kowalskie narzędzie stało się w wielu kulturach czymś bardzo niezwykłym, będąc często groźną bronią, symbolizując najważniejsze męskie cechy, stając się atrybutem wielkich bogów. Nadawano mu nawet imię, wykonanywano z brązu, żelaza i złota, a on pracowicie wykuwał zbroje i oręż herosów. Taka jest właśnie siła ludzkiej wyobraźni, która zwykłą rzecz potrafi zmienić w coś bardzo wyjątkowego.

(styczeń 2013)

--------------------------------------------------------------------------------------------





"Miesięcznik" nr 11 (148) 2012


Jest listopadowy numer pisma społeczno-kulturalnego "Miesięcznik". Periodyk ukazuje się w Koszalinie od 2000 roku. Bieżący numer,  liczący 112 stron, otwiera rozmowa z malarzem i grafikiem Krzysztofem Rapsą ("O drodze z technikum mechanicznego do Seulu i tym, co przedstawia malarstwo nieprzedstawiające, o mądrym mecenacie i sytuacji artysty we współczesnym świecie"). Rzecz dopełnia fotoreportaż ("Rapsa w Seulu") Dominika Janasika. Także I i IV stronę okładki poświęcono K. Rapsie: od frontu portretowa fota, na stronie IV okładki kolorowa reprodukcja obrazu "Skaleczone miasto". Do rozmowy z artystą wrócimy pod koniec omówienia.  
A co poza tym w nowym numerze?

Dwa materiały Izabeli Nowak o dwóch festiwalach : "Jestem z XXI wieku, żyję przyszłością" - dziewiąta odsłona Festiwalu INTEGRACJA TY I JA (zdjęcia: Ilona Łukjaniuk i Wojciech Szwej); plus werdykt jury tegoż festiwalu. Oraz "31. Koszaliński Festiwal Debiutów Filmowych MŁODZI I FILM" - również z werdyktami - Konkursu Pełnometrażowych i Krótkometrażowych Debiutów Filmowych.

Felietony: Joanna Rawik "Spotkania niezwykłe", Aleksandra Pieterwas "Chodźmy stąd", Małgorzata Kołowska "Lubię (wirtualne) poniedziałki", Mikołaj Oniszczuk "Za dużo wody - za mało tlenu", Walentyna Trzcińska "Konferencja za konferencją, a jesień taka piękna...".
Jubileusze. O 65-leciu Koszalińskiej Biblioteki Publicznej pisze Magdalena Młynarczyk, zaś o XV-leciu Międzynarodowych Plenerów Malarskich w Osiekach "Czas i miejsce dla sztuki" Bożena Giedych. Odnotowano też sześćdziesięciolecie prezesa toruńskiego Wydawnictwa Adam Marszałek (co zbiega się z 22 rocznica istnienia wydawnictwa). A także jubileusz Stanisławy Wołujewicz (35 lat z koszalińskim Teatrem Propozycji DIALOG).

Co jeszcze? Kontynuacja cyklu "Szlakiem europejskich zabytków": "Skarby Niderlandów - Bruksela" (Ewa Werner). "Świat z kawałeczków poukładany" (o mozaice w historii kultury Anna Mosiewicz). Julian Piotr Sawiński: "Powrót do jednopłciowej edukacji?". I. Nowak: "Bogdan Plomin: >Mam słabość do jesieni...<" (fot. B. Plomin, Ireneusz Rzepka). A. Mosiewcz: "Geometria i metafora" (o wystawie w koszalińskiej Galerii Na Piętrze). Joanna Nowińska: "Burzliwe życie Lejzorka" (o spektaklu Bałtyckiego Teatru Dramatycznego "Burzliwe życie Lejzorka" Ilii Erenburga w reżyserii Artura Barcisia). I. Nowak: "Ballady Europy - Paweł Orkisz w Koszalinie" (spotkanie w Teatrze Propozycji DIALOG z krakowskim pieśniarzem, poetą i kompozytorem interpretującym utwory Leonarda Cohena, Bułata Okudżawy i Włodzimierza Wysockiego). J. Nowińska: "Galicz - bezkompromisowy, intrygujący i nostalgiczny..." (spektakl poetycko-muzyczny "GALICZ - Ludzie! Nie trzeba bać się!" w reżyserii Lecha Dyblika - Teatr Propozycji DIALOG).

Literatura. Piosenki i wiersze Jonasza Kofty, Tadeusza Różewicza, Czesława Kuriaty i Romana Śliwonika. Nowy kawałek prozy ("...tyś ten rozrywkowy gość Helenki?") Jerzego Żelaznego, który nieco dalej omawia zbiór wierszy Grażyny Banasiak Pisane bezsennością. Jest też obszerny szkic krytyczny Anny Łozowskiej-Patynowskiej "Teoria intymistyki Wiśniewskiego" (Najnowsza książka Janusza Leona Wiśniewskiego pt. Na fejsie z moim synem na tle wybranych utworów tego autora). A Ryszard Ulicki żegna R. Śliwonika ("Zmarł wielki poeta Roman Śliwonik").

I zapowiadany powrót do rozmowy z K. Rapsą - którą przeprowadził R. Ulicki. Początkowy fragment.

R.U.: W ponadstuletniej historii malarstwa abstrakcyjnego niezbyt często zdarzali się twórcy, których dzieła miały tak wielki zakres "użyteczności", jak twoje prace, które ilustrują książki i tomy poezji, stają się częścią kreacji medialnych, popularyzując sztukę, sięgają po nie producenci reklam. W jednym z filmów fabularnych użyte zostały jako narzędzia wspomagające proces terapii odwykowych. Liczne twoje obrazy spotykam na stronach polskich i zagranicznych pism społeczo-kulturalnych. Twoje prace znajdują się w galeriach, muzeach, prywatnych zbiorach i salonach wystawowych wszystkich kontynentów, pozostając w ocenie krytyki artystycznej dziełami sztuki "nieprzedstawiającej". Na czym polega ta "nieprzedstawialność" twoich abstrakcji?

K.R.: Ja uważam, że nie istnieje sztuka "nieprzedstawiająca". To pojęcie wymyślił jakiś teoretyk, który poczuł się bezradny w obliczu dzieł wyłamujących się z obowiązujących kanonów piękna, estetyki, jakiejś tradycyjnej, kształtującej się przez wieki harmonii ładu artystycznego. Już samo utrwalanie obrazu abstrakcyjnego jest "przedstawieniem", które tym się różni od innych, że kreuje nieograniczone pole możliwych interpretacji. Po tym polu chodzę ja sam, odkrywając nierzadko zaskakujące mnie nowe skojarzenia i asocjacje, ale również zapraszam na nie publiczność, której wyobraźnia, wrażliwość i doświadczenie życiowe podpowiadają kolejne znaczenia mojej pracy. Ja bym porównał odbiór malarstwa abstrakcyjnego do odbioru jazzowych improwizacji. Nikt nie podważa przynależności tego typu improwizacji do świata muzyki. Ważną jednak różnicą między tymi dwoma rodzajami ekspresji i odbioru jest to, że muzyk nie zawsze, tak jak malarz, jest jednocześnie twórcą dzieła i tym, który improwizuje, zwłaszcza, gdy tworzy pewne cykle lub z różnych powodów - często osobistych - pozostaje przez pewien czas w nastroju inspiracji dających się później zidentyfikować.

(listopad 2012)

-----------------------------------------------------------------------------------------------




"Miesięcznik" nr 9/10 (146/147) 2012

Co w nowym, podwójnym, liczącym 104 strony numerze koszalińskiego pisma społeczno-kulturalnego "Miesięcznik"? Sporo ciekawych materiałów. Na początek rozmowa z Krzysztofem Majką ("O marzeniach dzieciństwa, doktoracie, którego promotorem był prezydent Indii, azjatyckich pasjach i budowaniu korzystnych relacji Polski z Koreą Południową") - politykiem, dyplomatą, senatorem IV kadencji Sejmu, od 2011 r. ambasadorem w Republice Korei. Szczególnie zainteresował nas tekst WalentynyTrzcińskiej "Mister A. - Polak potrafi!" - cytujemy fragmenty na końcu omówienia. Rzecz tyczy mizerii wydawniczej pisarzy niekomercyjnych.

W numerze między innymi: "Polonijne Lato - 42 lata tradycji -" Izabeli Nowak (z fotami Mariusza Czajkowskiego i Pawła Mielcarka); "XVI Miedzynarodowy Festiwal Piosenki i Kultury Romów w Ciechocinku (20-21 lipca 2012)" z fot. Ryszarda Ulickiego; "Galeria ZAiKS-owskich osobistości (3)" Jacka Frankowskiego (tu "portrety" Wojciecha Maklakiewicza, Karola Małcużyńskiego, Edmunda Osmańczyka, Edwarda Pałłasza, Antoniego Marianowicza, Janusza Foglera i Witolda Kołodziejskiego); "Oskubane wodorosty" Joanny Rawik; "Mister A. - Polak potrafi!" Walentyny Trzcińskiej; "Przeminęło z wiadrem" Małgorzaty Kołowskiej, felieton satyryczny "Wirus nowomowy czyli pozory europeizacji" Mikołaja Oniszczuka; kawał prozy (z cyklu "Fatałaszki") "...rozpustna lolitka gdzieś przepadła" Jerzego Żelaznego.

Co dalej? Ewa Werner kontynuuje cykl "Szlakiem europejskich zabytków" materiałem "Klejnoty Saksonii - Pałac Myśliwski Moritzburg"; Anna Mosiewicz publikuje "Tańczące żurawie", Aleksandra Pieterwas z felietonem "Za co kochamy Polskę?"; R. Ulicki (w cyklu "Nasz Koszalin") "Byliśmy? Jesteśmy! Będziemy?", Maria Ulicka (cykl "Z pomorskich albumów") "Grzegorz Beer"; Izabeli Nowak "W świecie harmonijnych dźwięków" (Paweł Mielcarek).

I jeszcze? "VI Letnie Spotkania z Folklorem - popołudnie z piosenką i tańcem" I. Nowak; "Obraz próbnej egzystencji" Anny Łozowskiej-Patynowskiej (o zbiorze wierszy Jacka Dehnela Ekran kontrolny); "Akademia umiętności - to właśnie szkoła" Juliana Sawińskigo; "Milczenie owiec czyli dOCUMENTA (13) w Kassel" A. Mosiewicz; fotoreportaże Ilony Łukjaniuk "Jubileusz XV-lecia Międzynarodowych Plenerów Malarskich w Osiekach pn. >Czas i miejsce dla sztuki<" oraz Kazimierza Jurkowskiego "Jubileusz 45-lecia pracy twórczej Józefa Galika"; "31. Koszaliński Festiwal Debiutów Filmowych >Młodzi i Film<".
Między teksty wyżej wymienione wpleciono przedruki wierszy Tadeusza Śliwiaka, Juliana Tuwima i Konstantego Ildefonda Gałczyńskiego.

I zapowiadany u początku opisu bieżącego numeru "Miesięcznika" fragmenty  tekstu W. Trzcińskiej "Mister A. - Polak potrafi!", opatrzone mottem z Eugeniusza Koźmińskiego Po nas, których nie ma i nigdy nie było, zostaną rzeczy, trwalsze od pamięci (z tomu Narodziny wyspy).
"(...) W Polsce, proszę pana, pisarz ma obowiązek pomagać wydawcom ustawicznie! Jeśli chce być wydawany. Jak pomagać? Przede wszystkim - zrezygnować z honorarium. (...) Poza tym - powinien sam pokryć koszty wydania książki, albo znaleźć sponsora, najlepiej - pokrywającego koszt wydania w całości. Poza tym - polski pisarz powinien zająć się dystrybucją swojej książki. (...) Czy polski wydawca nie kocha książek? Kocha, ale nie jest to dobra miłość. Kocha, bo zarabia na utrzymanie swoje i bliskich, niektóry nawet na dużo więcej. Kocha, bo książki nawet lubi, tyle że nie ma siły. Tak przynajmiej twierdzi. Na co nie ma siły? Na przebicie się przez opanowny przez handlarzy rynek księgarski. (...) Co w takim razie robi polski wydawca? Po pierwsze: narzeka, że książki "nie idą". W ogóle, polski pisarzu: ludzie się książek nie trzymają, a biblioteki nie mają pieniędzy. (...) Po czwarte i jeśli ma honor: rozsyła tzw. egzemplarze obowiązkowe do kilkunastu najpoważniejszych bibliotek w kraju, a czasem nawet do zaprzyjaźnionych, bywa że i do wskazanych przez autora rencezentów. (...)
To nie jest przesada ani czarna wizja, to codzienność polskiego handlu książką. O czym wiedzą wszyscy piszący, ale o tym nie piszą. Dlaczego? Po pierwsze - godność im nie pozwala. Po drugie - nie chcą się narazić potencjalnemu wydawcy. A po trzecie - by wydawcy im wmówili, że inaczej się nie da. (...)"

(wrzesień 2012)

-----------------------------------------------------------------------------------------------




"Miesięcznik" nr 7/8 (144/145) 2012

Podwójny numer koszalińskiego miesięcznika otwiera rozmowa z Michałem Komarem (z fotoportretem na okładce) - scenarzystą, krytykiem filmowym, autorem sztuk teatralnych, wydawcą i publicystą - opatrzona barokowo rozbudowanym tytułem "O Koko Euro Spoko, abonamencie radiowo-telewizyjnym, standardach rodzimego dziennikarstwa i tych rodem z BBC, koncepcjach Fukuyamy i Zygmunta Baumana oraz syna Yeti, a także o kosmitach na dnie Bałtyku - czyli o najważniejszych problemach tegorocznej kanikuły". Do tej rozmowy wrócimy cytatem pod koniec prezentacji. A co jeszcze w najnowszym numerze?

Izabela Nowak - ">m-teatr< po raz trzeci" i "Muzeum Włodzimierza Wysockiego ma osiemnaście lat"; ">Pro Arte< dla Edwarda Grzegorza Funkego"; "List prezesa ZAKR-u Ryszarda Ulickiego"; Jacek Frankowski - "Galeria ZAiKS-owskich osobistości" (Walery Jastrzębiec-Rudnicki); Joanna Rawik - "Kultura jest ważna"; Walentyna Trzcińska - "Mieszczuchy na wsi"; Mikołaj Oniszczuk - felieton "Czyżby granda w biały dzień?", Jerzy Żelazny - proza z cyklu "Fatałaszki": "...leży na glebie"; Ewa Werner - (cykl "Szlakiem europejskich zabytków") "Klejnoty Saksonii - Romantyczna rezydencja Pillnitz"; Anna Mosiewicz - "Czołgacz kąsający" (esej o wężu w historii kultury); I. Nowak - "Życie w rytmie tanga" (o tancerzach Mirze i Arturze Danielewskich); E. Werner - "Almanach Kultury Koszalińskiej 2011 - spotkanie siódme"; Joanna Nowińska (fot. Izabela Rogowska) - "Powrót kobiety z przeszłości" (o spektaklu Bałtyckiego Teatru Dramatycznego "Kobieta z przeszłości" Rolanda Schimmelpfenniga w reżyserii Eweliny Marciniak); J. Nowińska (fot. I. Rogowska) - "Odlotowy Polak w krzywym zwierciadle" (o spektaklu BTD "Historia Polaka w obrazach, czyli Odlot w czasie 2" wedle scenariusza i reżyserii Piotra Krótkiego); I. Nowak - "O czytaniu Herodota w epoce Internetu - Michał Komar w Koszalinie"; Jerzy R. Lissowski - "Rzecz o wybitnym pisarzu z mało polskim rodowodem" (Nikos Chadzinikolau); Ewa Sośnicka-Wojciechowska - "Wielki humanista w Warszawie" (Albert Lichanow - autor klasyki literatury dla dzieci i młodzieży, którego książki przełożono na 104 języki); W. Trzcińska - "Tajemnicze ogrody pani Marii" (o wystawie malarstwa Marii Wallenberg-Kluzy); A. Mosiewicz - "Malarstwo Ryszarda Lecha. Wystawa w koszalińskim muzeum", ">Kawałek podłogi Józefa Chełmowskiego. Wystawa w Muzeum w Koszalinie"; Gall Podlaszewski - "Koszalin a Morze. Wizja urbanistyczno-architektoniczna dla Nowego Jamna"; "Tomasz Czuczak sekretarzem miasta"; Ryszard Ulicki - "Mimo że ACTA ad acta - twórcy mają ponieść koszty ratowania finansów państwowych".

To tylko telegraficzna wymienianka nazwisk i tytułów podwójnego "Miesięcznika", liczącego 108 stron. I tak nie zawierająca wszystkich materiałów. Choćby wplecionych w numer przedruków wierszy Jerzego Ficowskiego, Małgorzaty Hillar i Haliny Poświatowskiej.
I zapowiadana cytacja wywiadu R. Ulickiego z M. Komarem (poza wszystkim, zdeklarowanym "fanatykiem żeglarstwa", jak sam siebie określa). Mały i mało żartobliwy w wydźwięku wyimek z żartobliwej w sumie rozmowy.

R.U.: W każdym dobrym kabarecie reżyser "miał w rękawie" tak zwany "murowany numer", który bez względu na pogodę, nastrój i koniunkturę polityczno-gospodarczą zwalał z nóg publiczność i rozśmieszał do łez. Na pewno pamiętasz ten kultowy skecz - "Wężykiem, panie majster... wężykiem..." (przyp. red. - idzie tu o skecz Stanisława Tyma) aby osiągnąć jeszcze wyższy poziom rozbawienia naszych czytelników, porozmawiajmy o szansach odpolitycznienia mediów zwanych przekornie "publicznymi", a clou tej rozmowy niech będzie śmiała wizja uwzględnienia w programach tych mediów "kultury wysokiej" oraz takich detali jak poprawność językowa i warsztatowa czy nawet mityczna już "misja"...

M.K.: Po pierwsze, ja jestem przeciwnikiem jakiejkolwiek misji, bo nie chcę, żeby "misjonarz" właził mi do domu. Ja chcę kogoś miłego, kto przychodzi porozmawiać o wartościach, o kulturze. Celem "misjonarza" jest namawianie, a ja nie chę być namawiany.
Po drugie, byli tacy misjonarze, którzy urządzali krucjaty i ja sobie krucjat nie życzę, zwłaszcza za moje pieniądze.
Przyjmijmy, że to nie idzie o misję, tylko o poważną rozmowę z odbiorcami, a co więcej, ponieważ współczesne techniki stwarzają możliwość odbioru w dwie strony, ułatwiają rozmowę i porozumienie, to może by stworzyć taką płaszczyznę dialogu, w której kultura wyższa znalazłaby swoje dobre miejsce. Ja nie uwierzę w to, co mi powtarzają rozmaici niezbyt udolni dyrektorzy rozmaitych stacji publicznych do spraw reklamy, że wyższa kultura się nie sprzedaje. Otóż ona się sprzedaje, tylko trzeba umieć to robić.
Co się zaś tyczy odpolitycznienia mediów i nieczynienia z nich łupów kolejnych ugrupowań politycznych, powiem coś strasznie banalnego - po tym filmie o polskich stadionach, o Polsce i Ukrainie, które nadało BBC odezwały się głosy, że ten andawca to nie jest żaden wzorzec moralny i medialny, a ja właśnie trzymałbym się zasad BBC - tej stacji, w której dziennikarz chowa do kieszeni swoje poglądy i preferencje polityczne, ale przede wszystkim wie, o czym rozmawia. Ja bym zatem zaczął kształcić i wychowywać takich właśnie dziennikarzy. Dziś model ukazywania ważnej fazy jakiegoś problemu lub konfliktu polega na gromadzeniu w studiu kilkunastu kłócących się ze sobą polityków. Ich kłótnie niczego nie wyjaśniają widzom lub słuchaczom. Wybacz przykład niestosowny, ale gdyby żył doktor Korczak, Eichmann zaś nie zawisł na szubienicy, to niechybnie znalazłby się wydawca telewizyjny, który by pomyślał o zaproszeniu obu do dyskusji, dla wysokiej temperatury sporu, no i reklamodawców by to kręciło... tu jakiś dezodorant czy jogurcik, a tam panowie dyskutują...

(sierpień 2012)

----------------------------------------------------------------------------------------------




"Miesięcznik" nr 6 (143) 2012

Szósty tegoroczny numer "Miesięcznika", liczący 116 stron, otwiera rozmowa "Z polską królową seriali Iloną Łepkowską o społecznych, kulturowych i obyczajowych skutkach ich popularności". W czerwcowym numerze jest też przedrukowany "List otwarty do władz Rzeczpospolitej Polskiej" (z 24 maja 2012 r.) Zarządu Głównego Związku Literatów Polskich, wysłany do Prezydenta RP, Premiera, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Marszałka Sejmu RP oraz Marszałka Senatu. To bardzo ważna sprawa dla literatury i kultury w ogóle - wrócimy do niej na końcu omówienia nowego "Miesięcznika". A co jeszcze w nowym numerze tegoż?

Sporo ciekawych materiałów, jak zwykle gęsto dopełnianych fotografiami. Przedstawmy treść w telegraficznym oglądzie.
Joanna Rawik "W cieniu Euro 2012"; Tadeusz Kubiak "Kołysanka"; Walentyna Trzcińska "27396 dni, albo - życie w pigułce"; Tomasz Rogowski "Plastyczne impresje"; redakcja: "Związek Polskich Autorów i Kompozytorów Rozrywkowych ma nowe władze", "Andrzej Turczyński wśród nominowanych do Nagrody Literackiej Gdyni", "Ludmiła Ulicka w Warszawie", "Jubileusz Andrzeja Tchórzewskiego", "Grażyna Preder - nagrodzona"; Małgorzata Kołowska "Kajko i Spojko"; Jerzy Żelazny "...ujrzał znakomite oblicze Posła" (z cyklu "Fatałaszki"); Jacek Frankowski "Galeria ZAiKS-owskich osobistości (1)"; Ewa Werner "Szlakiem europejskich zabytków - Klejnoty Saksonii: Galeria Starych Mistrzów w Dreźnie (cz. 2)"; Anna Mosiewcz "Saliera mistrza Bevenuto"; Izabela Nowak "Ludzie z pasją - Ryszard Dąbrowski: >Każdy mój dzień jest pełen twórczych pasji...<"; Joanna Nowińska "Szaleństwo kawaleryjskiego wieczoru"; I. Nowak "Czekamy na >m-teatr<"; J. Nowińska "Magiczny traktat o życiu", "Tajemniczy uśmiech Dostojewskiego"; Konstanty Ildefons Gałczyński "Usta i pełnia"; E. Werner "Graj, dla nas graj... Wieczór pieśni żydowskich"; redakcja: "Monika Kabacińska w teatrze Atofri", "Janusz Fogler w Koszalinie i Gdańsku"; INKA "Na szczęście jest sztuka - koszalińscy artyści na wielkim ekranie"; redakcja: "Jakub Ruszkowski nagrodzony"; Anna Łozowska-Patynowska "Odkrywana na nowo..."; Ryszard Ulicki "O próbie dogonienia gazeli Turczyńskiego"; Leszek Żuliński "Wielkie miniatury"; INKA "Powrót Bogusława X"; A. Mosiewicz "Postawy Roku 2012 w 100-lecie ZPAP"; Małgorzata Hillar "Wspomnienie twych rąk"; A. Mosiewicz "Więcej koloru. Wystawa malarstwa Marii Idziak w koszalińskiej Galerii Na Piętrze", "Malarstwo i rysunek Pawła Nowaka"; "Słowik w plenerze po raz piętnasty - fotoreportaż Ilony Łukjaniuk"; "Noc Muzeów w obiektywie I. Łukjaniuk"; redakcja: "Najnowsze sukcesy CK 105"; Renata Łowiecka "Promocja regionów - Gminny konkurs wiedzy o Januszu Korczaku"; redakcja: "Pożegnanie Jana Kowalczyka".

I nawrót do rozmowy R. Ulickiego z I. Łepkowską, scenarzystką i producentką bijącą wszelkie komercyjne rekordy. I. Łepkowska, przypomnijmy, jest autorką scenariuszy do takich m. in. filmów i seriali, jak "Och, Karol" (1985), "Kogel-mogel" (1988), "Na dobre i na złe" (1999-2001), "M jak miłość" (2000-2007) czy "Klan". Z fragmentów końcowych wywiadu:
R.U.: Trawestując powiedzonko Marka Twaina, pozwolę sobie powiedzieć, że wiadomość o zerwaniu Ilony Łepkowskiej z pisaniem scenariusz jest oczywistą przesadą. Czy bardzo się mylę?
I.Ł.: No, niestety tak... Bardzo chciałam już trochę zwolnić, ale dałam się wkręcić w nowy projekt telenowelowy, złożyliśmy go na konkurs do TVP i niestety, wygraliśmy... Niestety, bo teraz to będzie trzeba napisać i wyprodukować. (...) Ale teraz nie pisanie, a czynności produkcyjne zajmują mi więcej czasu. (...)
R.U.: O jakim rodzaju twórczości marzy jeszcze Ilona Łepkowska? Czym zaskoczy obserwatorów swojego życia artystycznego?
I. Ł.: Nie mam żadnego planu zaskakiwania kogokolwiek. Nawet siebie. Na razie chcę rozkręcić jak najlepiej ten nowy projekt, nie zaniedbując jednocześnie poprzedniego, którego nadal jestem producentem. (...) Zrobiłam już zawodowo tyle, że nie muszę nikomu niczego udowadniać. Jak będę miała pomysł na napisanie czegoś dla własnej przyjemności, to napiszę. Ale o niczym nie marzę, choć oczywiście chciałabym zrobić jeszcze coś, co poza sukcesem publiczności miałoby też uznanie krytyki.

I zapowiadany "List do władz Rzeczpospolitej Polskiej", pod którym podpisać się mogą nie tylko członkowie ZLP czy twórcy kultury zważający na "zabarwienie" polityczne. Nie cały list, bo długi, a wyimki.
Zarząd Główny ZLP poczuwa się do obowiązku wyrażenia zdecydowanej dezaprobaty dla polityki kulturalnej naszego państwa, degradującej tę ważną dziedzinę życia społecznego. Uważamy, że zaniechania w tej dziedzinie, spychanie kultury na margines zainteresowania kolejnych rządów, rezygnacja z zasady obywatelskiści, odbieranie ludziom kultury i przedstawicielom środowisk twórczych prawa do opinii i decyzji w tych sprawach i oddanie ich urzędnikom stoi w sprzeczności z artykułami 6, 9 i 73 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej.
Literatura zawsze należała do fundamentów polskiej kultury, a zatem jako część środowiska pisarskiego, w nadziei, że poglądy nasze podzielają wszyscy polscy pisarze, mamy prawo niepokoić się o losy literatury współczesnej, o położenie polskiej książki. Mamy też statutowy obowiązek troszczyć się o sytucję pisarzy i warunki uprawiania naszego zawodu. Książka - nawet w warunkach gospodarki rynkowej - nie jest tylko towarem, jest też podstawowym dokumentem kulturowym. Nie może więc  być tak, że jedyną miarą sukcesu książki jest jej sukces komercyjny; na władzach kulturalnych państwa musi spoczywać obowiązek wspierania "kultury wysokiej", do której zaliczamy m. in. prozę artystyczną, poezję, eseistykę i krytykę - a więc gatunki literackie., które z natury rzeczy nie mogą liczyć na wielkie nakłady. Od wielu lat nie czyni się nic w kwestii wspierania rodzimej twórczości, co z powodzeniem praktykuje się w innych krajach (Francja, Czechy, Wielka Brytania, Skandynawia), niepodejmowanie są żadne systemowe działania zmierzające do upowszechniania literatury współczesnej. Władze państwa nie zwracają uwagi na grupę obywateli wykluczonych - pisarzy, niemających możliwości utrzymywania się z uprawianego przez siebie zawodu, ani zapewnienia sobie z tytułu wieloletniej pracy twórczej godziwej emerytury - zdają się być przekonane, że nie mają oni nic wartościowego do przekazania społeczeństwu, w którym żyją. Słowo "kultura" i "literatura" nie pojawiają się w expose i innych wystąpieniach rządowych.
W katastrofalnej sytuacji polskiej książki współczesnej (niskie nakłady, zrujnowany system upowszechniania, prawie całkowity brak ochrony praw pisarskich) literaci czują się zobowiązani do upowszechniania literatury przez organizowanie imprez zmierzających do tego celu. Działania te są jednak utrudniane lub wręcz torpedowane przez władze rządowe i samorządowe, przez procedury, mnożenie wymogów formalnych, biurokratyzm i przekonanie urzędników, że społeczni działacze kultury są im podlegli i od nich zależni. Wedle ponadustrojowej, choć nigdzie niezapisanej zasady kultura i literatura zajmuje zwasze pierwsze miejsce na liście oszczędności i ostatnie na liście potrzeb.

Tyle obszerny cytat. Dalsza część listu punktuje kilkanaście konkretnych uwag, w tym niskie nakłady na kulturę, niestosowanie się do dyrektywy Unii Europejskiej, rozrost instytucji administrujących kulturą oraz postępującą formalizację wymagań dotyczących ubiegania się o dotacje.
Są też postulaty - m. in. stworzenia narodowego wydawnictwa literackiego, ustawowego uregulowania stosunków między autorami a wydawcami, ujawnienia danych dotyczących funduszu znanego dawniej pod nazwą "funduszu martwej ręki" (z którego przydzielane są stypendia twórcze) oraz powołania ogólnopolskiego czasopisma literackiego.

Ciekawie zareagowali na to trzej zaprzyjaźnieni z "Latarnią Morską" pisarze. Jeden określił to rzucaniem grochem o ścianę, drugi skwitował sarkastycznie "Już to przerabialiśmy", a trzeci stwierdził gorzko: "Gadał dziad do obrazu..." Rzecz jasna Wysocy Adresaci listu będą mieli swoje zdanie, przychylne zgłoszonym uwagom i postulatom najpewniej tuż przed nowymi wyborami...

(czerwiec 2012)
----------------------------------------------------------------------------------------------




"Miesięcznik" nr 4/5 (141-142) 2012

Wyszedł kolejny podwójny numer - 4/5 (141-142) 2012 - koszalińskiego pisma społeczno-kulturalnego "Miesięcznik". Nowy zeszyt liczy 120 stron.
"Podwójniak" otwiera wywiad "O drodze od chłopięcych marzeń do profesury, fotografiach jako dziełach sztuki, ciekawości świata i rzeczywistych przyczynach protestu przeciwko podpisaniu traktatu ACTA" z prof. Januszem Foglerem - dziekanem Sztuki Mediów i Scenografii warszawskiej ASP, przewodniczącym Stowarzyszenia ZAiKS, wsparty kilkoma fotografiami autora.
A co dalej w "Miesięczniku"?

Ostatni tekst z cyklu "Warszawskie koneksje i refleksje" Zygmunta Broniarka. Ostatni, gdyż zmarł w marcu, w wieku 87 lat. Z. Broniarkowi, biegle władającym ośmioma językami publicyście, autorowi wielu książek, którego aktywność dziennikarską obserwowaliśmy kilka dziesięcioleci, krótkie wspomnienie poświęcił Ryszard Ulicki.
I seria felietonów: Joanny Rawik "Czy jesteśmy prowincją?", Mikołaja Oniszczuka "Nowalijka w promocji sztuk pięknych", Walentyny Trzcińskiej "Po co oni tak odchodzą... Przypowieść polska wiosenna", Małgorzaty Kołowskiej "Moje rekolekcje...", Aleksandry Pieterwas "Twój Wielki Brat Fejsbuk".

Bogato rozbudowany jest dział "Wydarzenia". Izabela Nowak pisze o dziesięcioleciu Międzynarodowego Festiwalu Filmów Dokumentalnych "Pasje według świętego Włodzimierza" (Włodzimierza Wysockiego), który powstał dzięki fascynacji rosyjskim artystą dr Marleny Zimnej. Wiele stron pisma poświęcono jubileuszowi 75-lecia Marka Wawrzkiewicza - fotoreportaż Barbary Pydy, Pawła Pydy i R. Ulickiego oraz teksty Joanny Nowińskiej "Późne popołudnie z Markiem Wawrzkiewiczem" (o spektaklu w Teatrze Propozycji "Dialog" opartym na liryce poety) i Ewy Werner "Trzeba pisać rozumem, a nie sercem..." (o spotkaniu autorskim w Koszalińskiej Bibliotece Publicznej). Materiały dopełniono kilkoma wierszami autora.
Z kolei Izabela Nowak publikuje tekst "IV Gala Koszalińskiej Kultury". Marcową galę przygotowano w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym. Śpiewała Edyta Geppert, na skrzypcach grała Roksana Kwaśnikowska. Przyznano m. in. nagrody specjalne: "Młodej Artystki Roku", "Wydarzenia Kulturalnego Roku 2011" oraz "Przyjaciela Kultury". Komu, co i za co - trzeba zajrzeć do "Miesięcznika".

Jest kontynuacja cyklu "Szlakiem europejskich zabytków" - E. Werner prezentuje tekst "Klejnoty Saksonii. Galeria Starych Mistrzów w Dreźnie". Swój cykl "Historia kultury" kontynuuje także Anna Mosiewcz ("Łabędź w koronie w pysku trzyma pierścień...").
Jerzy Lissowski pisze o Jacku Janowskim, słupskim prawniku i artyście rzeźbiarzu w materiale "Przykład Temidy sztuce spolegliwej". Zaś I. Nowak przedstawia sylwetkę Galla Podlaszewskiego - architekta, z którego inicjatywy powołano Stowarzyszenie Upiększania Miasta Warsztat Koszalin. Ta sama autorka pisze o jublileuszu twórczej działalności Lecha Fabiańczyka - koszalińskiego filmowca, dziennikarza i historyka. INKA donosi o nagrodzie specjalnej dla Weroniki Szczawińskiej za reżyserię spektaklu Jak być kochaną podczas XIV Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Reżyserskiej INTERPRETACJE w Katowicach.
Gdy o teatrze mowa, J. Nowińska prezentuje materiał "Romantyczny wieczór z Kordianem" - o spektaklu zagranym przez młodzież I Liceum Ogólnokształcącego im. Dubois w koszalińskim Domku Kata, pod egidą  reżysera Krzysztofa Rotnickiego i polonisty Tomasza Stępniaka.

Co jeszcze w kwietniowo-majowym "Miesięczniku"? Między innymi rzeczy INKI o koncercie pieśniarza, aktora i solisty Teatru Żydowskiego w Warszawie - Genadija Iskhakowa, a także o koncertach siedmioletniego (!) wirtuoza fortepianu z Kołobrzegu Wiktora Sommera w Autorskiej Galerii Zbigniewa Murzyna.
Jubileuszowa nawałnica objawiła się także wystawą malarstwa Krzysztofa Rapsy (dwudziestopięciolecie pracy twórczej) w Koszalińskim Muzeum - o czy donosi A. Mosiewicz. Ta sama autorka informuje o wystawie w Galerii Ratusz Waldemara Jarosza (trzydzistolecie pracy twórczej), natomiast INKA omawia wystawę malarstwa Ireny Kuncewicz (dwudziestolecie pracy twórczej). Nasuwa się pytanie czy aby artyści nie przesadzają z tymi "-leciami", bo jeszcze trochę a instytucja jubileuszu może się mocno zdewalouwać...

I literatura. O M. Wawrzkiewiczu już wspominaliśmy. W numerze nadto przypomnienie wiersza "Wielkanoc" Jana Lechonia, nowe prozatorskie "Fatałaszki" Jerzego Żelaznego ("...nazywają Diabła Alochem"), fragment książki Miniatura z gazelą Andrzeja Turczyńskiego (opublikowanej przez Agencję MILLENNIUM Bogdana Gutkowskiego). I. Nowak opowiada o spotkaniu w Koszalińskiej Bibliotece Publicznej z Magdaleną Zawadzką przy okazji opublikowanej przez nią książki Gustaw i ja (naturalnie mowa tu o mężu autorki, wybitnym aktorze Gustawie Holoubku). Zaś Leszek Żuliński recenzuje książkę ukraińskiego pisarza Wołodymyra Jaworiwśkiego Wilcza farma, wymownie tytułując omówienie: "Macondo postkołchozowe".
Siedemdziesięcioletni prozaik Wołodymyr Jaworiwśki jest jednym z najbardziej znanych pisarzy ukraińskich, a Wilcza farma jest pierwszą jego książką przełożoną na język polski. Tłumaczenia dokonał Jan Cichocki. Rzecz liczy ponad 400 stron. Połowę tomu wypełniają opowiadania, druga część zawiera powieść pt. Kryzys. Jak informuje krytyk, wszystkie teksty są jednorodne, niemal trzymające antyczną regułę miejsca, czasu i akcji. Wszystko dzieje się w ukraińskim miasteczku Tekliwa, w latach osiemdziesiątych minionego stulecia - podczas transformacji ustrojowej.

Na koniec powrót do punktu wyjścia. Fragment wywiadu R. Ulickiego z prof. J. Foglerem.
- Twoje prace oglądano w USA, Japonii, Swajcarii, Francji, Rosji, Niemczech, Wielkiej Brytanii i wielu jeszcze innych krajach, jesteś autorem 10 książek, a twoje zdjęcia znalazły się w ponad stu publikacjach takich między innymi autorów jak: Ryszard Kapuściński, Zbigniew Brzeziński, Olgierd Budrewicz czy Ryszard Badowski. (...) Taki diapazon zainteresowań, stylistyk i sposbów ukazywania rzeczywistości i także oczekiań autorów musi mieć jakiś artystyczny fundament. Na czym więc polega ów indywidualny rys twojej twórczości?
- Przez ostatnie 25 lat moje fotografowanie stawało się coraz bardziej przygodą plastyczną. Dochodziłem do tego stopniowo. Dość wcześnie odszedłem od fotografii prasowej na rzecz obszaru twórczości, który profesor Zbigniew Łagocki z ASP w Krakowie określił mianem fotografii publicystycznej. Różnica polegała na tym, że w fotografii dziennikarskiej istotną wartością jest przekaz bezpośredni informacji, podczas gdy mnie zależałó na tym, by w moich zdjęciach treść i merytoryczna zawartość zmuszały oglądającego do refleksji, nie dając mu gotowej odpowiedzi na poruszany problem. Dzięki temu zdjęcia nabierają charakteru uwiersalnego, nie zamykając się wyłącznie na relacjach faktograficznych. (...) Niemalże od samego początku mojego świadomego fotografowania zależało mi, aby moje zdjęcia wykraczały poza pojęcie fotoreportażu, by były czymś więcej. Stąd tyle w nich odniesień do malarstwa. Staram się, by moje zdjęcia nosiły ważne cechy osobowościowe i były formą bardzo osobistej, samodzielnej wypowiedzi. Zależało mi też zawsze, by opowiadane przeze mnie za pomocą języka fotografii historie cechował szacunek i dyskrecja wobec fotografowanych ludzi, zdarzeń i miejsc. Tylko tyle i aż tyle. Zawsze też z tyłu głowy miałem opinię Susan Sontag, która uważała, że
fotografia opiera swój urok jednocześnie na prestiżu sztuki i magii rzeczywistości, dodając poetycko, że składają się nań chmury wyobraźni i ładunki informacji.

"Wywiadowca" spytał też na koniec prof. J. Foglera o awanturę wokół traktatu ACTA. Taka padła odpowiedź:
- Dziś już znamy rzeczywiste powody protestu przeciwko podpisaniu traktatu ACTA. To nie była obawa o wolność, ale konsekwencje realnego stosowania prawa autorskiego. Nie chodziło zatem o nieuzasadnioną inwigilację obywateli czy nieadekwatność przewidzianych kar za nadużycia w Internecie czy szkodliwe skutki walki z podróbkami. Chodziło tylko o to, aby nie płacić za ściąganie plików i za obracanie nimi w Internecie. (...) Wszystko to źle wróży zapowiadanej dyskusji o prawie autorskim. (...) Chcemy, by Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich przypadający 23 kwietnia był okazją do podkreślenia roli twórcy i sposbów ochrony ich interesów. Wbrew temu, co nam się wmawia, ZAiKS jest zwolennikiem zmian, ale opartych na sensownych zasadach - nieniszczących specyficznej więzi, jaka łączy autora z utworem.

(maj 2012)

----------------------------------------------------------------------------------------------




"Miesięcznik" nr 2/3 (139/140) 2012

Ukazał się nowy, podwójny numer koszalińskiego "Miesięcznika". Bogaty treściowo, wart poświęcenia czasu na lekturę.
Co już jest tradycją tego pisma, zeszyt otwiera wywiad. Tym razem z prof. Zygmuntem Sójką ("O drodze od aktorstwa do profesury"), który m. in. powiada: Źródłem życiowej energii jest ruch, ciekawość świata, chęć służenia ludziom, nieustanny głód wiedzy i twórczy niepokój - także wchodzenie w coraz to nowsze role, bo życie jest wielką sceną, a my jej aktorami.
Co dalej w podwójniaku?

Non omnis moriar. "Skowyt za Gąsiorem - Przed o Po. Myśli i fakty rozpaczliwie nieuporządkowane". Dziesięć stron reminiscencji Marii i Ryszarda Ulickich w związku z odejściem Krzysztofa Gąsiorowskiego (19.05.1935 - 12.01.2012). Zmarłemu poecie poświęcone są też dwa wiersze, autorstwa Elżbiety Musiał i Marka Wawrzkiewicza.
Obrodziły teksty o charakterze felietonowym. W stałym cyklu "Warszawsie koneksje i refleksje" pisze Zygmunt Broniarek, tuż po nim Joanna Rawik ("Muzy w kryzysie") i Walentyna Trzcińska ("Książki z szarej półki"), M. Wawrzkiewicz ("Bon ton"), Mikołaj Oniszczuk ("Epidemia >ŚLEDZI<"), Małgorzata Kołowska ("W te dni...").

Cykl "Fatałaszki" - czyli nowa proza Jerzego Żelaznego ("...niezła artycha"). Obok prozy w bieżącym numerze trochę wierszy; oprócz wymienionych wyżej, utwory Juliana Przybosia, Władysława Broniewskiego, Joanny Jankowskiej oraz Zbigniewa Bieńkowskiego. I temu ostatniemu poświęca materiał Jerzy R. Lissowski ("Garść wspomnień o Zbigniewie Bieńkowskim. Ars perfecta").
Z kolei Ewa Werner kontunuuje cykl "Szlakiem europejskich zabytków" ("Klejnoty Saksonii - Drezno" - cz. 2), by nieco dalej napisać o pieśniarzu, kompozytorze i poecie Szymonie Zychowiczu, który u schyłku ub. roku wystąpił w Teatrze Propozycji "Dialog" ("W knajpie pod niskim sufitem"). O Sz. Zychowiczu pisze też Izabela Nowak ("Publiczność pragnie być oczarowana...").
Dowiemy się również sporo o styczniowej premierze Bałtyckiego Teatru Dramatycznego im. Juliusza Słowackiego w Koszalinie. Tym razem wystawiono Carskiego syna Vładymira Masłowa w reżyserii Żanetty Gruszczyńskiej-Ogonowskiej. Z kolei o sukcesach koszalińskich aktorek (Katarzyny Ulickiej-Pydy i Beaty Niedzieli) informuje Joanna Nowińska.

Co jeszcze w świeżym numerze?
Interesujący artykuł Anny Mosiewicz "Pszczoły na fontannie" (w cyklu "Historia kultury"), omówione jubileusze: 30-lecia Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych im. Grażyny Bacewicz w Koszalinie oraz 80-lecia urodzin "Dialogowca" Jerzego Domina. Mowa też jest o rozdaniu Koszalińskich Orłów 2011, a także o styczniowym występie w "Dialogu" aktora i pieśniarza Lecha Dyblika.
Ciekawy szkic zamieścił Janusz Termer: "Przypomnienie Wilhelma Macha: w 95. rocznicę urodzin". Zaś dział literacki wzbogaca Andrzej Żor tekstem "Cztery rzeczowniki na >KKronenberg, koleje, koncesje, korupcja. Uwagi przekorne".

Nadto mamy omówienia kilku nowych książek. Aleksandra Pieterwas pisze o "gorącej" publikacji Mariusza Urbanka Broniewski. Miłość, wódka, polityka ("Broniewski - poeta niecenzuralny, czyli o tym w szkołach nie uczono"), zaś o zbiorze wierszy Anielenie płci Ryszarda Ulickiego wyraża opinię Andrzej Gnarowski. Natomiast w dziale "Teksty okołorecenzenckie" R. Ulicki przedstawia bliżej książki Cmentarz w Pradze Umberta Eco, Biografię agenta Bogdana Gadomskiego, Gdzie się podziali wszyscy intelektualiści? Franka Furediego oraz zbiór wierszy Gliniane dzbanki codzienności Joanny Jankowskiej.

A to nie wszystko, gdyż pod koniec numeru mamy jeszcze "X Ogólnopolską Wystawę Marynistyczną w czterdziestolecie Koszalińskiego Klubu Nauczycieli Plastyków-Twórców" omówioną przez A. Mosiewicz, noty o Koszalinie R. Ulickiego i G. Podlaszewskiego, jak również info o 30-leciu pracy twórczej artysty Waldemara Jarosza oraz związanej z tymże jubileuszem wystawie malarstwa w galerii "Ratusz".

(styczeń 2012)

----------------------------------------------------------------------------------------------




"Miesięcznik" nr 12/1 (137/138)

Podwójny numer koszalińskiego pisma społeczno-kulturalnego "Miesięcznik" siadł okrakiem na przełomie roku, obejmując jedną nogą grudzień, zaś drugą styczeń. Liczy 116 stron. I obfituje rozmaitością ciekawych materiałów, spośród których większość tyczy literatury, książek, teatru, muzyki i sztuk plastycznych. Numer otwiera wywiad z Krzysztofem Lewandowskim "O rzekomym bogactwie polskich twórców, o tym, komu Boy-Żeleński załatwił 'przywileje' podatkowe oraz o skutkach urynkowienia, a także o europejskiej i światowej pozycji prawie 100-letniego ZAiKS-u". Co dalej?

Izabela Nowak pisze o ósmej edycji Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Aktorskiej REFLEKTOR, organizowanego przez koszaliński Pałac Młodzieży i Bałtycki Teatr Dramatyczny. Ta sama autorka w cyklu "Ludzie z pasją" wzięła na celownik Annę Kantykę-Grelę, opiekunkę artystyczną i menażera kieleckiego teatru amatorskiego "Ecce Homo", który to od 1996 r. przygotował dotąd 36 premier. Gdy o teatrze mowa, aż trzy materiały poświęcono koszalińskiemu "Dialogowi". Joanna Nowińska omówiła inscenizację "Persony" Ingmara Bergmana wyreżyserowaną przez Marcina Bortkiewicza (w wykonaniu aktorów "Ecce Homo"), a także sceniczne dzieło "Między nami dobrze jest" Doroty Masłowskiej w reżyserii Krystyny Kuczewskiej-Chudzikiewicz. Przybliżono także kolejną edycję Turnieju Recytatorskiego poświęconego Cyprianowi K. Norwidowi.
Ewa Werner kontynuuje cykl "Szlakiem europejskich zabytków" artykułem "Klejnoty Saksonii - DREZNO". Anna Mosiewicz pomieściła ciekawy szkic o świętach grudniowych w historii kultury europejskiej ("W grudniowej scenerii").

Jak zwykle na stronach "Miesięcznika" spotykamy też innych stałych autorów: Zygmunta Broniarka (cykl "Warszawskie koneksje i refleksje"), Joannę Rawik ("Chopin i inni"), Walentynę Trzcińską ("Wstydliwe sprawy dumnej Warszawy"). O koszalińskich "Zaduszkach Jazzowych" pisze INKA, zaś Anna Mosiewcz o Galerii Jednego Obrazu Muzeum w Koszalinie (tym razem "Portret dzieci - Julian i Jan Dobrzyńscy" Leona Wyczółkowskiego) oraz materiał "Twórczość Borysa Kisielewskiego w Galerii Na Piętrze".

Teraz literatura, książki.
Między wymienione wyżej materiały znajdziemy tu wplecione wiersze (o klimatach świąteczno-zimowych) Papuszy, Jana Twardowskiego, Jarosława Iwaszkiewicza, Leopolda Staffa i Zygmunta Kubiaka. Jest też proza. "...czyżbym słyszał myśli przechodniów?" Jerzego Żelaznego oraz "Opowieść Cyryla" Andrzeja Grabowskiego.

Anna Łozowska-Patynowska zamieszcza interesujący szkic o twórczości Daniela Odii ("Odii światy (nie)możliwe"). Z kolei Ewa Werner informuje o promocji najnowszego tomiku wierszy Ryszarda Ulickiego Anielenie płci - w Teatrze Variete Muza, ze wspomaganiem serii fot Ilony Łukjaniuk, upamiętniających wydarzenie.
Zaś Longin Pastusiak ze swadą pisze o książce Nialla Fergusona Kolos. Cena amerykańskiego imperium ("Stany Zjednoczone - >przemijająca potęga<").
W dziale "Teksty okołorecenzeckie" R. Ulicki omawia nowe publikacje: Wtajemniczenia Michała Komara, Koncert muzyki dawnej Andrzeja Turczyńskiego, Polityka i humor Longina Pastusiaka, Moje lata sześćdziesięte: Kołobrzeg 1960-1969 Jerzego Patana. Krótko przedstawiono też tom wierszy Bezsenność franciszkanina Mateusza Stachowskiego, dołączając dwa wiersze tego poety.

I na koniec powrót (przez cytat) do wywiadu otwierającego grudniowo-styczniowy numer "Miesięcznika". Oto jak się zaczyna ta - wiele dająca twórcom do myślenia - rozmowa.

RU: (...) Nie tylko tabloidy, ale także po-ważni politycy wymieniają jakieś himalaiczne kwoty, ale pan - od niedawna dyrektor generalny ZAiKS-u - wie najlepiej, ile średnio zarabia twórca, który powierzył ochronę swoich praw tej właśnie organizacji zbiorowego zarządu. No więc, ile to setek tysięcy biorą ci artyści?
KL
: O zamożności twórców niech świadczy choćby to, że w setce najbogatszych Polaków nie ma ani jednego z nich. Niewielu jest też takich, którzy mogą utrzymać się tylko z tworzenia, bez konieczności pracy na etacie w innej branży. Często poglądy o bogactwie twórców budujemy na podstawie zarobków celebrytów, tych ulubieńców mediów i salonów, których dziłalność nie ma nic wspólnego z twórczością. Owszem, jak autor trafi z hitem, np. muzycznym, do szerszej publiczności, ma szanse na wyższe honoraria, ale powracające do niego z rynku przez wiele miesięcy. Przy tym jednak wybitni twórcy, kwiat polskiej kultury, prawdziwi intelektualiści, choćby np. Tadeusz Różewicz, umarliby z głodu, gdyby mieli utrzymać się tylko z własnej twórczości. Gdyby środowiska autorskie różnicować procentowo na bogatych i biednych, proporcja odpowiadałaby zamożności innych grup zawodowych - 5% powyżej drugiego progu podatkowego, reszta poniżej. Ostatnio jedna z autorek poinformowała mnie o wysokości tantiem ze sprzedaży jej książki, jakie otrzymała od wydawcy za miesiąc ubiegły - 14 groszy!!! A książka jest i popularna, i dobra, i dowcipna.

(styczeń 2012)
----------------------------------------------------------------------------------------------




"Miesięcznik" nr 11 (136) 2011

Co w przedostatnim tegorocznym numerze koszalińskiego "Miesięcznika"? Bieżący zeszyt (112 stron) niesie po trosze wszystkiego: wywiad, stałe felietony, artykuły (m. in. działy i cykle "Wydarzenia", "Szlakiem europejskich zabytków", "Historia kultury", "Ludzie z pasją", "Nowe książki", "Muzyka", "Teatr", "Koszalińskie galerie"). Materiały dopełniają liczne fotografie. I jak zwykle znajdziemy w miesięczniku prezentację wierszy klasyków poezji, ale też twórców współczesnych. Tym razem są to utwory Stanisława Jachowicza, Jarosława Iwaszkiewicza, Jana Lechonia, a także Ryszarda Ulickiego i Marka Wawrzkiewcza.

Numer otwiera wywiad z lekarką (specjalistką chorób dziecięcych i posłanką na Sejm RP 2005-2007) Reginą Wasilewską-Kitą - "O wpływie 'doktora Google' na relacje między lekarzami i pacjentami, różnicach między służebnością a ochroniarstwem i tym, kto wobec kogo grzeszy w systemie uważanym przez pewne osoby za niezniszczalny". Izabela Nowak zamieszcza dwa artykuły "Integracja w duchu pasji i miłości" (o tegorcznej edycji Europejskiego Festiwalu Filmowego INTEGRACJA TY i JA) oraz "MŁODZI I FILM - trzydziesta odsłona". Swoje kolejne felietony publikują Zygmunt Broniarek, Joanna Rawik, Walentyna Trzcińska i Małgorzata Kołowska.
"Klejnoty Bawarii - romantyczny Zamek Nimf" to nowy materiał cyklu Ewy Werner. Ciekawy jest też artykuł Anny Mosiewicz "W cieniu lipy" (o znaczeniu tego drzewa w kulturze). Wymieniana już I. Nowak pisze o Dariuszu Pawlikowskim ("Siła różnorodności"). Zaś Joanna Kubacka o rosnącej wśród odbiorców popularności nurtu nurtu zwanego world music i odpowiedzi artystów - w tym z filharmonii słupskiej - na zapotrzebowanie ("Muzyka świata - to brzmi dumnie...").

Sporo miejsca poświęcono także wydarzeniom teatralnym. O nowych premierach Bałtyckiego Teatru Dramatycznego oraz Teatru Propozycji DIALOG piszą E. Werner, I. Nowak i Joanna Nowińska. Natomiast o coraz prężniej działającej (od trzech lat) w Słupsku kawiarni artystycznej "Bulvar 29" (szefowanej przez Sebastiana Chiniewicza) zamieszcza materiał Jerzy R. Lissowski.
Dział plastyczny zawiera artykuły A. Mosiewcz "Asymetria i symetria (wystawa w koszalińskiej Galerii Na Piętrze)" oraz "Osieki 1963-81" (o wystawie stałej Muzeum w Koszalinie).
Zaś u końca numeru mamy "Wspomnienie na koszalińskie Zaduszki", którego autorem jest Ewa Mockałło-Siurawska.

Nieco skromniej w listopadowym numerze wypadła prezentacja książek. Mowa jest o dwóch. O nowym tomiku Anielenie płci Ryszarda Ulickiego pisze Leszek Żuliński. Zaś WMT (kto zacz, nie wiadomo) skupia uwagę na książce Eugeniusza Kabatca Ostatnie wzgórze Florencji. Opowieść o Stanisławie Brzozowskim.
Ostatnie wzgórze Florencji - jak czytamy w krótkim omówieniu - to dramatyczna opowieść o losach wybitnego polskiego pisarza i filozofa, który sto lat temu zmarł we Florencji. Miał wtedy 33 lata. (...) Zapisał się w historii naszej kultury jako twórca kontrowersyjny, zbuntowany przeciwko mieszczaństwu i szlachetczyźnie, przeciw uproszczeniom w sprawach narodowych i społecznych oraz konformistycznym tendencjom w polskiej literaturze, sztuce i myśli filozoficznej. Ciężko chory, gnębiony ubóstwem i hańbiącym oskarżeniem o współpracę z carską tajną policją, do dziś okazuje się ważną postacią dla niektórych środowisk ambitnej młodzieży.
Stanisław Brzozowski ważną postacią  t y l k o  dla niektórych środowisk ambitnej młodzieży? Tak to zabrzmiało. Co chyba przyjąć należy za "tąpnięcie" w wyrażaniu myśli przez omawiającego.

(listopad 2011)

-----------------------------------------------------------------------------------------------




"Miesięcznik" nr 9/10 (134/135) 2011

Jest nowy, podwójny numer koszalińskiego pisma społeczo-kulturalnego "Miesięcznik". Jak zwykle bogato ilustrowany fotografiami, ze stałym składem autorów. Liczy 116 stron.
Najwięcej materiałów poświęcono Koszalińskiemu Festiwalowi Debiutów Filmowych "Młodzi i Film" - jego trzydziestej już edycji. I to poczynając od rozmowy z Filipem Bajonem "O młodym kinie, roli Mistrza i jego relacjach z adeptami sztuki filmowej oraz o preferencjach jurorów i fenomenie udanego zbiegu okoliczności".

Jubileuszowy festiwal odbył się w dniach 12-17 września, przyciągając pokaźną widownię. W bieżącym numerze sporo innych materiałów o tymże festiwalu, m.in. Izabeli Nowak ("Między tradycją a współczesnością: Kino młodych, o młodych i dla młodych" oraz sylwetka Pawła Strojka) a też zabawne anegdoty Ryszarda Ulickiego "Jubileuszowe wspominki z Janem H. w roli głównej" (Janem H., to jest z Janem Himilsbachem - by wątpliwości nie było). A numer domyka na okładce (tył) reprodukcja sugestywnego plakatu festiwalowego autorstwa Eidrigeviciusa Stasysa.

Jednak wrześniowo-październikowy "Miesięcznik" niesie także rzeczy odmiennotematyczne. Publikują swoje artykuły oraz felietony Zygmunt Broniarek (kontynuacja cyklu "Warszawskie koneksje i refleksje"), Joanna Rawik ("Martha Argherich - Sztuka i życie"), Walentyna Trzcińska ("Moje szczęsne lato"), Maria Ulicka (o Jerzym Ryszardzie Lissowskim - z tytułu 55-lecia aktywności twórczej), Anna Mosiewicz ("...Gdy rolnik w łany złote wiódł źniwiarzy i już wiotkich jęczmieni ciąć się źdźbła odważył..."), Ewa Werner ("Klejnoty Bawarii: Monachium - część 2"), Małgorzata Kołowska (" - felieton prawie filmowy"), Jerzy Żelazny ("...po jednej kinder-czekoladce").
Nadto rzeczy literackie, z literaturą związane. Trzy wiersze - po jednym Konstantego I. Gałczyńskiego, Tadeusza Borowskiego i Janusza Kryszaka. A także omówienia dwóch nowych książek - ostatniego z przed chwilą wymienionych tomu studiów poświęconych poezji Czesława Miłosza Poeta w poszukiwaniu rzeczywistości (pióra R. Ulickiego) oraz zbioru wierszy Leszka Żulińskiego Mefisto (pióra Sławomira Płatka). Poza tym (wszak trwa rok naszego noblisty) pod koniec numeru znajdziemy krótki szkic Andrzeja Żora "Czesław Miłosz jako historyk literatury".

I to nie wyczerpuje zawartości podwójnego numeru "M". Jednak nie sposób wypunktować wszystko.

Na koniec fragment wywiadu R. Ulickiego z Filipem Bajonem - prozaikiem (nagroda literacka im. Wilhelma Macha za powieść Białe niedźwiedzie nie lubią słonecznej pogody), scenarzystą, producentem oraz reżyserem filmowym (m. in. wielokrotnie nagradzane obrazy Aria dla atlety, Wahadełko, Limuzyna Daimler Benz) i teatralnym.

R.U.: - Tylko pierwszy festiwal, który odbył się w 1973 roku miał w nazwie hasło - "Młodzież na ekranie". "Młodzieżą" był wtedy między innymi Krzysztof Zanussi, który za film Iluminacja otrzymał "Wielkiego Jantara 1973". Potem przez 28 edycji organizatorzy trwali przy nazwie "Młodzi i Film", co miało sugerować, że po obu stronach ekranu buzuje młodzieńczy zapał w tworzeniu i podziwianiu sztuki filmowej. Sama formuła i nazwa festiwalu nie przesądza o jego znaczeniu i randze. Tegoroczny jubileusz zachęca jdnak do zdefiniowania roli i miejsca Koszalińskich Spotkań Filmowych na mapie nie tylko poskiego kina...

F.B.: - Miejsce koszalińskiego festiwalu "Młodzi i Film" jest stałe, tak za komuny, jak i teraz. To jedyny polski festiwal, który pokazuje przegląd młodego kina. Tak było kiedyś, czyli zawsze i teraz. Doszły nowe sekcje, pokazu 30-minutówek, tego najlepszego brandu dla młodych reżyserów po Szkole, doszło kino offowe i amatorskie, ale idea ciągle jest ta sama: pokazanie swoich filmowych portfeli przez młodych twórców. Zwykle przeglądy młodego kina odbywają się na świecie w specjalnych sekcjach jakichś większych festiwali. Tutaj młodzi mają swój, autonomiczny i przez nich sprofilowany festiwal. A obraz każdorazowego festiwalu brał się z oferty młodych.

(wrzesień 2011)

-----------------------------------------------------------------------------------------------




Miesięcznik" nr 7/8 (132-133) 3011

Ukazał się podwójny, liczący 116 stron, numer "Miesięcznika" - koszalińskiego pisma społeczno-kulturalnego. Wakacyjne wydanie opanowały jubileusze. I tak w podwójniaku znajdziemy materiały opisujące uroczystości z okazji 70-lecia życia i 50-lecia twórczości Andrzja K. Waśkiewicza (opis Leszka Żulińskiego), osiemdziesiątych urodzin i 60-lecia pracy artystycznej Jana Kowalczyka (opis Izabeli Nowak), 80-lecia urodzin Ignacego Gogolewskiego (opis Joanny Rawik), a też piątych urodzin tygodnika "Miasto" (opis redakcyjny).

Nowy numer, już tradycyjnie, otwiera obszerny wywiad. Tym razem otrzymaliśmy rozmowę R. Ulickiego z doktor Adrianą Frączek, dziekanem Wydziału Administracji i Nauk o Polityce, Gdańskiej Wyższej Szkoły Humanistycznej: "O różnych drogach osiągania szczebli kariery naukowej oraz rozległych osobistych zainteresowaniach". Jest również rozmowa druga: Izabeli Nowak z Piotrem Ratajczakiem, który reżyseruje Kartotekę Tadeusza Różewicza w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym ("Żyjemy pod straszliwą presją historii"). Jak zwykle w numerze znajdziemy teksty autorów stałych - między innymi Zygmunta Broniarka, Walentyny Trzcińskiej, Joanny Niwińskiej, Ewy Werner, Anny Mosiewicz, Małgorzaty Kołowskiej, Jerzego Żelaznego.

Między materiały (często ilustrowane fotografiami) wpleciono wiersze Wisławy Szymborskiej, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego oraz Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.
W numerze znajdziemy także omówienie promocji najnowszego (szóstego z kolei) Almanachu Kultury Koszalińskiej - publikacji pokazującej panoramę lokalnych wydarzeń teatralnych, filmowych, muzycznych, plastycznych i literackich.
"Miesięcznik" nie zapomina także o świeżo publikowanych książkach. O książce Wiersze zebrane i trochę nowych Halszki Olesińsiej notuje uwagi Jerzy R. Lissowski. Przedrukowano jeden rozdział (tyczący przemian rynku czasopiśmienniczego) najnowszej publikacji Wacława Sadkowskiego Notebook leworęcznego. Wpisy, wypisy, zapisy i zapiski. Jest omówienie powieści Anatolija Kryma (w przekładzie Walentyny Mikołajczyk-Trzcińskiej) pt. Rura. Pokazano też awers i rewers wydanego przez nas wyboru felietonów Anatola Ulmana Oścień w mózgu.

A to wszystko nie wyczerpuje jeszcze bogactwa tego numeru.

(sierpień 2011)

----------------------------------------------------------------------------------------------




"Miesięcznik" nr 6 (131) 2011

Jest czerwcowy numer koszalińskiego pisma społeczno-kulturalnego "Miesięcznik". Liczy 88 stron. A co w nim?
Numer otwiera obszerna rozmowa z Markiem Wawrzkiewiczem "O kondycji Związku Literatów Polskich oraz zadaniach nowych władz i osobistych planach na przyszłość", wsparta fotoreportażem Krystyny Koneckiej.  Mamy też poezję Jerzego Harasymowicza, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego (po jednym utworze) i nowe wiersze Romana Śliwonika. Prozę reprezentuje Jerzy Żelazny (kolejna rzecz z cyklu "Fatałaszki"). Warszawskim Targom Książki poświęcono dwa artykuły - piszą o nich Mikołaj Oniszczuk i Ewa Sośnicka-Wojciechowska.

Nie brakuje też świeżych tekstów autorów stałych "Miesięcznika". Piszą Zygmunt Broniarek ("Warszawskie koneksje i refleksje"), Joanna Rawik ("Terytorium ducha"), Walentyna Trzcińska ("Mój Petersburg"), Ewa Werner ("Klejnoty Bawarii - Norymberga"), Anna Mosiewcz ("W cieniu kaptura") - publikująca także osobny materiał o dwudziestoleciu koszalińskiej Galerii na Piętrze.
Nadto znajdziemy w bieżącym numerze m. in. teksty Małgorzaty Kołowskiej ("Się było" - dotyczący aktora Edwarda Żentary, który odszedł na zawsze w wieku 55 lat), Natalii Gancarz ("Czterdzieści lat flagi romskiej i wątki polskie w Unii Romów"), Joanny Nowińskiej ("Gracz - mroczny urok demona ruletki" i "Edith Piaf - ptak smutnego stulecia"), a także dwa materiały Izabeli Nowak ("Nie żałuję. Kobieta w kabarecie polskim" o występie w Teatrze Propozycji "Dialog" musicalowej artystki Marii Meyer oraz w cyklu "Ludzie z pasją" "W kulturze trzeba być wizjonerem!" - rzecz tycząca Jarosława Barowa, koszalińskiego muzyka, kompozytora i aranżera).

I powrót na chwilę do wywiadu Ryszarda Ulickiego z Markiem Wawrzkiewiczem, na XXX zjeździe ZLP po raz trzeci wybranym na prezesa tegoż związku. Oto co mówi m. in. nowy stary prezes zLP - w kontekście trudności z pozyskiwaniem środków finansowych:
(...) Na naszą codzienną działalność nie otrzymujemy - podobnie jak inne stowarzyszenia twórcze - żadnych dotacji, nie pozwala na to prawo. Dotacje celowe, to są dotacje na poszczególne imprezy czy akcje. Składamy co roku ok. 30 wniosków, z czego pozytywnie załatwionych jest 8 do 10, przy czym otrzymujemy ok. 15% sum, o które prosimy. (...)
Nasz Związek nie jest - łagodnie mówiąc - pupilem władz. Wprost przeciwnie. Odczuliśmy to szczególnie dotkliwie w ostatnich latach. (...)
Ale z całą pewnością nasze państwo nie jest państwem obywatelskim - jest państwem urzędniczym. Załatwienie czegokolwiek w jakimkolwiek urzędzie jest wielkim pasmem udręk i upokorzeń; urzędnicy już na zawsze zapomnieli, że to nie my dla nich, a oni są dla nas
.
Cóż rzec można? Smutek, jeszcze raz smutek, a do tego kulturowy kac.

(czerwiec 2011)

-----------------------------------------------------------------------------------------------




"Miesięcznik" nr 4/5 (129/130) 2011

Ukazał się podwójny wiosenny numer "Miesięcznika" - koszalińskiego pisma społeczo-kulturalnego, które zadebiutowało na rynku prasowym w roku 2000. To już 130 numerów. Jest się czym pochwalić. Periodyk, wypuszczany w świat przez Spółkę z o.o. "Ulma", wydawany jest we współpracy z Zarządem Głównym Związku Literatów Polskich, a drukiem zajmuje się toruńskie Wydawnictwo "Adam Marszałek". Redaktor naczelny: Maria Ulicka. Sekretarzami są Izabela Nowak i Stanisław Ruszkowski. Redaguje kolegium. Zawsze dołączając niemało zdjęć dokumentujących materiały.
Co nowego znajdziemy w wiosennym "podwójniaku"? Sporo ciekawych rzeczy - w tym literackich.

Numer otwiera bardzo ciekawa rozmowa "Między romantyzmem a konstrukcją" Andrzeja Gnarowskiego z poetą i krytykiem literackim Dariuszem Tomaszem Lebiodą. Do tej rozmowy powrócimy na końcu omówienia. Lecz jest też "przedotwarcie" w postaci w postaci słowa wstępnego Marii Ulickiej. Redaktor naczelna, rekomendując bieżącego "podwójniaka", nawiązuje m. in. do niegdysiejszych Dni Książki i Prasy. Czytamy we wstępie: Gdybyśmy chcieli iść na łatwiznę, można by powiedzieć, że owe "dni..." zmiotła niewidzialna ręka rynku i tak jak wiele błędów słusznie minionej epoki odesłała do lamusa historii. (...) Nie wystarczy szlochać - "żeby Polska była Polską....", bo to za mało, by zachować tożsamość narodową i kulturową, której tyle na spienionych ustach wielu likwidatorów fundamentów owej polskości. Analfabetyzm - nie tylko funkcjonalny, stał się trwałym elementem naszej współczesności. To nie jest tylko kwestia dotycząca zdolności komunikowania się między sobą, ale dużo poważniejszy problem zbiorowej wyobraźni, której kalectwo odbije się na poziomie naszych aspiracji, konkurencyjności i partycypacji w postępie cywilizacyjnym. Szkoda, że świadomość znaczenia książki i czytelnictwa zaczyna docierać do decydentów po tylu latach budowania nowej rzeczywistości, zwłaszcza w okresie harców przedwyborczych. Tego, co zaniedbano, odrobić się nie da. Nieskażeni literaturą i czytelnictwem pojutrze wejdą na polityczne salony. Już dziś stanowią prawie 1/4 polskich elit. Mocne słowa. I trudno im nie przyklasnąć.

Nie zabrakło w kwietniowomajowym numerze tekstów stałych autorów. Piszą Zygmunt Broniarek ("Warszawskie koneksje i refleksje"), Joanna Rawik ("Polacy w Wiedniu"), Ewa Werner ("III Gala Koszalińskiej Kultury", "Klejnoty Bawarii - Ratyzbona"), Anna Mosiewicz ("Złoty pierścionek na szczęście...", "Birma w odcieniach czerwieni", "I ciągle widzę ich twarze"), Małgorzata Kołowska ("O sobie samej dla potomności..."), Jerzy Żelazny ("Chłopiec z gitarą..."), Izabela Nowak ("Ludzie z pasją: Na radosną nutę", "Jubilatowi - STO LAT!" - o Wacławie Dąbrowskim), Joanna Nowińska ("Romeo i Julia", "Miłosz"). Nadto sporo informacji dotykających kultury. W tym m. in. o mondramie "Gracz" Fiodora Dostojewskiego w wykonaniu Michała Pustuły z Teatru ECCE HOMO  z Kielc w reżyserii Stanisława Miedziewskiego (Teatr Propozycji "Dialog"), o otwarciu Gminnego Centrum Kultury i Promocji w Kobylnicy, a też o odejściu (w marcu b.r.) Anny Kajtochowej - poetki, powieściopisarki i dziennikarki.
Anna Kajtochowa, o czym mało kto z młodszych czytelników wie, W swoim Krakowie uważana była za kogoś, kto na pewno nie odmówi innym pomocy, szczególnie młodym, ale nie tylko - wspomina pisarkę Andrzej Dębkowski (www.literaci). - Promowała ich twórczość, gdzie tylko się dało, pomagała, redagowała, pisała wstępy, posłowia, recenzje... (...) Bo Ania wierzyła w młodych, na nich stawiała, to w nich widziała nadzieję... Zawsze powtarzała: "pamiętajcie o młodych, nie zamykajcie się we władnym świecie, dajcie im szansę.

A skoro jesteśmy przy literaturze. Podwójny numer "Miesięczka" nie skąpi kolejnej dawki interesujących materiałów. Znajdziemy tu informacje o 17. edycji Nagrody Literackiej im. Władysława Reymonta, której laureatami w 2010 roku zostali Henryk Bereza i Roman Śliwonik za całokształt twórczości oraz Henryk Bardijewski i Erwin Kruk za książki opublikowane w 2009 r. (H. Bardijewski za książkę Wyprawa do kraju księcia Marginała, zaś E. Kruk za opowieść Spadek. Zapiski mazurskie 2007-2008). Natomiast Agnieszka Szymanik pisze o Aleksandrze Nawrockim - laureacie European Award The Trebbia 2011. Tenże laureat z kolei, w osobnym tekście, przybliża XI Światowy Dzień Poezji, ustanowiony w Paryżu w roku 1999. Nie zabrakło także wiadomości o nowych książkach. Mowa jest w najnowszym numerze o tomie poezji Dźwięk i Echo Krzysztofa Boczkowskiego, a też o świeżym zbiorze wierszy Andrzeja Turczyńskiego Szron (tu przybliżenie pióra Jerzego R. Lissowskiego "Poetyckie przesłanie Turczyńskiego z rozstajów naszej niezgłębionej doczesności").

Na osobną uwagę zasługuje pięciostronicowy tekst Ryszarda Ulickiego "Książka na wysokości oczu". To niewątpliwie kubeł zimnej wody na łeb naiwnych, a może tylko słabo zorientowanych w sytuacji miłośników książek. Mówiąc językiem młodzieżowym - "masakra". Autor w krótkim rzucie przedstawia obecną sytuację czytelnictwa krajowego - podsuwając m. in. konteksty brytyjskie i czeskie. Podane są aktualne fakty, cyfry. Cytuję drobny fragment: Parlament norweski w przyjętej w 2000 roku ustawie postanowił, że żaden mieszkaniec nie może mieć do biblioteki dalej niż 2 kilometry. A liczba bibliotek i wypożyczalni bibliotecznych w Europie i Stanach Zjednoczonych od przeszło 20 lat rośnie. A u nas? W latach 1898-2008 ich liczba spadła o 1893 biblioteki do 8420 w 2008 roku, co oznacza spadek o 18,4%. W miastach stan sieci bibliotecznych zmniejszył się o 13,4%, a na wsi - o 20,7%. Dorzucę lokalny kamyczek do tego ogródka. Kołobrzeskie uzdrowiska zlikwidowały u siebie  w s z y s t k i e  punkty biblioteczne... A jeszcze, co punktuje R. Ulicki, brać należy pod uwagę nowe genialne pomysły włodarzy naszego kraju - choćby wprowadzenie podatku VAT na książki i lekceważący stosunek prawny wobec ich autorów...

Nadto mamy dawkę poezji. Opublikowano wiersze (po jednym) Dariusza T. Lebiody, Adama Siemieńczyka, Anny Marii Mickiewicz, Romana Maciejewskiego-Vargi, Jana Lechonia i Haliny Poświatowskiej.

I zapowiedziany powrót do rozmowy A. Gnarowskiego z Dariuszem T. Lebiodą. D. T. Lebioda (rocznik 1958) pracuje jako wykładowca w Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego. Jest m. in. członkiem Stowarzyszenia Kultury Europejskiej (SEC), redaktorem naczelnym kwartalnika filologiczno-artystycznego "Temat" oraz autorem wielu książek eseistycznych, poświęconych poezji dziewiętnastego i dwudziestego wieku, a też ponad dwudziestu zbiorów wierszy.
Przedostatnie pytanie prowadzącego rozmowę A. Gnarowskiego: - Dostrzegam u pana - w odróżnieniu od wielu rówieśników - solidne rzemiosło, wybiegające daleko poza dziedzinę liryki. Cz celem poezji może być jedynie wyeksponowywanie samych form? Poetyckość konstrukcji...? Cz poezja nie traci wtedy kontaktu ze światem? A może to jest tylko rozumowe zaangażowanie się w rzeczywistość, w celu jej poetyckiego przetworzenia?
Odpowiedź Dariusza T. Lebiody: - To rzemiosło wiąże się przede wszystkim z wykonywanym od wielu lat zawodem wykładowcy uniwersyteckiego, a zarazem z uprawianą, nieformalną profesją krytyka literackiego. To jakby nieustanne obcowanie ze słowem, czytanie wielu książek, dyskutowanie o nich ze studentami i naukowcami, a także pisanie recenzji, szkiców, esejów, spowodowało, że jako tako wyszlifowałem język. Lektura jest tutaj chyba najważniejsza, bo jest jakby wgrywaniem do umysłu stereotypu językowego, nieomal tak jak dzieje się to w przypadku komputerów, które pracują tylko po zainstalowaniu w ich pamięci określonych programów. Jeśli chodzi o poezję to ważny jest wewnętrzny napęd twórcy, który niektórzy nazywają natchnieniem, a inni zapałem lub pasją. Kiedyś pisałem znacznie więcej wierszy, tworzyłem tom za tomem, a teraz takie eksplozje poetyckie zdarzają się rzadko. (...)
Jeśli poezja traci kontakt ze światem, to przestaje być poezją, staje się rodzajem przypisu, mało znaczącym komentarzem, notatką na marginesie dnia lub zdarzenia. Prawdziwa sztuka słowa musi wydobywać głębię z doświadczeń i przeżyć - musi tworzyć ramy dla ogólnych sentencji, nietracących swojej aktualności w wielu czasach i przestrzeniach. Wiersz musi mieć swoją dykcję i kręgosłup językowy, a nade wszystko musi docierać do świadomości czytelnika lub słuchacza i pozostać w niej długo. Można to uzyskać przez kumulację metafor, poprzez rezygnację z nich i uproszczenie przekazu (ks. Twardowski: "Śpieszmy się kochać ludzi/ tak szybko odchodzą"), ale też poprzez konstrukcję wiersza i jego unifikację filozoficzną z przesłaniem czasu.

Jednym słowem w najnowszym, podwójnym numerze "Miesięcznika" naprawdę jest co czytać.

(maj 2011)

-----------------------------------------------------------------------------------------------




"Miesięcznik" nr 3 (128) 2011

Liczący blisko 90 stron numer 3 (128) 2011 koszalińskiego "Miesięcznika" mocno akcentuje tematy związane z teatrem. Nic dziwnego, wszak w marcu obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Teatru - i to już po raz pięćdziesiąty. Znajdziemy w bieżącym zeszycie materiały o nowych przedstawieniach Bałtyckiego Teatru Dramatycznego oraz Teatru Propozycji "Dialog", o książce Elżbiety Baniewicz Erwin Axer. Teatr słowa i myśli (Kraków 2010) - pióra Walentyny Trzcińskiej, wiersz Wisławy Szymborskiej "Wrażenia z teatru", a przede wszystkim bardzo ciekawą rozmowę z Januszem Kukułą "O specyfice Teatru Polskiego Radia, wpływie dzieciństwa na przyszłe losy człowieka i noszeniu teczki za Adamem Mickiewiczem".

"Miesięcznik" ma swoje stałe działy i stałych autorów. I tak m. in. w dziale "Wydarzenia" opublikowano tekst Izabeli Nowak "Pasje według świętego Włodzimierza". Rzecz dotyczy Międzynarodowego Festiwalu Filmów Dokumentalnych o Włodzimierzu Wysockim - jego dziewiątej edycji, która jest zasługą Marleny Zimnej, założycielki i dyrektora prywatnego Muzeum Włodzimierza Wysockiego, a też tłumaczki i autorki biograficznych książek poświęconych Wysockiemu.
Dział "Historia kultury" zapełnia interesujący materiał Anny Mosiewicz o historii zwierciadła - jego kontekstach w literaturze i sztuce. Ta sama autorka pisze też o wystawie w koszalińskim muzeum "Polska sztuka współczesna 1945-2000" ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Toruniu. Cykl "Ludzie z pasją" tym razem poświęcono fotografowi Wojciechowi Szwejowi, od niedawna członkowi koszalińskiej Rady Kultury. Maria Ulicka pisze o zdolnym młodym gitarzyście Adamie Wochu, koncertującym jako solista i w zespołach kameralnych w kraju, a też we Włoszech, Austrii i Hiszpanii. Natomiast Ewa Werner publikuje w cyklu "Szlakiem europejskich zabytków" materiał o bawarskim miasteczku Bamberg. Nadto w numerze nowy felieton Zygmunta Broniarka, refleksje Joanny Rawik (na tapecie Thomas Bernhard i Fiodor Dostojewski) i tekst polanowskiego pisarza Jerzego Żelaznego o zdrowiu w wieku podeszłym.

Gdy o poezję idzie, w numerze goszczą także wiersze Konstantego I. Gałczyńskiego, Juliana Tuwima oraz Krystyny Koneckiej. Jest też trochę o książkach - ostatniej z wymienionych, a także Macieja A. Zarębskiego Dwory i pałace w widłach Wisły i Pilicy (2010) - omawia Eugeniusz Kabatc. Prócz tego prezentacja dwóch tomików wierszy Janusza Kukuły. Autor (rocznik 1953), urodzony w Koszalinie, bardziej kojarzony jest z twórczością radiową niźli poetycką. Od 1986 r. reżyser Teatru Polskiego Radia, od 1992 r. jego dyrektor - glówny reżyser. Laureat licznych nagród, w tym Złotego Mikrofonu.

Wróćmy może na koniec do rozmowy otwierającej marcowy numer Miesięcznika", przeprowadzonej przez Ryszarda Ulickiego. Warto poświęcić kilka minut na zapoznanie się z refleksjami doświadczonego "radiowca", który swoją twórczość traktuje serio i z coraz rzadziej spotykaną rzetelnością. Powiada między innymi:
Radio jest tylko jedną z wielu możliwości włączenia się w jakąś dyskusję. A jednak słuchowiska, najczęściej bardzo literackie i, co tu dużo mówić: trudniejsze w odbiorze niż telenowela - czasem wymagające ogromnego skupienia w czasie słuchania - nadal znajdują odbiorców, także mlodych. Teatr radiowy - nie tylko w Polsce - jest nadal miejscem, które interesuje młodych twórców, jest teatrem,  którym jest możliwa naszybsza reakcja artystyczna na toczące się wydarzenia.
A w innym miejscu kilkustronicowej rozmowy z Januszem Kukułą czytamy:
W gruncie rzeczy do tego, aby z sukcesem tworzyć przed mikrofonem, aktorowi zawsze trzeba tego samego: wrażliwości na tekst i na partnera, wyobraźni, no i pewnej magii kryjącej się w głosie. To trudna sprawa. Nie chodzi o to, by mieć tylko "piękny głos", trzeba umieć zasugerować słuchaczowi wygląd postaci, rodzaj przeżywanych przez nią emocji, dramat sytuacji, w jakiej uczestniczy.

(marzec 2011)

----------------------------------------------------------------------------------------------



"Miesięcznik" nr 2 (127) 2011

Koszalińskie czasopismo społeczno-kulturalne "Miesięcznik" ma swoich stałych współpracowników. Jak w poprzednich numerach, tak i teraz, w numerze lutowym - 2 (127) 2011, liczącym 80 stron, piszą m. in. Walentyna Trzcińska, Izabela Nowak, Małgorzata Kołowska, Anna Mosiewicz, Ewa Werner, Joanna Rawik, Zygmunt Broniarek i Jerzy Żelazny. Z literackich rzeczy znajdziemy w bieżącym zeszycie wiersze Władysława Broniewskiego, Romana Śliwonika i Andrzeja Grabowskiego. Także omówienia kilku książek: tomu poetyckiego Ślad R. Śliwonika, zbioru opowiadań Lalka anioła Eduarda Koczergina, Poezji wybranych A. Grabowskiego, tomu prozy Ludmiły Janusewicz Przesypywanie ziaren piasku oraz sztuki teatralnej Zdrówko pana dyrektora Ryszarda Ulickiego.

Ostatni z wymienionych przeprowadził też interesującą rozmowę "O humanistyce, biografistyce, roli kronikarza, ewolucji polskiej myśli morskiej, niezwykłych losach polskich admirałów i życiu naukowca, który kieruje największą niepubliczną szkołą wyższą na Pomorzu" - z prof. dr. hab. Zbigniewem Machalińskim. Z. Machaliński uznawany jest za jednego ze znamienitszych historyków Pomorza XX i początków XXI wieku. Obecnie jest rektorem Gdańskiej Wyższej Szkoły Humanistycznej. Ma w swoim dorobku ponad 160 publikacji, w tym 10 wydawnictw zwartych - m. in. Czasopiśmiennictwo morskie II Rzeczpospolitej oraz książkę Admirałowie polscy 1919-1950.

Prowadzący rozmowę w trakcie rozmowy zadaje pytanie: Czy można zatem mówić, że jeszcze istnieje taki fenomen, jak filozofia morza, jego  k u l t u r a  i etos? Jaka jest twoja 'prognoza pogody' dla tego obszaru kultury i świadomości Polek i Polaków?
Odpowiada Z. Machaliński, rozpoczynając myśl od chlubnego przykładu z międzywojnia, jakim był (i jest) budowniczy Gdyni Eugeniusz Kwiatkowski: (...) Dziś odpowiedzialność za etos morski, kultywowanie kultury inspirowanej problematyką morską - za ową filozofię uprawiania gospodarki morskiej - rozmywa się. Bardziej przypomina chałupnictwo oraz mały i średni biznes niż koherentną narodową koncepcję. Nie myślę o jakichś centralnych dyrektywach - ten sposób kierowania życiem gospodarczym mamy na szczęście za sobą, ale przyznam się, że po cichu marzyłem o jakimś renesansie polskiej 'morskości'. Kiedy nasza granica morska - niegdyś bronowana przez wopistów, by nikt nie uciekł do Szwecji przestała być północną flanką obronną Układu Warszawskiego - kiedy wojsko uwolniło wielkie połacie wybrzeża, kilka portów i wiele mniejszych baz, leżących w pobliżu nadmoskich miejscowości i lotnisk - zacząłem mieć nadzieję, że zaczniemy dostrzegać piękno morza, związane z nim problemy ekologiczne, ale także jego walory biznesowe. Dziś bardziej opłaca się skorzystać z egipskiego lub greckiego 'luksusu' niż z pobudek patriotycznych przepłacać w nadmorskich kurortach ciągle nie dorównujących tamtym bardziej egzotycznym, choć tak bardzo odległym geograficznie.

(luty 2011)

----------------------------------------------------------------------------------------------




"Miesięcznik" nr 12/1 (125/126) 2010/2011

Podwójny numer koszalińskiego "Miesięcznika" otwiera wywiad Weroniki Gołębiowskiej ze Zbigniewem Adrjańskim - dziennikarzem, literatem, publicystą muzycznym, historykiem polskiej rozrywki - autorem obszernego leksykonu pieśni, piosenek, anegdot i haseł z okresu PRL-u Pochody donikąd (wydawnictwo Novae Res). Konkretnie rzecz dotyczy przedziału lat 1944 - 1989. Opisuję właściwie kulturę tego okresu, a dokładnie mówiąc, kulturę tzw. masową; estradę, kabaret, życie rozrywkowe - powiada w rozmowie Z. Adrjański. - Bo Polska Ludowa, która od roku 1952 nazywa się dopiero: Polską Rzecząpospolitą Ludową, ma jednak swoje życie rozrywkowe. Nie jest to tylko "kraina żałobna i posępna". Nieco dalej autor Pochodów donikąd dodaje: Nie lubię takich podziałów na kulturę "wielką" i "małą", "wyższą" i "niższą". Ale co robić? Mamy jaśniepański stosunek do kultury od dawien dawna. Chociaż dobra piosenka jest czasem tyle samo warta, co dobry wiersz! A zdarza się też, że malutka akwarela sławnego malarza jest tyle samo warta, co obraz wielkości bitwy pod Grunwaldem!

Co jeszcze w grudniowo-styczniowym numerze "Miesięcznika"? Dużo tekstów, dokumentalnych zdjęć i rysunków. Znajdziemy w piśmie m. in. nowe artykuły, omówienia i felietony takich autorów jak Zygmunt Broniarek, Joanna Rawik, Walentyna Trzcińska, Ewa Werner, Izabela Nowak, Małgorzata Kołowska, Anna Mosiewicz, Joanna Nowińska, fotoreportaże Ilony Łukjaniuk i Janusza Ulasa. Nadto prozę Jerzego Żelaznego oraz wiersze Jarosława Iwaszkiewicza, Marka Wawrzkiewicza, Aldony Borowicz, Leszka Żulińskiego i niedawno zmarłego Zbigniewa Jerzyny.
W podwójnym numerze jest także kilka omówień nowych książek. O wspomnianych na początku Pochodach donikąd pisze Ryszard Ulicki (przedstawiając również debiutancką powieść Marcina Brauna Krojcok), o Rymowankach L. Żulińskiego pisze Marek Pieczara, książkę Klub morderców liter Zygmunta Krzyżanowskiego przybliża Justyna Hofman-Wiśniewska.
Gdy o publikacje książkowe idzie, warto zerknąć na materiał poświęcony dziesięcioleciu koszalińskiej Agencji Wydawniczej MILLENIUM, założonej i prowadzonej przez Bogdana Gutkowskiego. Staraniem tej Agencji do dziś ukazały się 22 książki - albumy, powieści, tomiki poetyckie, zbiory opowiadań i eseje krytycznoliterackie.
Dostrzeżony też został jubileusz 55-lecia działalności literackiej i translatorskiej Andrzeja Turczyńskiego - poety, prozaika, krytyka literackiego, dramaturga, tłumacza  i autora słuchowisk radiowych.

(styczeń 2011)

----------------------------------------------------------------------------------------------




"Miesięcznik" nr 11 (124) 2010

Koszalińskie pismo społeczo-kulturalne "Miesięcznik", sporo miejsca poświęcające sztukom pięknym i literaturze, obchodzi dziesięciolecie swojego istnienia. Bieżący numer poświęcony jest w dużej mierze temu właśnie wydarzeniu. Feta trwa. Opublikowano w związku z jubileuszem szereg życzeń. Składają je m. in. Roman Śliwonik, Roman Maciejewski-Varga i Eugeniusz Kabatc - prezes Polskiego Stowarzyszenia Kultury Europejskiej (SEC). Niezależnie od tego znajdziemy w nowym numerze teksty stałych autorów, m. in.: Joanny Rawik, Izabeli Nowak, Jerzego Żelaznego, Anny Mosiewicz, Anny Kołowskiej. Także wiersze - m. in. Haliny Poświatowskiej, Władysława Broniewskiego i Małgorzaty Hillar. Jednym z naciekawszy materiałów wydaje się wywiad z Andrzejem K. Waśkiewiczem.

Rozmowę o rozbudowanym tytule "O tym, kto pisarzem, kto poetą, a także o poezji formulistycznej, tajemniczej już dziś OPH, mechanizmach nobilitacji w branży literackiej oraz o współczesnej tożsamości bohatera lirycznego" z A.K. Waśkiewiczem przeprowadził Ryszard Ulicki.
Przypomnijmy. A.K. Waśkiewicz (ur. 1941 r. w Warszawie), obecnie mieszkający w Gdańsku - poeta, krytyk literacki, edytor, dziennikarz, autor ponad 30 książek. Debiutował wierszem w Zarzewiu" w 1961 r., a jako krytyk we "Współczesności" rok później. Ostatnio opublikował m. in. zbiór wierszy Widmowe światło wspólnoty (wiersze 1962-2001) (2001) oraz tom szkiców Historia, poezja, los. O nowej poezji polskiej (2005). Związany był z Orientacją Poetycką "Hybrydy". Wspólnie z Jerzym Leszinem-Koperskim był redaktorem serii poetyckich (m. in. Generacje", "Pokolenie, które wstępuje", "Debiuty poetyckie", "Antologia nowej poezji polskiej") i wydawnictw dokumentacyjnych. Na on czas - mowa zwłaszcza o latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych minionego wieku - jeden z najbardziej zorientowanych w rzeczywistości młodopoetyckiej krytyków.
Oto ostatni fragment nadzwyczaj ciekawego wywiadu:

R. Ulicki: - Bohater liryczny twojej młodości szukał jakiegoś azylu - chciał znaleźć schron. Dziś nie tylko bierze się za bary z rzeczywistością, ale także składa niekiedy polityczne deklaracje. Spora część tej "poezji" nie przypomina nawet prozy poetyckiej, która zwykle polegiwała na miedzy dzielącej poletko prozy z poletkiem poezji. Niektóre z tych utworów mają cechy manifestu, a bywają także niepokojąco agresywne, jak te nieliczne wprawdzie, ale krzykliwe, po dramacie smoleńskim. Czy to jest jeszcze poezja? I czy w tego rodzaju twórczości jest miejsce na owego "bohatera lirycznego", który, owszem, mógł się wadzić z Bogiem, ale nie groził na ogół eliminacją z życia publicznego swoim poliycznym przeciwnikom lub inaczej myślącym niż on sam?
Andrzej K. Waśkiewicz: - Ależ tak, poeci robili to zawsze. Pisali na cześć i na pohybel. W czasach nowszych o tym, co aktualnie stoi w gazetach. I na tym samym poziomie. O politykach, których lubią, i o tych, których nie cierpią. Niezależnie od tego, czy autorem jest poeta J.M. Rymkiewicz czy poeta Pietrzak, teksty brzmią podobnie. Choć nie da się ukryć, nie jest ich tak wiele. Dużo więcej jest o zgruzowaniu World Trade Center, o naszym Papieżu-Polaku (te liczy się w tysiące), sporo też pewnie będzie o tych, co heroicznie zginęli w katastrofie. Bo, co tu kryć, poeci chętnie wyrażają uczucia, o których mniemają, że są powszechne. Szkodliwe to nie jest, chyba, że w szkole każe się uczyć tych wierszy na pamięć.

R.U.: - Na koniec Mistrzu - pytanie naiwne, wręcz banalne - jak to jest dziś z poezją? Poetów wokół nas pełno, ale zważywszy nakłady i obecność współczesnej poezji w obiegu dóbr kultury, mogą powtórzyć za Janem z Czarnolasu - "Pełno nas, a jakoby nikogo nie było..." No i jak z nią będzie w czasach, w których największą siłę społecznego rażenia mają SMS-y i e-maile?
A.K.W.: - Jest tak, jak było zawsze. Tyle, że poetom trudniej. Gdy książek poetyckich ukazuje się ponad tysiąc rocznie, trudno się spodziewać, że znajdzie się taki, co je wszystkie przeczyta. A jeszcze kilkadziesiąt lat temu było to praktycznie możliwe. Na pierwszych komisjach kwalifikacyjnych, w których uczestniczyłem, z reguły znaczna część członków znała dorobek kandydatów. Teraz to się zdarza rzadko.
Ja się nie zastanawiam, czy jest lepiej, czy gorzej. Wiem, że jest zupełnie inaczej. Sprawy, które nas dotykały, unieważniły się, problemy, którymi żyliśmy, jakoś się zdezaktualizowały. Choć nie przesądzałbym, czy zniewolenia polityczne są bardziej dotkliwe od ekonomicznych. Zauważmy jednak - ci, którzy debiutowali po 1989 r. byłi pierwszym pokoleniem nowoczesnej Polski nieznającym cenzury, reglamentowania działalności wydawniczej i drukarskiej. I zarazem pierwszym funkcjonującym w realiach nowoczesnej gospodarki rynkowej. A jest i tak, że ile zyskuje się na wolności, tyle traci na znaczeniu. I że ta sytuacja generuje całkiem inne reguły zachowań.  Z cywilizacji niedoboru weszliśmy do cywilizacji nadmiaru, z wszystkimi konsekwencjami. Nie sztuka wyprodukować, sztuka sprzedać. Tylko niewiele produktów zdolnych jest funkcjonować jako towar. A wytwórcy opłacani są procentami od zysku. Jak nietrudno się zorientować, niekoniecznie są to ci, którzy wytwarzają towar w najwyższym gatunku.

(listopad 2010)

----------------------------------------------------------------------------------------------




"Miesięcznik" nr 9/10 (122-123) 2010

Koszalińskie pismo społeczo-kulturalne "Miesięcznik" obchodzi dziesięciolecie swego istnienia. I z jubileuszem związana jest większość materiałów w najnowszym numerze 9/10 (122-123). Przypomnijmy - "Miesięcznik" stworzyli i do dziś prowadzą Maria i Ryszard Uliccy. Niektórym nie podoba się lewicowa proweniencja pisma. Jednak powiedzmy sobie jasno (odróżniając sympatie od ostracyzmu): kultura jako taka fatalnie znosi polityczne podziały. Zaś traktowana instrumentalnie - karłowacieje lub wręcz usycha. Już to chyba w naszej historii przerabialiśmy i do tego nie wracajmy.
Mimo ogólnego profilu periodyk od początku dużo miejsca poświęcał (i nadal poświęca) literaturze oraz sztuce. Prezentowaliśmy go bliżej w cyklu "Pisma Pomorza" [LM nr 1 (5) 2007], kopiując materiał w internecie (niniejszy portal - dział "pisma pomorza").

Wrześniowo-październikowy numer "Miesięcznika" liczy ponad 120 stron, przynosząc obok tekstów wiele fotografii, a także rysunki Tomasza Rogowskiego (od lat związanego z pismem).
Kto w jubileuszowym numerze na czytelników czeka? Numer otwiera obszerna rozmowa Marka Wawrzkiewicza z Ryszardem Ulickim, który w tym razem występuje w odwrotnej roli: przepytywanego. Gdyż zwykle to R. Ulicki na łamach "Miesięcznika" przeprowadzał wywiady. Z których kilka przypomniano w bieżącym numerze (rozmówcami m. in. byli Szewach Weiss, Piotr Kuncewicz, Roman Drozd oraz biskup Ignacy Jeż). Znajdziemy także teksty Longina Pastusiaka, Zygmunta Broniarka, Adama Marszałka, Walentyny Trzcińskiej, Joanny Rawik, Jerzego Żelaznego, Izabeli Nowak, Anny Mosiewicz, wiersze Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego i Romana Maciejewskiego-Vargi. Jest też ciekawa rozmowa z Aleksandrem Małachowskim.
W tym miejscu - z racji jubileuszu pisma, lecz nie tylko - warto wyodrębnić tekst Wacława Sadkowskiego, a jest to fragment przygotowywanej do druku większej całości charakteryzującej przemiany prasy literackiej we współczesnym świecie. To jedynie fragment fragmentu, prawdę mówiąc. Taka prawie laudacja poświęcona "Miesięcznikowi" właśnie.

Dziesięć lat żegluje już "Miesięcznik" po pełnym wirów i zmiennych prądów wodach czasopiśmiennictwa literackiego. Jaki obrał kurs i ku jakim zmierza celom?
(...) Sukces "Miesięcznika" wydaje się więc dokonaniem niepowszednim - zwłaszcza, że periodyk ten wypracował sobie własną strategię działania i własną formułę redakcyjną. Bardziej niż którykolwiek z pokrewnych czasopism związany jest z jego środowiskiem twórczym, ale z szeroko rozumianym kulturotwórczym i społecznikowskim poglebiem. Uważne obserwowanie życia kulturalnego w miejskich, miasteczkowych, a także wiejskich i osiedlowych mikośrodowiskach tego regionu nie ma bynajmniej charakteru pobłażliwie okazjonalnego - przeciwnie, skłania sprawozdawców i komentatorów do wnikania w niepowtarzalny charakter i własną, szczególną treść każdego z prezentowanych na łamach pisma zdarzeń, dokonań, działań z dziedziny zarówno kultury artystycznej, jak i w ogóle społecznego współżycia ludzi.
(...) W "Miesięczniku" realizowana jest konsekwetnie polifoniczna, synkretyczna, pluralistyczna zasada poszanowania wszystkich postaw i orientacji światopoglądowych, intelektualnych i artystycznych, wynikająca z ugruntowanego przeświadczenia, że im większa jest różnorodność, tym bogatsza, pełniejsza i głębsza jest nasza kultura narodowa.
Ad multos annos, "Miesięczniku"!
- kończy swój wywód W. Sadkowski.

(październik 2010)

-----------------------------------------------------------------------------------------------



"Miesięcznik" nr 7/8 (120/121) 2010

Ukazał się nowy, ponownie podwójny, numer koszalińskiego pisma społeczno-kulturalnego "Miesięcznik" - liczący 120 stron. Pismo, poświęcające bardzo dużo miejsca wydarzeniom kulturalnym środkowopomorskiego regionu, wychodzi od 2000 roku - czyli już dziesięć lat. Niebagatelna sprawa - zwłaszcza w obliczu ciężkich czasów dla pism niskonakładowych, ambitniejszych. Założycielami "Miesięcznika" są Maria (redaktor naczelny) i Ryszard Uliccy. Periodyk, ukazujący się w cyklu miesięcznym, skupił stałe grono współpracowników. Jest też bogato ilustrowane fotografiami. Rzecz drukuje toruńskie wydawnictwo ADAM MARSZAŁEK.

Bieżący numer przynosi około pięćdziesięciu nowych materiałów: wierszy, omówień wydarzeń kulturalnych, esejów, felietonów i recenzji. Nie sposób wszystkie wymienić.
Numer otwiera obszerny wywiad z aktorką Marią Meyer. Dalej znajdziemy m. in. materiały tyczące XX-lecia wydawnictwa Adam Marszałek, jubileuszy Romana Śliwonika i Krzysztofa Gąsiorowskiego, Konfrontacji Młodych m-teatr Bałtyckiego Teatru Dramatycznego, wspomnienia Henryki Rodkiewicz (założycielki Stowarzyszenia Teatru Propozycji "Dialog" w Koszalinie), Kazimiery Tylko-Hryncewicz i jej Centrum Rozrywki "Na Pięterku", Genadyja Iskhakowa, Kazacha - aktora i solisty (tenor) Teatru Żydowskiego w Warszawie, Jerzego Zelnika. Nadto materiał Izabeli Nowak o Jerzym Żelaznym - obchodzącym 25-lecie debiutu książkowego, tekst o Andrzeju Turczyńskim i koszalińskim wydawnictwie MILLENIUM, wspomnienie Bogdy Szydłowskiej o Leonie Zdanowiczu, omówienie wystawy malarstwa, rysunku i rzeźby Edwarda Rokosza.

Poezję publikują m. in. wspomniany przed chwilą Andrzej Turczyński, Zygmunt Królak i Roman Maciejewski-Varga (z jednoczesną prezentacją jego książkowego debiutu poetyckiego Song dla przyjaciół).

(sierpień 2010)

----------------------------------------------------------------------------------------------




Miesięcznik" nr 5/6 (118/119) 2010

Nowy, podwójny numer koszalińskiego pisma społeczno-kulturalnego "Miesięcznik" przynosi wiele omówień regionalnych zdarzeń. Między innymi są to prezentacje wystaw prac Anny Szklińskiej i Ewy Miśkiewicz, tomiku poetyckiego Grażyny Mularczyk-Skarżyńskiej W cieniu ze światłem, sporo jest o działaniach teatru "Dialog". Są też ciekawe materiały o Austriackim Forum Kultury w Polsce (pisze Wiesław Olbrych), muzyce Chopina (Jerzy Żelazny) oraz artykuł Anny Mosiewicz podniecający księgolubów: "Drukarz królewski, król drukarzy".
Jednak na plan pierwszy wybija się mocny wywiad z Romanem Śliwonikiem.

Rozmowę, zatytułowaną "O oswajaniu i kochaniu słów i o tym, kto pisze za poetę, a także o znakach przyzwalających na wyjście z podziemia", przeprowadził Ryszard Ulicki.
Jak znaczącym twórcą jest Roman Śliwonik, chyba nikogo nie trzeba przekonywać. To przede wszystkim przedni poeta, ale także prozaik, autor sztuk scenicznych i scenariusz filmowych, publicysta. Był m. in. współzałożycielem i redaktorem głośnego ongi czasopisma "Współczesność". Postać niepokorna i niebanalna. Ktoś taki ostro widzi i nie kryje swoich poglądów za parawanem koniunktury czy tak zwanej poprawności.
Tak odpowiada na jedno z pytań:
Pytasz jak się ma polska literatura, zwłaszcza poezja (...). Poezja zawsze była czytana przez elity, do których należeli również poeci. Teraz poetów jest około miliona, którzy nikogo nie czytają, nic nie czytają oprócz swoich wierszy. (...)
Ponadto poezja jest nieczytana, ponieważ zniknęła treść i forma, pozostał bełkot, nieraz nazywany eksperymentem. Może u niektórych czytelników poezja pobudza wyobraźnię, czasem intelekt, ale to dotyczy małej grupki osób. Zaciszne enklawy, które utworzyły się w Polsce, wokół co znaczniejszych miesięczników, czytających tylko siebie. Zaciszne oazy grafomanii. Czasem i tam trafi się znaczący poeta.
(...)
Jak wiesz, wśród poetów zawsze trafiali się zaradni i zawistni. Teraz zaradni są już wszyscy. Dzielę piszących na poetów prawdziwych i zaradnych, to jest przeciętnych. Ci ostatni rządzą pismami, a szczególnie TV i radiem. W radiu jest jeszcze jako tako, natomiast telewizję opanowała silna grupa przeciętnych, a ci popierają swoich przeciętnych. Trwa to już latami i będzie trwało, bo poeci dworscy zawsze się przydadzą. Nawet wybitni naczelni recenzują swoich, a niektórzy z nich (orły) zaskakują mnie swoją zaściankowością.

(czerwiec 2010)

----------------------------------------------------------------------------------------------




"Miesięcznik" nr 3/4 (116/117) 2010

To wszystko, co dociera do nas za sprawą komisji śledczych, prasy, radia i telewizji, a zwłaszcza ociekających krwią i złem tabloidów, stwarza wrażenie, że istnieją jakieś dwie rzeczywistości – kreowana i faktyczna – powiedział w wywiadzie dla pisma społeczno-kulturalnego „Miesięcznik” (3/4 [116/117]) polanowski pisarz Jerzy Żelazny.

Znajdziemy też tu obszerny materiał o ósmym – organizowanym w Koszalinie - Międzynarodowym Festiwalu Filmów Dokumentalnych o Włodzimierzu Wysokim „Pasje według świętego Włodzimierza” (w tym roku mija 30. rocznica śmierci artysty).

W podwójnym numerze sporo interesujących materiałów. Między innymi o zbiorze wierszy Stefana Jurkowskiego „Pod każdym słońcem” pisze Aldona Borowicz, trafimy na felieton „Świat według kobiet” Małgorzaty Kozłowskiej (o laureatkach Nagrody Nobla Wisławie Szymborskiej, Elfride Jelinek, Doris Lessing i Hercie Miller), wiersze Konstantego I. Gałczyńskiego, Agnieszki Osieckiej, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i Leszka Żulińskiego, recenzje sztuk wystawianych w ostatnich miesiącach w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym i „Dialogu” – pióra Joanny Nowińskiej.

A to jeszcze nie wszystko. Słowem jest co czytać.

(kwiecień 2010)