Tomasz Kowalczyk "Poza granicą perswazji", nakład własny, Lublin 2013, str. 72

Kategoria: port literacki Utworzono: czwartek, 16, maj 2013 Opublikowano: czwartek, 16, maj 2013 Drukuj E-mail

Tomasz Kowalczyk - (rocznik 1965) ur. w Płońsku, germanista, doktor historii (1997, Uniwersytet Stefana Wyszyńskiego w Warszawie), pracownik Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych w Radomiu. Związany z Lublinem od 1998 r. Swoje utwory poetyckie publikował w kilku antologiach, m. in. w Ogrodowych portretach (2009), Ogrodowych pejzażach (2010) i Ogrodowych fantazjach (2011) - których był współredaktorem i wydawcą. Debiutował tomikiem Myśli jak niedokończone pacierze w 2011 roku. Teraz ukazał się zbiór drugi autora: Poza granicą perswazji. I o nim trochę spostrzeżeń.

Liczący nieco ponad pół setki utworów tomik, dedykowany synowi poety - Kamilowi, poprzedza wstęp "Szczęście Hioba we wcieleniu Oskara Matzeratha", którego autorem jest Jarosław Trześniewski-Kwiecień.
Wywołany w tytule wstępu Oskar Matzerath (postać naczelna powieści Blaszany bębenek Güntera Grassa) pojawia się w zbiorze wierszy nieprzypadkowo. Oskar, jak pamiętamy, w wieku kilku lat przestał rosnąć. Była to "świadoma" decyzja bohatera Blaszanego bębenka, będąca przejawem sprzeciwu wobec zastanej rzeczywistości. Akurat tu, w omawianej książce, spełnia rolę określonego kulturowo kodu, który ma wymiar pozajednostkowy, rzec można - uniwersalny. Przede wszystkim w znaczeniu pozafizycznym, duchowym.

Dziecko, dziecięcość "skażona" niewymownością, chorobą trudną do ogarnięcia, bytem postrzeganym przez świat jako ułomny, chromy i trudny do zaakceptowania - w zbiorze Tomasza Kowalczyka ma znaczenie fundalmentalne. Podmiot liryczny usiłuje zmierzyć się z taką właśnie traumą. Widzimy to i z wolna zaczynamy rozpoznawać w trakcie lektury poetyckich strof. Jasnym się staje, iż osią zdarzeń jest konkretna postać: adresat dedykacji, syn poety - trapiony autyzmem.
w snach mówisz płynnie kilkoma językami/ bez zająknięcia recytujesz wiersze rodziców/ przebudzenie kładzie ci palce na ustach// widzę jak podejmujesz walkę z dźwiękami/ których nie da się zawiesić na pięciolinii// zanim ta muzyka wyskoczy w przestrzeń/ odepchniemy od siebie kilka martwych tonów - przeczytamy w utworze "Nauka mówienia".
Lub w wierszu "Drzwi antywłamaniowe nie przepuszczają pukania": w promieniu kilkuset kilometrów/ próżno szukać zwycięzcy/ najbliższy mieszka w państwie/ o nazwie tak egzotycznej jak twoja pomoc// próbowałem je odnaleźć na mapie/ bezskutecznie - dzipies za każdym razem/ prowadził na pustynię// z piasku nie wystawał ani kawałek drewna.

Co może być ratunkiem dla podobnych opresji? Dla niezrozumiałych wyroków losu, goryczy niespełnień, bólu i cierpienia? Poeta powiada: wiara. Oraz jej łaska. Nie wprost mówi, a przez niedomówienia, przymówienia i konteksty. Uważny odbiorca znajdzie w tych strofach niemało odwołań do wątków biblijnych, a też refleksji wczesnych chrześcijan.

Tyle, że pewność nigdy nie będzie nam dana. Powiada T. Kowalczyk w utworze "Proste wytłumaczenie na które nikt nie wpadł", pomieszczonym na ostatnich stronach tomiku:
od zarania ludzie czerpali obsesyjną przyjemność/ z wytyczania drogi do świetlanej przyszłości// patriarchowie dbali/ aby nieszczęścia nie chodziły po ludziach/ wszyscy znali instrukcję na pamięć/ chorowano wyłącznie na własne życzenie// jedno z pokoleń uległo złudzeniu/ że modlitwa rozpuściła się w genach// gdy coraz tańsze wino nie chciało gasić pragnienia/ a chleb czerstwiał mimo błogosławieństwa/ było już za późno// niebo jasne od sztucznego światła/ nie dostrzega drogi powrotnej// zamiast gwiazd po firmamencie spacerują karły/ daremnie próbując uciec od przeszłości.

Trzeba też wspomnieć o sposobie budowania strof. Darmo tu szukać banalnych utyskiwań czy "labidzenia". Dominuje wyważenie słów i powściągliwość w wyrażaniu emocji oraz myśli. Takie podejście do materii poetyckiej tylko potęguje efekt finalny. Bowiem przez to przesłania uzyskują wyrazistość i głębiej zapadają w pamięć.

Cóż, powiedzmy ma koniec. Stanowczo nie jest to zbiór dla poszukiwaczy wzruszeń powszechnych czy propozycji myślowo łatwych. Bowiem czytelnik otrzymuje od T. Kowalczyka porcję rozważań odwołujących się do wartości filozoficznych naszej egzystencji. Rzetelnie, bez sztuczek.

Poetycką rzecz dopełniają sugestywne grafiki Grzegorza Pawlaka - również autora projektu okładki. Metaforycznie nawiązujące do zawartości zbioru.

Tomasz Kowalczyk "Poza granicą perswazji", nakład własny, Lublin 2013, str. 72

Wanda Skalska

 

Przeczytaj też wiersze T. Kowalczyka w dziale "poezja" naszego portalu