Artysta i Sztuka" - omówienia numerów

Opublikowano: sobota, 01, grudzień 2012 Drukuj E-mail

 

„Artysta i Sztuka” numer 21 - 2017

Jest już dostępny pierwszy numer roku 2017 (obejmującego luty, marzec i kwiecień) kwartalnika „Artysta i Sztuka” - bogato ilustrowanego magazynu dla artystów, kolekcjonerów i wszystkich miłośników malarstwa, rzeźby, rysunku, grafiki i fotografii. Bieżące wydanie zawiera 120 stron (formatu A4) artykułów, wywiadów z twórcami, najświeższych informacji ze świata sztuki oraz reprodukcji dzieł. Pismo, przedstawiając twórczość polskich i zagranicznych artystów, stara się objaśniać tajniki ich pracy (nierzadko łącznie z opisem sposobów tworzenia oraz wykorzystywanych narzędzi). Można poznać tu źródła artystycznych inspiracji, a także poczytać o nowych kierunkach artystycznych, o galeriach i zbiorach kolekcjonerów.  A co w bieżącym numerze? Między innymi:

„Nowy wymiar percepcji”. Staram się myśleć o ogólnym wrażeniu, jakie wywołuje obraz. O tym, co widzisz, gdy przemierzasz muzeum i nagle coś przykuje twój wzrok z drugiego końca pomieszczenia, skłaniając cię do tego, abyś podszedł bliżej i się temu przyjrzał. Projektuję grę świateł i cieni oraz wrażenie potęgowane przez wybór palety barw. Chcę rozmieścić wszystkie elementy tak, by najlepiej przekazywały nastrój lub temat obrazu – Zoey Frank.

„Barwy melancholii”. Precyzyjny warsztat Michała Łukasiewicza nie jest punktem wyjścia do fotorealistycznych realizacji. Choć artysta z powodzeniem mógłby pozwolić sobie na działania w tym obszarze, jego umiejętności podlegają pewnym eksperymentom. Postaci na jego obrazach stają się pozornym tłem dla abstrakcyjnych poczynań, zabawy plamą i kolorem, która na pierwszy rzut oka może sprawiać wrażenie przypadkowości. Uważny widz zrozumie jednak, że owe eksperymenty podkreślają nastrój obrazu – nieraz na zasadzie zgodności, innym razem na zasadzie kontrastu.

„Cenzura jest w naszych głowach”. Plakaty Andrzeja Pągowskiego bardzo szybko zyskały wielką aprobatę w świecie sztuki, czyniąc go twórcą kultowym i rozpoznawalnym. Na swoim koncie artysta ma zarówno współpracę z m.in. Kieślowskim Wajdą, jak również najbardziej znaną kampanię antynikotynową. Dziś opowiada nam o drodze do kariery i przekonuje, że choć żyjemy w pozornie wolnym kraju, nadal skazani jesteśmy na działanie cenzury.

„Do malowania potrzebny jest szczery powód”. O tym, że pejzaż powinien powstawać z autentycznej potrzeby serca rozmawiamy z Andrzejem Kacperkiem, dla którego sztuka to nieustanne wyzwanie i życiowa pasja. Artysta przekonuje, że w dziele sztuki wszystko jest równie ważne: temat, technika oraz malarskie detale.

Krystyna Andryszkiewcz – zachłanna na sztukę”. Skończona fotografia to za mało, żeby wyrazić namiętności i emocje, które nadają twórczy kierunek działaniom Krystyny Andryszkiewicz. Barokowy przepych, choć pozornie zdaje się być estetyką nie oddającą ducha współczesności, może mieć z nią więcej wspólnego niż na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać. Bo dualistyczne dylematy są wciąż obecne we współczesnej kulturze, a przerost formy to przecież jedna z charakterystycznych jej cech, w której przesyt podsyca zachłanność.

Józef Chełmoński. Pejzaż prawdziwie ojczysty”. Polski malarz i ilustrator aktywny w Warszawie, Monachium i w Paryżu. Czołowy reprezentant realizmu poszukujący nieustannie nowych rozwiązań, nie bacząc przy tym na niepowodzenia i ostrą krytykę. Nikt tak jak on nie potrafił oddać uroku ojczystego pejzażu oraz z wielkim uczuciem stworzyć malarskiej opowieści o polskiej i ukraińskiej wsi.

„Zaczarowany ołówek Pauliny Radziszewskiej”. Choć była o krok od bycia panią od plastyki, w życiu wybrała bardziej samodzielną drogę. W sztuce spróbowała już chyba wszystkiego, jednak okazało się, że najbardziej spełnia się w zawodzie ilustratorki i architekta wnętrz. O pasji do rysowania pielęgnowanej od najmłodszych lat rozmawiamy z Pauliną Radziszewską.

„Muzeum Historyczne w Sanoku”. Przepiękne ikony karpackie, kolekcja sztuki sakralnej, zbiory malarstwa współczesnego, czy w końcu słynna Galeria Zdzisława Beksińskiego – tym wszystkim poszczycić się może Muzeum Historyczne w Sanoku. Zabytkowa siedziba instytucji ulokowana została w zamku, którego początki sięgają aż XIV wieku i to właśnie jego bogate wnętrza stały się celem naszych muzealnych wędrówek.

„Historia bitwy pod Orszą”. Zbiory Muzeum Narodowego w Warszawie liczą kilkaset tysięcy dzieł, a każde dzieło składające się na muzealną kolekcję niesie ze sobą plastyczną i historyczną wartość. Pośród spektrum zabytków warszawskiego muzeum znajduje się dzieło, które zasługuje na szczególną uwagę – obraz nieznanego renesansowego malarza, ilustrujący przebieg bitwy pod Orszą z 1514 roku. Monumentalna forma obrazu budzi zaciekawienie, zaś fabuła w nim opowiedziana porusza niczym historyczna powieść. Co jeszcze wiemy o „Bitwie pod Orszą”?

„Ciepły odcień melancholii”. Razem z artystą zajrzymy do świata kobiet. Znacie ten świat, wydaje się znajomy. Te kobiety nie są jednak zwykłe…To silne, charyzmatyczne, odrealnione boginie. Płyną po jeziorach, unoszą się pod niebem, dryfują wśród pól, lasów i łąk, odwiedzają wnętrza pustych pałaców czy przeglądają się w bogato zdobionych zwierciadłach. Artysta od ponad dwudziestu lat, przelewa na płótno swoją miłość i fascynację kobietami, które są dla niego niewyczerpanym źródłem inspiracji. Mariusz Zdybał twierdzi, że to właśnie one upiększają świat i bez nich nie wyobraża sobie swojej artystycznej przyszłości.

Magazyn dostępny jest w sieci salonów Empik, InMedio, Ruch, wybranych galeriach i sklepach plastycznych, a przede wszystkim w sprzedaży wysyłkowej na www.artystaisztuka.pl (http://artystaisztuka.pl/prodcut-category/sklep-ais/)

(luty 2017)

-------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Jubileuszowy numer „Artysty i Sztuki”

Ukazał się w sprzedaży jubileuszowy, bo już dwudziesty, numer pisma „Artysta i Sztuka” - bogato ilustrowanego magazynu dla artystów, kolekcjonerów i wszystkich miłośników malarstwa, rzeźby, rysunku, grafiki i fotografii. Przypomnijmy. Debiut kwartalnika, wychodzącego w Tczewie, nastąpił w 2011 roku. Każdy numer zawiera około 120 stron artykułów, wywiadów z twórcami, najświeższych informacji ze świata sztuki oraz reprodukcji dzieł. Pismo, przedstawiając twórczość polskich i zagranicznych artystów, stara się objaśniać tajniki ich pracy (nierzadko łącznie z opisem sposobów tworzenia oraz wykorzystywanych narzędzi). Można poznać tu źródła artystycznych inspiracji, a także poczytać o nowych kierunkach artystycznych, o galeriach i zbiorach kolekcjonerów.

Gratulujemy kilkuletniego trwania, trzymając kciuki za konsekwencję w mnożeniu wydań następnych. A co w bieżącym numerze? Między innymi:

„Obrazy ze styków epok”. Malowanie oznacza dla mnie wolność, swobodę ekspresji i komunikacji. Chcę wzbogacić świat sztuki o nowe znaczenie, tworząc obrazy, które odzwierciedlają maestrię dawnej sztuki, lecz zarazem są pełne współczesnych idei, zasad i uczuć  – Cesar Santos.

„Z wizytą w krainie emocji Marty Julii Piórko”. Utalentowana malarka i doskonała obserwatorka. W swojej pasji łączy obie te umiejętności, tworząc prace, które w niezwykły sposób wprowadzają w świat ludzkich emocji, uczuć i zawiłych historii. Wraz z Martą J. Piórko zapraszamy w tajemniczą podróż do malarskiego świata, w którym realizm i fantazje łączą się w niezwykle zgrabny i intrygujący duet.

„Nostalgiczne zabawy miejskie”. W poszukiwaniu charakteru i lokalności Warszawy, architekt Tytus Brzozowski sięgnął po akwarelę. Spoglądając na miasto z lotu ptaka, umieszczając ludzi na dachach budynków, kreując nieco surrealne połączenie tego co minione i dzisiejsze, stworzył swój unikalny i rozpoznawalny styl. Dlaczego zakochał się w Warszawie?

„Nie jestem typem artysty, który buja w obłokach”. Jest autorem niezwykle barwnych portretów, w których w doskonały sposób łączy ducha belle époque i znaki współczeności. Znamienny dla epoki końca wieku symbolizm przenika się nieraz w jego obrazach z trywialnością pop-artu, w efekcie czego prace Dominika Jasińskiego są przystępne i przyjemne dla oka odbiorcy. Jako dziecko namiętnie zapełniał rysunkami książki z domowej biblioteczki. Dziś jest nie tylko malarzem, ilustratorem i projektantem przedmiotów codziennego użytku, ale również kuratorem cyklu wystaw Jasiński & friends.

„W objęciach melancholii”. Swoim modelom bardzo często ukrywa twarze, skupiając uwagę widza na emocjach i pobudzając do użycia wyobraźni. Sam również pracuje pod pseudonimem, który pozwala mu kreować swoje alternatywne rzeczywistości. Slevin Aaron opowiada nam o kondycji człowieka z jego fotografii, oraz wtajemnicza w świat nostalgii pełen nieoczywistych kontrastów.

Élisabeth Vigée Le Brun artystka znamienita”. Muzeum w Nieborowie i Arkadii, oddział Muzeum Narodowego w Warszawie, we współpracy z Muzeum Warszawy, zorganizowało trwającą do 23 października 2016 roku wystawę, pochodzących z polskich kolekcji sztuki dzieł wybitnej francuskiej malarki. Impulsów do powstania wystawy należy doszukiwać się zarówno w ogólnoświatowym zainteresowaniu twórczością Vigée Le Brun (wystawa prac artystki odbywa obecnie światową podróż od Paryża, przez Nowy Jork po Ottawę), a także w zbiorach nieborowskiego pałacu, w którym przechowywany jest, wykonany przez samą Élisabeth Vigée Le Brun, portret Anieli Radziwiłłówny, córki spadkobiercy rodziny i właściciela Nieborowa. Wystawa przywołuje zatem postać samej malarki, ale także polskie wątki w jej twórczości.

„Muzeum d'Orsay”. Jedno z najpiękniejszych muzeów w stolicy Francji, położone na lewym brzegu malowniczej Sekwany. Miejsce to, o niezwykłej historii odwiedza co roku ponad 4 miliony turystów z całego świata, którzy pragną zobaczyć wyjątkowe i wartościowe zbiory muzeum. Nic dziwnego, w końcu to doskonałe miejsce, aby podziwiać z bliska prace najsłynniejszych malarzy, takich jak Claude Monet, Paul Cézanne, Vincent van Gogh czy Henri de Toulouse-Lautrec.

„Noc muzeów. Subiektywny przewodnik po muzeach sztuki nowoczesnej”. Ruchliwa metropolia, środek lata. Ostre słońce, rozgrzane mury i chodniki, spaliny, hałas, tłumy turystów. I nagle, w samym środku miasta – oaza spokoju: hektary pustki, kojąca biel, grobowa cisza, lodowata bryza z klimatyzacji. Muzeum sztuki nowoczesnej. Wyspa bezruchu i chłodu trwająca wśród wzburzonych fal miejskiego życia. Swoista no-go zone, unikana w równej mierze przez miejscowych, jak i turystów, ale nie ze strachu przed agresją fizyczną, która w dzielnicach opanowanych przez szariat zagraża ludziom nie posiadającym „wyglądu śródziemnomorskiego”, lecz z obawy przed nokautem psychicznym – wstąpienie w progi tej placówki grozi silnym urazem estetycznym.

„Album rodzinny”. Zdzisław, Agnieszka i Zuzanna Żmudzińscy. Ojciec, matka i córka. Wszyscy pochłonięci jedną pasją – sztuką. Były próby wyłamania się z rodzinnej tradycji, ale bezskuteczne. Potrzeba tworzenia jest tutaj najsilniejsza. Na ich wspólnej wystawie „Album rodzinny” w galerii „Po prawej stronie Wisły” mogliśmy zobaczyć, że łączą ich nie tylko więzy krwi. Zamiłowanie do koloru, jak sami mówią „brudnej szmaty”, podobna wrażliwość na świat, posługiwanie się znakiem, oszczędna kompozycja. I choć na pierwszy rzut niewprawne oko, może zobaczyć, że w ich malarstwie jest wiele podobieństw, to już drugie, wnikliwsze spojrzenie pokaże, że są to trzy malarskie indywidualności.

Magazyn dostępny jest w sieci salonów Empik, InMedio, Ruch, wybranych galeriach i sklepach plastycznych, a przede wszystkim w sprzedaży wysyłkowej na www.artystaisztuka.pl (http://artystaisztuka.pl/prodcut-category/sklep-ais/)

Uwaga:
Z okazji jubileuszu redakcja ogłasza promocję. Do 9 października nabyć można wszystkie archiwalne numery w cenie po 9 zł. Dodatkowo prenumerata za 65 zł. Przy zamówieniach powyżej 200 zł. wysyłka na koszt redakcji.
(http://artystaisztuka.pl/prodcut-category/sklep-ais/)

(październik 2016)

---------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

„Artysta i Sztuka” numer 19 - 2016

Co w numerze kwartalnika AiS nr 19 (obejmującego czerwiec, lipiec i sierpień 2016)? Jak informuje redakcja: Tym razem wybraliśmy się z wizytą za ocean, aby porozmawiać z wspaniałą malarką Teresą Oaxaca. W kraju odwiedziliśmy Gdańsk i pracownię rzeźby Stanisława Radwańskiego, a Wojciech Górecki zabrał nas w plener, gdzie pokazał nam swoje barwne pejzaże, które w całości powstają właśnie w plenerze.Suzanne Jongmans, norweska fotografka zaprezentuje nam portrety z historią w tle, a z cyklu „Wielcy artyści”, nastrojowe malarstwo Caspara Davida Friedricha przeniesie nas w czasy romantyzmu. Seikon, mistrz geometrycznej kompozycji opowie nam o kolejnych wyzwaniach, a Berenika Kowalska o swoich poszukiwaniach i metamorfozach. Jak zawsze odwiedzimy ciekawe muzea i galerie. Tym razem na tapetę wzięliśmy Muzeum Sztuki w Łodzi. Na deser, okiem obiektywu, zobaczymy cudowną pracownię Edwarda Szuttera. Nie zabraknie sporej dawki informacji ze świata sztuki oraz fotorelacji.

A w głębi numeru między innymi:

Marcin Kołpanowicz: „Sztuka w czasach szariatu”;

„Poszukiwania, metamorfozy” - rozmowa Justyny Stasiek-HarabinBereniką Kowalską;

„Architektura jak kartka” - rozmowa Michaliny DomońSeikonem;

Justyna Stasiek-Harabin: „Muzeum Sztuki w Łodzi”, „Caspar David Friedrich”;

Michalina Domoń: „Moja skóra, moje blizny” (o twórczości fotograficznej Suzanne Jongmans), „Malarstwo jako podróż sentymentalna” - rozmowa z Teresą Oaxaca; „Znaleźć rodzaj ekspresji, która by wyrażała jeszcze więcej” - rozmowa z rzeźbiarzem Stanisławem Radwańskim;

„Najpiękniejsze symfonie wygrywa się w plenerze” - rozmowa Justyny Stasiek-Harabin z malarzem Wojciechem Góreckim;

„W kolorze siła” - rozmowa Justyny Stasiek-Harabin z malarzem Wojciechem Brewką;

„Utkane z historii” -  rozmowa Justyny Stasiek-Harabin z twórczynią gobelinów Marią Węgrzyniak-Szczepkowską;

red.: „Pasja, warsztat, sztuka. Malarstwo Agaty Kwiatkowskiej”;

Samanta Belling: „W stronę światła – rzeźba Tadeusza Kowalskiego (recenzja wystawy „Dłutem czytane. Tadeusz Kowalski” w Muzeum Narodowym w Szczecinie).

Internetowa strona kwartalnika: www.artystaisztuka.pl

Przybliżenia zawartości wcześniejszych numerów AiS dostępne na naszym portalu w dziale „varia”

(lipiec 2016)

----------------------------------------------------------------------------

 

 

„Artysta i Sztuka” - wydanie wiosenne 2016

Redakcja wiosennego wydania kwartalnika „Artysta i Sztuka” zapowiada na swojej internetowej stronie: W tym numerze odwiedzimy pracownię Andrzeja A. Sadowskiego, którego hiperrealistyczne obrazy zaskoczą Was bogactwem koloru i szczegółu. Z kolei Kirill Datsouk, absolwent słynnej Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu opowie nam o pracy z natury i jej wpływie na emocje i realizm w jego twórczości. Wybierzemy się też do Stanów Zjednoczonych, gdzie odwiedzimy Natalię Fabię, artystkę polskiego pochodzenia. Natalia przedstawi nam swoje inspiracje i sposób tworzenia obrazów.

Nie zabraknie odrobimy historii. Tym razem z cyklu „Wielcy artyści” wspominamy twórczość Andrzeja Wróblewskiego, a w kolejnym artykule z cyklu „Muzea i galerie” odwiedzimy Muzeum Narodowe w Warszawie i jego pokaźne zbiory.

W tym numerze porozmawiamy z fotografem Bartoszem Maciejewskim o tym jak zrezygnować z korporacyjnej drogi dla realizacji własnych pasji i inspiracjach płynących z „miejskiej dżungli”.

W artykule z cyklu „Tajemnice malarstwa” odkryjemy sekret „Portretu weneckiego admirała” pędzla Tintoretta.

Nie zabraknie street artu w najlepszym wydaniu i zobaczymy największe realizacje Natalii Rak.

Na deser, przy okazji wystawy w gdańskim Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia, porozmawiamy z artystami Jarosławem ModzelewskimMarkiem Sobczykiem o ich wspólnym malowaniu i o tym jak w latach 80. ubiegłego wieku w sposób otwarty poprzez swoje działania odnosili się do absurdów ówczesnej rzeczywistości.

Jak zawsze pomyśleliśmy o dawce informacji ze świata sztuki, na temat nadchodzących wydarzeń, a także relacjach z wystaw.

Bliżej o wybranych materiałach:

„Gdy obraz zbliża się do ideału...” Choć nurt fotorealistyczny nie odniósł w Polsce takiego sukcesu jak w Stanach Zjednoczonych, nie da się ukryć, że mamy kilku świetnych malarzy, którzy sięgają po tę formę przekazu. Wśród nich bez wątpienia wymienić należy Andrzeja Sadowskiego, autora starannie wyselekcjonowanych kadrów z podróży – miejskich pejzaży, które artysta z niezwykłą precyzją przenosi na płótno.

„Malarstwo to droga w nieznane”. Utalentowany Rosjanin z polskimi korzeniami, przez całe życie mocno poświęcający się pracy malarskiej. Jego obrazy, choć realistyczne, mają w sobie wiele emocji, bo jak sam twierdzi, tylko przeżywając tworzy się naprawdę. O poszukiwaniach prawdziwego koloru, poświęceniu i trudnej drodze do autentycznej sztuki rozmowa z Kirillem Datsoukiem.

„Punk rock i panny lekkich obyczajów”. Pojawiające się na jej obrazach kobiety, sprawiające wrażenie panien lekkich obyczajów, przywodzą na myśl te z obrazów Henri de Toulouse-Lautreca. Podobnie jak one stają się świadectwem pewnej epoki, w tym przypadku popkultury, w której wciąż niezaspokojona potrzeba napływających bodźców, podsyca chęć na więcej zmysłowych doznań. Natalia Fabia, artystka polskiego pochodzenia, która urodziła się w Stanach Zjednoczonych, językiem dawnych mistrzów opowiada o współczesności. W tych obrazach doświadczamy jej mocno i intensywnie – poprzez wizualny przekaz oparty na żywych barwach i niczym nieskrępowaną cielesność – afirmację życia i kobiecości.

„Ilustrując mury”. Jest autorką jednego z najgłośniejszych polskich murali. Informacja o tym, że słynna „dziewczynka z konewką” namalowana na białostockim murze, może ulec zniszczeniu wraz z remontem budynku, na którym się znajduje, wzbudziła tysiące głosów sprzeciwu. Nic dziwnego, praca autorstwa Natalii Rak to „towar eksportowy” polskiego street artu. Jej realizacje znajdują się w wielu zakątkach świata: niepoprawnie ładne, subtelne, kobiece, kolorowe i budzące uśmiech na twarzy, ożywiają szare ulice.

„Niepogodzony ze światem”. Andrzej Wróblewski zmarł w wieku dwudziestu dziewięciu lat, pozostawiając po sobie bogaty i niejednorodny dorobek artystyczny. Obecnie uznawany jest za jednego z najwybitniejszych artystów powojennych. Mocno uwikłany w problemy epoki, nieustannie wierzył w skuteczność sztuki, przez całe życie poszukując – zarówno drogi artystycznej jak i samego siebie.

„Dwa oblicza jednego portretu o >Portrecie weneckiego admirała< Tintoretta”. Dominującą postacią środowiska malarskiego XVI-wiecznej Wenecj był Tycjan – twórca wielofiguralnych kompozycji religijnych, zmysłowych przedstawień mitologicznych, pełnych indywidualnego charakteru portretów. Z nieznanych powodów około lat 50. tego wieku Tycjan zarzucił malarstwo portretowe, pozostawiając po sobie niszę na rynku. W tym samym czasie, w tym samym mieście swój warsztat artystyczny prowadził Jacopo Robusti zwany Tintoretto, który sprawnie przejął zamożną klientelę „osieroconą” przez Tycjana. By dopasować się do gustów elit pozostał przy tycjanowskiej formule portretu, by utrzymać jak największą ilość zleceń pracował w nadzwyczajnym tempie. Z tego malarskiego przedsiębiorstwa do naszych czasów przetrwało jedynie pięćdziesiąt portretów pędzla Tintoretta, wśród nich „Portret weneckiego admirała”.

„Urban jungle”. Bartosz Maciejewski, fotograf, który twierdzi, że jest świadkiem zdarzeń i obserwatorem, z dystansem patrzącym na otaczającą rzeczywistość: „Między mną, a tym co widzę jest aparat i obiektyw”. Fotografia według niego ma pokazywać człowieka – wewnętrznie wyciszonego i zatopionego w swoich myślach. Interesuje go również miejska dżungla, w której każdy z nas musi nauczyć się żyć, przystosować do niej, lub w nią wtopić.

„Gest wolności artystom po prostu przynależy”. Jarosław ModzelewskiMarek Sobczyk o wspólnym malowaniu. W latach 80. ubiegłego wieku należeli do czołówki artystów, którzy w sposób otwarty poprzez swoje działania odnosili się do absurdów ówczesnej rzeczywistości. Współtwórcy legendarnej Gruppy już wtedy podejmowali próby wspólnego malowania obrazów, co na stałe wpisało się do ich repertuaru twórczego. W Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia w Gdańsku prezentowana jest obecnie wystawa podsumowująca ich wspólną i część indywidualnej pracy z ostatnich piętnastu lat, zatytułowana „Tabela Co? Czym? [Polityka]”.

(kwiecień 2016)

-------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

„Artysta i Sztuka” nr 17 - 2015

Jak informuje na swojej internetowej stronie redakcja AiS: w tym numerze odwiedzimy pracownie Józefa WilkoniaRyszarda Kaji orazAleksandry Prusinowskiej - twórcy opowiedzą nam o swoich inspiracjach i zmaganiach z artystyczną materią. Nie mogło zabraknąć odrobiny historii. Tym razem z cyklu „Wielcy artyści” wspominamy malarstwo Jerzego Dudy-Gracza, a w kolejnym artykule z cyklu „Muzea i galerie” odwiedzimy Muzeum Plakatu w Wilanowie, a także udamy się na spacer po warszawskiej Pradze, śladami galerii.

Porozmawiamy z fotografką Małgorzatą Maj o odzianych w epokowe suknie, zmysłowych kobietach sprawiających wrażenie wprost wyjętych z ram obrazu. A przy okazji wystawy „Mistrzowie pastelu” w Muzeum Narodowym w Warszawie, przyjrzymy się bliżej tej delikatnej, tak wyjątkowej i intrygującej technice pastelu. Z cyklu „Street art”, zobaczymy jak Tuse maluje na polskich ulicach. Nie zapomnieliśmy o dawce informacji ze świata sztuki, na temat nadchodzących wydarzeń, a także relacjach z wystaw.

Nieco bliżej o wybranych materiałach:

„Sztuka pozornego przypadku Józefa Wilkonia”. Jest jednym z najbardziej cenionych polskich ilustratorów. Na swoim koncie ma około dwustu książek dla dzieci i dorosłych. W życiu i w sztuce nieraz zdaje się na przypadek. Jego ilustracje były i są pełne technicznych eksperymentów. Tworzy zarówno za pomocą barwnej plamy jak i precyzyjnej kreski. Właśnie pracuje nad jedną z ważniejszych książek w swoim życiu – „Don Kichotem”. Józef Wilkoń opowiada nam o dzieciństwie spędzonym na Podkarpaciu i o tym jak przez przypadek został rzeźbiarzem.

„Oswajam swój świat”. Są dwie rzeczy w życiu, które kocha najbardziej: proces twórczy i podróżowanie, któremu oddaje się w każdej wolnej chwili. Popularny scenograf, plakacista, ale przede wszystkim malarz, którego miłość do pędzli i farb wygrywa z nowoczesną techniką i projektowaniem komputerowym. Jego popularna seria plakatów o Polsce zachwyca i urzeka, przekonując, że ten rodzaj sztuki wciąż ma się bardzo dobrze. O oswajaniu indywidualnego świata, podróżach i kondycji polskiego plakatu opowiada Ryszard Kaja.

„Wola malowania”. Barwne linoryty i barwne malarstwo to znaki rozpoznawcze twórczości Aleksandry Prusinowskiej. Jak mówi artystka, kolor często ją inspiruje. Choć realistyczny warsztat opanowała już do perfekcji, nie ustaje w drodze formalnych poszukiwań, czego dowodem jest jej ostatni cykl malarski zatytułowany „Gwiazdozbiór”. Dlaczego do jego stworzenia zainspirował ją koniec świata i co urzekło ją w prezentowanej ostatnio w Polsce wystawie Alessandro Mendiniego?

„Sarachmet -  z m y s ł o w e  malowanie obiektywem”. Malarskie fotografie Małgorzaty Maj to subtelny wehikuł czasu, który przenosi widza w świat prerafaelickich, historycznych piękności. Odziane w epokowe suknie, zmysłowe kobiety sprawiają wrażenie wprost wyjętych z ram obrazu czy powieści historycznych. Artystka, choć inspirowana mocno przeszłością czyni swoje fotografie mocno aktualnymi, udowadniając, że obecnie również często przywdziewamy ciasne gorsety.

„Bez znieczulenia Jerzy Duda-Gracz”. Zmarły w 2004 roku Jerzy Duda-Gracz pozostawił po sobie prawie trzy tysiące obrazów rozsianych obecnie po wielu kolekcjach muzealnych i prywatnych na całym świecie. Szczery, nieznający kompromisu, jedna z najbardziej utalentowanych i wyrazistych osobowości w polskiej sztuce XX wieku. Niezrównany mistrz obserwacji, demaskujący wszystkie wady i grzechy prowincjonalnej Polski. Chociaż czasami za swoje kontrowersyjne prace przychodziło mu płacić wysoką cenę odrzucenia, zawsze pozostawał konsekwentny, opisując wszystko tak jak potrafił – trafnie i bez znieczulenia.

„T u  s e  pomaluje obrazek”. Z polską sztuką ulicy jest związany od lat 90. ubiegłego stulecia. Swoje fotorealistyczne realizacje przewrotnie komentuje własnym pseudonimem, który wymyślił, trochę przez przypadek. Tuse opowiada o swoich początkach ze street artem i o tym, jak powstała legendarna grupa artystów - DSC.

„Mistrzostwo pastelu”. W Muzeum Narodowym w Warszawie trwa wystawa „Mistrzowie pastelu. Od Marteau do Witkacego. Kolekcja Muzeum Narodowego w Warszawie”, będąca prezentacją blisko 250 dzieł wykonanych techniką pastelową. Wystawa jest pierwszą w polskim muzealnictwie tak szeroką prezentacją kolekcji pasteli. O wyjątkowości ekspozycji świadczy nie tylko liczna obecność dzieł wysokiej klasy artystycznej, lecz także rzadka sposobność ujrzenia zabytków, które ze względów konserwatorskich nie są na co dzień eksponowane. Co czyni technikę pastelową tak delikatną, tak wyjątkową, tak intrygującą?

„Po prawej stronie Wisły”. Warszawska Praga to obecnie nie tylko miejsce kojarzone ze zdewastowanymi kamienicami i ciemnymi bramami, gdzie czyhają zamaskowani przestępcy, to również dzielnica pretendująca do bycia artystycznym zagłębiem Warszawy. Zwłaszcza, że z roku na rok, staje się miejscem coraz lepszym do życia i miejscem, gdzie jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne galerie sztuki, kawiarenki czy urocze sklepy z rzemiosłem artystycznym.

Strona internetowa kwartalnika: http://www.artystaisztuka.pl/

(grudzień 2015)

-------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

„Artysta i Sztuka” nr 16 - 2015

Pojawił się jesienny (obejmujący wrzesień, październik i listopad 2015) numer kwartalnika „Artysta i Sztuka” - magazynu dla artystów, kolekcjonerów i miłośników stworzonego z udziałem artystów. Nowe wydanie liczy 120 stron, wypełnionych głównie barwnymi reprodukcjami dzieł malarskich. Pismo, z redakcją w Tczewie, ukazuje się w nakładzie 6000 egzemplarzy. Adres internetowy: www.artystaisztuka.pl  Dostępne jest też jako e-wydanie na e-kiosk.pl

Przyjrzyjmy się wybranym materiałom bieżącego numeru.

Marcin Kołpanowicz: „Miłość, śmierć, diabeł i płonący lis” Życie Ernsta Fuchsa pełne było zaskakujących zwrotów. Jego ojciec chciał zostać rabinem, on sam planował wstąpić do katolickiego klasztoru. Gdy rozpoczynał karierę, był tak biedny, że nie stać go było na wynajęcie pracowni i swoje obrazy tworzył przy kawiarnianym stoliku – 20 lat później jego znakiem rozpoznawczym stał się złoty Rolls-Royce. Spod pędzla Fuchsa wyszły obrazy przesycone erotyką i symbolami alchemicznymi, ale także olśniewające sakralne malowidła w kościele św. Jakuba w Grazu oraz w Kaplicy Apokalipsy w Klagenfurcie.

Michalina Domoń: „Autoportret i głębia psychologiczna. Część 2”. Zagadka tajemniczego uśmiechu „Mona Lisy” od lat nurtowała odbiorców. Jak to możliwe, że patrząc w oczy sportretowanej modelki jej twarz wydaje się bardziej uśmiechnięta, niż gdy patrzymy na jej usta? Leonardo da Vinci doskonale wiedział, jak wykorzystać światło w obrazie, żeby oszukać oko widza i oddać dwoistość emocji portretowanej. Światło i barwna plama od wieków są narzędziem, które użyte świadomie bądź intuicyjnie przekazuje nie tylko obraz zewnętrzny człowieka, ale również to, co wewnątrz niego.

Justyna Stasiek: „Muzeum Narodowe w Krakowie”. Muzeum Narodowe w Krakowie powstało jesienią 1879 roku, jako pierwsza narodowa instytucja muzealna na ziemiach polskich, pozbawionych własnego kraju i rozgrabionych przez trzech zaborców. Do końca I wojny światowej było największym, dostępnym dla publiczności obiektem muzealnym w Polsce do dziś pozostając placówką o największej w kraju liczbie kolekcji, budynków i galerii stałych.

Krik Kong – robić jak najwięcej i gdzie się da”. Jego twórczość ma silne, graficiarskie korzenie. Jest swobodna, improwizowana, bez nadęcia i patosu. Jego charakterystyczne postaci są na tyle rozpoznawalne, że stały się rodzajem jego graficznego podpisu. Tworzy na ulicy, bo lubi malować i lubi też noc. Z artystą rozmawia Michalina Domoń.

„Podążając śladami Viscontiego”. Malarstwo Łukasza Stokłosy zatrzymuje i oczarowuje. To podróż po miejscach i w czasie. Artysta zabiera nas na spacer po pustych pałacowych wnętrzach. Łukasz Stokłosajest pełen sprzeczności, bo z jednej strony jawi się nam jako uduchowiony romantyk, zafascynowany wampiryzmem, barokowymi pałacami czy ogrodami, z drugiej strony jako artysta nie bojący się całymi garściami czerpać z popkultury czy nawet pornografii. Z artystą rozmawia Samanta Belling.

Paulina Adamczyk: „ malarstwo Anny Bilińskiej-Bohdanowiczowej”. Anna Bilińska-Bohdanowiczowa należała do pierwszego pokolenia artystek polskich, które mogły realizować własne aspiracje twórcze dzięki profesjonalnej edukacji artystycznej. Choć ówczesna sztuka, wychodząca spod pędzla kobiet-artystek ograniczona była wąskim repertuarem tematycznym i obciążona akademicką hierarchią, malarka zdołała w swej przedwcześnie przerwanej karierze zmierzyć się z kanonem i zasłużyć na miano „męskiej” malarki.

„Ciągle mam coś do zrobienia”. Laureat wielu prestiżowych, międzynarodowych nagród. Autor plakatów znanych i cenionych nie tylko w Polsce ale i na całym świecie. Rafał Olbiński przekonuje, że sława to nie wszystko a najpiękniejsza sztuka, to ta, która wypływa z nas samych. Nie dopuszcza także myśli, że zrobił w życiu już wystarczająco wiele. Najważniejsze jest bowiem tylko to, co przyniesie jutro. Z artystą rozmawia Justyna Stasiek.

„Bardziej realne niż rzeczywistość”. Choć podziwia hiperrealistów, dla niego porażką byłoby usłyszeć, że jego obraz wygląda jak zdjęcie. Swój styl lubi określać mianem realizmu impresjonistycznego. „Dlatego, że maluję impresje tego co widzę. Nie powielam tego, co widoczne gołym okiem. Sprawiam raczej, że to »coś« taje się widoczne” – Damian Lechoszest. Z artystą rozmawia Michalina Domoń.

„Pytanie o sacrum Macieja Świeszewskiego”. Artysta, którego życie jest tak pasjonujące, jak jego malarstwo. Część dzieciństwa spędził na Kubie. To właśnie to miejsce sprawiło, że fascynacja kolorem stała się niemal jego obsesją. Jego barwne obrazy zatrzymują oko. Wciągają widza w bezustanny dialog swoją bogatą symboliką. Ale jego twórczość ma też drugi biegun – ten mroczny, egzystencjalny, gdzie dominują zgaszone barwy ziemi. W obu przypadkach artysta nie stroni od stawiania pytań, bo jak twierdzi, malarstwo to sztuka, która ukazuje naszą dwoistość: – wielkość i małość zarazem. Z artystą rozmawia Michalina Domoń.

(wrzesień 2015)

------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

„Artysta i Sztuka” nr 15 - 2015

Jak informuje redakcja kwartalnika - Letnie, pachnące drukiem wydanie magazynu „Artysta i Sztuka” jest już w sprzedaży. (...) Tym razem zajrzymy do atelier takich twórców jak Leszek Żegalski, Marek WrzesińskiWaldemar Marszałek. Z cyklu „Wielcy artyści” przeniesiemy się w osobliwy świat dzieł Franciszka StarowieyskiegoGrażyna PiórkoAgata WojcieszkiewiczKrzysztof Izdebski-Cruz zgłębią z nami tajniki portretu i pracy z modelem. Mona Tusz, „artystka wędrowiec” zabierze nas w podróż po miejskim krajobrazie Śląska, a Laura Makabresku iIwona Wojewoda-Jedynak dzięki swoim pracom pozwolą nam na chwilę refleksji i zadumy.

A oto wybrane materiały:
Marcin Kołpanowicz: „Krytykując sztukę krytyczną”. Przecieram oczy ze zdumienia: redaktor Monika Małkowska, która przez 25 lat wytrwale zachwycała się sztuką nowoczesną, ostatnio zwróciła w jej stronę ostrze swej krytyki i celnie punktuje jej absurdy.

Michalina Domoń: „Portret. Praca z modelem. Część I”.Temat znany w malarstwie od zarania dziejów, którego rozkwit przyniosła epoka nowożytna. Wkład twórców niderlandzkich i włoskich w rozwój portretu nieraz dziś można zauwżyć w obrazach współczesnych twórców. Jak wygląda ich praca z modelem? Opowiadają Grażyna PiórkoAgata WojcieszkiewiczKrzysztof Izdebski-Cruz.

Michalina Domoń rozmawia z Moną Tusz: „Artystka wędrowiec”. Mona Tusz to nie tylko autorka niezwykłego malarstwa powstającego na murach. Artystka bacznie przygląda się otaczającej rzeczywistości, a dopełniając krajobraz Śląska poprzez swoje prace, jednocześnie czynnie uczestniczy w życiu jego mieszkańców. Jej obrazy stają się integralną częścią miejsc nieraz już dawno zapomnianych czy wyklętych, niosąc im moc wręcz terapeutyczną. Mówi o sobie, że jest „organizatorką ezoterycznych podróży do świata ducha i emocji, obfitującego w faktury i struktury, siły sprawcze, stwory i stany nieważkości”.

Samanta Belling rozmawia z Iwoną Wojewodą-Jedynak„Obraz staje się początkiem drogi w głąb naszego własnego wnętrza”. Jej siła tkwi w odmienności. Ta inność była widoczna i wyczuwalna w jej malarstwie od samego początku. Wciąż pielęgnuje swój bardzo intymny świat. Frapuje ją gra światła i cienia. W zależności od momentu w jej życiu, w jej malarstwie jest więcej światła lub cienia. Ale jak sama twierdzi „najpierw musi być mrok, aby zajaśniało światło”. Iwona Wojewoda-Jedynak zachęca odbiorcę do dialogu: otwiera okna, uchyla drzwi. Zaprasza do pobycia w ciszy z samym sobą. Bo podobno tylko w tej ciszy można usłyszeć głos własnego wnętrza. Jest najdoskonalszym przykładem na to, że można połączyć bycie mamą trójki dzieci i wspaniałą artystką. I tylko ta harmonia i uzupełnianie się tych ról, daje jej „pełnię”.

Michalina Domoń: „Czułość i ból”. „Wyobraź sobie ciemność, a z jej głębi dowiesz się, czego nieodzownie pragniesz” – mówi Laura Makabresku, autorka zdjęć, których obrazy balansują na granicy snu i rzeczywistości, życia i śmierci, czułości i bólu. Niezwykłe i nostalgiczne spojrzenia artystki wciągają widza w świat z pogranicza. Cierpienie urzeka tam tak samo jak miłość, bo oba te doświadczenia autorka ukazuje z wielkim namaszczeniem, nadając im wymiar piękna.

Justyna Stasiek: „Franciszek Starowieyski – kolekcjoner wrażeń”. Franciszek Starowieyski pozostawił po sobie rozmaity i nieoceniony dorobek artystyczny. Wybitny mistrz plakatu i grafiki, malarz, rysownik, scenograf. Niezwykły erudyta i znawca sztuki. Znamy doskonale osobliwy świat artysty, pełen symboliki, groteski i barokowych kształtów. Starowieyski to jednak nie tylko same prace. To również wybitna osobowość, człowiek pełen żądz, pasji i idei składających się na wyjątkowo interesujący wizerunek.

Michalina Domoń rozmawia z Waldemarem J. Marszałkiem„Sztuka nie potrzebuje instrukcji obsługi”. Perfekcjonista, artysta, który bezwzględnie poświęca się swojej pracy. Dziś jest jednym z tych twórców, których obrazy są rozpoznawalne przez odbiorców współczesnej sztuki. Żywa kolorystyka, cienko nakładana farba, wydłużone postaci i duży ładunek emocjonalny to jego znaki rozpoznawalne, które na płótnie stają się nieraz pretekstem do dialogu z malarską tradycją, nieraz swobodnym żartem, innym razem formą alegorii. Jak twierdzi sam malarz, sztuka nie potrzebuje instrukcji obsługi – albo ktoś ją poczuje, albo nie.

Michalina Domoń rozmawia z Markiem Wrzesińskim„Twórczość jako proces”. Dzisiejsza sztuka jest jak budka z hamburgerami – szybko, łatwo i na temat. Straciła swój elitarny wymiar i silne podstawy intelektualne, a akademia jest instytucją, która po prostu kształci artystów. Marek Wrzesiński wybrał inną drogę. Wierzy, że prawda powinna opierać się na głębokich podstawach. Bez niej nie ma procesu twórczego.

Justyna Stasiek: „Malarstwo egzystencjalnej prawdy”. Swoją pierwszą wystawę Leszek Żegalski zaprezentował już w czasie studiów w Luwrze. Dokładniej w toalecie obiektu, gdzie na ścianach wraz z kolegą powiesił swoje pejzaże. Ten prowokacyjny zabieg dał początek dalszym, skandalizującym nieraz postawom wobec ciasnego, komunistycznego świata. I choć obecnie artysta buntuje się już zdecydowanie mniej, wciąż niezmiennie pozostaje wierny swojej nonkonformistycznej, malarskiej wizji rzeczywistości.

(lipiec 2015)

----------------------------------------------------------------------------------------------

 

„Artysta i Sztuka” nr 14 -  2014/2015

W salonach Empik (a też na stronie internetowej pisma) pojawił się pierwszy tegoroczny numer kwartalnika „Artysta i Sztuka” (grudzień – marzec 2014/2015). Przypomnijmy: AiS to bogato ilustrowany magazyn dla artystów, kolekcjonerów i wszystkich miłośników malarstwa, rzeźby, rysunku i fotografii. Każdy numer zawiera około 120 stron artykułów, wywiadów z twórcami oraz najświeższych informacji ze świata sztuki. A w bieżącym numerze znajdziemy między innymi materiały:

Sztuka podróżowania. Michalina Domoń: „>Śniadanie na trawie< pod niebem Paryża”. Ten, kto kocha sztukę, musi choć raz pojechać do Paryża. Jeśli pojedzie, zapragnie tam wrócić, bo nie sposób odwiedzić wszystkie niezwykłe miejsca i jednocześnie nacieszyć się atmosferą miasta, w którym tradycja jedzenia śniadania na trawie jest wciąż żywa.

Z cyklu "Tajemnice malarstwa". Nina Kinitz: „Od mroku do jasności. Martwa natura i światło – część 2”. Mrok, półcień czy błysk reflektorów - który rodzaj światła najlepiej wydobywa istotę martwej natury? W jaki sposób kreować aurę tajemniczości i na ile ważne w kompozycji przedmiotów jest tło? Edward Szutter, Tomasz Kucharski i Leszek Jampolski rzucą światło na powyższe zagadnienia oraz odpowiedzą na pytanie, czy martwa natura wychodzi z cienia na rynku sztuki.

Wywiady AiS kolekcje. Rozmowa Samanty Belling z Pawłem Kitą: „Streetartowe love”. Artyści tacy jak M-City, Sepe, Pener, Proembrion, Chazme czy Monstfur to czołówka artystów polskiego street artu. Czołówka, z której możemy być dumni na świecie. Niewielu jest kolekcjonerów tak odważnych i tak wyprzedzających swój czas jak Paweł Kita. Kolekcja, jakiej jeszcze nie było w Polsce, pokazuje nam jak wiele twarzy ma street art. Street art to różnorodność: podejmowanych tematów, technik wykonania czy użytych materiałów, ale również dialog z miejscami czy z historią.

Wywiady AiS malarstwo. Rozmowa Samanty Belling z Dawidem Czyczem: „Świat według Dawida Czycza”. Dawid Czycz – artysta, krakus, cyklista. W swoim malarstwie zadaje pytania, a nie głosi tezy. Nie uważa się za dziwaka, ale nie wierzy w „normalnych” ludzi. Ceni sobie prostotę i minimalizm w kompozycji. Tworzy zarówno wideo, jak i instalacje, ale wciąż najczęściej wyraża się w tradycyjnym malarstwie. Pomimo utożsamiania go z surrealizmem i „nowym egzystencjalizmem”, nie czuje się związany z żadnym z tych kierunków. Jak sam mówi, „świadomie wykorzystuje podświadomość”. To w telegraficznym skrócie charakterystyka jednego z najbardziej intrygujących polskich artystów młodego pokolenia.

Z cyklu "Wielcy artyści". Michalina Domoń: „Olga Boznańska. Portret prawdziwy”. Na jej portretach pojawiały się wielkie nazwiska jej czasów, m.in. Henryk Sienkiewicz, Artur Rubinstein, Émile Verhaeren czy Louis Vauxcelles. Odnosząca sukcesy z życiu zawodowym artystka, nie znalazła ich w życiu prywatnym. Dziś kojarzymy ją głównie z portretem - wnikliwą, psychologiczną obserwacją modela, penetrującą najgłębsze zakamarki jego duszy. Ale Boznańska jest też autorką świetnych martwych natur i pejzaży, o czym możemy przekonać się na wystawie prezentowanej w Muzeum Narodowym w Krakowie.

Artysta i inspiracje. Michalina Domoń: „Zastygłe chciwle nigdy się nie starzeją”. Na pytanie, co maluje, odpowiada, że swoje życie. Jego obrazy to swoiste „stop-klatki”, fragmenty pamięci zawieszone w czasoprzestrzeni. Jak mówi artysta, aura dwuznaczności i niepokoju staje się punktem wyjścia do pracy nad obrazem, a światło buduje jego ostateczną formę. Łukasz Korolkiewicz jest jednym z czołowych polskich fotorealistów, artystów, którzy w latach 70. i 80. tworzyli na przekór tendencjom panującym wtedy w rodzimej sztuce.

Artysta i inspiracje. Marcin Kołpanowicz: „Gwiezdni tancerze”. Obrazy Jolandy Richter znałem już wcześniej – wystawialiśmy wspólnie na pokazie Magical Dreams w Szczyrku – a osobiście poznałem ją na kolejnej zbiorowej wystawie, odbywającej się pod hasłem „SAFADORE – Spadkobiercy Dalego”, zorganizowanej w Le Mont Dore, miasteczku położonym w Masywie Centralnym w Owernii. Od 2005 r. z inicjatywyRogera Erasmy’ego odbywa się tutaj dorocznie salon europejskiego malarstwa fantastycznego i od tego czasu Le Mont Dore stało się jedną z nieoficjalnych stolic magicznego realizmu.

Artysta i inspiracje. Nina Kinitz: „Wirtuoz akwareli”. Możliwości akwareli są ogromne, fascynuje mnie ich odkrywanie. Akwarele mogą być precyzyjne i odpuszczone, lekkie i ciężkie. Można nimi malować fotorealistycznie oraz surrealistycznie. Krótko mówiąc: każdy znajdzie coś dla siebie - Grzegorz Wróbel.

Artysta i inspiracje. Michalina Domoń: „Twórcze ADHD. Malarstwo Jakuba Podlodowskiego”. Odkąd sięgnął po technikę laserunkową, jego pejzaże stały się pretekstem do rozważań malarskich na temat światła i przestrzeni. Od 2005 roku namalował około pięciuset obrazów, z każdą pracą doskonaląc swój warsztat twórczy. Sam twierdzi, że doskwiera mu rodzaj twórczego ADHD. W 2014 roku otrzymał wyróżnienie magazynu „Artysta i Sztuka” na triennale malarstwa o tematyce zwierzęcej Animalis.

http://www.artystaisztuka.pl/aktualny-numer

----------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

„Artysta i Sztuka” nr 13 - 2014

Pojawił się w sprzedaży trzynasty numer kwartalnika „Artysta i Sztuka”. Odwiedzona została pracownia Michaela Kleina, przedstawione murale Tomasza i Mikołaja Sętowskich, fotografie Erwina Olafa, obrazy Janusza Szpyta. Na łamach bieżącego numeru gości także Zbigniew Gorlak– autor kontrowersyjnych prac prezentujących różne oblicza dziecięcych zabawek. Odwiedzona też została konstancińska Villa La Fleur, w której mieści się prywatne muzeum założone przez fizyka Marka Roeflera.

A oto wybrane materiały:

Nina Kinitz: „W świecie przedmiotów. Martwa natura i czas” (część 1). Mówiąc: „martwa natura” większość z nas ma przed oczami akademicki obraz z kompozycją owoców, niektórzy widzą efektownie ułożone pąki kwiatów w wazonie, a nieliczni – wanitatywne zestawienie symbolicznych przedmiotów i czaszki. W rozważaniach na temat tego gatunku zwykle rozpatrujemy dzieła dawnych mistrzów, tak jakby współcześnie nie istniały kompozycje godne uwagi. Czy zatem nad martwymi naturami unosi się widmo końca? Nic bardziej mylnego! (…)

Samanta Belling: „Czar dwudziestolecia międzywojennego”. Nieczęsto zdarza się widzieć miejsca tak piękne i kolekcje tak doskonałe, że trudno o nich zapomnieć. Taka jest Villa La Fleur – prywatne muzeum w Konstancinie i jedna z największych kolekcji obrazów malarzy z kręgu Ecole de Paris. Marek Roefler - fizyk z wykształcenia, potentat w branży developerskiej, ale przede wszystkim kolekcjoner i człowiek o otwartym, bardzo przenikliwym umyśle, stworzył miejsce, które swoim wyglądem i niepowtarzalną aurą pozwala nam się przenieść w czas dwudziestolecia międzywojennego. (…)

Michalina Domoń: „Sętowscy na murach miasta”. Murale stają się dziś wizytówką miast – mówi Tomasz Sętowski. Częstochowa ma to szczęście, że na swojej wizytówce ma właśnie Sentiego. Wraz z synem Mikołajem i grupą młodych twórców, artyści stworzyli gigantyczne malowidło na ścianie budynku, które powstało według projektu Tomasza Sętowskiego. (…)

Marcin Kołpanowicz: „Chłopiec z piłką”. Na ekranie powitalnym strony www.RybczynskiCase.com anioł z połyskującym mieczem wygania nagą parę z raju. Ten raj to zapełnione rusztowaniami i ekranami nowoczesne studio filmowe. Adam i Ewa to Zbigniew Rybczyński ze swoją żoną,Dorotą Zgłobicką. Kto jest wypędzającym ich aniołem? Czyżby minister Zdrojewski? A co jest grzechem pierworodnym Rybczyńskiego? Czy to, że ujawnił malwersacje? (…)

Michalina Domoń: „Piękno jest w oku widza”. Jak zdefiniować prace Erwina Olafa, jednego z najbardziej cenionych dziś na świecie holenderskich fotografów? Surowe i przesycone detalem, skromne i patetyczne, eleganckie, choć ocierające się o poetykę kiczu. Ich autor balansuje pomiędzy powściągliwością a przepychem, próbuje zwieść widza wystudiowaną formą, która tylko z pozoru jest pusta. Spomiędzy starannie zaprojektowanej scenerii przedmiotów, ludzi i przestrzeni przemawia bliżej niezdefiniowana nostalgia: smutek, samotność, potrzeba akceptacji? I piękno, które, jak mówi artysta, jest w oku tego, co patrzy. (…)

Roger Michel Erasmy: „Niepowstrzymany powrót Savadora Dalego”. Salvador Dali zmarł 23 stycznia 1989 r. w swoim rodzinnym mieście Figueras w Hiszpanii, notabene w okolicznościach, które wcześniej dokładnie przewidział. Jak wygląda sytuacja 25 lat po jego śmierci? FenomenDalego stał się dziś istotnym zjawiskiem kulturowym, a także czynnikiem, który w wyraźny sposób wpłynął na rozwój współczesnego malarstwa. Wciąż budzi zainteresowanie ekstrawagancka osobowość katalońskiego malarza, jak również jej deliryczne komponenty, które napędzane były zresztą stałą troską artysty o autopromocję. (…)

Nina Kinitz: „Indywidualny wszechświat”. „Nie należę do osób zdyscyplinowanych, nie chcę ograniczać się doktrynami malarskimi, ani wymyślać i realizować programów artystycznych – moim programem na tworzenie jest brak programu. Wolność kreacji ma dla mnie wielką wartość. Być może stąd ta wielość tematów i wątków, których nie wartościuję, ale które podejmując uważam za tak samo ważne” – mówi Janusz Szpyt.

Nina Kinitz: „Skarby natury”. „Moje artystyczne inspiracje pochodzą z wizualnego świata, który mnie otacza. Wierzę, że piękno znalezione w naturze wskazuje jakąś większą prawdę, której zrozumienie nadchodzi dopiero wtedy, gdy zaczynamy przyjmować z pokorą to, co widzimy” – twierdzi Michael Klein.

Michalina Domoń: „Zbigniewa Gorlaka zabawy klockami”. Barwne, świecące klocki Lego tym bardziej zaskakują na obrazach Gorlaka, że często pokazują historie poważne, a nawet okrutne. To między innymi dlatego profesor Roman Gajewski pisał na temat jego twórczości o wyższości zabawek dziecięcych nad zabawkami dla dorosłych. Na tegorocznym konkursie malarstwa Animalis artysta otrzymał wyróżnienie magazynu „Artysta i Sztuka”.

Strona internetowa magazynu:  http://www.artystaisztuka.pl

(wrzesień 2014)

----------------------------------------------------------------------------------------

 

 

„Artysta i Sztuka” nr 12 - 2014

Jak informuje redakcja AiS na swojej stronie internetowej http://www.artystaisztuka.pl/aktualny-numer, dwunasty numer magazynu „Artysta i Sztuka” jest już w sprzedaży. Kolejna dawka  ciekawych informacji, rozmów i faktów ze świata sztuki. W numerze (obejmującym czerwiec – sierpień 2014) Ewa Skaper, Tomasz Sętowski, Marta Julia Piórko, Julia Curyło, Jeremy Lipking, Rafał Karcz, Antoni Żabczyński, Monika Ekiert Jezusek oraz duet Chazme/Sepe.

Materiały między innymi:

Marcin Kołpanowicz: „Narodowe instytucje antykultury”. Wydarzenia ostatnich miesięcy pokazują, że publiczność ma dość panoszenia się chamstwa w kulturze i daje temu zdecydowany wyraz. Choć budzące niesmak i oburzenie działania mają miejsce w placówkach podlegających Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego, sam minister Zdrojewski nie ma zdania na temat profanacji i kopulacji, które odbywają się w podlegających mu galeriach i teatrach, oraz nie zamierza zaprzestać dalszego finansowania obscenów z pieniędzy podatników.(…)

Michalina Domoń: „Sekrety wyobraźni” - relacja z wystawy malarstwa Tomasza Sętowskiego, Ewy Skaper i Marty Julii Piórko, organizowanej przez magazyn „Artysta i Sztuka”. Wyobraźnia nie zna granic. To przestrzeń, w której definiujemy swoje pragnienia, lęki czy skrywane potrzeby. „Wszystko, co możesz sobie wyobrazić, jest realne” – powiedział przewrotnie Pablo Picasso. Z drugiej strony, tylko to, co jest realne, możemy przetworzyć w wyobraźni.(…)

Nina Kinitz: „Erotyzm w sztuce. Granice aktu” - część 2. Pomiędzy wysmakowanym aktem a obrazem o charakterze pornograficznym przebiega płynna granica. Bywa ona często przekraczana – szczególnie w sztuce współczesnej. Twórcy, którzy podjęli wyzwanie ukazania erotyzmu w malarstwie często spotykają się z opinią, że ich dzieła, są niepoprawne moralnie. Nie zawsze wynika to z odwagi w prezentowaniu ludzkiego ciała. Takie zarzuty padają też ze strony odbiorców, których tolerancja nagości jest bardzo niewielka. Tym samym przesłania im walory artystyczne dzieła, eksponując wyłącznie ciało modela i potęgując kontrowersje z nim związane. A przecież nagość w sztuce towarzyszy nam od wieków.(…)

„To lubię” - wywiad Michaliny Domoń z kolekcjonerem sztuki Antonim Żabczyńskim. W jego zbiorach znajduje się około 800 obrazów. „Nigdy nie udało mi się dokładnie policzyć, ile naprawdę ich jest” – mówi kolekcjoner-hobbysta Antoni Żabczyński. Zbiera przede wszystkim sztukę polską, wśród niej wielu artystów z Pomorza, na którym obecnie mieszka. Alojzy Balcerzak, Zygmunt Karolak, Filip Kalkowski, Joanna Rusinek, Ryszard Stryjec, Jerzy Skrebec, Mieczysław Czychowski, Marek Okrassa, Wacław Jagielski czy Saturnin Świerzyński to jedne z wielu nazwisk, które znajdują się w jego kolekcji.(…)

„Street art: z pracowni na ulicę. Chazme & Sepe” - wywiad Michaliny Domoń. Niektórzy twierdzą, że zamiast tworzyć precyzyjne, architektoniczne bryły na murach ożywione malarskimi postaciami, „powinni wreszcie namalować jakąś gołą babę z Kanady”. Choć wciąż poszukują nowych tematów, na razie, na szczęście, nie zapowiadają drastycznych zmian w swojej twórczości.(…)

„Historie nie całkiem zmyślone” - rozmowa Samanty Belling z Moniką Ekiert Jezusek. Monika Ekiert Jezusek pragnie pokazywać na swoich fotografiach dwie rzeczy – prawdę i człowieka. Człowieka „nagiego”, bez maski, pełnego niepokoju, bólu i samotności w świecie. Pokazuje codzienność, ale nie stroni od kreacji i teatralnej formy. Opowiada historie zmyślone, ale twierdzi, że w każdej z nich jest ziarnko prawdy. Osiąga „złoty środek” pomiędzy zwyczajnością a wrażeniowością, prawdą i fikcją, patosem i groteską wyłącznie dzięki intuicji. To ona ją prowadzi, dając przy tym spektakularne efekty.(…)

Marcin Kołpanowicz: „Renesans portretu”. W okazałej kamienicy Ogniska Polskiego w Londynie przy Exhibition Street 55 odbywał się wykład, na który byłem zaproszony. Słuchając prelegenta, oglądałem rozwieszone na ścianach pastelowe portrety sławnych Polaków, a także markiza Bath i Winstona Churchilla. Po zakończeniu wykładu zapytałem gospodarzy, czy są to może obrazy Barbary Kaczmarowskiej-Hamilton. „Tak, a Basia gdzieś tu jest!” – usłyszałem w odpowiedzi i już po chwili zostałem przedstawiony dystyngowanej, szczupłej blondynce w szarej sukni.(…)

„100 procent odbioru abstrakcyjnego. Malarstwo Ewy Skaper” - rozmowa Michaliny Domoń. Twórczość gdańskiej artystki Ewy Skaper należy do jednych z najciekawszych zjawisk we współczesnej sztuce polskiej. Doskonały warsztat realistyczny mami odbiorcę, wciągając w pozorną historię, która ociera się gdzieś o granice bajkowego świata i mrocznych baśni, jakie znamy z babcinych opowiadań. Jednak, jak przekonuje artystka, treść jej obrazów jest sprawą drugorzędną.(…)

Michalina Domoń: „Święci i prorocy popkultury. Malarstwo Julii Curyło”. W jej malarstwie świętość przenika trywialność, banalność współczesności staje się pretekstem do szukania głębszych prawd, a kicz zdaje się odgrywać jedną z kluczowych ról narracyjnych. Julia Curyło opowiada w swoich obrazach kobiecym głosem, z dużą nutą ironii i humoru.(…)

Nina Kinitz: „Żongler z pędzlem w dłoni. & NBSP; malarstwo Jeremy'ego Lipkinga”. Spędzam wiele godzin na obserwowaniu ludzkich twarzy i ciał, łatwiej mi więc dostrzec subtelne niuanse charakteru danej postaci, które na pierwszy rzut oka mogłyby pozostać niezauważone. To nieprawda, że wszyscy bardzo się od siebie różnimy. Tajemnica tkwi w zdolnościach poznawczych, które umożliwiają wykrycie drobnych odmienności pomiędzy poszczególnymi członkami naszego gatunku. Szczegóły bywają inspirujące. (…)

(czerwiec 2014)

-------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

„Artysta i Sztuka” nr 11 - 2013

Jak przeczytamy w zapowiedzi internetowej tczewskiego kwartalnika (magazynu dla artystów, kolekcjonerów i wszystkich miłośników malarstwa, rzeźby, rysunku i fotografii), to już ostatni numer w tym roku.

Zaczynamy od „uczty wrocławskiej”, tekstu Marcina Kołpanowicza – recenzji ciekawych wystaw, prezentowanych ostatnio w tym mieście. W tym numerze prezentujemy długo oczekiwaną twórczość Jacka Yerki. Nie zabraknie też czegoś dla fanów fotorealizmu –w wydaniu malarstwo Davida Jona Kassana. Zobaczycie też dwa oblicza fotografii: klasykę gatunku w obszarze fotografii mody - twórczość Helmuta Newtona, oraz odmienne spojrzenie artysty młodego pokolenia, nawiązującego do surrealistycznych tradycji – Talata Darvinoğlu’a.

Rozpoczynamy też nowy cykl, odsłaniający sekrety aktu. Nadal śledzimy sztukę ulicy. Tym razem wytropiliśmy Monstfura – utalentowany, częstochowski duet. Ponad to stałe już rubryki: porady prawne, wydarzenia, recenzje, fotorelacje. W Galerii Jednego Artysty Joanna Sierko - Filipowska.

Oto wybrane materiały:

Marcin Kołpanowicz: „Uczta wrocławska”. Plakaty rozwieszone we wrześniu na ulicach Wrocławia zapraszały na „Ucztę 3 dań”, czyli na odbywające się prawie jednocześnie wystawy: „Korespondaż - Jiři KolařBeatrice Bizot”, „Derealizm” oraz „RodzinaBreughlów. Arcydzieła malarstwa flamandzkiego”. Dawno w żadnym polskim ośrodku kulturalnym nie było tak smakowitej oferty dla miłośników sztuk plastycznych.

Nina Kinitz: „Erotyzm w sztuce. Wybór modelki do aktu. Część I”. Czym jest akt? Przejawem zmysłowości w sztuce, hołdem pięknu ludzkiego ciała, a może zbiorem uniwersalnych prawdo świecie zapisanym w gestach modela? Kim jest wymarzona muza? Czy ważniejsza jest fascynacja ciałem modela, czy też wnikliwe poznanie jego osobowości? Na te oraz inne pytania odpowiedzą nam artyści i zarazem eksperci od sztuki tworzenia aktów: Anna Wypych, Marek Fijałkowski oraz Krzysztof Izdebski-Cruz.

Michalina Domoń: „I’m pornographer. Fotografia Helmuta Newtona”. „I’m pornographer” - mówił o sobie Helmut Newton, poprzez znamienną dla swojej wypowiedzi prowokację. Bo przecież to stwierdzenie nie opisuje tego, co tworzył. Miał bujną i perwersyjną wyobraźnię, ale jego zdjęcia nie były ilustracjami jego sadomasochistycznych fantazji. Pokazywał to, co zaobserwował w otaczającym go świecie – wyrafinowanej i znudzonej burżuazji. Był pierwszym fotografem, który zrewolucjonizował fotografię mody. Muzeum fotografii Fotografiska w Sztokholmie w tym roku pokazało przekrojową wystawę jego prac.

Michalina Domoń: (rozmowa) „Ulica – medium (nie)doskonałe”. Są jednym z najciekawszych zjawisk w polskim street arcie. Ich murale, tworzone w technice szablonu, sięgają do retoryki czasów PRL-u. Operują mocnym obrazem, który w miejskiej przestrzeni zdaje się być współczesnym motywem vanitas, wdzierającym się na najmniej oczekiwane płaszczyzny. Zachwycają techniką i wyobraźnią. Ich prace znalazły się w ważnych publikacjach dotyczących street artu: angielsko-francuskiej „STENCIL HISTORY X”, gdzie zobaczymy ich obok Banksy’ego i Le Bateleura oraz w albumie „Polski street art”. Poznajcie Monstfura – fikcyjny byt o niezwykłym talencie.

Samanta Belling: (rozmowa) „Formy odnalezione”. Wizyta w podwarszawskiej pracowni Dariusza Zielińskiego uświadamia mi kim jest współczesny rzeźbiarz. To nie tylko wnikliwy obserwator przyrody i ludzi, ale również rzemieślnik. Od powstania pomysłu do zrealizowania gotowej rzeźby dzielą go długie godziny w pracowni, przygotowywanie form, lepienie w wosku, wypalanie, a następnie praca w odlewni.

Nina Kinitz: (rozmowa) „Nowy powiew dekadencji”. Talat Darvinoğlu to, podobnie jak Don Kichot, postać fikcyjna, która reprezentuje surrealistę urodzonego w 1988 roku, lecz szukającego potwierdzenia swojej tożsamości w dekadentyzmie. Od kilku lat tworzy fotografie zdradzające inspiracje ascetycznymi kadrami Bergmana, pesymistycznymi wizjami Beksińskiego i kontrowersyjnymi pracami Magritte’a.

Nina Kinitz: „U rok wyśnionych krain. Sztuka Jacka Yerki”. „Lubię w pracy twórczej przecieranie ścieżek, odkrywanie nowych skojarzeń, zagłębianie się w światy niemożliwe – to są najprzyjemniejsze, ale i najtrudniejsze etapy pracy nad obrazem. A motywy? Kiedyś fascynowała mnie możliwość wyciągnięcia na światło dzienne i utrwalenia marzeń, snów koszmarów oraz innych ulotnych wrażeń. Nadal mnie to fascynuje, a jeszcze zdarza się, że mi za to płacą”.

Marcin Kołpanowicz: „Magia bez tajemnic”. W malowanych z renesansową precyzją obrazach Hessa historia przeplata się ze współczesnością, mitologia z prywatnością, a psychoanaliza z obserwacją zewnętrznych przejawów życia. Artysta grupuje swoje prace w cykle, m.in. „Godziny dnia”, „Hotel Vide” czy „Siedem uśmiechów Boga”. Trudne do jednoznacznej interpretacji, wyrafinowane kompozycyjnie i kolorystycznie obrazy Hessa to na ogół wielkoformatowe i wielofiguralne sceny rodem z psychologicznego dramatu, teatrzyku okrucieństwa i absurdalnej groteski. W swej Komedii Ludzkiej malarz obsadza osoby z najbliższego otoczenia, członków rodziny oraz samego siebie, nierzadko w autoironicznym kontekście. W jego pracach zaszyfrowany jest silny wątek autobiograficzny – obrazy F. Scotta Hessa odnoszą się do jego traum z wczesnego dzieciństwa i silnie przeżytych wydarzeń dorosłego życia.

Nina Kinitz: „Ulotny romantyzm tworzenia. Malarstwo Davida Jona Kassana”. „Moja praca jest rodzajem medytacji, sposobem na spowolnienie czasu i formą ostrożnej obserwacji pomijanych plasterków środowiska, w którym się obracam. To nic innego jak subtelność emocji moich znajomych,zamieszkujących wspomniane otoczenie, które mnie intryguje. Obrazy mojego autorstwa dążą do rzeczywistości, są szansą na naśladowanie życia równocześnie w skali i całej jego złożoności. Widz otrzymuje naturalną perspektywę tematu – taką, jaką obserwujemy na co dzień; pozbawiony oceny oraz zewnętrznych sugestii widok w najbardziej surowym stanie”.

Magazyn "Artysta i Sztuka" dostępny jest w sieci salonów prasowych Empik w całej Polsce, w wersji elektronicznej na e-kiosk.pl; a także na naszej stronie www.artystaisztuka.pl w zakładce sklep. Przy zakupie kwartalnika na naszej stronie – jak zachęca redakcja AiS -  dostawa za darmo.

(listopad 2013)

--------------------------------------------------------------------------------------------

 


"Artysta i Sztuka" nr 10 - 2013

Pojawił się już dziesiąty numer kwartalnika "Artysta i Sztuka", wydawanego w Tczewie. Magazyn, liczący 120 barwnych stron w formacie A4, dostępny jest w sieci salonów prasowych Empik w całej Polsce, warszawskiej sieci kawiarni i salonów prasowych GLM, a także na stronie www.artystaisztuka.pl - w zakładce "sklep". W nowym numerze sporo ciekawych informacji i obrazów ze świata sztuki: Krzysztof Musiał, Theosone, Henryk Laskowski, Angerera der Ältere, Justyna Kisielewicz, Ian Griffiths, hiperrealizm, a także ciąg dalszy serii "Tajemnice pejzażu", wyczekiwany materiał na temat grafiki, artystka Iwona Cur opowiada o swojej pracy twórczej. Niespodzianką może być nowa szata graficzna magazynu. Jak zawsze stałe rubryki: wydarzenia, fotorelacje i spostrzeżenia ekspertów ze świata sztuki.

W dziesiątym numerze między innymi:

Michalina Domoń "Hiperrealizm. Nowy wymiar rzeczywistości". „Zdjęcie nie pomoże obrazowi, raczej to obraz pomaga w stworzeniu zdjęcia za pomocą technik malarskich” – powiedział niegdyś Gerhard Richter, wyrażając w ten sposób związki między malarstwem i fotografią. Bo francuski wynalazek na zawsze zmienił nie tylko nasz sposób widzenia, ale również malarstwo. Niektórzy żartują, że gdyby fotografię wynaleziono wcześniej, nie zawahaliby się z niej skorzystać dawni mistrzowie.

Wywiady AiS:
Michaliny Domoń z Krzysztofem Musiałem "Tworzyć kolekcję, znaczy kupować dobre obrazy". Krzysztof Musiał jest jednym z największych kolekcjonerów sztuki polskiej. W jego zbiorach znajduje się około tysiąca prac artystów tworzących od dziewiętnastego wieku. Sztuka zdominowała jego życie. Jest również organizatorem plenerów malarskich na południu Europy i twórcą warszawskiej Galerii aTAK, w której ostatnio została zaprezentowana wystawa twórczości Łukasza Korolkiewicza. Jakie były początki jego kolekcji, czym charakteryzuje się dobry obraz, co sądzi o aukcjach młodej sztuki i jakie miłe niespodzianki mogą spotkać kolekcjonera?

Samanty Belling z Henrykiem Laskowskim "Jeśli nie ma dosłowności, zaczyna pracować wyobraźnia". Są obrazy, gdzie jesteśmy zaskakiwani sposobem ukazania kompozycji. Są obrazy, gdzie naszą uwagę zwraca idealnie dopracowany detal. Są obrazy, które nie dają się zapomnieć przez swoją niepowtarzalną atmosferę. Są też obrazy, które mają wszystkie te cechy i takie właśnie jest malarstwo Henryka Laskowskiego. Ceni sobie porządek na obrazie i w życiu. Pokazuje nam miasta w sposób, w jaki na nie nigdy wcześniej nie patrzyliśmy. Zwraca uwagę na miejsca i detale. Zabiera w malarską podróż, gdzie wszystko jest możliwe.

Michaliny Domoń z Adamem Romuladem Kłodeckim "La skribita verto - sztuka słowa pisanego". „Na początku było Słowo”, więc może wcale nie przypadkiem Adam Romuald Kłodecki szukając w słowniku odpowiedniego tagu, natrafił na hasło „Theos”. Niegdyś grafficiarz, dziś twórca niezwykłych liter, które możemy zobaczyć nie tylko na murze. Jego odręczne, liternicze projekty cieszą zainteresowaniem z wielu obszarów życia i różnych stron świata.

Michaliny Domoń z Iwoną Cur "Od pomysłu do realizacji wiedzie >cięta< ścieżka". Pracownia Iwony Cur to miejsce niezwykłe. Nie tylko dlatego, że panuje tam zadziwiający, jak na artystę, ład i porządek. Choć to przestrzeń w konwencji dość nowoczesna, można odnieść wrażenie jakby czas się tu zatrzymał. Kolejne pomieszczenia wypełniają ogromne prasy, niektóre dostosowywane specjalnie do potrzeb artystki, inne, ponad dwustuletnie, pamiętające jeszcze epokę romantyzmu.

Nadto:
Nina Kinitz "Tajemnice pejzażu. Inspiracje i wskazówki" (część 2). W drugiej części artykułu, poświęconemu malarstwu pejzażowemu, autorka skupia się na kolejnych zagadnieniach - kluczowych z punktu widzenia twórcy krajobrazów. Tym razem eksperci dzielą się swoimi spostrzeżeniami na temat wyboru pory dnia, optymalnej ze względu na kąt padania promieni słonecznych, układ cieni oraz natężenie ruchu ulicznego. Zdradzają również jakie tematy najczęściej przenoszą na papier lub płótna oraz co sprawia im największe trudności podczas utrwalania krajobrazów. Oprócz cennych porad i wskazówek, nie brakuje również inspiracji, bez których dzieło nie mogłoby powstać.

Marcin Kołpanowicz (rozmowa) "Wysoko trzymam swą chorągiew". Koncepcje Angerera der Ältere stoją w opozycji do tendencji dominujących obecnie w kulturalnym mainstreamie – można nawet powiedzieć, że artysta świadomie idzie pod prąd postmodernistycznej estetyki, opartej na relatywizmie, interkontekstualności i dekonstrukcji. Angerer pozostaje wierny tradycji, warsztatowi oraz klasycznym kategoriom dobra, prawdy i piękna. Jest także surowym krytykiem współczesnej cywilizacji; twierdzi, że dąży ona do ekonomicznego, intelektualnego i duchowego zniewolenia człowieka, a jednym z narzędzi służących osiągnięciu tego celu jest według niego sztuka nowoczesna.

Michalina Domoń "Różowe jest cool". Artyści tak mają, że łączą 2+2 i nigdy nie wychodzi 4. Dlatego odkąd jeleń na rykowisku pojawił się w mainstreamie, Justyna Kisielewicz przestała go malować. Za to z różowym we wszystkich możliwych odsłonach rozstać się nie zamierza. Bo paradoksalnie to właśnie on nadaje tę właściwą barwę i wymowę pracom artystki. Róż Kisielewicz jest nie tylko kolorem.

Nina Kinitz "Obserwator natury. Przyroda oczami Iana 'Griffa' Grififthsa". „Inspiruje mnie uczucie, które tkwi we mnie głęboko, stale wzywając do uchwycenia widzianego kiedyś lub tylko wyobrażonego momentu. To trudne do opisania, lecz podobne do uczucia towarzyszącego spotkaniu czegoś nowego i wspaniałego podczas wakacji lub uniesienia poprzedzającego osiągnięcie celu. Natura sama w sobie jest dla mnie inspiracją, która nigdy nie przestanie pobudzać mojej pasji i stymulować do prób jej uchwycenia choćby w krótkim, przelotnym spojrzeniu”.

Jak informuje redakcja, przy zakupie kwartalnika za pośrednictwem ich strony - dostawa za darmo.

(wrzesień 2013)
--------------------------------------------------------------------------------------------------------




"Artysta i Sztuka" nr 9 - 2013

Jest drugi w tym roku numer tczewskiego kwartalnika "Artysta i Sztuka". Z rozmachem wydawane pismo dystrybuowane jest w całym kraju. Strona internetowa: www.artystaisztuka.pl. W nowym wydaniu m. in. Edward Hopper, Jan Vermeer, Antoni Gaudi, o których pisze Marcin Kołpanowicz. Też obszerny wywiad z jednym z najciekawszych polskich artystów współczesnych - Piotrem Naliwajko. Dla miłośników pejzażu obszerny materiał na temat twórców polskich tego gatunku. Jak powstają murale w 3D opowiada twórca tych realizacji w Polsce - Ryho Paprocki. Poza tym, stały już skład numeru: porady prawne, fotorelacje i wiadomości ze świata sztuki.

Między stronami znajdziemy materiały główne:
Marcin Kołpanowicz: "Odkrycie Ameryki"
Istnieją dwa sposoby wywołania atmosfery niesamowitości w malarstwie. Jeden z nich to malowanie krajobrazów z innych planet, mitologicznych potworów i onirycznych scen. Drugi – to malowanie banalnej codzienności – ale tak, jakby za chwilę miał się wydarzyć koniec świata. Właśnie ten drugi sposób wybrał Edward Hopper.

Nina Kinitz: "Malarstwo plenerowe"
Tworzenie pejzaży w plenerze wymaga świetnego warsztatu, wrażliwości na zmienną aurę, pasji oraz… gotowości do poświęceń. Śnieg, siarczysty mróz, ulewy i oślepiające słońce mogą skutecznie zniechęcić do malowania na świeżym powietrzu. Jeszcze trudniejszy bywa sam proces twórczy, który wymaga wewnętrznej dyscypliny oraz zmusza artystę do nieustannego pośpiechu. Jak radzić sobie z takimi problemami? Gdzie szukać najbardziej inspirujących krajobrazów? I, przede wszystkim, co daje twórcy malowanie w plenerze? Na te i inne pytania odpowiedziało sześcioro artystów, którzy - na przekór wszystkim trudnościom - wybierają tworzenie na świeżym powietrzu: Minh Dam, Wojciech Górecki, Michał Orłowski, Vladimir Vilenchyts, Grzegorz Wróbel i Helena Zadrejko.

Marcin Kołpanowicz: "Vermeer na Kwirynale"
Salvador Dali ogłosił go najlepszym malarzem wszech czasów; identycznie pozycjonował go Zdzisław Beksiński. Jak się to stało, że Jan Vermeer, który malował tylko skromne sceny rodzajowe, znalazł się wśród najbardziej podziwianych artystów świata?

Marcin Kołpanowicz: "Plaster miodu, szyszka cyprysu i nasiono klonu, czyli metoda Gaudiego"
Ten budynek pojawia się we wszystkich historiach architektury XX wieku. Pamiętam, jak po raz pierwszy w „Sztuce cenniejszej niż złoto” Białostockiego zobaczyłem fasadę z czterema wieżami przypominającymi budowlę termitów – i od pierwszego spojrzenia to kiepskie, czarno-białe zdjęcie rozbudziło moją wyobraźnię. W zeszłym roku miałem okazję zobaczyć kościół Sagrada Familia, bo o nim tu mowa, na własne oczy. Dziś świątynia jest kilkakrotnie większa niż na starych fotografiach, a jej budowa wciąż trwa – zwiedzaniu bazyliki towarzyszy skrzypienie dźwigów, stuk młotów, odgłosy szlifowanego kamienia i piłowanego drewna.

Michalina Domoń: rozmowa "Anomalia fotograficzne Krzysztofa Pękowskiego"
Man Ray, Philippe Halsman, czy następni, tacy jak: Robert ParkeHarrison, Ben Goossens czy Yves Lecoq zdawałoby się, że w kwestii surrealistycznej fotografii powiedzieli już wszystko. Obszar ten cały czas jednak fascynuje i pociąga kolejnych twórców, którzy chcą zagłębiać się w mroczne zakamarki ludzkiej natury. Bo czy jest coś wzbudzającego większą ciekawość i niepokój od ciemnej strony człowieka i tego co ukryte głęboko w podświadomości?

Samanta Belling: rozmowa "Tam gdzie współczesność spotyka renesans, jest malarstwo Joanny Chrobak"
O tym jak przekładać język malarski mistrzów późnego gotyku i wczesnego renesansu na współczesność, a przy tym nie stracić „ducha” tamtych czasów pokazuje nam w swoich pracach Joanna Chrobak. To wyjątek w dzisiejszych czasach, gdzie drobiazgowość, dokładność i naiwna deformacja odeszły w zapomnienie.

Michalina Domoń: rozmowa "Żywe obrazy Ryha Paprockiego"
W dobie baroku powstało wiele iluzjonistycznych, anamorficznych fresków na sklepieniach, plafonach czy sufitach. Te kompozycje były bardzo trudne do wykonania i nie każdy artysta umiał sobie z nimi poradzić – mówi Ryho Paprocki, autor realizacji 3D w przestrzeni publicznej. Jak powstają malowidła anamorficzne i dlaczego trudniej się je tworzy od tradycyjnych fresków czy murali?

Michalina Domoń: rozmowa "Spontaniczność, precyzja i energia światła"
Jego obrazy balansują na granicy światów: realnego i abstrakcyjnego. Grzegorz Stec kunsztownie tka struktury swoich obrazów, tak jak słowa w poezji, którą tworzy. Nie bez przyczyny jego malarstwo określa się jako poetyckie. To sztuka o tym, czego się boimy, co niedotykalne i co nas oślepia. Bo światło nie może istnieć bez mroku.

Michalina Domoń: rozmowa "Nie ma powodów, żebym nie malował. Malarstwo Piotra Naliwajko"
Piotr Naliwajko nie należy do artystów, którzy próbują nadążyć za duchem czasu. Bo i po co, skoro, to co nowe, szybko się starzeje. Ta zasada musiała być mu znana od początku, dlatego z pieczołowitością od najmłodszych lat podpatrywał klasyków. Naliwajko nie nudzi jednak widza powielaniem konwencji dawnych mistrzów. Z odbiorcą podejmuje inteligentną dyskusję, nieraz prowokując, drażniąc i łamiąc społeczne tabu, nigdy nie narzuca jednoznacznych odpowiedzi.

Nina Kinitz: rozmowa "Zilustrować bajkową wizję. Grafika Adama Pękalskiego"
Główna zasada, którą staram się stosować w mojej pracy, to brak określonych zasad. Najważniejsze jest uniknięcie rutyny i nudy, dlatego nie przywiązuję się kurczowo do żadnej określonej techniki, czy nawet stylu. Zazwyczaj staram się dopasować środki wyrazu do treści, którą akurat ilustruję, ale ta część procesu jest zwykle intuicyjna, raczej nie stanowi rezultatu jakiegoś kombinowania i spekulacji. Ilustracja musi dobrze wyglądać, nawiązywać choć w niewielkim stopniu do tekstu, któremu towarzyszy, i angażować odbiorcę emocjonalnie - inaczej jej powstanie mija się z celem. To są główne wytyczne, których staram się trzymać”.

(czerwiec 2013)
---------------------------------------------------------------------------------------------




"Artysta i Sztuka" nr 8 - 2013

Pierwszy tegoroczny numer "Artysty i Sztuki", liczący 120 stron, już osiągalny w sieci salonów prasowych Empik w całej Polsce, warszawskiej sieci kawiarni i salonów prasowych GLM, a także na stronie www.artystaisztuka.pl w zakładce sklep. Jak informuje redakcja: Wraz z nim realizujemy nasze noworoczne postanowienia – wciąż chcemy się rozwijać, eksplorować nieodkryte obszary ze świata sztuki. Dlatego w bieżącym wydaniu nie zabraknie nowych działów, które mamy nadzieję zainteresują Was i staną się inspiracją do twórczych działań. Mowa o obszernej rubryce Odpowiedzi, w której roztrząsamy kluczowe zagadnienia związane ze światem sztuki, pytając o nie osoby najbliżej z nią związane.

Z nowym rokiem rozpoczynamy też Podróże Artystyczne – odwiedzamy niezwykłe miejsca, galerie i wystawy. W tym numerze Dom Włastimila Hofmana. Składamy wizyty w pracowniach artystów: Elżbiety Kozery, Cypriana Biełańca i Jacka Pałuchy. Twórcy tradycyjnie zdradzają nam tajniki swojego warsztatu artystycznego. Podpowiadamy też, jakie wystawy warto odwiedzić i relacjonujemy te najciekawsze, które już się odbyły

A co w tczewskim piśmie tym razem? Sporo ciekawych materiałów, bogato i barwnie ilustrowanych. Otwartych cytatem z Vincenta van Gogha: Jeśli będę kiedyś coś wart, to jestem też wart tyle samo i teraz, bo zboże jest zbożem, nawet jeśli mieszczuchy biorą je najpierw za trawę.

Wewnątrz numeru między innymi:
Barbara Brózda "O sztuce organizowania wystaw słów kilka". Zarówno wystawa kolekcji stałej, jak także organizacja ekspozycji czasowej w miejscach publicznych, czy przestrzeni prywatnej, tzw. in-house display, stanowi jeden z bardziej istotnych sposobów zapoznania się ze światem sztuki. Wszystkie wymienione typy wystaw opierają się na wspólnych zagadnieniach. Zagadnienia te tworzą fundament sprawnie zorganizowanego przedsięwzięcia artystycznego. Co do nich należy? (…)

Marcin Kołpanowicz "Utracony blask sztuki nowoczesnej" Krytyka światowa, która traktowała dotąd sztukę nowoczesną z bizantyjską czołobitnością, zaczyna z niej jawnie kpić.
"Sztuka nowoczesna straciła blask” – tak zatytułował swój esej Jacob Willer, publicysta „Standpointu”, jednego z najważniejszych brytyjskich portali komentujących światowe życie artystyczne. Jacob Willer odnosi się do trzech wydarzeń: retrospektywy Hirsta w Londynie, otwarcia wieży olimpijskiej Kapoora (także w Londynie) oraz retrospektywy Cattelana w Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku. Wszystkie miały miejsce w zeszłym roku, wszystkie także spotkały się z bezceremonialnymi bezprecedensowym atakiem oficjalnych mediów. (…)

Nina Kinitz rozmawia z Izą Rusiniak - dyrektorem Działu Sztuki Współczesnej w DESIE Unicum i Joanną Borkowską – koordynatorem projektu „Aukcje Młodej Sztuki”: "Specyfika rynku aukcyjnego w Polsce" (eksperci o rynku sztuki, część 2). Rynek aukcyjny – polski czy europejski? Czy rynek aukcyjny w Polsce dorównał już zachodniemu, czy też wciąż jeszcze rządzi się własnymi prawami? Jakie są podobieństwa i różnice pomiędzy rodzimymi, a zachodnimi aukcjami? I czy polski rynek bardziej sprzyja kolekcjonerom czy też artystom? (…)

Marcin Kołpanowicz "Człowiek z lekka zgorzkniały" (rzecz o Bronisławie W. Linkem). Jeśli kobieta – to owrzodzona prostytutka, o obwisłych piersiach i kroczu zżartym przez syfilis. Jeśli mężczyzna – to bezkostny mutant z wodogłowiem. Jeśli miasto – to zagrzybione rudery grzęznące w śnieżnym błocie. Jeśli noc – to najczarniejsza z nocy. A jeśli dzień – to wymarzony na samobójstwo... (…)

Łukasz Radwan "Szokowanie pięknem". Zwykle zaczyna się od przedstawienia artysty, jego dokonań, ciekawostek z życia. W tym przypadku zacznę od końca, na modłę postmodernistyczną. Tutaj konieczny jest bowiem nieco inny rodzaj wstępu. Krzysztofa Izdebskiego poznałem wiele lat temu na organizowanych w Poznaniu targach sztuki. Zaczęliśmy rozmawiać na temat kondycji sztuki współczesnej, mód w niej przemijających. Cała zaś konwersacja zaczęła się od Stanisława Lema, którego wtedy zacytowałem. Izdebski odpowiedział mi innym cytatem autora „Solaris”. I tak to się zaczęło.

Samanta Belling "Ikona, która nie umarła nigdy". (…) Na pierwszej aukcji, która odbyła się 8 listopada i trwała ponad 5 godzin, sprzedanych zostało 237 fotografii za łączną kwotę ponad 2,4 mln zł. Najwyższą cenę uzyskała fotografia Marilyn Monroe w sukni baletowej – 60 000 zł. (…)

Michalina Domoń rozmawia z Agnieszką Prusak "Prawda w obiektywie Agnieszki Prusak". Sztuka reportażu, ale czy to jest sztuka? Prace Agnieszki Prusak objeżdżają kolejne galerie w Polsce. Jedni widzą w nich zaangażowanie społeczne i wrażliwość na ludzkie cierpienie. Inni dostrzegają również piękno w obdartej ze złudzeń rzeczywistości. Bo Agnieszka Prusak fotografią „maluje”, jak mawia, prawdę, która dotyka najciemniejszych obszarów człowieka.

Michalina Domoń rozmawia z Iwoną Zając "Dzienniki uliczne – murale Iwony Zając". Choć mawia, że sztuka jest jej najlepszym przyjacielem, musiała zrezygnować z jednego z ważniejszych aspektów tej relacji – tworzenia murali. Symbolicznie żegna się z przeszłością zamalowując „Stocznię”, mural, który powstał w 2004 roku na murze ogradzającym Stocznię Gdańską. Czy zamyka kolejny rozdział pamiętnika? W pewnym sensie tak, ale jak sama przyznaje, dziś jak nigdy dotąd czerpie z przeszłości, korzeni, tego kim jest.

Samanta Belling rozmawia z Lidią Popiel "Siła to kobieta". Spotykamy się w małej knajpce Tel-Aviv w centrum Warszawy. Przed spotkaniem nastawiłam się na to, że Lidia Popiel będzie kobietą bardzo naturalną i sympatyczną. Nie pomyliłam się. Nie spodziewałam się jednak, że przy tak ogromnej ilości zajęć, którymi się zajmuje, jest nadal niezwykle skromna. Lidia Popiel wykreowała swój świat, w którym nie ma czasu na nudę, gdzie fotografia jest motorem napędzającym jej wszelkie pozostałe działania. Pasja to siła tej kobiety.

A na końcu pierwszego w roku 2013 numeru pisma taka zachęta:
Jeśli chcesz pokazać swoją twórczość - malarstwo, grafika, rzeźba, fotografia - na stronach magazynu "Artysta i Sztuka", wejdź na stronę www.artystaisztuka.pl i wyślij swoje portfolio. Jeśli Twoje prace przekonają nas, skontaktujemy się z Tobą.

(luty 2013)

------------------------------------------------------------------------------------------------





"Artysta i Sztuka" nr 7 - 2012

Ukazał się czwarty w tym roku (a w ogóle siódmy) numer kwartalnika "Artysta i Sztuka". To - jak czytamy nad winietą okładki - magazyn dla artystów, kolekcjonerów i miłośników sztuki stworzony z udziałem artystów. AiS ma swoją stronę internetową (www.artystaisztuka.pl). Redakcja mieści się w Tczewie. Redaktorem naczelnym jest Tomasz Mueller, zaś w skład zespołu redakcyjnego i współpracowników wchodzą Anna Mueller, Nina Kinitz, Machalina Domoń, Samanta Belling, Bartłomiej Garbaczewski, Marcin Kołpanowicz, Irmina Dobaniowska-Kutek oraz Damian Mueller.
Najnowszy numer liczy 110 stron. A co w nim?

Strona redakcyjna ("Na dobry początek") przypomina znaną maksymę Pabla Picassa: Malarz to człowiek, który maluje to, co sprzedaje. Artysta to człowiek, który sprzedaje to, co maluje.
Strony 6 - 13 zarezerwowano dla nowych wydarzeń artystycznych w Polsce i na świecie. To krótkie informacje, bogato ilustrowane: "Wspomnienie o Janie Chrząszczu" (zmarłym w lipcu tego roku), "Kompas Młodej Sztuki - 3 edycja", "Monografia twórczości Gustava Klimta", "Sztuka Cartiera w Madrycie", "Warhol i inne portrety angielskiej królowej", "Goya i hiszpa nscy artyści w British Museum", "Portrety ludzi i zwierząt Marty Julii Piórko".

Dalej znajdziemy materiały rozbudowane, ujmowane przeglądowo i problemowo, nieraz z zacięciem polemicznym.
W dziale "Sztuka w literze prawa" Barbara Brózda przedstawia tekst "Sofonisby trudna sztuka portretowania czyli przyjęcie utworu przez zamawiającego".
W dziale "Punkt widzenia" Marcin Kołpanowicz publikuje artykuł "Artysta, sztuka i pięćdziesiąt procent" (Rok temu rząd podpisał z Obywatelami Kultury "Pakt dla kultury", w którym zobowiązał się do przeznaczenia jednego procentu budżetu na cele kulturalne. Teraz sięga do kieszeni Obywateli Kultury, żeby zdobyć skądś ten jeden procent.)

Dział "Rynek sztuki" wypełnia rozmowa "Eksperci o rynku sztuki. Część 1". Nina Kinitz rozmawia z Maciejem Gajewskim - ekspertem rynku sztuki w Domu Aukcyjnym Abbey House S.A. ("Młodzi artyści w Polsce nie są doceniani. Firmy wystawiają ich prace na aukcjach z cenami wywoławczymi 100-150 zł. i pobierają od tej kwoty wysoką prowizję. Taka polityka pośrednikw to żerowanie na artystach [...]").
Dział "Wielcy artyści": o urodzonym 100 lat temu Stefanie Żechowskim - jednym z  nawybitniejszych (a jednocześnie niedocenianych) polskich twórców XX wieku. Autorem tekstu "Przybłęda z Mlecznej Drogi" jest M. Kołpanowicz.
Dział "Wywiady AiS" zawiera dwa materiały. Z Katarzyną Karpowicz rozmawia Samanta Belling ("Opowiedz mi o swoich snach, a powiem ci kim jesteś"). Rozmowa druga bierze na celownik polski street art. Mariusza Warasa przepytuje Michalina Domoń ("Architektura muralu").

W dziale "Artysta i inspiracje" "Obrazy utkane z niepamięci" N. Kinitz (o twórczości Maksymiliana Novaka-Zemplińskiego).
Również dział Krok po kroku" tyczy M. Novaka-Zemplińskiego (pięć etapów powstawania obrazu - od rysunkowego szkicu po ostateczną wersję olejną).
Kolejne strony poświęcone są malarstwu Anny Orłowskiej. Pisze N. Kinitz ("Iluzja ruchu"). I znów mamy "krok po kroku" - ukazane etapy portretowania (akryl na płótnie).

Następnych jedenaście stron wypełnia Janusz Lewandowski. "Twórczy sposób widzenia rzeczywistości" to długa rozmowa z artystą, przeprowadzona przez Irminę Dobaniowską-Kutek ("Będąc zanurzonym we wszechobecnej ikonosferze, twórca winien być jakimś szczególnym świadkiem rzeczywistości. Popularne porzekadło - artystą się nie jest, artystą się bywa - nie jesto do końca prawdziwe. Prawda życia codziennego i prawda sztuki mogą się czasem zbliżać, a nawet scalać. I tu codzienność może mieć jakąś poświatę. Następuje bowiem redukcja balastu rzeczywistości, którego nadmiar rozprasza i mąci intensywność widzenia bezpośredniego i wewnętrznego. To są moje zwierzenia wynikające z moich doświadczeń...").

Dział "Artysta i inspiracje" obejmuje też ostatnią prezentację tego numeru AiS. Tym razem artysta (architekt, rysownik, twórca komiksów, malarz, pisarz i pedagog) przedstawia sam siebie w tekście "Na styku sztuk". Piotr Zwierzchowski, bo o nim mowa, demonstruje także "krok po kroku" etapy powstawania akwarel.

Co jeszcze w bieżącym numerze kwartalnika?
Ciąg mniejszych objętościowo materiałów: "Wakacyjny Maraton Artystyczny Power of Art", "Street Art Doping 2012", "Polska w Bawarii", "Pałac Łochów - plener malarski", "Tomasz Sętowski w Sopockim Domu Aukcyjnym", "Ida Łotocka-Huelle w ZPAP w Gdańsku", "Jacek Lipowczan w Triadzie", ">Wariant 0< - wernisaż Agnieszki Prusak", "Michał Baca w Galerii Centrum".

Rzecz jasna cały numer przepleciony jest mnogością reprodukcji prac artystycznych oraz fotografii (z twórcami tychże prac w rolach głównych). Jest w czym rozsmakować się wizualnie.

(grudzień 2012)

----------------------------------------------------------------------------------------------




"Artysta i Sztuka" nr 6 - 2012

Ukazujący się od ubiegłego roku kwartalnik „Artysta i Sztuka” to bogato ilustrowany magazyn dla artystów, kolekcjonerów i miłośników malarstwa, rzeźby, rysunku i fotografii. Każdy numer zawiera około 120 str. artykułów, wywiadów z twórcami oraz najświeższych informacji ze świata sztuki. Właśnie ukazał się numer szósty, dostępny w sieci salonów prasowych Empik, a też w sklepie pod adresem http://www.artystaisztuka.pl/sklep.html
A co w najnowszym numerze?

Jak zapowiada redakcja AiS:
Kędziora, Owczarek, Maksjan, Żejmo, Rej, Lustyk. Artyści, jak co kwartał opowiadają nam o swojej twórczości i zdradzają tajniki warsztatu artystycznego. Jesteśmy też na najważniejszych wydarzeniach artystycznych. W numerze m.in. fotorelacja z wernisażu akwareli Güntera Grassa w Gdańskiej Galerii Miejskiej, a także relacja z wystawy Goyi i Delacroix w Barcelonie oraz finałowej wystawy pokonkursowej Artystyczna Podróż Hestii, w którym co roku nagradzani są młodzi i utalentowani artyści. Wspominamy też wielkich, którzy odeszli – w tym numerze obszerny artykuł o życiu i twórczości Luciana Freuda. Specjalnie dla nas, córka malarza, Jane Mc Adam Freud opowiada o swoich wspomnieniach związanych z ojcem. Ponieważ poszła w jego ślady, tylko u nas zobaczycie portret malarza, wykonany przez córkę artysty.

Wybrane materiały nieco bliżej:

PER ASPERA AD AUCTIO czyli instytucja aukcji na rynku sztuki
W latach 50. XX wieku wykształcił się w powojennej Europie trend inwestowania pieniędzy w obrazy impresjonistów oraz postimpresjonistów. Wyraz temu dała aukcja dzieł sztuki zorganizowana w 1958 roku przez londyński dom aukcyjny Sotheby’s. W trakcie postępowania licytacyjnego sprzedane zostały dzieła m.in. Cézanne`a, van Gogha, Renoira, czy Maneta. Londyński dom aukcyjny pozyskał również możliwość poprowadzenia sprzedaży z kolekcji zdetronizowanego króla Egiptu Faruka. (…)
Tekst: Barbara Brózda

AMBICJE DOGONIENIA
„To nie jest budynek, który gwałci nas formą” – stwierdziła Maria Anna (Masza) Potocka, dyrektor Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK w Krakowie. Pan prezydent Bronisław Komorowski podczas otwarcia MOCAK-u w maju 2011 roku zauważył:„Musimy skutecznie zabiegać o to, żeby Polska kojarzyła się z nowoczesną sztuką, żeby pokazała swoje ambicje dogonienia i konkurowania ze światem nowoczesności, także na obszarze sztuki i kultury”. Ambicje dogonienia? Czy to czasem nie nazbyt wygórowane ambicje? Fakt, że „obszar sztuki i kultury” jest grząski, zdradliwy, pełen sideł i wnyków, natknąć się tu można i na „pięciogłowego Światowida”, i na „armaty ukryte w krzakach”, i na „poetkę Wisławę Czymborską” (żeby wymienić najoryginalniejsze lapsusy naszej Głowy Państwa „w temacie kultura”), ale chyba nie o doganianie w polskiej sztuce chodzi. MOCAK wlecze się zresztą w ogonie światowego muzealnictwa – ale przecież pan prezydent zachęcał, żeby jedynie „pokazać” ambicje dogonienia, a nie faktycznie dogonić.

CZYM GWAŁCI MOCAK
Prezydent Krakowa, pan profesor Jacek Majchrowski, podczas tego samego otwarcia zauważył: „sam budynek MOCAK jest dziełem sztuki”. To słuszne spostrzeżenie. Istotnie, większość tego, co się w budynku MOCAK znajduje, trudno uznać za dzieło sztuki, więc za takowe uznać wypada sam budynek.
W jego wnętrzu największe wrażenie robi pustka. Wielka pusta przestrzeń. Bezludne hale. Gdzie jest sztuka? Gdzie jest publiczność? Może właśnie trwa zmiana ekspozycji? (…)
Tekst: Marcin Kołpanowicz

Podróż w poszukiwaniu inspiracji – rozstrzygnięcie konkursu Artystyczna Podróż Hestii
W tym roku zwycięzcami Artystycznej Podróży Hestii zostali Cyryl Polaczek, Michał Batorski i Daniel Cybulski. To już XXI edycja konkursu, który z roku na rok ewoluuje. Młodzi artyści walczą o stypendia w Nowym Jorku i Walencji oraz nagrody finansowe. Ci, którym się udało, wspominają, że było warto. (…)
Relacjonuje: Michalina Domoń

Lucian Freud. Artysta okrutny
Bez względu na to, co działo się w kolejnych dekadach jego życia
w świecie sztuki, pozostawał odporny na wpływy panujących tendencji. „Wolę brzydotę, jest bliżej krwiobiegu” – pisał poeta, Stanisław Grochowiak. Lucian Freud obrazami brzydoty zmieniłsposób myślenia o portrecie. Jego spojrzenie na człowieka, często określane jako okrutne, ma w sobie coś z mocy oczyszczenia. Tworzył portrety egzystencjalne. Tak jak on pragnąłdocierać w głąb swoich modeli, tak jego malarstwo w odbiorcach porusza to, co ukryte.

Pisze się o nim jako o malarzu „ciała w spoczynku”. Ale Lucian Freud był kimśznacznie więcej. Artystą mówiącym prawdę, piewcą nieuchronnego rozpadu, wyznawcąegzystencjalizmu. Mówił o swoich obrazach: „Moja twórczość jest czysto autobiograficzna. Dotyczy mnie i mojego otoczenia. Jest próbą zapisu. Pracuję z ludźmi, którzy mnie interesują,o których się troszczę, i o których myślę, w pomieszczeniach, w których mieszkam i które znam”. Choć sam uciekał od bycia twórcą zaklasyfikowanym, za najgorszą obrazę dla artysty uznawał nazwanie sztuki ponadczasową. Wnuk Zygmunta Freuda przyznawał, że nie zaczytywał się w dziełach swojego dziadka. Mimo, że urodził się ze znaczącym nazwiskiem, pociągała go „anarchistyczna idea pochodzenia z nikąd”. (…)
Tekst: Michalina Domoń

KOLOR PLAMA EMOCJE. Goya i Delacroix w Barcelonie
Goya i Delacroix spotkali się w stolicy Katalonii, a raczej spotkały się ich obrazy, za sprawądwu jednocześnie odbywających się w gmachu Forum La Caixa (czyt. la kaisza) wystaw. Bogatsza i bardziej reprezentatywna była – pokazywana wcześniej w Madrycie – wystawa Eugène Delacroix: zgromadzono 130 prac, wypożyczonych z Luwru i Museum d’Orsay w Paryżu, Uffizi we Florencji, National Gallery i British Museum w Londynie, Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku, Art Institute w Chicago, Musée des Beaux-Arts w Bordeaux i Montpellier oraz z kolekcji prywatnych. Prezentacja Goyi, powstała we współpracy z madryckim Prado, była mniej okazała; pokazano 27 obrazów olejnych oraz liczne grafiki i rysunki. (…)
Relacjonuje: Marcin Kołpanowicz

Wszystkie maści koni Bogusława Lustyka
Z malarstwem Bogusława Lustyka po raz pierwszy zetknęłam się kilka lat temu, jego piękne portrety koni urzekły mnie od razu, bo na tle wszystkich „koników na polu”czy tandetnych potyczek wojennych wyróżniały się znacząco. Cechowała je niezwykła wrażliwość w podejściu do koni, umiłowanie ich, co sprawiało, że obrazy czy rysunki były niezwykle autentyczne. W kwietniu tego roku miałam przyjemność uczestniczyć w wystawie w Galerii Lufcik w warszawskiej ZPAP gdzie ukazało mi się zupełnie nieznane oblicze artysty. „Inspiracje muzyczne i inne kolory koni„ to wystawa, o której trzeba powiedzieć, aby nie zniknęła gdzieś pomiędzy stosem nie wartych uwagi ekspozycji. Ta pokazała inne oblicze artysty, dotąd mi nieznane. To pozwoliło mi go odkryć jako artystę wszechstronnego i poszukującego. Bogusław Lustyk z jednej strony tak niezwykle konsekwentny w doborze tematów, ujął mnie sposobem ich ukazywania. Okazuje się, że w prawie pięćdziesięcioletniej karierze podejmując tematy muzyczne czy końskie nadal ich nie wyczerpał. (…)
Rozmawia: Samanta Belling

Historia balansująca nad głowami miast - rozmowa z rzeźbiarzem, Jerzym Kędziorą
Są miejsca na ziemi, w których patrząc w górę nie ujrzymy nieba. Nad nami roztoczy sięwidok balansującej postaci. To nie żadne odległe, niezbadane przestrzenie. Balansujące rzeźby Jerzego Kędziory można zobaczyć w Bydgoszczy, Sopocie, Częstochowie, Kamyku, pod Kielcami oraz w Berlinie i jego okolicach, kilku ośrodkach Niderlandów, pod Nowym Jorkiem, Norymbergą i innych jeszcze punktach w świecie. Twórca "Portretu Polaka czasów transformacji" opowiada nam o swojej pracy.

Michalina Domoń: Jak się zaczęła Pana przygoda z rzeźbą?
Jerzy Kędziora: Chciałem tworzyć. Bardziej skłaniałem się do projektowych prac plastycznych, rzeźba wykreowała się z nich później. Studiowałem ją dość lekko, zaliczeniowo. Pociągały mnie inne wyzwania studencko–artystowskiego żywota. Dyplom usadowił mnie jednak w sekcji rzeźby Związku Artystów i z niej otrzymywałem branżowe komunikaty. Z braku lepszych wyzwań spróbowałem szczęścia w konkursach rzeźbiarskich i ku swojemu sporemu zaskoczeniu, często kończyło się to dużymi sukcesami. Rzeźba zaczęła mnie wkręcać, usidlać.Teraz ja próbuję jej się rewanżować. (…)
Rozmawia: Michalina Domoń

Obrazy malowane sercem. Malarstwo Aleksandry Rej
„Jestem zbieraczem obrazów, ale nie tych namalowanych, lecz tych „zobaczonych” –zarejestrowanych w mojej głowie obrazów natury: pejzaży, roślin, wspomnień. Jestem zbieraczem wzruszeń, zachwytów i kształtów; kolekcjonuję obrazy natury, roślin, ludzi, przedmiotów oraz wspomnień. Mam ciągle więcej obrazów zebranych w pamięci, niż przeniesionych na płótno...”

Dla Aleksandry Rej niezwykle ważna jest szczerość przekazu, którą przesycone jest każde jej dzieło. Obrazy artystki są autentyczne i pomimo tego, że łatwo mogłaby ulec pokusie modnej dekoracyjności lub malować obrazy, które dobrze się sprzedają – nie czyni tego. Jak sama mówi, bohaterem jej obrazów jest „świat przefiltrowany przez umysł kobiety”, lecz zarazem pozbawiony przesadnej egzaltacji lub nadmiernej ckliwości. Malarka świadomie wybiera tematy, które są utożsamiane ze sztuką kobiecą i tym samymłamie stereotypy budując obrazy dojrzałe i pogłębione bardzo osobistym postrzeganiem otaczającej rzeczywistości. Oprócz cyklu „Zielnik” stworzyła liryczne dzieła z serii „Organika”oraz obrazy opatrzone wspólnym tytułem „Geometria”. Jej najnowszy cykl obrazów „All my loving” jest rodzajem albumu, w którym obrazy stanowią najcenniejsze kadry utrwalone przez wrażliwy umysł artystki. (…)
Tekst: Nina Kinitz

Jeździec apokalipsy. Kolaż cyfrowy Marcina Owczarka
To było moje natychmiastowe skojarzenie podczas pierwszego spotkania ze sztuką Marcina Owczarka: destrukcja, anihilacja, piekło na Ziemi. We wstępie przytoczyłem fragment Apokalipsy św. Jana, ponieważ wydał mi się dość trafny: abstrahując od kwestii religijnych, Marcin Owczarek urasta bowiem do rangi proroka naszych czasów. Ewidentnie „zjadł książeczkę”, o której wspomina św. Jan, a mówiąc wprost, odrzuciwszy metafory: czyta bardzo wiele, obserwuje rzeczywistość, wszystko to analizuje i nieodmiennie wychodzi mu,że człowiek, pomimo swego niebywałego intelektu, zmierza ku zagładzie. A Marcin nie chce przyglądać się temu bezczynnie. (…)
Tekst: Bartłomiej Garbaczewski

Niepoprawny hedonista. Malarstwo Dariusza Żejmo
(…) Malarstwo Dariusza Żejmo jest przykładem autentycznej radości tworzenia. Artysta jest nie tylko znakomitym obserwatorem, ale też
z niesłychaną swobodą porusza się w dowolnej konwencji malarskiej. W niektórych jego obrazach możemy dostrzec echa sztuki średniowiecznej i renesansowej, w innych ewidentne „ślady” impresjonizmu, a w jeszcze innych niesłychaną precyzję cechującą hiperrealizm. „Jestem realistą, oczywiście jak na artystę przystało - niepoprawnym. (…)
Tekst: Bartłomiej Garbaczewski

Malarskie fado Pauliny Maksjan
Naukowcy zgodnie twierdzą, że nic nie jest tak silnym nośnikiem emocji, jak muzyka. Ale czy malarstwo nie może być jak śpiew?
Na obrazach Pauliny Maksjan symbole przenikają sięz kolorami, uczuciami, muzyką, by nagle niespodziewanie ułożyć się w całość – partyturę emocji, która rozbrzmiewa odsłaniając kolejne tembry życia. (…)
Tekst: Michalina Domoń

(sierpień 2012)

----------------------------------------------------------------------------------------------




"Artysta i Sztuka" nr 1 - 2011

Na rynku prasowym ukazał się pierwszy numer nowego, bogato ilustrowanego magazynu dla artystów, kolekcjonerów i miłośników malarstwa "Artysta i Sztuka". Periodyk ma się ukazywać w rytmie kwartalnym, a dystrybucją zajmie się sieć salonów prasowych Empik w całym kraju, warszawska sieć kawiarni i salonów GLM, a także sklep funkcjonujący na stronie internetowej magazynu www.artystaisztuka.pl Każdy z numerów ma zawierać około 120 stron z artykułami, reprodukcjami prac, wywiadami oraz najświeższymi informacjami ze świata sztuki.

A oto redakcyjna autorekomendacja:
Na łamach kwartalnika „Artysta i Sztuka” przedstawiamy twórczość polskich malarzy, którzy specjalnie dla naszych czytelników objaśniają tajniki swojej pracy. Krok po kroku opisują sposób tworzenia i prezentują wykorzystywane narzędzia. Na stronach kwartalnika analizujemy też źródła artystycznych inspiracji, przybliżając czytelnikom fascynujący świat malarskich odczuć i doznań. Wiemy, że o sztuce nie można jedynie opowiadać – trzeba się nią delektować!
Każdy artykuł wzbogaciliśmy więc serią barwnych zdjęć, które pozwalają odkrywać różne oblicza artystycznego piękna. Malarstwo, grafika i fotografika cyfrowa to zaledwie kilka dziedzin sztuki, które prezentujemy na naszych łamach. W każdym numerze opisujemy najciekawsze kierunki artystyczne, zbiory kolekcjonerów oraz wywiady z ekspertami. „Artysta i Sztuka” to esencja wiedzy, źródło inspiracji i prawdziwa uczta dla zmysłów!

Co w pierwszym numerze? Zachęcali twórcy magazynu tuż przed debiutem prasowym:
Zabierzemy was w surrealistyczną podróż po sentymentalnych ogrodach Grzegorza Bialika. Pokażemy wam bajkowe stwory i roześmiane imbryczki z ilustracji Roberta Romanowicza. Razem z Ewą Kukowską wyjrzymy przez trójwymiarowe okna osadzone na styku dwóch światów. Wspólnie z Wojciechem Góreckim zmagać się będziemy z naturą w zimowym plenerze. A w chwili wytchnienia prześledzimy dwie odmienne wizje kobiet w twórczości Marka Fijałkowskiego i Jarosława Kubickiego. Porozmawiamy też z Martą Piórko o sztuce pop-realizmu i korzystaniu z fotografii podczas malowania obrazów, a także poznamy tajniki malowania złożonej struktury włosów i sierści zwierząt. Specjalnie dla was odwiedzimy pracownię Edwarda Szuttera, a artysta własnymi słowami opowie wam o wszystkich etapach tworzenia obrazu. A na koniec omówimy najważniejsze wydarzenia kulturalne i nowinki z rynku sztuki.

Na internetowej stronie pisma znajdziemy też zapowiedź drugiego numeru. Przewidziana jest w nim prezentacja twórczości koelejnych artystów. Będą to:
Joanna Sierko-Filipowska - malarstwo (www.joannasierko.pl)
Marcin Kołpanowicz - malarstwo (www.kolpanowicz.art.pl)
Jarosław Kukowski - malarstwo i instalacje (kukowski.pl)
Rafał Karcz - malarstwo (www.born-busse.de)
Zofia Błażko - malarstwo (www.zofiablazko.com)
Dariusz Kaleta - malarstwo (darek.kaleta.prv.pl)
Józef Stolorz - malarstwo (art.stolorz.com)
Michał Orłowski - malarstwo i rysunek (michalorlowski.pl)
Aleksandra Rej - malarstwo
Michał Staszczak - rzeźba (www.michalstaszczak.pl)

Niebawem też w witrynie www.artystaisztuka.pl zostanie utworzona podstrona "Artyści i Galeria".
W zakładce będą prezentowane najnowsze obrazy artystów współpracujących z kwartalnikiem, krótkie informacje na temat nowych projektów oraz ciekawe zdjęcia, które nie zostały wykorzystane w magazynie "Artysta i Sztuka".

Cóż, trzymamy kciuki za powodzenie ambitnego przedsięwzięcia. Wrażając jednocześnie nadzieję, iż nie będzie to kolejna efemeryda na prasowym rynku.

(maj 2011)